Road trip w Meksyku #8 : Campeche, ruiny Uxmal & Merida


Po Palenque, musimy odwiedzić ruiny Uxmal i zakończyć roadtrip w luksusowym hotelu w stylu vintage. Wahałam się jednak między bezpośrednią podróżą z Palenque do Meridy (8h30) i odwiedzeniem Uxmal następnego dnia, a krótką przerwą w Campeche. Ostatecznie, aby spędzić mniej czasu w transporcie, postanowiłem skrócić podróż na dwie części i spędzić noc w Campeche.

Uwaga: ten artykuł jest częścią serii 17 dni roadtrip w Meksyku. Dostęp do poprzednich artykułów : część 1, część 2, część 3, część 4, część 5, część 6, część 7

Część 1: Dziennik podróży
Część 2: Porady praktyczne

Część 1: Podróż

Dzień 14 (2 stycznia)

Palenque – Campeche autobusem

Bez powodzenia, jest 2 stycznia i wielu Meksykanów również podróżuje. Bezpośredni autobus Palenque – Campeche odjeżdżający o 8 rano jest pełny od kilku dni. Na szczęście mamy jeszcze 2 miejsca przy toaletach na przejazd Palenque – Escarcega. Podróż 3h30, która będzie trwała w nieskończoność, bo toalety nie są dobrze sprzątane i za każdym razem, gdy ktoś tam wchodzi, mdlący zapach atakuje nasz nos. A że połowa autobusu będzie załatwiała swoje potrzeby podczas podróży, pozwalam sobie wyobrazić… Dobrze, że nie dostaliśmy tych miejsc na 5h30 do Campeche, bo nie wytrzymalibyśmy jeszcze 2 godzin w takich warunkach.

W Escarcega kupujemy bilet na autobus drugiej klasy do Campeche. Autobus odjeżdża z terminalu drugiej klasy, ale chytrze zatrzymuje się przed terminalem ADO. Myśleliśmy, że to dobry pomysł, aby czekać na terminalu ADO, ale powinniśmy byli udać się do terminalu drugiej klasy – aby dostać miejsce siedzące. Odbierając go z terminalu ADO, wyjechaliśmy na 2 i pół godziny w bólach, stojąc w zatłoczonym autobusie.

Po przyjeździe do Campeche, bierzemy taksówkę do naszego hotelu. Tam jest dobrze, są publiczne autobusy, ale spieszę się, żeby tam dojechać. 40MXN później zostajemy podrzuceni we właściwe miejsce.

Campeche

Miasteczko w pastelowych kolorach jest niezwykle ładne – na ulicy zaparkowane są nawet stare samochody. Śródmieście otoczone jest starymi fortami (można się na nie wspiąć). Przypomina nam trochę Valladolid i wiele kolonialnych miast, które odwiedziliśmy w Ameryce Środkowej.

Dzisiejszy program jest super lekki: spacer po centrum miasta i kucanie w hacjendach, których nie udało nam się zarezerwować. Hacienda Puerta, bo jest za droga. I hotel Socaire, bo był pełny. To jest naprawdę nasza rzecz: płacenie za drinka w barze w zamian za małą wizytę w drogich hotelach. A przy tym wszystkim cieszyć się wspaniałą obsługą.

Hacienda Puerta (link Booking) znajduje się zaledwie 2 minuty od naszego pensjonatu, idziemy tam najpierw na deser. Restauracja wychodzi na ogród, a my możemy podziwiać basen zbudowany w ruinach. W ukrytym wewnątrz basenie znajdują się nawet hamaki zawieszone nad wodą. Meksykanie mają coś z hamakami, ale hamaki nad basenem to specjalność, z którą spotykam się po raz pierwszy

Ta hacjenda ma wiele charakteru, basen jest bardzo ładny, ale pokoje, zgodnie z komentarzami, wyglądają na małe, a stosunek jakości do ceny jest bardzo krytykowany. Z naszej strony jesteśmy bardzo zadowoleni z naszych deserów za 100 MXN w tej wspaniałej scenerii, stosunek jakość / cena jest idealny 😀 Wychodzimy na taras i widzimy, że nawet dachy domów są kolorowe…

Udajmy się teraz do hotelu Socaire (link Booking). Na pewno nie jest tak ładnie, ale biorąc pod uwagę wielkość okien, pokoje wyglądają tu na bardziej przestronne. Trzeba przejść przez całe podwórko, żeby dostać się do małej wegańsko-zdrowo-homemade-etycznej kawiarenki i za 30MXN można dostać całkiem przyzwoity napój. Kawiarnia nie ma ładnego widoku, ciekawy jest spacer po hotelu.

Jest już prawie zachód słońca, a my spieszymy się przez główny plac na malecon, deptak wzdłuż Zatoki Meksykańskiej. Nie jesteśmy dobrze ustawieni, bo patrzymy na północ, ale niebo zmienia kolory co minutę i jest niezwykle fotogeniczne.

W oddali widzimy ludzi pływających kajakami lub wiosłami. Woda jest tak spokojna, że wygląda jak duże jezioro, a przecież jesteśmy w południowej części Zatoki Meksykańskiej. Nikt chyba nie chce tu pływać.

Poza tym, nikt nie przyjeżdża do Campeche, żeby pływać. 166 km dalej, w pobliżu Ciudad del Carmen znajduje się o wiele bardziej rajski obszar, jest to Isla Aguada. Z białym piaskiem i turkusową wodą godną plaży na Bahamach. Przy okazji, jeśli chcecie się tam wybrać, zamiast jechać autobusem Escarcega – Campeche, wybierzcie Escarcega – Ciudad del Carmen i wysiądźcie na Isla Aguada. Alternatywnie, możesz wziąć autobus drugiej klasy z Campeche do Isla Aguada (nadal jadąc do Ciudad del Carmen). Jeśli nie, wszystkie agencje w Campeche z chęcią Cię tam zabiorą.

Dzień 15 (3 stycznia)

Nadszedł czas, aby opuścić Campeche i udać się do Uxmal. Mieliśmy wsiąść do autobusu około 12:00, ale dzień wcześniej zobaczyłam, że restauracja serwująca owoce morza sprzedaje kamienne kraby, które bardzo lubiłam na Florydzie. Decydujemy się na autobus o 14:30, jedzenie, a dobre jedzenie musi być priorytetem nr 1.

Aby się tam dostać, zamiast taksówką, idziemy pieszo 30 minut, aby przejść wzdłuż zatoki i cieszyć się widokiem po drodze. W tym upale i z pustymi żołądkami spacer jest nieco trudny, ale udało nam się zobaczyć wiele ryb w wodzie i ucztujące ptaki. Zanurzają się prosto do wody, robią wielki plusk, ale zaopatrzenie jest tak obfite, że wydaje się, że za każdym razem trafiają dobrze. Prawdziwy bar sushi.

Aby nas skusić, kelner przyjechał z wózkiem pełnym owoców morza: szczypcami krabów, ogromnymi ogonami homara i świeżymi rybami. Wszystko jest oczywiście sprzedawane na wagę, ale za 3 razy mniej niż na Florydzie.

Nasze oczy były chyba większe niż nasze żołądki, zamówiliśmy guacamole, paellę, 5 kamiennych krabów, ceviche i dzban limonady. Ponieważ restauracja oferuje nam mnóstwo drobiazgów: tostadas, zupę rybną, nachos, sosy wszelakie… powinniśmy byli zamówić tylko pazury kraba i paellę maxi. Guacamole było za dużo. Pazurki krabów są dużo większe niż na Florydzie i kosztują 650MXN za 5 sztuk (około 33€), ale są tak ogromne, że musiałam się podzielić z JB. JB nie dokończy swojej paelli, co nie jest jego zwyczajem! O ile meksykańskie jedzenie nas nie kusi, o tyle owoce morza są tu na najwyższym poziomie (szkoda, że nie mają ostryg czy jeżowców). Nie wspominając już o niesamowitym widoku na morze <3 chodź podam Ci nazwę restauracji: La Palapa del Tio Fito. Są one trochę na uboczu, dlatego ceny są bardzo słodkie.

Chodzenie w drugą stronę nie wchodzi w rachubę. Złapaliśmy taksówkę i zapłaciliśmy 45MXN do terminalu autobusowego. Tutaj taksówki nie mają licznika. Należy opierać się na wcześniej zdefiniowanych taryfach jednej strefy do drugiej (jest to zaznaczone na przedniej szybie). Nie rozumiemy nic o strefach (rysunek wyznaczający strefy jest trochę trudny do zrozumienia w 2 sekundy) i po prostu ufamy kierowcy.

Wsiadamy do autobusu SUR z terminalu autobusowego drugiej klasy (Terminal del SUR) o godzinie 14:30. Zamiast 1h20 (trasa bezpośrednia), autobus robi objazd przez Hopelchén i dojeżdżamy do celu dopiero o 18:00. Zatrzymuje się absolutnie wszędzie i jak tylko wjedzie do miasta, jedzie z prędkością 5km/h z powodu wielu nierówności na drodze. Mieliśmy zamiar skorzystać z naszego luksusowego hotelu, ale nie udało się. O 18:50 idziemy do ruin Uxmal, aby obejrzeć pokaz dźwięku i światła, ale bilety na 19:00 są już wyprzedane. Druga sesja przewidziana jest na godzinę 20.00, ale o 19.30 pojawia się problem z elektrycznością, a ponieważ o 20.05 nadal nie jest rozwiązany, wracamy z pustymi rękami po otrzymaniu zwrotu pieniędzy i szybkim posiłku w restauracji hotelowej.

Dzień 16 (4 stycznia)

Ruiny Uxmal

mapa Maps.me

Podobnie jak Chichen Itza i Ek Balam, bilety wstępu do Uxmal mają zawyżone ceny. Tak więc musimy zapłacić 418MXN, ogromną kwotę, wiedząc, że inne ruiny kosztują tylko 75MXN lub maksymalnie 120MXN. Zmiana stawek nastąpiła na początku 2019 roku. Wielu backpackersów, którzy wyruszyli w podróż dookoła świata, musiało zawrócić po dotarciu na miejsce, ponieważ ceny w ich przewodnikach nie były aktualne i były zbyt wysokie dla ich napiętego budżetu. Jeśli miałabym wybierać spośród tych 3 ruin, powiedziałabym, że powinnam wybrać Chichen Itza. Nawet jeśli nie zrobiło to na mnie szczególnego wrażenia, to te ruiny są najlepiej zachowane.

Aby zdążyć skorzystać z naszego luksusowego hotelu przed wykwaterowaniem o 12:00, odwiedzamy ruiny Uxmal zaraz po ich otwarciu (8:00 rano).

Przewodnicy są dostępni na miejscu (800MXN za przewodnika francuskiego i 700MXN za przewodnika w innych językach).

Zaraz po wejściu na teren obiektu widzimy ogromną piramidę o zaokrąglonej krawędzi, jest to gwiazda tych ruin. Te zaokrąglone krawędzie są typowe dla stylu Puuc, a w okolicy znajdują się inne ruiny Puuc, mniej znane, ale które można zwiedzić samochodem.

Tutaj rzeźby są nadal bardzo dobrze zachowane i liczne. Bardzo mi się podoba! Do tego dochodzi uczucie „samotności na świecie”. Widzę, dlaczego nasza przyjaciółka Karen, która odwiedziła te ruiny zeszłego lata, powiedziała, że to jej ulubione.

Oprócz głównej piramidy, możemy wspinać się na wszystkie pozostałe budowle. Główna piramida widziana od frontu jest jeszcze bardziej imponująca. Nie wygląda na bardzo wysoki, ale jego szczyt jest bardzo dobrze zdobiony i widać go, imponującego, z innych budowli znajdujących się dalej.

Obchodzimy stanowisko archeologiczne, jest bardzo wietrznie, niebo staje się zachmurzone. Zwiedzanie kończymy w 1h30 i wracamy do hotelu, 10mn spacerem od ruin.

Hacienda Uxmal

Nasz luksusowy hotel, Hacienda Uxmal (link Booking) jest jednym z dwóch hoteli w pobliżu ruin. Ten hotel ma historię i wartość, której nie ma tamten: fałszywy klimat Pałacu Zimowego w Luksorze – to stary hotel, w którym bywała m.in. królowa angielska i Jackie Kennedy. Jest to najdroższy hotel na naszej trasie (100€/noc), ale chcieliśmy zakończyć naszą podróż w pięknym miejscu. Bujane fotele, przed i w środku pokoi, meble z lakierowanego drewna, łazienka ze starymi kafelkami… wydaje nam się, że jesteśmy na Kubie, albo w dawnych czasach… nie wiemy, jaki jest dzień, gdzie jesteśmy. Czas jakby całkowicie się zatrzymał.

Jest trochę chłodno i zamiast pływać (JB wziął kąpiel dzień wcześniej), rozkoszujemy się słońcem, obok iguany, która zamieszkała obok basenu.

Oglądamy się za autobusem drugiej klasy do Meridy, na oficjalnym przystanku tuż obok muzeum czekolady. Około 12:10 widzimy przejeżdżający colectivo, na którym jest napisane Uxmal – Ticul. Zatrzymuję go i pytam, czy jedzie do Meridy. Odpowiedź jest pozytywna. Bierzemy go za 65MXN, podróż trwa 1 godzinę. Jesteśmy zbyt szczęśliwi, że udało nam się znaleźć colectivo, zamiast tłoczyć się w autobusie drugiej klasy, który zatrzymuje się wszędzie po drodze.

Merida

Zostajemy wysadzeni jedną ulicę od terminalu ADO TAME. To już koniec wycieczki.

My zostajemy na tydzień, czekając na obniżenie ceny biletów lotniczych do Oaxaca, ale jeśli masz tylko popołudnie, możesz wziąć Ubera do centrum miasta, a następnie zjeść lunch w La Chaya Maya, bardzo znanej restauracji oferującej specjały z Jukatanu. Przed restauracją zawsze jest 3 metrowa kolejka. Restauracja ma wiele pozytywnych opinii w Google, ale klientela jest głównie meksykańska. Postawiliśmy na asortyment dań i doszliśmy do wniosku, że jeśli nawet w tej dobrze ocenianej restauracji coś nam nie smakuje, to dlatego, że meksykańskie jedzenie i my, to absolutnie nie jest love story.

Zatrzymaj się też przy Teatro Armando Manzanero, tam zatrzymuje się autobus Turibus, który objeżdża miasto w godzinę za 120MXN (autobusy jeżdżą co 30mn-1h). Wygląda to jak autobus typu hop on hop off, ale nigdzie się nie zatrzymuje. Tekst jest czytany po hiszpańsku, rozumiemy jedno słowo na 3, są jakieś żarty i kalambury, których w ogóle nie rozumiem. Zasadniczo, autobus zabiera nas do różnych dzielnic miasta i wyjaśnia specyfikę każdej z nich. Nic transcendentnego, ale pozwala nam na zwiedzanie bez nadmiernego zmęczenia. Regularnie przechodzimy 50 cm pod przewodami elektrycznymi i drzewami, ale to nie jest niebezpieczne, trzeba siedzieć cały czas, to wszystko.

To, co naprawdę podoba mi się w Meridzie, to kolorowość, piękne kościoły i brak krzykliwych billboardów. Zazwyczaj nazwa sklepu jest namalowana na ścianie. To miasto jest bardzo przyjemne i doskonale przystosowane dla cyfrowych nomadów, którzy będą zadowoleni z miasta na ludzką skalę, z doskonałym systemem transportu publicznego i blisko wielu miejsc turystycznych.

Odbieramy nasze bagaże pozostawione przez 2,5 tygodnia w hotelu Hilton, brudną bieliznę oddajemy do lavandarii , a ja rozpieszczam się w Boho Spa Centro (970MXN lub 46€ za 90 minut masażu).

To już wszystko, to koniec naszej 17-dniowej podróży po Meksyku, mam nadzieję, że podobały Wam się nasze historie. Aby uzyskać dostęp do pełnego programu i całkowitego budżetu, polecam zapoznać się z naszym dedykowanym artykułem tutaj.

Nasz następny roadtrip będzie do Chin (w marcu) – tak, w 2020 roku wracamy do Azji (i nie możemy się doczekać!).

Część 2: Praktyczne wskazówki

Transport: Dojazd do/z Uxmal autobusem

Aby dojechać do Uxmal, z Meridy lub Campeche odjeżdżają autobusy drugiej klasy. Merida jest bliżej (1 godzina jazdy), podczas gdy Campeche to co najmniej 2 godziny jazdy. Jeśli wsiądzie się do odpowiedniego autobusu, można odwiedzić ruiny Uxmal w drodze między Campeche a Meridą, bez konieczności nocowania tam i bez zawracania.

  • Rozkład jazdy autobusu drugiej klasy: Campeche – Uxmal jest dostępny tutaj, podróż trwa od 2h do 3h30, zależy to od ilości przystanków po drodze.
  • Rozkład jazdy autobusu drugiej klasy : Uxmal – Campeche jest dostępny tutaj, podróż trwa od 2h do 3h30, zależy to od ilości przystanków po drodze
  • Co 2h30 przed ruinami Uxmal, przed przystankiem autobusowym (muzeum czekolady) kursuje colectivo do Meridy. Na colectivo widnieje napis „Uxmal – Ticul”. Widziałem ten colectivo o 9:20 i 12:05, a przejazd kosztuje 65MXN.
  • Autobus drugiej klasy zatrzymuje się w Uxmal do Meridy co około 2h30. Widziałem go o 7:55, 9:40, 12:20 i ma przejść o 15:00, 18:00 i 20:15. Czas przejazdu zależy w dużej mierze od liczby pasażerów i postojów. Przyjdź na przystanek 20 minut wcześniej i nie zdziw się, jeśli autobus będzie 20 minut wcześniej lub później.
  • Autobusy drugiej klasy odjeżdżają z Meridy (terminal ADO TAME) do Uxmal za 89MXN, w następujących godzinach: 6 rano, 9:05, 10:40, 12:05, 14:00, 15:30, 17:05 i 18:00. Człowiek z colectivo radzi mi wziąć ten autobus zamiast szukać colectivo (ponieważ robi objazd przez Ticul)

Budżet

  • Autobus Palenque – Campeche: 522MXN
  • Taxi Terminal ADO – Downtown: 40MXN
  • Hotel w Campeche: Hospedage 59: 28€ (Link do rezerwacji)
  • Hacienda Puerta (link do rezerwacji) i Hotel Socaire (link do rezerwacji)
  • Restauracja z owocami morza – Terminal del SUR taksówką: 45MXN
  • Autobus Campeche – Uxmal: 160 MXN – odjazd z Terminal del SUR (autobus drugiej klasy)
  • Dźwięk i światło Uxmal : 103 MX
  • Hotel w Uxmal: historyczny hotel, Hacienda Uxmal Plantation & Museum, 100€ ( link do rezerwacji)
  • Bilet wstępu do ruin Uxmal: 413 MXN (płatność tylko gotówką)
  • Colectivo Uxmal – Mérida: 65 MXN
  • Uber Mérida centrum – Hotel w pobliżu lotniska: 75 MXN
  • Hotel w Meridzie (blisko lotniska): Hotel Hacienda Inn 34€ (link do rezerwacji)
  • Hotel w Mérida (centrum): Gamma Mérida 45€ do 60€ (link do rezerwacji)
  • Turibus: 120MXN/osoba
  • Boho Spa Centro: 970MXN lub 46€ za 90 minut masażu

Czy podobał Ci się ten artykuł? Znajdź nasz 17-dniowy plan podróży po Meksyku klikając tutaj, a pozostałe artykuły z road tripu tutaj

, , ,

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *