Carnets de voyage
-
Kanazawa: ceremonia herbaty i gejsze [Road trip po Japonii #6]
Kanazawa to ważny przystanek na naszej trasie. Dlatego zostajemy tu na 2 noce. Ten wpis z podróży jest częścią serii wpisów o naszym road tripie po Japonii. Jeśli przegapiliście poprzednie odcinki, oto linki: trasa, wpis #1, #2, #3, #4, #5 Część 1: Dziennik podróżyCzęść 2: Praktyczne wskazówki Część 1: Dziennik podróży Dzień 4 road tripu (ciąg dalszy) Opuszczamy wioski o strzechowych dachach i jedziemy bez zatrzymywania aż do Kanazawy. To miasto jest uważane za „mini-Kioto”, zachowało ślady samurajów i gejsz (w Kanazawie nazywanych geiko). Jest jeszcze zbyt wcześnie, aby zameldować się w hotelu, więc najpierw zatrzymujemy się w dzielnicy samurajów (Dzielnica Nagamachi). Mamy duże trudności ze znalezieniem parkingu i błędnie…
-
Ogimachi, Suganuma, Ainokura, Wioski kryte strzechą i Warsztat Papieru Washi [Road trip po Japonii #5]
Wyjeżdżamy z Takayamy o 8:00, bo czeka nas dziś intensywny plan zwiedzania. Musimy zdążyć zobaczyć wioski z domami krytymi strzechą, zanim po południu dotrzemy do Kanazawy. Te górskie wioski nie są łatwo dostępne, chociaż kursuje tam kilka autobusów. Większość ludzi dojeżdża tam samochodem lub zorganizowaną wycieczką. Nawet Lonely Planet uważa, że lepiej wynająć samochód. Posłuchaliśmy tych rad i wynajęliśmy auto na cały road trip, nie tylko na te górskie wioski. Ten wpis z podróży jest częścią serii wpisów o naszym road tripie po Japonii. Jeśli przegapiliście poprzednie odcinki, oto linki: trasa, wpis #1, #2, #3, #4 Część 1: Dziennik podróżyCzęść 2: Praktyczne wskazówki Część 1: Dziennik podróży Dzień 4 road…
-
Takayama i kwitnące wiśnie [Road trip po Japonii #4]
Budzimy się wcześnie, aby skorzystać z onsenu w naszym ryokan przed śniadaniem. Onsen jest otwarty tylko do 9:00, a śniadanie mamy zaplanowane na 8:30. Ten wpis z podróży jest częścią serii wpisów o naszym road tripie po Japonii. Jeśli przegapiliście poprzednie odcinki, oto linki: trasa, wpis #1, #2, #3 Część 1: Dziennik podróżyCzęść 2: Praktyczne wskazówki Część 1: Dziennik podróży Dzień 3 road tripu: Po kąpieli termalnej jesteśmy głodni. Śniadanie przychodzi w samą porę. Jak zwykle jest obfite i pełne lokalnych specjałów. Na środku znajduje się hoba miso, czyli miso (sfermentowana pasta sojowa) na liściu magnolii, grillowane. To jedna z regionalnych specjalności i to miso jest wyborne! Zazwyczaj jemy zupy…
-
Zamek Matsumoto, Kwitnące wiśnie, Farma Wasabi i Ryokan [Road trip po Japonii #3]
Obudziliśmy się dosyć późno, bo musieliśmy wymeldować się o 9:45. Nasz hotel w Matsumoto nie oferuje śniadania, ale jest duża sala, w której możemy bezpłatnie nalać sobie gorące napoje. Moi rodzice kupili też i przynieśli dużo ciast. Ten wpis z podróży jest częścią serii wpisów o naszym road tripie po Japonii. Jeśli przegapiliście poprzednie odcinki, oto linki: trasa, wpis #1, #2 Część 1: Dziennik podróżyCzęść 2: Praktyczne wskazówki Część 1: Dziennik podróży Dzień 2 road tripu Właścicielka hotelu pyta nas o nasz plan na dziś. Opowiadam jej o zamku Matsumoto. Ona poleca nam wzgórze pokryte kwitnącymi wiśniami, o którym w ogóle nie wiedziałam, 10 minut stąd. Zamek Matsumoto Ale najpierw…
-
Góra Fudżi samochodem [Road trip po Japonii #2]
Teraz, gdy moi rodzice dotarli już do Japonii, jesteśmy w komplecie i możemy rozpocząć road trip samochodem. Ten wpis z podróży jest częścią serii wpisów o naszym road tripie po Japonii. Jeśli przegapiliście poprzednie odcinki, oto linki: trasa, wpis #1 Część 1: Dziennik podróżyCzęść 2: Praktyczne wskazówki Część 1: Dziennik podróży Wypożyczenie samochodu Wyruszamy wcześnie rano, aby odebrać nasz samochód z Sixt. Na początku chcieliśmy część podróży odbyć pociągiem, a część samochodem, ale widząc rozsądne ceny wynajmu, stwierdziliśmy, że warto wszystko przejechać autem. Chcieliśmy wypożyczyć samochód w Sixt niedaleko stacji Tokyo (5 minut pieszo od naszego hotelu), ale są dwie stacje Tokyo i zarezerwowaliśmy samochód na złej stacji (40 minut…
-
3 dni w Tokio [Road trip po Japonii #1]
Mieliśmy lecieć z rodzicami do Turcji, ale terminy nie pasowały. Zamiast tego zaprosiliśmy ich do Japonii, tuż po hanami i przed japońskim Golden Week (wielkimi japońskimi wakacjami). Część 1: Dziennik podróżyCzęść 2: Praktyczne wskazówki Część 1: Dziennik podróży Musieliśmy lecieć do Japonii z Chile i podróż była bardzo długa: 8 godzin lotu między Santiago a Atlantą (USA), kilka godzin przesiadki, a potem 14 godzin lotu między Atlantą a Tokio. Na szczęście, wybierając miejsca z tyłu samolotu, każde z nas miało wolne miejsce obok, co uczyniło podróż znacznie bardziej znośną. Te długie godziny spędzone w samolocie pozwoliły mi obejrzeć wszystkie filmy, które przegapiłem w kinie. Delta to amerykańskie linie lotnicze, kontrowersyjne…
-
Powrót na Wyspę Wielkanocną w 2024 (Chile)
My pojechaliśmy na Wyspę Wielkanocną podczas naszego pierwszego tour du monde (rok przerwy), kilka dni przerwy między Tahiti a Santiago. Nigdy nie myśleliśmy, że uda nam się tam wrócić drugi raz, a jednak… w tym roku nadarzyła się okazja i aby maksymalnie z niej skorzystać, spędziliśmy tydzień na wyspie. Obecnie oficjalna nazwa Wyspy Wielkanocnej to Rapa Nui, a nie już „isla de pascua” czy „easter island”. Część 1: Dziennik podróżyCzęść 2: Praktyczne wskazówki Część 1: Dziennik podróży Środki przeciwko nadmiernej turystyce Mimo że wyspa leży na końcu świata (od 5 do 6 godzin lotu do najbliższego miejsca), ucierpiała z powodu nadmiernej turystyki w latach 2018-2019, a wraz z Covidem władze…
-
3 dni na pustyni południowego Lipez (Boliwia)
Mam w zwyczaju pisać wpisy „na gorąco”. W tym konkretnym przypadku piszę z trzymiesięcznym opóźnieniem. Ponieważ nie zapisałem nazwy każdego przystanku i mam pamięć znacznie gorszą niż Anh, ten wpis nie będzie zbyt dokładny. Przepraszam 😀 Kiedy jesteśmy w Uyuni, decyduję się w końcu zarezerwować wycieczkę 3 dni / 2 noce po południowym Lipez. Trochę się wahałem, bo Anh, ze względu na wrażliwość na wysokość, nie chce jechać na tę wycieczkę. Zostawiam ją więc w Uyuni na 3 dni. W Uyuni nie brakuje biur podróży, wszystkie oferują te same wycieczki, w podobnej cenie. Wybraliśmy takie, które miało dobre opinie w Google (Anh wypatrzyła ich samochód i powiedziała, że turyści w…
-
Cyfrowi Nomadzi: Miesiąc w Buenos Aires (Argentyna)
Po kilka dni odpoczynku w Salta, lecimy samolotem do Buenos Aires. Albo samolot, albo 30 godzin autobusem – chyba wybór jest prosty. Mogliśmy wybrać Salta lub Mendozę, ale bardzo polubiliśmy Buenos Aires, miasto dziwnie przypominające Paryż, więc chcieliśmy spędzić tam miesiąc. To wcale nie jest odpoczynek, JB i ja mamy dość pochłaniające projekty, które wymagają, żebyśmy się nie ruszali przez jakiś czas i byli podłączeni do światłowodu. Miasto jest ogromne, wzięliśmy autobus hop-on hop-off (30$/osobę) i przez korki zajęło nam wieczność pokonanie chociażby połowy trasy. Nigdy nie widziałam miasta, którego przystanki hop-on hop-off byłyby tak nieciekawe ahahah. To miasto do życia, a nie do zwiedzania. Główne atrakcje już odwiedziliśmy ostatnim…
-
Odpoczynek w Salta (Argentyna)
W końcu docieramy do Salta po długiej podróży autobusem z La Quiaca. Nie jesteśmy już w górach, jest bardzo, bardzo gorąco. Moglibyśmy mieć czas na zwiedzanie okolic Salty, ale JB uważa, że ostatnio za dużo się ruszamy i nie ma nic przeciwko kilku dniom odpoczynku przed lotem do Buenos Aires. W Salta są 2 hotele 5-gwiazdkowe i wybieramy Alejandro I, bo kosztuje dwa razy mniej niż ten drugi. Po nieporozumieniu myślimy, że mamy lepszą cenę płacąc gotówką, więc poszliśmy wypłacić plik banknotów w Western Union (JB wyjaśnia tutaj tę historię z kantorem w Argentynie). Najwyższy nominał w Argentynie to 1000 peso (mniej niż euro), więc wyobraźcie sobie, ile banknotów potrzeba,…











