Carnets de voyage
-
[2024] Powrót do Hanoi (Wietnam): Kurs kaletnictwa bis & Gastronomia
Po Osace jesteśmy w Hanoi, w Wietnamie. Moim rodzinnym mieście. Minęły 2 lata, odkąd nie byliśmy w Wietnamie i tym razem miasto nie zmieniło się zbytnio. Prawdopodobnie z powodu spowolnienia gospodarczego wiele osób ma trudności, traci pracę, próbuje przetrwać, czekając na lepsze czasy. Pierwsze dni spędzamy u moich rodziców i korzystamy z domowej kuchni mamy i taty (sajgonki, kurczak wiejski, makaron, côm, owoce…). Przed naszym przyjazdem złożyłam duże zamówienie na książki, które mój ojciec odebrał i cieszę się, że mam je wszystkie przy sobie, żeby móc je zeskanować lub przeczytać. To książki niedostępne w formie ebooka albo nie mogę czytać wersji ebook, bo treść jest zbyt trudna. Znalazłam potem sklep…
-
Podsumowanie naszej drugiej podróży do Japonii
Pierwszy raz postawiliśmy stopę w Japonii w 2018 roku. Kilka tygodni przed kwitnieniem wiśni. W tamtym roku wiśnie zakwitły dwa tygodnie wcześniej i mogliśmy się nimi w pełni cieszyć, ku naszemu wielkiemu i miłemu zaskoczeniu. Japonia to kraj o wysokich kosztach życia, ale jen (japońska waluta) gwałtownie traci na wartości. Korzystamy z okazji i wracamy tam w 2024 roku. Dzięki deprecjacji jena możemy pozwolić sobie na noclegi w hotelach zamiast szukać koniecznie airbnb. Jednak, aby zaoszczędzić trochę grosza, decydujemy się unikać okresu kwitnienia wiśni i jedziemy dwa tygodnie później, w połowie kwietnia 2024. I co za niespodzianka! Tuż przedtem była długa fala chłodów i wiśnie zakwitły z dwutygodniowym opóźnieniem w…
-
Kilka dni w Osace (Japonia)
Po Kioto, spędzamy kilka dni w Osace przed naszym pobytem w Wietnamie. Chciałbym wziąć specjalny pociąg (ten z mini japońskim ogrodem), ale niestety jest dostępny tylko w dni świąteczne i w weekendy. Staramy się jak najmniej przeszkadzać lokalnym mieszkańcom z naszymi walizkami, więc shinkansen pozostaje najlepszą opcją (zamiast zatłoczonego lokalnego pociągu). Gdy chce się wziąć dowolny shinkansen, wystarczy kupić bilet, wpisując stację docelową, i wsiąść do dowolnego shinkansenu, który zezwala na „miejsca bez rezerwacji”. Zazwyczaj wagony 1-2-3 są przeznaczone dla tych, którzy nie mają przypisanego miejsca. Po przyjeździe do Osaki jesteśmy bardzo zaskoczeni, widząc młodych ludzi palących gdziekolwiek na ulicy, mówiących bardzo głośno… tego rodzaju zachowania w ogóle nie tolerowane…
-
Golden Week w Kioto (Japonia) spędziliśmy
Po road trip, moi rodzice wracają do Wietnamu, a my jeszcze przez dziesięć dni cieszymy się Japonią (w Kansai). Jedziemy shinkansenem pierwszy raz z Tokio w kierunku Kioto. Kioto to dość drogie miasto, więc JB wybiera dla nas hotel na przedmieściach Kioto. Jesteśmy w samym środku Golden Week, tygodnia pełnego dni wolnych, kiedy cała Japonia wyjeżdża na wakacje. Nasz hotel w Kameoce ma wbudowane onsen, co bardzo cieszy JB, bo wystarczy zjechać 3 piętra, aby skorzystać z gorących i zimnych kąpieli oraz sauny. Jest nawet sala do czytania tuż po onsenie, żeby się zrelaksować, i restauracja. Dzięki temu możemy zostać w hotelu cały dzień, jeśli tylko mamy ochotę. Kioto cierpi…
-
Kupno wachlarza w Kioto (Japonia)
Aby łatwo odnaleźć się w Japonii i znaleźć swoje ulubione sklepy, wybierz eSIM Holafly ! Otrzymasz nielimitowane dane podczas pobytu, a dodatkowo korzystasz z opcji Always On : 1 GB/miesiąc danych zapasowych gratis, aby pozostać połączonym, cokolwiek się stanie. Obecną obsesją jest: wachlarz japoński. Na szczęście dla mojego portfela to kosztuje niewiele. Kupiłam mój wachlarz w specjalistycznym sklepie w Tokio i byłam bardzo zadowolona. Ale pomyślałam, że nie mogę ograniczyć się do jednego wachlarza. Ostatnim razem zgubiłam mój jedyny japoński wachlarz podczas upału w Stambule i cierpiałam za każdym razem, gdy było gorąco – potrzebuję przynajmniej jednego wachlarza zapasowego ! Otagowałam mnóstwo sklepów z wachlarzami w Kioto i odwiedziłam je…
-
Wziąć shinkansen między Tokio a Kioto
To nasz drugi pobyt w Japonii, ale ostatnim razem woleliśmy polecieć samolotem między Osaką a Tokio, bo było taniej. Tym razem musimy jechać do Kioto z Tokio, więc wybraliśmy shinkansen. Strona internetowa shinkansenu jest niezrozumiała, JB nawet nie może założyć konta, bo karta kredytowa nie przechodzi. Jednak w dużych miastach są automaty do kupowania biletów na shinkansen. Byliśmy w małym mieście, kiedy postanowiliśmy kupić bilet, więc po prostu kupiliśmy go w kasie. Zapytano nas „miejsca zarezerwowane czy nie” i odpowiedzieliśmy „miejsca zarezerwowane”, bo wyjeżdżamy dzień przed Golden Week i bardzo boimy się, że nie będzie miejsc. Ostatecznie może dobrze zrobiliśmy, bo nasz pociąg był oznaczony „reserved only”. No cóż, shinkansen…
-
Zakupy w Tokio (Japonia): Ozu Washi, wachlarze i Tsukiji Market
Mamy jeszcze jeden dzień w Tokio, zanim wyruszymy do Kansai. JB prowadził bez przerwy przez około dziesięć dni, więc rano robię moje małe wycieczki sama, a później spotykamy się na Tsukiji Outer Market. Część 1: Dziennik podróżyCzęść 2: Praktyczne wskazówki Część 1: Dziennik podróży Ozu Washi Zawsze bardzo interesowałam się japońskimi papierami i mimo mojego małego warsztatu washi kilka dni temu, odwiedzam jednak Ozu Washi, działający od 1653 roku. Ten sklep, specjalizujący się w washi (japońskim papierze), funkcjonuje dziś jako centrum kulturalne poświęcone washi, oferując wystawy i warsztaty kaligrafii oraz malowania tuszem. Washi, używany ze względu na swoją wyjątkową trwałość i półprzezroczystość, znajduje również nowoczesne zastosowania, takie jak skarpetki sportowe,…
-
Ashikaga Flower Park [Road trip po Japonii #9]
Filmy o Ashikaga Flower Park obejrzałam bardzo dawno temu i zawsze marzyłam, żeby się tam wybrać. Niestety, to dość daleko od Tokio (trochę jak góra Fuji). Nawet z pociągiem, który zatrzymuje się tuż przed wejściem do parku, perspektywa spędzenia 3 godzin w jedną i drugą stronę w transporcie nie bardzo mnie zachwyca. Dlatego bardzo się cieszę, że mogę tam pojechać samochodem. Ten wpis z podróży jest częścią serii wpisów o naszym road tripie po Japonii. Jeśli przegapiliście poprzednie odcinki, oto linki: trasa, wpis #1, #2, #3, #4, #5, #6, #7, #8 Część 1: Dziennik podróżyCzęść 2: Praktyczne wskazówki Część 1: Dziennik podróży Dzień 8 road tripu (ciąg dalszy) Moi rodzice…
-
Sanktuarium Haruna, Shorinzan Daruma-ji i talizmany Daruma [Road trip po Japonii #8]
Wszyscy wyjeżdżają Kusatsu z żalem. Nie tylko cała rodzina stała się wielkimi fanami miasteczek onsen, ale też zbliżamy się do końca road tripu. Trochę pada, ale jest nam bardzo przytulnie w samochodzie. Ruszamy! Ten wpis z podróży jest częścią serii wpisów o naszym road tripie po Japonii. Jeśli przegapiliście poprzednie odcinki, oto linki: trasa, wpis #1, #2, #3, #4, #5, #6, #7 Część 1: Dziennik podróżyCzęść 2: Praktyczne wskazówki Część 1: Dziennik podróży Dzień 8 road tripu Widzimy kwitnące wiśnie po raz ostatni i te wiśnie w pełnym rozkwicie przy ładnym moście w pełni zaspokajają naszą chęć uwiecznienia ich. Ponieważ opuszczamy góry, nie zobaczymy ich już więcej. Program jest dziś…
-
Kusatsu Onsen i park małp śnieżnych [Road trip po Japonii #7]
Wyruszamy bardzo wcześnie z Kanazawy do Kusatsu Onsen. Droga jest bardzo długa, dlatego robimy kilka przystanków po drodze, żeby JB mógł trochę odpocząć. Ten wpis z podróży jest częścią serii wpisów o naszym road tripie po Japonii. Jeśli przegapiliście poprzednie odcinki, oto linki: trasa, wpis #1, #2, #3, #4, #5, #6 Część 1: Dziennik podróżyCzęść 2: Praktyczne wskazówki Część 1: Dziennik podróży Dzień 6 road tripu: Odbieramy samochód po tym, jak zostawiliśmy go na parkingu na mniej niż 48 godzin. Parking, który wybrał JB, nie jest zbyt drogi – płacimy maksymalnie 1200 jenów za 24 godziny, czyli 2400 jenów łącznie, tylko gotówką (trzeba jednak mieć trochę drobnych w Japonii). Jeśli…






