Asie
-
Trousse de toilette / etui na wymiar ze skóry bydlęcej
Niedawno, widząc ogromną dziurę w mojej torbie z narzędziami (którą wszędzie ze sobą noszę, na wypadek jakiegoś projektu DIY), pomyślałam, że potrzebuję solidniejszego etui, które mogłabym wykorzystać nawet jako kosmetyczkę. Po długim namyśle mniej więcej wiem, jakie etui chcę. Proszę o informacje jednego z wietnamskich rzemieślników skórzanych, u którego zwykle zamawiam produkty na wymiar. Informuje mnie, co można zrobić, a czego nie. Skórę kupuję bezpośrednio od 3Q (wietnamskiego dostawcy), który wysyła skórę prosto do rzemieślnika. Na zewnątrz wybrałem skórę bydlęcą Gochoki od Rémy Carriat, francuskiego garbarza. To nubuk, o ziarnie zwanym „Tecno”, w kolorze „Smoke”. Mam dużo szczęścia, bo moja skóra jest dostępna w formacie „skrawków”, jest tylko 5 stóp…
-
Kupno wachlarza w Kioto (Japonia)
Aby łatwo odnaleźć się w Japonii i znaleźć swoje ulubione sklepy, wybierz eSIM Holafly ! Otrzymasz nielimitowane dane podczas pobytu, a dodatkowo korzystasz z opcji Always On : 1 GB/miesiąc danych zapasowych gratis, aby pozostać połączonym, cokolwiek się stanie. Obecną obsesją jest: wachlarz japoński. Na szczęście dla mojego portfela to kosztuje niewiele. Kupiłam mój wachlarz w specjalistycznym sklepie w Tokio i byłam bardzo zadowolona. Ale pomyślałam, że nie mogę ograniczyć się do jednego wachlarza. Ostatnim razem zgubiłam mój jedyny japoński wachlarz podczas upału w Stambule i cierpiałam za każdym razem, gdy było gorąco – potrzebuję przynajmniej jednego wachlarza zapasowego ! Otagowałam mnóstwo sklepów z wachlarzami w Kioto i odwiedziłam je…
-
Wziąć shinkansen między Tokio a Kioto
To nasz drugi pobyt w Japonii, ale ostatnim razem woleliśmy polecieć samolotem między Osaką a Tokio, bo było taniej. Tym razem musimy jechać do Kioto z Tokio, więc wybraliśmy shinkansen. Strona internetowa shinkansenu jest niezrozumiała, JB nawet nie może założyć konta, bo karta kredytowa nie przechodzi. Jednak w dużych miastach są automaty do kupowania biletów na shinkansen. Byliśmy w małym mieście, kiedy postanowiliśmy kupić bilet, więc po prostu kupiliśmy go w kasie. Zapytano nas „miejsca zarezerwowane czy nie” i odpowiedzieliśmy „miejsca zarezerwowane”, bo wyjeżdżamy dzień przed Golden Week i bardzo boimy się, że nie będzie miejsc. Ostatecznie może dobrze zrobiliśmy, bo nasz pociąg był oznaczony „reserved only”. No cóż, shinkansen…
-
Zakupy w Tokio (Japonia): Ozu Washi, wachlarze i Tsukiji Market
Mamy jeszcze jeden dzień w Tokio, zanim wyruszymy do Kansai. JB prowadził bez przerwy przez około dziesięć dni, więc rano robię moje małe wycieczki sama, a później spotykamy się na Tsukiji Outer Market. Część 1: Dziennik podróżyCzęść 2: Praktyczne wskazówki Część 1: Dziennik podróży Ozu Washi Zawsze bardzo interesowałam się japońskimi papierami i mimo mojego małego warsztatu washi kilka dni temu, odwiedzam jednak Ozu Washi, działający od 1653 roku. Ten sklep, specjalizujący się w washi (japońskim papierze), funkcjonuje dziś jako centrum kulturalne poświęcone washi, oferując wystawy i warsztaty kaligrafii oraz malowania tuszem. Washi, używany ze względu na swoją wyjątkową trwałość i półprzezroczystość, znajduje również nowoczesne zastosowania, takie jak skarpetki sportowe,…
-
Ashikaga Flower Park [Road trip po Japonii #9]
Filmy o Ashikaga Flower Park obejrzałam bardzo dawno temu i zawsze marzyłam, żeby się tam wybrać. Niestety, to dość daleko od Tokio (trochę jak góra Fuji). Nawet z pociągiem, który zatrzymuje się tuż przed wejściem do parku, perspektywa spędzenia 3 godzin w jedną i drugą stronę w transporcie nie bardzo mnie zachwyca. Dlatego bardzo się cieszę, że mogę tam pojechać samochodem. Ten wpis z podróży jest częścią serii wpisów o naszym road tripie po Japonii. Jeśli przegapiliście poprzednie odcinki, oto linki: trasa, wpis #1, #2, #3, #4, #5, #6, #7, #8 Część 1: Dziennik podróżyCzęść 2: Praktyczne wskazówki Część 1: Dziennik podróży Dzień 8 road tripu (ciąg dalszy) Moi rodzice…
-
Sanktuarium Haruna, Shorinzan Daruma-ji i talizmany Daruma [Road trip po Japonii #8]
Wszyscy wyjeżdżają Kusatsu z żalem. Nie tylko cała rodzina stała się wielkimi fanami miasteczek onsen, ale też zbliżamy się do końca road tripu. Trochę pada, ale jest nam bardzo przytulnie w samochodzie. Ruszamy! Ten wpis z podróży jest częścią serii wpisów o naszym road tripie po Japonii. Jeśli przegapiliście poprzednie odcinki, oto linki: trasa, wpis #1, #2, #3, #4, #5, #6, #7 Część 1: Dziennik podróżyCzęść 2: Praktyczne wskazówki Część 1: Dziennik podróży Dzień 8 road tripu Widzimy kwitnące wiśnie po raz ostatni i te wiśnie w pełnym rozkwicie przy ładnym moście w pełni zaspokajają naszą chęć uwiecznienia ich. Ponieważ opuszczamy góry, nie zobaczymy ich już więcej. Program jest dziś…
-
Kusatsu Onsen i park małp śnieżnych [Road trip po Japonii #7]
Wyruszamy bardzo wcześnie z Kanazawy do Kusatsu Onsen. Droga jest bardzo długa, dlatego robimy kilka przystanków po drodze, żeby JB mógł trochę odpocząć. Ten wpis z podróży jest częścią serii wpisów o naszym road tripie po Japonii. Jeśli przegapiliście poprzednie odcinki, oto linki: trasa, wpis #1, #2, #3, #4, #5, #6 Część 1: Dziennik podróżyCzęść 2: Praktyczne wskazówki Część 1: Dziennik podróży Dzień 6 road tripu: Odbieramy samochód po tym, jak zostawiliśmy go na parkingu na mniej niż 48 godzin. Parking, który wybrał JB, nie jest zbyt drogi – płacimy maksymalnie 1200 jenów za 24 godziny, czyli 2400 jenów łącznie, tylko gotówką (trzeba jednak mieć trochę drobnych w Japonii). Jeśli…
-
Kanazawa: ceremonia herbaty i gejsze [Road trip po Japonii #6]
Kanazawa to ważny przystanek na naszej trasie. Dlatego zostajemy tu na 2 noce. Ten wpis z podróży jest częścią serii wpisów o naszym road tripie po Japonii. Jeśli przegapiliście poprzednie odcinki, oto linki: trasa, wpis #1, #2, #3, #4, #5 Część 1: Dziennik podróżyCzęść 2: Praktyczne wskazówki Część 1: Dziennik podróży Dzień 4 road tripu (ciąg dalszy) Opuszczamy wioski o strzechowych dachach i jedziemy bez zatrzymywania aż do Kanazawy. To miasto jest uważane za „mini-Kioto”, zachowało ślady samurajów i gejsz (w Kanazawie nazywanych geiko). Jest jeszcze zbyt wcześnie, aby zameldować się w hotelu, więc najpierw zatrzymujemy się w dzielnicy samurajów (Dzielnica Nagamachi). Mamy duże trudności ze znalezieniem parkingu i błędnie…
-
Ogimachi, Suganuma, Ainokura, Wioski kryte strzechą i Warsztat Papieru Washi [Road trip po Japonii #5]
Wyjeżdżamy z Takayamy o 8:00, bo czeka nas dziś intensywny plan zwiedzania. Musimy zdążyć zobaczyć wioski z domami krytymi strzechą, zanim po południu dotrzemy do Kanazawy. Te górskie wioski nie są łatwo dostępne, chociaż kursuje tam kilka autobusów. Większość ludzi dojeżdża tam samochodem lub zorganizowaną wycieczką. Nawet Lonely Planet uważa, że lepiej wynająć samochód. Posłuchaliśmy tych rad i wynajęliśmy auto na cały road trip, nie tylko na te górskie wioski. Ten wpis z podróży jest częścią serii wpisów o naszym road tripie po Japonii. Jeśli przegapiliście poprzednie odcinki, oto linki: trasa, wpis #1, #2, #3, #4 Część 1: Dziennik podróżyCzęść 2: Praktyczne wskazówki Część 1: Dziennik podróży Dzień 4 road…
-
Takayama i kwitnące wiśnie [Road trip po Japonii #4]
Budzimy się wcześnie, aby skorzystać z onsenu w naszym ryokan przed śniadaniem. Onsen jest otwarty tylko do 9:00, a śniadanie mamy zaplanowane na 8:30. Ten wpis z podróży jest częścią serii wpisów o naszym road tripie po Japonii. Jeśli przegapiliście poprzednie odcinki, oto linki: trasa, wpis #1, #2, #3 Część 1: Dziennik podróżyCzęść 2: Praktyczne wskazówki Część 1: Dziennik podróży Dzień 3 road tripu: Po kąpieli termalnej jesteśmy głodni. Śniadanie przychodzi w samą porę. Jak zwykle jest obfite i pełne lokalnych specjałów. Na środku znajduje się hoba miso, czyli miso (sfermentowana pasta sojowa) na liściu magnolii, grillowane. To jedna z regionalnych specjalności i to miso jest wyborne! Zazwyczaj jemy zupy…














