Albanie,  Carnets de voyage,  Europe,  TDM

Powrót do Tirany (Albania) i test PCR na COVID-19

Z Vlorë, jedziemy autobusem za 500LEK/osoba do Tirany. Podróż trwa 2,5 godziny, chyba (spałam, więc nie mam rozeznania). Wysiadamy na Dworcu Południowym i taksówka zawozi nas do hotelu w centrum Tirany.

Nasze poprzednie noclegi w Tiranie były na obrzeżach, więc cieszymy się, że tym razem mamy hotel w samym centrum, bo możemy dotrzeć do większej liczby restauracji i poczuć więcej klimatu. Kawiarnie są zawsze pełne, a Albańczycy, trochę jak Turcy, uwielbiają spędzać godziny w kawiarni.

JB jest trochę zestresowany, bo musimy zrobić test PCR i musimy mieć wynik negatywny, żeby wrócić do Francji. Musimy też wydrukować nasze oświadczenie i uzasadnić ważny powód podróży. Powrót do Francji jest dość prosty: skoro jesteśmy Francuzami, mamy adres we Francji i wkrótce negatywny wynik testu PCR, to jest easy.

Podaliśmy adres naszego centrum testów PCR w Tiranie tutaj.

Pielęgniarka i dziewczyna w recepcji są bardzo, bardzo zadowolone, że mogą z nami rozmawiać po francusku. Jedna prowadzi prawdziwą rozmowę, a druga tylko kilka słów, ale widać, że są zachwycone widząc (a może znów widząc?) turystów w Albanii i słysząc tak piękny język ^^

Tuż pod naszym hotelem zauważamy dwie restauracje, które skopiowały/wkleiły identyfikację wizualną KFC i Starbucksa. Śmieszy nas to strasznie, chcieliśmy nawet spróbować ich kuchni, ale ten TFC sprzedaje kebab i falafel. Ich sala jest pełna dymu, więc nie, dziękujemy.

Za to znajdujemy uliczkę wewnątrz starej twierdzy, pełną modnych restauracji. Moje surowe krewetki marynowane w cytrynie (uwielbiam to, to albańska specjalność, którą muszę koniecznie spróbować przed wyjazdem z Albanii).

Tuż obok znajduje się najpiękniejszy meczet w całej Albanii. Ale w remoncie, więc nie ma możliwości zwiedzania, szkoda. To nam bardzo przypomina Stambule.

Wyniki są dostępne: oboje mamy negatywny wynik na COVID. Co za ulga! To nie jest niespodzianka, bo zawsze jesteśmy ostrożni, a przede wszystkim jesteśmy aspołeczni i nie rozmawiamy z nikim 😀

Tirana – Paryż

Z powodu godziny policyjnej jedziemy po południu na lotnisko (1000LEK taksówką). Jemy kolację i spędzamy noc w hotelu tuż naprzeciwko lotniska. Właściwie „noc” to za duże słowo, bo nasz lot jest o 4 rano. Ciężko! Pozbywamy się ostatnich LEK w sklepie z pamiątkami (otwartym). Myślę, że mają mało lotów i są przyzwyczajeni do obsługiwania podróżnych, którzy odlatują o 4 lub 6 rano.

W każdym razie salonik na lotnisku w Tiranie jest nadal otwarty i dzięki naszej karcie American Express Business i Priority Pass, możemy zjeść śniadanie za darmo.

Po raz pierwszy w życiu lecimy samolotem śmigłowym. Wysokość pod sufitem wynosi około 1,90 m. Nie mówię wam, jaki to hałas.

Siedzimy na wysokości śmigieł i mam bezpodstawną obawę, że śmigła się odczepią i przetną nas na pół 😀 okropne!

Czuć, że silnik musi włożyć dużo, dużo wysiłku, żeby działać prawidłowo.

Przesiadka w Belgrad (pierwszy raz tam jesteśmy) dozwolona, bo mamy negatywny wynik testu PCR, a potem drugi lot do CDG. Dają nam kilka obrzydliwych ciasteczek i butelkę wody, to wszystko.

Na CDG jesteśmy przerażeni, widząc, że indyjskie samoloty i indyjscy turyści wciąż tu radośnie lądują (i zgłaszają się do okienka „bez testu PCR”!), pomimo strasznej sytuacji tam. Organizacja jest dość chaotyczna i czuję, że będziemy przecierać oczy ze zdumienia, porównując to z naszym przylotem do Bangkoku za kilka tygodni.

Jeśli chodzi o nas, kontrola naszych testów PCR trwa pół sekundy. Po przylocie do Paryża izoluję się w pokoju hotelowym (i żywię się Uber Eats), podczas gdy JB od razu wraca do Tours do swojej mamy (i żywi się domowymi posiłkami). Nikt nie wchodzi do mojego pokoju, nawet pokojówka. Muszę zostawiać śmieci przed drzwiami, a oni kładą mi czystą pościel na stoliku naprzeciwko pokoju. Mój hotel nazywa się Rose Bourbon (link do Bookingu), bardzo przystępny cenowo (50€/noc) dzięki brakowi turystów. Łóżko jest wygodne, a łazienka wystarczająco duża. Jest nawet małe biurko do pracy. Jest tuż obok metra, Franprixu i Poczty.

JB i ja spotkamy się tydzień później na południu, u babci JB.

Przygotowujesz podróż do Albanii? Nasz partner Get Your Guide oferuje bilety wstępu i wycieczki z przewodnikiem francuskojęzycznym w bardzo rozsądnych cenach. Kliknij tutaj, aby zobaczyć ich ofertę i zarezerwować online.

Możliwość komentowania Powrót do Tirany (Albania) i test PCR na COVID-19 została wyłączona