-
[Road trip po Islandii] Dzień 4: Plaże z czarnym piaskiem, wodospad Svartifoss, kościółek na trawie
Dziś program jest raczej lekki, więc pozwalamy sobie na odrobinę snu, zanim znów wyruszymy w drogę. Nasz pensjonat nie oferuje śniadań, więc traciliśmy czas na robienie omletów, wszelkiego rodzaju pieczywa (w tym sardynek, które przywieźliśmy z Portugalii!)… Dopiero o 10 rano ruszamy więc w drogę, w kierunku słynnej plaży z czarnym piaskiem Reynisfjara, którą wczoraj…
-
[Road trip po Islandii] Dzień 3: Wodospady, basen i dużo wiatru
Poprzednie odcinki : Dzień 1, Dzień 2 Dziś znów wstajemy o 8 rano. Pomimo czystego nieba wczoraj wieczorem, nie było północnych świateł, a szkoda, zobaczymy je może innego dnia. W pensjonacie Julia’s Guesthouse(link do rezerwacji) serwowane jest bardzo obfite śniadanie, z jajkami z farmy, domowym chlebem itp. Towarzyszą nam ptaki, które bardzo interesują się talerzem…
-
[Road trip po Islandii] Dzień 2: Złoty Krąg: Thingvellir, Gullfoss, Geysir i inne niespodzianki
Dziś odkrywamy najczęściej odwiedzane miejsca na Islandii. Dlaczego najczęściej odwiedzane? Ponieważ są one bardzo blisko Reykjaviku. Uwaga: jeśli nie czytałeś dziennika podróży z 1 dnia, jest tutaj Część 1: Dziennik podróżyCzęść2: Porady praktyczne Część 1: Podróż Trasa 2. dnia Aby uzyskać dostęp do tej Mapy Google, kliknij tutaj Dzięki 2-godzinnej różnicy czasu z Francją, mamy…
-
[Road trip po Islandii] Dzień 1: Błękitna Laguna, Most między dwoma kontynentami & Wypożyczalnia samochodów
To tyle, mimo trudności związanych z bankructwem naszej linii Wow Air, udało nam się otrzymać zwrot pieniędzy za jeden bilet na dwójkę (procedura w toku) oraz odkupić (oczywiście drożej) inne bilety na Islandię. Wyruszyliśmy na 14 dni roadtripa !!!! Część 1: Dziennik podróżyCzęść2: Porady praktyczne Część 1: Podróż Lot Paryż => Frankfurt => Reykjavik Bardzo…
-
Przystanek w Paryżu (Francja)
To jest to, jesteśmy z powrotem w Paryżu, po naszym długim pobycie w Haute-Normandie z naszą kotką Rosalie. Nawet jeśli bardzo kochamy naszego kota, nasz powrót do Francji nie był tylko po to, aby zabrać go na wakacje, nasze paszporty były bardzo zapełnione, planowaliśmy zostać tam przez miesiąc (dużo planowaliśmy), aby je przerobić i poprosić…
-
Nasz pobyt w Haute-Normandie (Francja) : wizyta w Rouen, Etretat i Veules-les-Roses – część 2/2
Dziś zabieram Was na małą wycieczkę po Górnej Normandii. Nie będzie wizyty na plażach desantowych, bunkrach itp., ponieważ zwiedzaliśmy to wszystko w inny weekend kilka lat temu. JB chciałby tam wrócić, ale to wciąż 2 godziny jazdy od naszej miejscowości. Część 1: Podróż Rouen Rouen jest tylko godzinę jazdy od naszego domu. To jest 2…
-
Nasz pobyt w Bourville w Haute-Normandie (Francja) – część 1/2
Po kocich wakacjach w Trans-sur-Erdre (dziennik podróży tutaj), wracamy na miesiąc do Francji, tym razem do Haute-Normandie. Kotka, Rosalie, wciąż jest z nami! Dlaczego Francja? Musimy przerobić nasze paszporty (które są bardzo zapełnione), więc planujemy spędzić miesiąc we Francji, czas na przerobienie ich, zrobienie badań zdrowotnych u naszych ulubionych lekarzy – zanim polecimy do Kanady,…
-
Opinia: Jovoy Paris, adres dla miłośników niszowych perfum
Ten post NIE jest sponsorowany Po Lizbonie, wróciliśmy do Paryża – na 2 dni – przed wyjazdem do Normandii (na miesiąc) z naszą kotką Rosalie. O Normandii opowiem ci później. Dziś najpierw opowiem Wam o mojej ekspresowej, ale bardzo ciekawej wizycie w Jovoy Paris. Poszłam tam, żeby znaleźć nowe perfumy. Od najmłodszych lat, dzięki mojemu…
-
Dzień w Setubal (Portugalia)
Ten dziennik podróży będzie znacznie krótszy niż pozostałe, bo to ciąg monumentalnych #fail 🙂 Zamieszczam Wam zdjęcia z komentarzem, bo w ciągu dnia prawie nic nie robiliśmy. Wynajęliśmy samochód (z Europcar – oficjalna strona), aby przejść do Setubal, 52 km od Lizbony. Fiat 500 kosztuje 17€/24h, a Citroen C4 25€/24h W tej okolicy znajduje się…
-
Lizbona (Portugalia) #10: Klasztor Hieronimitów, Belém
Dziś bierzemy naszą odwagę w obie ręce, aby udać się do dzielnicy Belém. To tylko 30 minut od naszego domu, ale jeżdżą tam tylko 2 autobusy. Zawsze są zatłoczone, kierowcy wcale nie mili… więc odwlekamy ten moment, do ostatniej chwili Część 1: Dziennik podróżyCzęść2: Porady praktyczne Część 1: Podróż Więc to właśnie Uberem tam jedziemy.…