Przystanek w Paryżu (Francja)


To jest to, jesteśmy z powrotem w Paryżu, po naszym długim pobycie w Haute-Normandie z naszą kotką Rosalie. Nawet jeśli bardzo kochamy naszego kota, nasz powrót do Francji nie był tylko po to, aby zabrać go na wakacje, nasze paszporty były bardzo zapełnione, planowaliśmy zostać tam przez miesiąc (dużo planowaliśmy), aby je przerobić i poprosić o paszport dla często podróżujących (więcej informacji tutaj), oraz aby przejść badania lekarskie przed lotem do Ameryki, gdzie nasze ubezpieczenie społeczne jest bezużyteczne 😀

Pomiędzy Haute-Normandie a Islandią jest jeden ważny krok: Paryż. Najpierw podrzucenie kota do domu mojej siostry, a potem samolot na Islandię.

Podczas trzech i pół dnia w Paryżu, na przemian pracowałem i biegałem – z jednego miejsca do drugiego, aby zobaczyć jak najwięcej ludzi.

Podczas tego ekspresowego pobytu w Paryżu, przeziębiłam się (przez pyłki czy przez zimno?? no sé), a ogólna atmosfera nie była najweselsza 😀 Jazda metrem stała się bardzo nieprzyjemna, więc mimo wielu fajnych zajęć, bardzo chciałam opuścić stolicę.

Masaż twarzy w Delphine Langlois

Jedną z fajnych rzeczy do zrobienia jest zatrzymanie się u Delphine Langlois, która jest facialistką , co oznacza, że daje wysokiej jakości kosmetyki do twarzy, głównie oparte na technikach masażu z całego świata. Miałam okazję spotkać się z nią na masażu kobido (japońskim) przed wyjazdem do Normandii. Jest jedną z niewielu kosmetyczek, które zostały przeszkolone i certyfikowane przez mistrza kobido. I po spektakularnym efekcie (zniknięcie plamek trądzikowych, które wcześniej znikały miesiącami), wróciłam do niej na kolejny masaż wymyślony przez rosyjskiego osteopatę, face sculpt. Jest to masaż szczególnie polecany dla osób, które zgrzytają zębami, jak ja. Za każdym razem masaże były wykonywane w sposób spersonalizowany, aby położyć nacisk na obszary, z którymi miałam największe problemy.

Pozwoliłem Ci zobaczyć filmik, który jest o wiele bardziej wymowny. Aby umówić się na wizytę, trzeba to zrobić z wyprzedzeniem (półtora miesiąca). Więcej informacji na jej koncie na Instagramie

Znaki astrologiczne świątyni w Dendera

Podczas naszej wycieczki do Egiptu, nasz przewodnik opowiadał nam dużo o świątyni w Dendera i suficie, na którym można było zobaczyć dwanaście znaków astrologicznych. Oryginał został zdemontowany i przywieziony do Paryża, a obecnie znajduje się w muzeum w Luwrze. Nie wiem dlaczego, ale bardzo do mnie przemówił i koniecznie musiałam go zobaczyć.

Dostosowałem więc swój grafik tak, aby za wszelką cenę tam pojechać. Egipska część Luwru jest zamknięta w piątki, a muzeum jest zamknięte we wtorki, więc wstałam wcześnie, żeby pójść w środę rano. I całe szczęście, bo godzinę później było już bardzo tłoczno.

Sporo czasu zajęło mi znalezienie tego sufitu, dobrze ukrytego w kącie.

Na szczęście obok znajduje się panel objaśniający z diagramami, bo mamy spore problemy z rozpoznaniem znaków – rysunków egipskich bogów.

Nigdy wcześniej nie widziałem czegoś takiego podczas naszej podróży do Egiptu i jest to prawdziwy skarb, który tu mamy. Zajęło mi 30 minut, aby znaleźć znak Virgo, mój znak astrologiczny ahahaha więc nie jestem typem do czytania horoskopu. Na szczęście obecność lwa, całkiem widocznego, prowadzi mnie.

W każdym razie, jest to bardzo realistyczna wizja nieba w czasie, kiedy została wykonana (51 r. p.n.e.?), i jest zaznaczone, że niebo będzie wyglądało dokładnie tak samo, co 1000 lat! Patrząc na ten sufit, historycy zrozumieli, że Egipcjanie mieli już wiedzę i dobrze wiedzieli, jak obliczać zaćmienia księżyca i słońca.

To wszystko na dziś, pierwsze islandzkie travelogues pojawią się w sieci – już wkrótce.

, , , ,

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *