[Przewodnik zakupowy] Moje ulubione marki i rzemieślnicy
Ci, którzy śledzą mnie od dawna, wiedzą, że kocham jakość i rzeczy robione ręcznie. Jeśli mogę sobie pozwolić na „najlepsze na świecie”, to sobie na to pozwalam.
Ponieważ podróżuję non stop, muszę być minimalistką i używać produktów wysokiej jakości, które służą długo. Dodatkowo bardzo lubię rzemiosło i brałam udział w wielu kursach u rzemieślników, więc wiem, który rzemieślnik jest naprawdę utalentowany. Dzięki podróżom mogłam odwiedzić dostawców, podwykonawców… aby zadawać pytania i lepiej docenić materiały czy kunszt.
Wypiszę tutaj moje ulubione marki i rzemieślników, gdybyście potrzebowali ich do świątecznych prezentów…
Odzież i buty
Noszę już tylko jedwab, wełnę, len i bawełnę. Reszta została wygnana z mojego życia, bo dużo się pocę i potrzebuję ubrań oddychających, antybakteryjnych i trwałych.
- Jeśli chodzi o wełnę, kupuję głównie wełnę merynosową, kaszmir i pashminę. Moje koszulki z wełny merynosowej noszę latem i zimą, a marka Icebreaker jest moją ulubioną (więcej informacji). Uwielbiam też kaszmir, swetry kupuję u Gobi a pledy w 100% kaszmirze u Piacenza. Pashmina (więcej informacji) to bardziej luksusowa i lżejsza, ale ciepła forma kaszmiru, kupiłam szalik w Dubaju, a potem kolejny u Princesse Moghole.
- Często słyszę, że kaszmir i pashmina są trudne w pielęgnacji, ale naprawdę wystarczy użyć programu „wełna” w pralce i suszyć na płasko
- Jeśli chodzi o jedwab, kupuję jedwab tkany ręcznie u Lualang (z siedzibą w Wietnamie, ale wysyłają za granicę): koszulka nocna, gumka do włosów, poszewka na poduszkę. Na szaliki kupuję u Hermès (więcej informacji). Jedwab nie wymaga częstego prania, więc SPOKOJNIE!
- Jeśli chodzi o jedwabne sukienki, mam jedną od Gaâla a bardzo stare kolekcje jedwabne kupuję u Nafnaf lub Comptoir des cotonniers (uwaga, nigdy nowych kolekcji, bo jakość już nie ta!)
- Jeśli chodzi o bawełnę, najlepszą, jaką znalazłam, jest bawełna Sea Island od Sunspel. Poza tym uwielbiam bawełniane sukienki od Fabindia, są idealne na upały.
- Jeśli chodzi o len, kupuję 100% len, gdziekolwiek go znajdę. Nie mam jeszcze ulubionej marki lnu
- Jeśli chodzi o bieliznę, kupuję u Intimissi, mają jedwabną bieliznę, bardzo przyjemną w noszeniu i łatwą w praniu
- Jeśli chodzi o buty: ze skóry kupuję u Jonak. Na co dzień kupuję w GEOX, Unisa lub Merrell.
Biżuteria

Uczęszczałam na kursy jubilerstwa. Znam tak dobrze ceny produkcji i materiałów, że nie mogę już kupować biżuterii w sklepach.
- Mam ręcznie robiony pierścionek i wisiorek, które pochodzą z A Beautiful Accident w Paryżu (więcej informacji). Bruno zawsze tworzy piękne i niepowtarzalne rzeczy, oczywiście na miarę, bez przesadnej ceny. Wybierając długi czas oczekiwania (na przykład zamawiając latem na Boże Narodzenie), zawsze daje 10% zniżki.
- Poza tym mój wietnamski jubiler Duong Ha (z siedzibą w Hanoi, ale dostarcza wszędzie) zrobił mi piękny platynowy pierścionek (więcej informacji). Uwielbiam u niego zamawiać, bo mogę mieć unikatową biżuterię na świecie, płacąc przy tym uczciwą cenę.
- Jeśli wybierasz się do Stambułu, idź od razu do FTH
Kaletnictwo
Uczęszczałam na kursy kaletnictwa, więc dokładnie wiem, gdzie trzeba iść.
Lepiej wybrać produkt wysokiej jakości, bo dobra skóra może służyć dłużej niż życie.
- U Amina (Ak yol Atelier), dawna kaletniczka Hermès. Mieszka w Évreux, ale regularnie bywa w Paryżu. Spotkałam się z nią i napisałam o niej tutaj. Może zrobić wszystko i zmienić kolor / skórę na życzenie. Wybierz skórę kozią, aby zapłacić mniej, ale możesz być tak błyskotliwy, jak tylko chcesz, wybierając skórę krokodyla lub strusia.
- U Pinel & Pinel : uwielbiam ich kufry, są bardzo ładne i subtelne. Jeszcze u nich nie kupowałam, ale odwiedziłam ich sklep i wszystkie skórzane produkty są piękne i warte swojej ceny.
- Produkty vintage od Hermès (zob. moją kolekcję Hermès tutaj).
- U mojego nauczyciela Dolio (z siedzibą w Hanoi). Zrobił mi torby z novonappy na miarę, a także portfele i paski do zegarków dla JB.
Książki
Czytam głównie ebooki na moim czytniku reMarkable.
Kupuję papierowe książki tylko wtedy, gdy nie są dostępne w formie ebooka lub jeśli są to wydania bibliofilskie.
Mój budżet Książki dla bibliofilów jest dość duży (600 euro rocznie), bo przeniosłam cały mój budżet „kosmetyki & spa” do budżetu na książki.
Kosmetyki
Odkąd nie mam już problemów ze skórą, moja rutyna jest bardzo prosta (zrozumiecie to dlaczego i skąd ta rutyna tutaj)
- Niebieski płyn oczyszczający Rosette (japońska marka)
- Woda termalna Uriage
- Serum The Ordinary Cynk Niacynamid 10%
- Serum przeciw przebarwieniom GenOptics Ultraura Essence Serum marki SK-II
- Krem nawilżający Power Cream marki SK-II
- Pomadka w wersji refillable markiHermès
- Do ciała: mydła (bio) z kwiatem pomarańczy z Melchior & Balthazar (o których pisałem tutaj). Użyj kodu SONIA10, aby otrzymać -10%
- Chiński masaż (tradycyjny): Lanqi Spa w Paryżu 7. dzielnica, płać gotówką i otrzymaj -25%
- Jeśli chodzi o perfumy, bardzo lubię markę The Different Company która sprzedaje niszowe, ultra skoncentrowane perfumy. 50ml perfum może mi starczyć na 4 lata.
Jak sfinansować zakup ładnych produktów?
Zagłębiając się w produkty, które polecam powyżej, pewnie myślisz, że nie jestem realistką i że te produkty kosztują zbyt dużo. Jestem co prawda rozrzutna, ale sumując wszystkie moje zakupy, myślę, że nie wydaję więcej niż ty! Rzeczywistość jest taka, że moje produkty są trwałe (np. mam koszulkę Icebreaker, którą noszę co zimę od 5 lat), a mój koszt na użycie (cost per wear) jest bardzo niski.
Ponadto, oprócz bielizny, kupuję dużo rzeczy używanych. Im droższe produkty, tym częściej ludzie chowają je do szafy, nie mają odwagi ich używać, a w końcu dostajesz produkt prawie jak nowy za 50% – 70% ceny nowości. Co więcej, starsze kolekcje (z 2009 roku lub wcześniejsze) są zrobione z lepszych materiałów, a cena jest bardzo niska.
Kupuję dużo w czasie wyprzedaży też. Ponieważ moje produkty są doskonałej jakości, nie spieszę się, mam 6 miesięcy na poszukiwania, czekanie na wyprzedaże i wymianę.
Jest wiele rzeczy, które robię sama. Na przykład w produkcji galanterii skórzanej kupuję wspaniałe skrawki skóry z Hermèsa i robię z nich wiele pięknych rzeczy.
Odkładam pieniądze na drogie zakupy. Moje zakupy rzadko są impulsywne. Mniej więcej wiem, że buty trekkingowe trzeba wymieniać co roku, bieliznę raz w roku, co 2-3 lata zdarzy mi się przypadkiem skurczyć coś z kaszmiru… więc to wszystko kalkuluję, planując też duży margines na przyjemności na wypadek, gdyby coś wpadło mi w oko.
Oszczędzam też na subskrypcjach miesięcznych. Korzystając z ukraińskich lub tureckich VPN, możesz obniżyć miesięczny abonament YouTube z 17 euro do zaledwie 2,4 euro. Podobnie z Netflix. 10 euro miesięcznie tu i tam to równowartość diamentowego pierścionka na koniec roku, wiesz? Nasza karta American Express oferuje subskrypcje Amazon Prime, Amazon Audible na przykład. Jestem pewna, że twój bank lub rada pracownicza mają mniej więcej podobne oferty, wystarczy zapytać.
Kupuję bardzo mało w markach luksusowych, bo płacimy głównie za marketing. Nigdy w życiu nie miałam nic od Vuittona, Gucciego, Chanel… !! Jestem absolutną fanką Williama Morrisa, którego pomysły zostały udostępnione tutaj.
