Carnets de voyage
-
Moja wizyta w Muzeum Drukarstwa i Komunikacji Graficznej w Lyonie (Francja)
Na szczęście dla mnie, z powodu braku miejsca i stałego miejsca zamieszkania, moja bibliofilia ogranicza się do zaledwie kilku bardzo pięknych książek i wielu wizyt w muzeach i bibliotekach. Po odwiedzeniu muzeum Gutenberga w Moguncji, muzeum Plantina w Antwerpii, oto jestem w Lyonie, w muzeum drukarstwa i komunikacji graficznej. Mam nadzieję, że docenicie ten artykuł, bo zapłaciliśmy trzy nerki i dwie ręce za pokój w samym środku pucharu rugby, tylko po to, żebym miała czas zwiedzić to muzeum przed naszym powrotem do Paryża. Biorąc pod uwagę czas, jaki spędziłam w muzeum, nawet JB zauważa, że muzeum bardzo mi się podoba. Rzeczywiście, uzupełnia ono informacje, które przeczytałam w dwóch poprzednich muzeach.…
-
Kartka z podróży: 2 miesiące we Francji, sierpień – wrzesień 2023
Jeśli blog jest rzadziej aktualizowany niż kiedyś, to dlatego, że gdy podróżujemy, podróżujemy za dużo i nie mamy czasu na blogowanie, a gdy odpoczywamy, odpoczywamy za dużo i nie mamy ochoty blogować 😀 Będę potrzebować dużo czasu, żeby napisać brakujące kartki z podróży między kwietniem 2022 a lipcem 2023, ale spróbujemy, powoli. Sierpień 2023 W sierpniu, po objazdówce po Europie (z krótkim przystankiem w Turcji), wróciliśmy do Francji, żeby zaopiekować się kotem mojej siostry podczas jej wakacji. Jak zwykle, JB wynajmuje dla nas Fiata 500 w Leclerc, którego cena jest zawsze nie do pobicia jak na miesięczny wynajem Ponieważ od maja 2023 pracuję bardzo mało (jestem zwolenniczką ruchu FIRE i…
-
[recenzja] Warsztaty witrażu w Chartres (Francja): Szkło i ołów
Bardzo dawno temu, spędzając weekend w Chartres, przypadkiem spotkaliśmy na ulicy parę przyjaciół. Zapytaliśmy ich, co tam robią, i dowiedzieliśmy się, że mama przyjaciela robi warsztat witrażu w Chartres. Ta informacja została w mojej głowie na około dziesięć lat, ponieważ byłam pod ogromnym wrażeniem, dowiadując się, że są jeszcze ludzie, którzy robią to dla przyjemności i że są kursy, to całkowicie współgra z moją obsesją na punkcie gotyckich katedr. W maju 2023 roku wróciłam do Chartres (w trakcie pielgrzymki) i udałam się prosto do centrum witrażu, aby się zapytać i zapisać. W październiku, tuż po moim kursie introligatorstwa w Tours, oto jestem w Chartres na 5 intensywnych dni szkolenia, podczas…
-
Zwiedzanie Illiers-Combray śladami Marcela Prousta
Po moim szkolenie z introligatorstwa, pojechałam zwiedzić Illiers-Combray. Mogłabym je odwiedzić, gdy byłam w Chartres nieco wcześniej w tym roku, ale wtedy nie czytałam Prousta i Illiers-Combray dla mnie nie istniało. Illiers-Combray jest jedyną gminą, która została przemianowana na cześć fikcyjnego miejsca z powieści. W tej chwili dom „ciotki Leonii” jest w remoncie (do kwietnia 2024). To w tym domu, który należał do jego wuja Jules’a Amiota, młody Marcel Proust spędził kilka swoich świąt wielkanocnych w dzieciństwie, w latach 1877-1880. Dzięki wsparciu swoich członków i mecenasów SAMP otwiera ten dom dla publiczności, przekształcony w Muzeum Marcela Prousta – Dom Ciotki Leonii, gdzie organizowane są m.in. wystawy czasowe (na przykład, we współpracy…
-
Wizyta w papierni Richard de Bas w Ambert (Francja)
Dla kogoś, kto kocha majstrować przy papierze, to trochę dziwne, że nigdy nie odwiedziłem papierni. Podczas naszego pobytu w Rodan-Alpy odkryliśmy, że tradycyjna papiernia nadal istnieje w Ambert, godzinę drogi stamtąd. Myślałem, że trudno będzie ją zwiedzić, bo ktoś napisał w internecie, że lepiej zarezerwować, ale jak się okazało w sobotę we wrześniu, zwiedzanie odbywało się co 15 minut. Zarezerwowaliśmy i zapłaciliśmy online, ale mogliśmy po prostu przyjść i kupić bilety na miejscu. To miejsce było ulubionym dla papierni ze względu na dogodną lokalizację: niedaleko Lyonu i w pobliżu źródeł wody. Jednak tylko papiernia Richard de Bas nadal produkuje papier szmaciany. Już przy wejściu widać miniaturę narzędzi i próbkę papieru…
-
Wizyta w atelier Brochier Soieries w Lyonie: Jedwabne apaszki i druk na ramie
Znacie moją miłość do kwadratowych apaszek z jedwabnego twillu od Hermèsa. Jednak Hermès nie jest jedynym, kto opanował sztukę druku na ramie. W Lyonie można odwiedzić atelier firmy, która wciąż produkuje jedwabne apaszki metodą druku na płaskiej ramie, zwaną „lyońską”. Będąc w Lyonie, ledwo mamy czas, aby odwiedzić atelier, ponieważ Brochier Soieries ma też muzeum i kilka butików. Atelier wychodzi na wewnętrzny dziedziniec i bez wcześniejszej rezerwacji można wejść i obserwować, jak pracują rzemieślnicy. Nie ma biletów, odwiedzający dają, ile chcą. Mieliśmy prywatną wizytę, bo przyszliśmy dość wcześnie. Zaczynamy od „kuchni”, gdzie rzemieślnik wyjaśnia nam, jak produkuje swój tusz, aby był wystarczająco gęsty, ale nie za bardzo. Za pomocą precyzyjnych…
-
4 dni w Bułgarii: Sofia, Bansko i Płowdiw
Z Stambułu, w połowie lipca 2023, jedziemy nocnym pociągiem do Sofii (o którym JB pisał tutaj). Część 1: Dziennik podróżyCzęść 2: Praktyczne wskazówki Część 1: Dziennik podróży Spędziliśmy 2 tygodnie w Bułgarii, ale zwiedzaliśmy tylko przez 4 dni, resztę czasu pracowaliśmy, więc podam Wam szczegóły tylko naszych wizyt. To nasz pierwszy raz w Bułgarii. Dzień 1: Sofia Nasz hotel jest trochę na uboczu, więc musimy wziąć taksówkę. Niestety, licznik w taksówce jest oszukany i płacimy 2 razy więcej niż za tę samą trasę w drugą stronę. Ale nie dajemy się oszukać drugi raz, odkrywamy 2 aplikacje taksówkowe i odtąd już nas nie oszukują. Dla tych, którzy przylatują samolotem, wiedzcie, że…
-
Denpasar (Indonezja) – Dziennik podróży
Mówiłam wam w moim praktycznym przewodniku że z Denpasar trzeba wyjechać bardzo bardzo szybko. Możecie to zrobić na koniec pobytu (jedna noc w Denpasar jest zawsze zalecana, aby uniknąć ryzyka spóźnienia się na samolot – na Bali zawsze są duże korki). Zatrzymaliśmy się w Denpasar głównie po to, aby zostawić bagaże i zrobić wycieczkę w jedną stronę na wyspę Nusa Penida (zob. nasz dziennik podróży) obok. Nasz hotel jest tuż obok portu, ale JB i tak wybrał nam bardzo ładny hotel (ogromny, ale cichy): Prime Plaza Hotel Sanur – Bali (link do Bookingu, link Agoda, 75€). Tuż naprzeciwko naszego hotelu, w hotelu Griya Umalaba, bardzo miły pan wynajął nam tani…
-
Ubud Bali (Indonezja): Dziennik podróży
Jeśli długo zwlekałam z napisaniem tego artykułu, to dlatego, że naprawdę nie polubiłam Ubud. To nie ma nic wspólnego z tym miastem, jego krajobrazami, mieszkańcami… to po prostu całkowicie osobiste uczucie, związane z moją intuicją, moim niepokojem. Z perspektywy czasu zdaję sobie sprawę, że wręcz przeciwnie, Ubud jest miejscem wysoce duchowym, a jeśli nie czułam się dobrze, to dlatego, że coś tam sygnalizowało mi, żejesteśmy w niebezpieczeństwie. Codziennie miałam wrażenie, że grozi nam śmiertelne niebezpieczeństwo. Na początku myślałam, że to związane z wąskimi drogami w Ubud, że może mieć wypadek drogowy. Dlatego wyjechaliśmy wcześniej z Ubud i Bali. Tak naprawdę tydzień po naszym wyjeździe z Bali JB przeszedł pilną operację…
-
Nasza podróż pociągiem ze Stambułu (Turcja) do Sofii (Bułgaria)
Opowiadałam Wam w tym artykule jak kupić bilet na pociąg na trasie Stambuł – Sofia. Nie jest bowiem możliwa rezerwacja przez internet, trzeba udać się na dworzec. Pierwsza rada: zarezerwujcie sobie dużo zapasu czasu na dojazd do dworca początkowego (Halkalı). Znajduje się on 30 kilometrów od centrum Stambułu. A ponieważ pociąg odjeżdża o 20:00, to w tym czasie ruch uliczny w Stambule jest koszmarny. Celowo dzień wcześniej zatrzymaliśmy się w hotelu oddalonym tylko 15 minut jazdy samochodem od dworca. Ale podróż zajęła ponad 30 minut z powodu korków. Co więcej, omal nie znaleźliśmy wolnej taksówki! Wszystkie nasze próby zamówienia Ubera kończyły się niepowodzeniem. Na szczęście byliśmy w dużym hotelu, przy…








