Réflexion
-
FIRE: co robić z życiem po wcześniejszej emeryturze? Jak uniknąć nudy
Na Reddicie pojawiło się kiedyś pytanie: Co robić z dniami, gdy się już osiągnie FIRE (niezależność finansową i wcześniejszą emeryturę)? Osoba, która je zadała, zbliżała się do celu, ale niepokoiła ją myśl: a jeśli w końcu umrze z nudów? Odpowiedzi szybko napłynęły. Wielu wspominało o swoich pasjach, projektach osobistych lub aktywnościach, których nigdy nie mieli czasu odkryć. Inni mówili o działalności w stowarzyszeniach, wolontariacie. A potem pojawiła się jedna szczególnie interesująca odpowiedź. Jej autor wspomniał o Benjaminie Franklinie. Po dorobieniu się majątku dzięki swojej drukarni i wycofaniu się z interesów po czterdziestce, Franklin mógłby spokojnie korzystać ze swojego bogactwa. Zamiast tego poświęcił dni nauce, wynalazkom, projektom obywatelskim i polityce, stając…
-
[Refleksja] #40: Dlaczego podniesienie progu ryzyka jest kluczem do wolności?
Przeczytałem niedawno artykuł Noah Hawleya w The Atlantic, w którym opowiadał o swoim udziale w prywatnym spotkaniu zorganizowanym przez Jeffa Bezosa w 2018 roku. Goście przylatywali odrzutowcami (opłaconymi przez Jeffa Bezosa), każde z ich dzieci było pod opieką niania (opłacanej przez Jeffa Bezosa), a w ich pokojach czekały luksusowe torby wypełnione drogimi produktami. Pisze: Im bardziej zbliżam się do świata bogactwa, tym lepiej rozumiem, że bycie naprawdę bogatym nie oznacza gromadzenia wystarczającej ilości pieniędzy, aby stać cię na superjachty, prywatne odrzutowce czy milion hektarów ziemi. To znaczy, że wszystko staje się praktycznie darmowe. Każde dobro można nabyć, ale niczego nie można stracić, ponieważ dla przyszłych bilionerów żadna strata nie mogłaby…
-
[Refleksja] #39: Lekcje zarządzania z epopei Trzech Królestw
Prawie 1800 lat temu Chiny rozpadały się na trzy królestwa. Tajwański filozof Ceng Shi qiang odczytał tę epopeję (skondensowaną w powieści Epopeja Trzech Królestw (link Amazon), jednym z 4 chińskich klasyków, przez pryzmat Yi Jing, Księgi Przemian oraz zarządzania. Całą książkę można czytać jako podręcznik strategii biznesowej, z jednym zastrzeżeniem: nigdy nie mówi o przedsiębiorstwach. Mówi o królestwach, generałach i przysięgach, ale mechanizmy, które opisuje, są dokładnie tymi, które tworzą lub niszczą organizację. Jego teza mieści się w jednym zdaniu: pod wzburzoną powierzchnią bitew i sojuszy niewidzialna ręka niestrudzenie pracuje nad zrównoważeniem świata. Ta ręka nie jest przeznaczeniem ani sumą ludzkich działań ułożonych jeden po drugim. To Tao samo w…
-
[Refleksja] #38: A jeśli naszym największym zagrożeniem jest ignorowanie sygnałów ostrzegawczych?
Ponad dwa tysiące lat temu, na starożytnych stronach Yi King, zapisano uniwersalną prawdę. Trzy zdania, by zrozumieć historię ludzkości: „Gdzie sługa zabija swego pana, gdzie syn zabija ojca, przyczyn nie szukać między rankiem a wieczorem jednego dnia. Jeśli rzeczy zaszły tak daleko, to dlatego, że przygotowywało się to bardzo stopniowo. Przyszło to stąd, że nie powstrzymano wystarczająco wcześnie tego, co należało powstrzymać.” (strona 439 żółtego wydania link Amazon, link Fnac). Nic wielkiego nie rodzi się nagle. Katastrofy, zdrady, kryzysy gospodarcze, upadek imperiów – wszystko zaczyna się od mikroskopijnych zaniedbań, które wybieramy ignorować. Prawo Stopniowej Akumulacji Yi King ilustruje tę myśl obrazem o niezwykłej prostocie: „Jeśli stąpasz po szronie, twardy lód jest…
-
[Refleksja] #37 : U źródeł Zazdrości
Niedawno uczestniczyłem w kursie filozofii online prowadzonym przez wietnamskiego filozofa. Po każdej sesji uczniowie mogą zadawać mu pytania. Niektórzy podążają za nim od lat i dobrze ich zna. Jeden z nich zabiera głos, aby opisać swoją sytuację: uważa się za kompetentnego. Nawet zbyt. Do tego stopnia, że jego mniej wydajni koledzy wtykają mu kije w szprychy, sabotują jego projekty i przypisują mu własne błędy. Odpowiedź filozofa zaskakuje wszystkich: twój poziom energetyczny nie jest wystarczająco wysoki. Po pierwsze, nie wznosisz się wystarczająco ponad swoich kolegów, aby uniknąć ich zazdrości. Po drugie, nie promieniujesz wystarczającą ilością pozytywnej energii, aby przyciągać do siebie sytuacje dobrobytu. Po trzecie: nie jesteś uważany za niezastąpionego w…
-
[Refleksja] #36: Dlaczego umykają nam okazje?
Obejrzałam ponownie serial BBC North & South niedawno i jedna scena szczególnie mnie uderzyła, do tego stopnia, że zainspirowała mnie do napisania tego artykułu. Nie ma jej w powieści, a jednak warto się przy niej zatrzymać, bo doskonale ilustruje, dlaczego okazje nam umykają. Powód #1: Bo myślimy, że wiemy, co inni mają nam do powiedzenia W serialu pan Bell otrzymał od panny Hale zadanie przekazania panu Thorntonowi kluczowej informacji. Ten jest w niej szaleńczo zakochany, ale przekonany, że ma ona zalotnika. Pan Bell ma mu wyjawić, że ów „zalotnik” (widziany w towarzystwie panny Hale) to tak naprawdę jej brat, którego istnienie jest utrzymywane w tajemnicy, ponieważ brytyjska marynarka uważa go…
-
[Refleksja] #35: Niezależność finansowa i Prawo Przyciągania
Zanim wyleciałem na Tahiti, zjadłem lunch z dwoma przyjaciółmi, którzy mają plan niezależności finansowej (FIRE), i długo rozmawialiśmy o strategiach FIRE osób, które znamy bliżej lub dalej, oraz o ich własnych. Nieruchomości – ulubiona strategia Francuzów Większość stawia na nieruchomości, aby generować dochód pasywny. Klasyczny schemat: kupno starych mieszkań wymagających generalnego remontu, niedaleko uniwersytetów, odnowienie ich przy kontrolowaniu kosztów, a następnie wynajem w formie kolokacji, aby osiągnąć rentowność co najmniej 4%. Inni preferują strefy turystyczne; niedrogie mieszkanie 30 minut od atrakcji i gotowe, na Airbnb. Miłość Francuzów do nieruchomości wynika z dwóch powodów: 1/ Przekonanie o bezpiecznej inwestycji, która tylko zyskuje na wartości (to fałsz) 2/ We Francji możliwość zaciągnięcia…
-
[Refleksja] #34 : Wewnętrzny spokój, jedyna wieczna waluta
Po raz kolejny proponuję Państwu zwięzłe tłumaczenie wietnamskiego tekstu, który uznałem za bardzo interesujący: Dwie siły mogą naprawdę odmienić los istoty ludzkiej: wdzięczność i skrucha. Można latami praktykować duchowość, zgłębiać niezliczone nauki, ale w gruncie rzeczy wszystko sprowadza się do tych dwóch filarów. Prawdziwa wdzięczność nie ogranicza się do chwil, gdy życie się do nas uśmiecha. Osiąga swoją najgłębszą pełnię właśnie tam, gdzie jest najtrudniejsza: w sercu przeciwności losu, gdy wszystko wydaje się sprzeczne z naszymi pragnieniami. To w tych chwilach dusza naprawdę się hartuje, świadomość się poszerza, a najtrwalsze zasługi się gromadzą. Być wdzięcznym w dobrobycie, każdy potrafi. Ale być wdzięcznym w trudnościach, to zupełnie inna alchemia. Tradycja mówi:…
-
[Refleksja] #33: Wyjście z trybu przetrwania
Ostatnio pewna osoba (z zagranicznym pochodzeniem) zwierzyła mi się, że nie potrafi cieszyć się swoimi sukcesami: ledwie osiągnie cel, czuje, że trzeba już przygotowywać kolejny. Jako imigrantka doskonale rozpoznaję takie zachowanie. Imigranci żyją w pewnego rodzaju permanentnej niestabilności, wystarczy zerwany kontrakt, choroba, zmiana prawa, brakujący dokument…, aby mieć wrażenie, że wraca się do punktu wyjścia. I nie sądzę, żeby to dotyczyło tylko imigrantów, ale to schemat, który często widuję. Pewna przyjaciółka, pozbawiona rodzicielskiej miłości, żyje od dzieciństwa w trybie „nie zasługuję na miłość”. Dla niej rzadkie oznaki aprobaty ze strony matki przychodziły tylko warunkowo (dobra ocena w szkole, zdobyty dyplom), nigdy bezwarunkowo. Jej samoocena jest tak krucha, że trudno jej…
-
[Refleksja] #32: Prywatność staje się dobrem luksusowym
Covid dodatkowo przyspiesza izolację ultrabogatych. Oto tłumaczenie tekstu, który znalazłem na Instagramie i który wydał mi się bardzo interesujący: To nawiązuje do ewolucji konsumenta luksusu, o której mówiłem ostatnio. Im bogatszy jesteś, tym bardziej możesz pożegnać się ze wspólną infrastrukturą, wspólną przestrzenią, wspólnym ryzykiem i wspólną rzeczywistością. Dziś izolacja stała się dobrem luksusowym: kontinuum schodzące w dół drabiny społecznej, gdzie każdy poziom kupuje nieco więcej oddzielenia od wspólnych przestrzeni. Na samej górze jest ucieczka geograficzna w dosłownym sensie. Prywatne wyspy, posiadłości w Nowej Zelandii (która stała się ulubionym schronieniem apokaliptycznym miliarderów technologicznych), itp. Atrakcyjność polega na całkowitej kontroli: prywatna ochrona, żadnych nieproszonych gości, żadnego publicznego dostępu, żadnych spotkań z kimś,…

















