Asie,  Carnets de voyage,  TDM,  Thailande

Test i opinia: Bangkok Hospital na Koh Phangan (Tajlandia)

Kilka dni temu nie czułam się zbyt dobrze, a ból nie dawał mi spać. Oglądałam serial prawie całą noc, żeby zapomnieć o dolegliwości.

Zdecydowaliśmy z JB, że wstaniemy jak najwcześniej i udamy się do Bangkok Hospital, prywatnego szpitala z oddziałami w całej Tajlandii. Polecono nam ten szpital, ponieważ mieli też inny na Koh Samui. W nagłych przypadkach Bangkok Hospital ma nawet łódź motorową , aby przewieźć pacjentów do większego Bangkok Hospital Koh Samui.

To drugi raz, gdy „testuję” tajski system opieki zdrowotnej. Za pierwszym razem było to podczas zatrucia pokarmowego w Krabi 5-6 lat temu.

Jesteśmy jedynymi osobami w szpitalu. Jest dopiero 8 rano. Pielęgniarka zadaje mi pytania o objawy i decyduje o wykonaniu testu. 20 minut później mówią mi, że próbka jest zanieczyszczona i trzeba zrobić drugą. 20 minut później mamy wyniki testu i zostaję zaproszona do „emergency room”. Każdy pacjent jest umieszczony w kącie zasłoniętym firanami, a ja kładę się na łóżku, otoczona lekarzem i pielęgniarką.

Uważam, że opieka jest naprawdę imponująca. Wszyscy mówią po angielsku, a nawet wyniki są po angielsku.

Lekarz pokazuje mi wyniki i wyjaśnia linia po linii, co znaleźli / czego nie znaleźli. Wyjaśnia mi, że test jest uważany za wiarygodny, ponieważ zmierzyli taki a taki wskaźnik, który mieści się w normie, więc można powiedzieć, że mam tę chorobę. To bardzo profesjonalne i dobrze wyjaśnione, lubię, gdy nie traktują pacjentów jak idiotów.

Następnie wykonują mi drugi test i czekam na wyniki w poczekalni. Znów mnie wzywają, aby wyjaśnić wyniki drugiego testu oraz zalecenia lekarza, jak przyjmować leki.

Płacę za wszystko przy kasie: konsultację, leki… kartą bankową. Objawy, diagnoza, zalecenia… są znów napisane czarno na białym, co ułatwia moje roszczenia w moim międzynarodowym ubezpieczeniu.

Przyjrzałam się szczegółowo kwotom i naliczają absolutnie wszystko, nawet użyte rękawiczki czy pipetę. Ale to wciąż bardzo rozsądna kwota dla obcokrajowców. 5200 bahtów, przy czym miałam „zniżkę” 10%, nie wiadomo dlaczego.

Leki są pakowane indywidualnie z moim imieniem, na jaką chorobę, ile brać dziennie. Nie można się pomylić. A przede wszystkim kupuje się tylko potrzebną ilość, nie ma marnowania.

Pełne wyzdrowienie zajmie mi tydzień lub dwa, ale dobra wiadomość jest taka, że to jest uleczalne i to dobrze się leczy.

Dziękuję za Wasze wiadomości na Instagramie, nie martwcie się o mnie.

Jednak to, że tak zachorowałam, wyraźnie pokazuje spadek odporności i wcale nie jestem z tego zadowolona!

Przyjechaliśmy o 8:00, o 9:40 wychodzimy z wynikami dwóch testów i lekami. Szczerze, gdybym była we Francji, czekałabym godzinami na izbie przyjęć, albo cały proces zająłby mi 2 wizyty u lekarza, wizytę w laboratorium i może 24 godziny, zanim dostałabym właściwe leki. W tym konkretnym przypadku jestem zachwycona, że zostałam szybko potraktowana w Tajlandii, na małej wyspie na końcu świata.

Więc wzięłam sobie dzień wolny i poszłam dojść do siebie w uroczym café Tomorrow. Jedzenie jest bardzo różnorodne, a widok jest niesamowity!

Planujesz podróż do Tajlandii? Nasz partner Get Your Guide oferuje bilety wstępu i wycieczki z przewodnikiem francuskojęzycznym w bardzo rozsądnych cenach. Kliknij tutaj, aby zobaczyć ich ofertę i zarezerwować online.

Możliwość komentowania Test i opinia: Bangkok Hospital na Koh Phangan (Tajlandia) została wyłączona