Na południe od Lamai, Koh Samui (Tajlandia): Dwoje cyfrowych nomadów po czterdziestce
Jak wiecie, po dwóch tygodniach kwarantanny w Bangkoku, wzięliśmy pierwszy samolot, aby dostać się na Koh Samui, jedną z rajskich wysp w Zatoce Tajlandzkiej. Odwiedziliśmy Koh Tao i Koh Phangan podczas naszej pierwszej podróży dookoła świata, ale starannie unikaliśmy Koh Samui (zbyt turystycznej), dopóki Covid nie opróżnił wyspy z jej zwykłego tłumu.
Część 1: Dziennik podróży
Część 2: Praktyczne wskazówki
Część 1: Dziennik podróży
Cieszę się, że znalazłam chwilę, aby napisać ten pamiętnik z podróży. JB i ja toniemy w pracy i przechodzimy w tryb „pad thai, praca, sen” lub „potrzebujemy asysty”, to znaczy jesteśmy w takim biegu, że jeśli możemy mieć dostarczone posiłki, albo restaurację, która serwuje szybko i dobrze, to jest wszystko, czego pragniemy.
Na szczęście hotel, który JB wybrał dla nas, jest świetny i spełnia kryterium „zajmą się nami”. Pokażę wam kilka zdjęć apartamentu, który ma około 120m² za 35€/noc (ceny Covid): Shasa Resort, link do Bookingu, link Agoda
Hotel jest trochę oddalony (prawie na południowym krańcu wyspy Koh Samui). Kiedy tu przyjechaliśmy (to nasz pierwszy raz na Koh Samui), shuttle jechał prosto przez 45 minut i zastanawialiśmy się, co nas ugryzło, że wybraliśmy tak odległy hotel. Ale ostatecznie to był bardzo dobry wybór. JB ma ogromne biurko. Ja mam swoje biurko w sypialni i ogromną łazienkę w stylu marokańskim.
Ograniczenia Covid… czy nie
Skaczemy z radości na widok 3 basenów hotelu, w tym 2 z przelewem… dopóki recepcjonistka nie oznajmia nam, że baseny i siłownia, oraz wszystkie usługi spa i masaże są zamknięte w tym momencie z powodu Covid.
Ale mówiłam wam, że mam dużo szczęścia i przeczucie, że będzie dobrze, bo od tygodni nie ma żadnych przypadków Covid na wyspie. Zaledwie tydzień po naszym przyjeździe ten zakaz został zniesiony. Jupi!
Mogliśmy radośnie pływać w tych basenach, sami. Bo nie ma już turystów, wcale!
Plaża
Plaża naprzeciwko hotelu nie jest świetna, to raczej błoto, dużo martwych koralowców, i jest bardzo głęboko. Woda nie jest przejrzysta, więc mimo potencjału, JB nie może nurkować z rurką. Tak więc ludzie spędzający tu pobyt korzystają głównie z basenów, ogromnych pokoi hotelowych… ale do kąpieli trzeba będzie wynająć skuter.

Nie bójcie się, hotel zajmie się wszystkim. Dzwonią do wypożyczalni skuterów dla nas (200 bahtów/dzień, nawet nie trzeba zostawiać paszportu jako zabezpieczenia). Pewnego dnia odkryliśmy, że przednia opona była przebita, mechanik przyjechał 20 minut później i za 150 bahtów naprawił wszystko, podczas gdy my byliśmy w pokoju. Jak wam mówię, jesteśmy zaopiekowani… nawet palcem nie kiwniemy.
Z powodu późnych telefonów z klientami z powodu różnicy czasu, zamawiamy kolację co wieczór do pokoju. Z powodu Covid restauracja hotelowa zamyka się o 16:00, więc dania przyjeżdżają o 16:00, ale w pokoju jest mikrofalówka, więc korzystamy bez problemu. Wyjechaliśmy z tego hotelu z 4000 bahtów (105€) za room service w 2 tygodnie. Oops. Pokój/apartament jest też wyposażony w pralkę, super praktyczne!
Problem z tajskimi wyspami jest taki, że pływy sprawiają, że plaża jest rajska albo nie… więc trzeba się naprawdę zorientować przed przyjazdem, bo są plaże, gdzie woda nie sięga nawet 20cm głębokości na 2 km! ale które wyglądają bardzo ładnie na zdjęciach.
Przepiękna plaża w pobliżu nazywa się Lamai. Widząc stan plaży przed naszym hotelem, chcieliśmy upewnić się co do naszej decyzji, udając się do Lamai i sprawdzić rajski charakter tej plaży i nie zawiedliśmy się.

Nasze ulubione restauracje
Bardzo lubimy restaurację naszego hotelu Shasa Resort. Oferują typowe dania, jak i te nieco bardziej wyszukane czy europejskie. Oczywiście moim ulubionym daniem pozostaje pikantny szklany makaron z owocami morza. Z powodu Covid obniżyli ceny dań o połowę, ku naszej wielkiej radości.

Jak na zawołanie, mój radar na francuskie jedzenie się włącza i trafiamy prosto do Baobab, jednej z francuskich restauracji z tartarem z tuńczyka, który powala! Kelnerzy rozumieją nawet po francusku, i można korzystać z licznych leżaków z parasolami restauracji w zamian za napój. Gorąco polecam! Natomiast jest bardzo popularna, zawsze jest pełno 4×4 i skuterów zaparkowanych przed nią. Można tam wziąć prysznic i zrobić masaż tuż obok.
Kolejny radar się włącza, gdy zauważam, że z powodu braku turystów, restauracje nie mają już świeżych owoców morza. Wypatruję rodzinną restaurację w dzielnicy muzułmańskiej, tuż obok domów rybaków i pytam, czy mogą ugotować na zamówienie. Po pierwszym udanym posiłku (jak można zrobić z ryżu smażonego tak boskie danie?), daję im moją listę: 1kg błękitnego kraba, 500g krewetek… pokazujemy nawet zdjęcia, żeby widzieli, jak chcemy, żeby było przyrządzone i…
OMG, to absolutnie niesamowity posiłek! Minęły lata, odkąd jadłam błękitnego kraba. Te zdjęcia wywołały falę zazdrości na Instagramie i przykro mi za was! Nie wiedziałam, że tak bardzo lubicie kraby. Na szczęście nie mieli homarów, inaczej wszyscy mielibyście zawał.



W zamian podaję wam nazwę restauracji: Malayu Samui Seafood. Możecie się z nimi skontaktować przez Facebooka, żeby zamówić jedzenie na następny dzień. Kucharka wcześnie rano pójdzie do rybaków po owoce morza i o umówionej godzinie wszystko będzie gotowe. Zamówiliśmy jedzenie na południe, kiedy okazało się, że nasz skuter ma przebitą oponę… i skontaktowaliśmy się z nimi w trybie awaryjnym przez Facebooka, prosząc o dostawę jedzenia do naszego hotelu (5 minut skuterem). W międzyczasie kupiliśmy na pobliskim targu talerze i pokrywki, a oni dostarczyli nam wszystko prosto do hotelu za jedyne 50 bahtów (1,5 €). Tajska obsługa jest na najwyższym poziomie, tyle mogę powiedzieć! Jeśli macie okres wzmożonego ruchu jak my i potrzebujecie pomocy i rozpieszczania, przyjeżdżajcie do Tajlandii!
Dla informacji, za 1 kg kraba, 500 g smażonych krewetek, 2 smażone ryże i 2 butelki wody zapłaciliśmy 28 €.
Ciekawostka: należy unikać jedzenia błękitnych krabów, gdy zbliża się pełnia księżyca, bo są wtedy zbyt zajęte kojarzeniem się w pary i tracą dużo mięsa (czyli nie ma czego jeść). Natomiast po pełni samice będą pełne jajek i będziecie mieć dużo ikry. Najlepiej jeść je na początku lub na końcu miesiąca księżycowego.
Tuż obok restauracji znajduje się mały targ Hua Thanon Wet Market, na którym można kupić świeże kokosy za 20 bahtów i mango za 35 bahtów/kg.
Jest inna restauracja, którą bardzo lubię: Hainanese Chicken Rice , która znajduje się w chińskiej dzielnicy. Ich kurczak jest przepyszny! Sos, który jest na stole, jest lekko ostry, ale dodaje dużo smaku ryżowi. Chciałam ich przekupić, żeby sprzedali mi całego kurczaka, ale wolą zostawić go dla swoich klientów. Porzuciłam ten pomysł, oni mają wielu klientów, więc są mniej elastyczni niż moja rodzinna muzułmańska restauracja.

Naprzeciwko jest inna restauracja „pudding” coś tam, która serwuje fondue i kilka dań, które często jemy w domu. Jeśli chcecie zjeść ryż, to jest to miejsce obowiązkowe.
Jest jeszcze jeden buibui, który bardzo mi się podoba. Sprzedają zupy z makaronem wermiszel i trochę pieczonego kurczaka. ซุมอีสาน (link do Google Maps) Są tam dwa stoiska, ale siadacie tam, gdzie chcecie.
Khrua Chao Ban to dość turystyczna restauracja, ale bardzo lubimy ich sticky rice with mango. Widok jest niesamowity i można zrobić świetne zdjęcia na Instagrama 🙂


บางเก่า Reggae Beach Bar & Restaurant podobno serwuje bardzo dobre i niedrogie dania. Bardzo podoba mi się ich wystrój, łódź przerobiona na bar, ich domek na drzewie. Obecnie restauracja jest zamknięta, ale zostanie otwarta za tydzień. Można nadal zamówić coś do picia na miejscu i obserwować rybaków z daleka.


7eleven
Sklepy convenience jak 7eleven, FamilyMart… są super! Można w nich kupić wszystko, w tym proszek do prania, tajską herbatę mleczną, którą uwielbiam, karty SIM… Jest tu 7eleven, są też buibui, gdybyście zgłodnieli wieczorem.
Kilka atrakcji
Po dwóch tygodniach nieustannej pracy bez zwiedzania, stwierdziliśmy, że warto jednak zobaczyć kilka atrakcji w okolicy.
Wat Ratchathammaram
Zauważam absolutnie niesamowitą pagodę, która trochę przypomina mi styl, ale nie dorównuje świątyni w Chiang Rai. Przypomina nam też cuda widziane w Indiach. Trzeba obejrzeć każdą ścianę, każdy szczegół. Wszystko jest w 3D i perfekcyjnie zrobione, byłam pod ogromnym wrażeniem!






Nawet okolica jest bardzo ładna. Wygląda na to, że mają świątynię poświęconą wężom (lub bogom przedstawianym jako wąż?)
Overlap stone
To obowiązkowy przystanek na Instagramie w tej okolicy. Wspinaczka jest bardzo stroma. Teraz rozumiem, dlaczego ekspaci mają tu terenówki. Na szczycie góry jest mnóstwo willi, bo Tajowie nie przejmują się zbytnio nachyleniem dróg. Wygląda na to, że wytyczają najkrótszą trasę, to wszystko. Bez terenówki bardzo trudno się wjechać, nawet skuterem, nawet pieszo. Zwykle jest mnóstwo ludzi, którzy każą się zatrzymać, zanim będzie za późno… ale przez Covid nikogo tam nie ma. Trzeba wypatrzyć ten „danger stop” i zaparkować skuter, a potem iść pieszo. W pewnym momencie, po lewej stronie, zobaczycie znak „overlap stone” i trzeba zejść, a na końcu zobaczycie mały domek…
ze zapierającym dech widokiem na okolicę. Most wygląda na kruchy, ale to beton, nie bójcie się! Po raz kolejny tajskie budownictwo zaniedbuje pewne zasady bezpieczeństwa, na przykład te liny… nie są zbyt stabilne. To, co jest tu naprawdę cenne, to niesamowity widok na Lamai (i na pewno inną plażę) i przyjemny wiaterek. Wstęp kosztuje 50 bahtów. Przez pomyłkę wzięto mnie za Tajkę i płacę „tylko” 40 bahtów 😀

Skały Dziadka i Babci – Hin Ta Hin Yai
kolejna bardzo znana atrakcja w okolicy. Dwoje rodziców, którzy utonęli, wcieleni w skały. Trzeba wypatrzeć kształt fallusa. Na samym dole jest mały otwór. Całość bardzo finezyjna. Parking kosztuje 10 bahtów. Miejsce jest niesamowicie wietrzne, z malutką, bardzo fajną plażą.



Usługi
Odkąd ponownie otwarto centra masażu, skorzystaliśmy z nich kilka razy. Za pierwszym razem wybrałam masaż tajski (300 bahtów/h). Zapomniałam, jak bardzo boli. Po godzinie masażu miałam kilka siniaków 🙁 ale na szczęście napięcia zostały rozluźnione, a potem masaże stają się znacznie przyjemniejsze, bo wybrałam masaż olejowy (500 bahtów/h) 😀 Podaję wam adres: Kornnipha Massage. Ogród jest przepiękny, wnętrze bardzo czyste, a herbata imbirowa po masażu jest pyszna!


JB mógł skorzystać z usług fryzjera/barbera za jedyne 3€. Jest bardzo skrupulatny i poświęca czas na poprawienie fryzury nożyczkami.

Jest jedna rzecz, która nam się bardzo nie podobała, a mianowicie wykorzystywanie małp do zbierania kokosów. Byliśmy na skrzyżowaniu, na wyjeździe z kilku farm, i widzieliśmy przejeżdżające ciężarówki. Z mnóstwem przywiązanych małp, które trzymały się ciężarówek. To mnie bardzo smuci. Za każdym razem, gdy zamawiam kokosa, zastanawiam się, czy pochodzi z takich farm…

No i to wszystko! Nawet jeśli uwielbiamy to miejsce, to jesteśmy jednak trochę daleko od centrum Koh Samui (północna strona wyspy). Ponieważ musimy przedłużyć wizę wkrótce, decydujemy się zmienić hotel, aby zbliżyć się do Fisherman’s Village na północy, zobaczyć, jak tam jest… W każdym razie Koh Samui bez turystów to niesamowite doświadczenie. Biorąc pod uwagę liczbę zamkniętych sklepów z powodu braku turystów, zastanawiam się, jak to wygląda na co dzień. Nie wiem, czy spodobałoby mi się Koh Samui zatłoczone turystami… ale teraz jest nam dobrze.
Czujemy się bardzo bezpiecznie, ponieważ wszyscy, którzy tu nie mieszkają, musieli zrobić test PCR lub odbyć 14-dniową kwarantannę zanim wyszli na ulicę, na wyspie nie ma żadnych przypadków Covid. Wszyscy nadal noszą maski, ale ryzyko jest bardzo niskie i trochę zapominamy o pandemii.
Część 2: Praktyczne wskazówki
Budżet
W czerwcu 2021, 1 euro = 37 bahtów
- Transport z lotniska => hotel: 500 bahtów za dwie osoby
- Nasz hotel: 35€/noc z widokiem na morze link do Bookingu, link Agoda
- Skuter: 200 bahtów/dzień
- Transport z hotelu: hotel => lotnisko: 800 bahtów, samochód 12-osobowy
- Restauracje:
- buibui: 70 bahtów/osobę
- room service: 100 bahtów/osobę
- w rodzinnej restauracji: krab: 650 bahtów/kg (przygotowany), krewetki: 1100 bahtów/kg (przygotowane), smażony ryż: między 60 a 80 bahtów
- sticky rice with mango: 120 bahtów
- thai milk tea: od 20 bahtów do 35 bahtów
- kokos: 80 bahtów
- Wypłata z bankomatu: 220 bahtów/transakcja. Zazwyczaj nie udaje nam się wypłacić więcej niż 20 000 bahtów za każdym razem, to dość frustrujące
Planujesz podróż do Tajlandii? Nasz partner Get Your Guide oferuje bilety wstępu i wycieczki z przewodnikiem francuskojęzycznym w bardzo rozsądnych cenach. Kliknij tutaj, aby zobaczyć ich ofertę i zarezerwować online.
































