Nasza podróż pociągiem ze Stambułu (Turcja) do Sofii (Bułgaria)
Opowiadałam Wam w tym artykule jak kupić bilet na pociąg na trasie Stambuł – Sofia. Nie jest bowiem możliwa rezerwacja przez internet, trzeba udać się na dworzec.
Pierwsza rada: zarezerwujcie sobie dużo zapasu czasu na dojazd do dworca początkowego (Halkalı). Znajduje się on 30 kilometrów od centrum Stambułu. A ponieważ pociąg odjeżdża o 20:00, to w tym czasie ruch uliczny w Stambule jest koszmarny. Celowo dzień wcześniej zatrzymaliśmy się w hotelu oddalonym tylko 15 minut jazdy samochodem od dworca. Ale podróż zajęła ponad 30 minut z powodu korków. Co więcej, omal nie znaleźliśmy wolnej taksówki! Wszystkie nasze próby zamówienia Ubera kończyły się niepowodzeniem. Na szczęście byliśmy w dużym hotelu, przy którym taksówki regularnie podjeżdżają, aby podwozić klientów. Zarezerwujcie sporo czasu, żeby się nie stresować!
Druga rada: zaopatrzcie się w jedzenie. Zobaczycie, że zapewnione jest absolutne minimum, ale nie wystarczy to na tak długą podróż. Planowaliśmy kupić prowiant na dworcu, ale ani jednego sklepu w promieniu 10 minut pieszo! Na szczęście znalazłam sprzedawczynię obwoźną, u której mogłam się zaopatrzyć.
Peron początkowy nie jest zbyt dobrze oznaczony (a właściwie wcale), nie bójcie się zapytać pracownika. W każdym razie powinniście dość łatwo rozpoznać swoich współpasażerów, którzy wyglądają o wiele bardziej na turystów niż pasażerowie pociągów lokalnych. Możecie też wypatrzyć wejście, przy którym znajduje się rentgen do kontroli bagażu (jak na lotnisku): to tam trzeba iść!

Tuż po kontroli bagażu jest kontrola biletów, a następnie można wejść na peron.
Będąc na peronie, ponownie pokażcie bilet kontrolerowi, który wskaże Wam Wasz wagon.


Odkrywamy nasz prywatny przedział i jesteśmy mile zaskoczeni: jest przestronnie i całkiem wygodnie! Jest kilka kategorii, ale wybraliśmy najbardziej luksusową, aby mieć spokój.
Tak to wygląda w trybie „siedzącym”.

Mamy do dyspozycji:
- Małą lodówkę z małym poczęstunkiem i odrobiną wody (za mało na całą podróż, a tak naprawdę nie będzie okazji, aby się zaopatrzyć, przygotujcie się wcześniej!),
- Stolik (możecie nawet pracować, jeśli trzeba!)
- Regulowaną klimatyzację
- Umywalkę
- Dwa komplety czystej pościeli i koce
Każdy wagon ma dwie toalety, czyste (przynajmniej na początku podróży). Toalety nie w stylu tureckim, dla tych, którzy pytają. Zabierzcie papier, jeśli trzeba, jest tylko jedna rolka i brak uzupełnień w trakcie podróży.
Jest nawet kabina prysznicowa, ale nie wydaje mi się, aby była do użytku.
Warto wiedzieć, że drzwi przedziału zamykają się na klucz, więc można spać spokojnie.


Po rozłożeniu łóżka piętrowego wygląda to tak (dolne łóżko nie jest rozłożone na tym zdjęciu).

Pociąg odjeżdża punktualnie, ale zatrzymuje się wielokrotnie.
Kierownik przedziału informuje nas, że przekroczenie granicy i związana z tym kontrola paszportowa nastąpi między 1:00 a 2:00 w nocy.
Ostatecznie było to o 3:00 nad ranem! Nie bójcie się spać, kierownik przedziału zapuka do drzwi, aby Was uprzedzić.
Musimy wysiąść, aby okazać paszporty tureckim funkcjonariuszom imigracyjnym. Wychodząc, dobrze zapamiętajcie, gdzie znajduje się Wasz wagon. Ponieważ nie są ponumerowane, nie jest to takie oczywiste i kilka osób miało trudności ze znalezieniem swojego przedziału. O 3:00 nad ranem wolisz robić co innego niż szukać swojego miejsca 😀 Po powrocie do pociągu funkcjonariusze przejdą wagon po wagonie, aby sprawdzić paszporty. Operacja trwa około godziny.
Pociąg rusza i zatrzymuje się kilka kilometrów dalej na kontrolę po stronie bułgarskiej. Tym razem nie trzeba wysiadać, funkcjonariusze odbierają nasze paszporty, a następnie zwracają je po zakończeniu kontroli. Operacja również trwa około godziny. Ale przynajmniej możecie leżeć w łóżku!
Łóżko jest wygodne, a długość ledwo wystarczająca na mój wzrost (185 cm). Jeśli jesteście wyżsi, będziecie musieli lekko ugiąć nogi.
W końcu docieramy do Sofii o 11:00, po 15 godzinach podróży i z 1,5-godzinnym opóźnieniem. Jesteśmy zmęczeni, ale to było wspaniałe doświadczenie!

