-
Pobyty w Paryżu [2026]
W ciągu ostatnich dwóch miesięcy odbyłem kilka bardzo szybkich podróży do Paryża (czasami w ciągu jednego dnia tam i z powrotem z Lille) i przy okazji zwiedziłem kilka muzeów, wystaw i spotkałem się z dostawcami. Zaczynamy od okolic Boulevard de Bonne nouvelle. Poszłam tam, żeby kupić kilka materiałów krawieckich do szycia u Lafayette Saltiel. A przy okazji odwiedziłam Maison Sézane po raz pierwszy. To marka, której w ogóle nie lubię, bo ich fani ślepo podążają jak barany. Uznałam to miejsce za przepiękne, z wysokim sufitem, dużą przestrzenią do poruszania się, oglądania, robienia zdjęć. Nie wiem, czy zakupy są zadowalające, bo wydaje się, że każdy model jest tylko w jednym rozmiarze…
-
[Story time] Jak zostałem magistrem dzięki VAE (Walidacji Nabytych Kwalifikacji)?
Studiowałem informatykę: DUT (licencjat) ukończone w 2007 roku. Plan był taki, żeby kontynuować na magisterce, ale założyłem własną firmę i nigdy nie wróciłem na studia. Przez prawie 20 lat kariery zawodowej mój poziom wykształcenia nigdy mnie nie ograniczał. Działałem w nowej dziedzinie (webmarketing), większość osób to byli samoucy, nie istniały żadne akademickie kierunki. W 2025 roku postanowiłem przekwalifikować się do dziedziny cyberbezpieczeństwa, ukończyłem kurs, zdałem certyfikację i zacząłem szukać pracy. Szukanie pracy nigdy nie jest usłane różami, zwłaszcza w trakcie przekwalifikowania. Otrzymałem dziesiątki odmów z powodu „braku doświadczenia”, co było w pełni uzasadnione. Dostałem też odpowiedzi „zatrudniamy wyłącznie osoby z tytułem magistra”. To już mniej uzasadnione, a nawet trochę irytujące.…
-
Moje Ulubione Rzeczy w Tym Miesiącu – [Marzec 2026] – Rich Grandma Energy, Wyższe Ja, Tryb Przetrwania
Marzec przyniósł mnóstwo powrotów, słońca i nowych konceptów. Oto moje ulubione rzeczy tego miesiąca: Moja skórzana torba Zobacz ten post na Instagramie Post udostępniony przez Mehach (@mehachcom) Po półtora roku myślenia i prokrastynacji, moja torba w końcu ujrzała światło dzienne. Miałam dość robienia zakupów z materiałowymi torbami i wyznaczyłam sobie deadline, żeby uszyć torbę moich marzeń. Teraz strasznie bolą mnie palce, bo nigdy tyle nie szyłam ręcznie i z taką ilością warstw, ale efekt jest wart zachodu. Nie tylko ma wszystkie funkcje, które uwielbiam, ale jest też super wygodna. Właśnie zrozumiałam, dlaczego torby z takimi uchwytami mnie bolały, a moja nie boli: sekret tkwi w materiale użytym do wyściełania tych…
-
[recenzja] Książka „Rich Grandma Energy” autorstwa Shania Khan
Tytuł książki może wywołać uśmiech (Rich Grandma Energy: And the Death of the Girl Boss, link Amazon), ale książka jest przyjemna, krótka i łatwa w czytaniu, nawet po angielsku. Format jest bardzo amerykański, ale podoba mi się mentalność tej przedsiębiorczyni, założycielki agencji PR. Znalazłam ją, szukając marki jedwabnego peniuaru ahahha (nosi je cały czas). Oto oficjalna prezentacja książki, tłumaczę ją z angielskiego: Energia Bogatej Babci nie jest kwestią wieku ani pieniędzy. To kwestia pewności siebie. Przez dekady sprzedawano kobietom marzenie o girl bossie: pracuj ciężej, udawaj kompetencję, neutralizuj swoją kobiecość, a może w końcu potraktują cię poważnie. To marzenie obiecywało wolność. To, co przyniosło, to wyczerpanie, niewidzialność i wypalenie zawodowe.…
-
[Refleksja] #34 : Wewnętrzny spokój, jedyna wieczna waluta
Po raz kolejny proponuję Państwu zwięzłe tłumaczenie wietnamskiego tekstu, który uznałem za bardzo interesujący: Dwie siły mogą naprawdę odmienić los istoty ludzkiej: wdzięczność i skrucha. Można latami praktykować duchowość, zgłębiać niezliczone nauki, ale w gruncie rzeczy wszystko sprowadza się do tych dwóch filarów. Prawdziwa wdzięczność nie ogranicza się do chwil, gdy życie się do nas uśmiecha. Osiąga swoją najgłębszą pełnię właśnie tam, gdzie jest najtrudniejsza: w sercu przeciwności losu, gdy wszystko wydaje się sprzeczne z naszymi pragnieniami. To w tych chwilach dusza naprawdę się hartuje, świadomość się poszerza, a najtrwalsze zasługi się gromadzą. Być wdzięcznym w dobrobycie, każdy potrafi. Ale być wdzięcznym w trudnościach, to zupełnie inna alchemia. Tradycja mówi:…
-
Napiwki na rejsach: czy są obowiązkowe? Ile kosztują?
Cena rejsów, które można znaleźć w katalogach lub na stronach internetowych, jest często zaskakująco niska. Podane ceny nie obejmują: Napiwki na rejsach? Temat rzeka, który postaram się nieco uporządkować. Pierwszą rzeczą, którą należy wiedzieć, jest to, że większość statków wycieczkowych pływa pod „tanimi banderami”, to znaczy są zarejestrowane w krajach takich jak Liberia, Panama, Bahamy, … które mają bardzo korzystne środowisko prawne, zwłaszcza pod względem prawa pracy. To pozwala liniom wycieczkowym, mówiąc wprost, wykorzystywać wielu członków załogi (głównie Filipińczyków): długie godziny pracy i marne pensje. Do początkowej ceny rejsu firmy automatycznie dodają dzienną kwotę na napiwki, która uzupełnia niskie wynagrodzenie załogi. Kwota ta jest naliczana za osobę, a nie za…
-
Uzyskanie ESTA mimo podróży na Kubę po 2011 roku
Wybierając się na kilka miesięcy do Polinezji Francuskiej w celach zawodowych, skrupulatnie wypełniam wniosek o ESTA, spodziewając się przystanku w Stanach Zjednoczonych (przypomnienie: jest to niezbędne nawet w przypadku zwykłego tranzytu). Spanikowałem, gdy zobaczyłem następujące pytanie: „Have you traveled to, or been present in Cuba, Iran, Iraq, Libya, North Korea, Somalia, Sudan, Syria or Yemen on or after March 1, 2011?” Tak, dokładnie moja sytuacja (pobyt w 2017 r.), a nie pamiętałem, aby to pytanie pojawiało się podczas moich wcześniejszych wniosków. Niektórzy mogą być skuszeni, aby odpowiedzieć „Nie”, zachęceni brakiem pieczątki w paszporcie. To bardzo zły pomysł; USA mają niezliczone inne źródła danych. Wykrycie kłamstwa może Cię zdyskwalifikować z wjazdu…
-
Moje Hity na Ten Moment – [Luty 2026]: Laser BBL, Szycie Bielizny, Jedwabny Satyna
Luty obchodzi nowy rok księżycowy, życzę Wam, drogie czytelniczki i czytelnicy, szczęśliwego roku konia ! Rok 2026 jest doskonały na praktykowanie wu wei (taoistycznego niedziałania). Życzę Wam, abyście podążali za energiami Nieba i Ziemi i żyli z nimi w harmonii. Oto moje hity tego miesiąca: Wycinanki z papieru Ponieważ jednocześnie czytam kilka książek, zawsze brakuje mi zakładek. Dlatego regularnie je tworzę. Te papierowe domki powinnam była zrobić na Boże Narodzenie, ale lepiej późno niż wcale. Jeśli interesują Was te wycinanki, wzory i wskazówki są tutaj. Laser BBL na przebarwienia Ostatnio zauważyłam, że moja skóra pozostawiała wiele do życzenia: bardzo się napinała, a nawet moje dłonie były suche. Spanikowana umówiłam się…
-
[Refleksja] #33: Wyjście z trybu przetrwania
Ostatnio pewna osoba (z zagranicznym pochodzeniem) zwierzyła mi się, że nie potrafi cieszyć się swoimi sukcesami: ledwie osiągnie cel, czuje, że trzeba już przygotowywać kolejny. Jako imigrantka doskonale rozpoznaję takie zachowanie. Imigranci żyją w pewnego rodzaju permanentnej niestabilności, wystarczy zerwany kontrakt, choroba, zmiana prawa, brakujący dokument…, aby mieć wrażenie, że wraca się do punktu wyjścia. I nie sądzę, żeby to dotyczyło tylko imigrantów, ale to schemat, który często widuję. Pewna przyjaciółka, pozbawiona rodzicielskiej miłości, żyje od dzieciństwa w trybie „nie zasługuję na miłość”. Dla niej rzadkie oznaki aprobaty ze strony matki przychodziły tylko warunkowo (dobra ocena w szkole, zdobyty dyplom), nigdy bezwarunkowo. Jej samoocena jest tak krucha, że trudno jej…
-
[Refleksja] #32: Prywatność staje się dobrem luksusowym
Covid dodatkowo przyspiesza izolację ultrabogatych. Oto tłumaczenie tekstu, który znalazłem na Instagramie i który wydał mi się bardzo interesujący: To nawiązuje do ewolucji konsumenta luksusu, o której mówiłem ostatnio. Im bogatszy jesteś, tym bardziej możesz pożegnać się ze wspólną infrastrukturą, wspólną przestrzenią, wspólnym ryzykiem i wspólną rzeczywistością. Dziś izolacja stała się dobrem luksusowym: kontinuum schodzące w dół drabiny społecznej, gdzie każdy poziom kupuje nieco więcej oddzielenia od wspólnych przestrzeni. Na samej górze jest ucieczka geograficzna w dosłownym sensie. Prywatne wyspy, posiadłości w Nowej Zelandii (która stała się ulubionym schronieniem apokaliptycznym miliarderów technologicznych), itp. Atrakcyjność polega na całkowitej kontroli: prywatna ochrona, żadnych nieproszonych gości, żadnego publicznego dostępu, żadnych spotkań z kimś,…













