Dziś odkrywamy najczęściej odwiedzane miejsca na Islandii. Dlaczego najczęściej odwiedzane? Ponieważ są one bardzo blisko Reykjaviku.
Uwaga: jeśli nie czytałeś dziennika podróży z 1 dnia, jest tutaj
Część 1: Dziennik podróżyCzęść
2: Porady praktyczne
Część 1: Podróż
Trasa 2. dnia
Aby uzyskać dostęp do tej Mapy Google, kliknij tutaj

Dzięki 2-godzinnej różnicy czasu z Francją, mamy wrażenie, że wstajemy późno, mimo że jest dopiero 8 rano. Szybkie śniadanie (z produktów i składników oddanych do naszej dyspozycji w lodówce przez nasz pensjonat) i ruszamy na dzień pełen odkryć.
Przystanek 1: Park Narodowy Thingvellir
Dzień zaczynamy w parku narodowym Þingvellir (Thingvellir). Ale najpierw, po drodze, zauważamy masywną, ale płaską górę (lub wulkan??) tuż za Reykjavikiem. Droga jest naprawdę malownicza, nie ma zbyt wielu ludzi, jest idealnie.



Wczoraj pojechaliśmy zobaczyć most łączący dwa kontynenty. Dziś jesteśmy w Thingvellir, a park narodowy również przecina dwa kontynenty.
Wyceluj w Waze na parking P2 przy Þingvellir. Od tego miejsca do głównych punktów parku będzie od 500 do 800 m. Zamieszczam tutaj zrzut ekranu z Maps.me i mapę parku, które mają więcej szczegółów niż Google. Parking P1 jest bardziej uczęszczany przez autobusy turystyczne (przy Hakid). Parking nie jest bezpłatny (730 kr za dzień) i trzeba płacić online, więc pomyśl, aby zainstalować aplikację Myparking.isteraz


Są 3 miejsca, które bardzo mi się podobały
- Wodospad öxararfoss
- Punkt widokowy Hakid
- Usterka Silfra
Wodospad öxararfoss
Znajdujący się 650m od parkingu P2 wodospad jest bardzo piękny. Jest raczej skromny w porównaniu ze znanymi wodospadami na Islandii (zobaczymy ich mnóstwo w kolejnych dniach), ale i tak jest bardzo piękny. Spotkałam się z uwagą (na Instagramie), że wokół tego wodospadu nie ma nikogo, jest, ale jest lina uniemożliwiająca turystom schodzenie i przebywanie zbyt blisko wodospadu 😉

Punkt widzenia Hakida
Z tego miejsca, położonego obok parkingu P4, roztacza się zapierający dech w piersiach widok na cały park narodowy. To jest super super imponujące! Przyznam, że nie do końca rozumieliśmy gdzie jest podział na dwa kontynenty, ale krajobrazy sprawiły, że nie zastanawialiśmy się nad tym zbyt długo 🙂


Usterka Silfra
Wreszcie to, co bardzo mi się podobało, to uskok Silfry. Idź na parking P5 i 5 minut spacerem od niego znajduje się ten uskok, z którego nurkowie i snorkelingowcy wyruszają odkrywać uskok między dwoma kontynentami.

Byłam zachwycona, gdy zobaczyłam grupę ludzi wchodzących do wody. Widok jak wchodzą do wody – w suchym skafandrze (tylko usta nie są zakryte), napompowani powietrzem, bez trudu, bardzo mnie motywuje. Może ja i JB wrócimy pod koniec naszej podróży, aby zrobić to samo? W internecie wyczytałam, że całe doświadczenie może trwać 4 godziny (pomiędzy transportem, przygotowaniem i samym snorkelingiem, za 130€/osoba), i że temperatura wody jest stała przez cały rok – pomiędzy 1°C a 3°C.
Woda jest tak przezroczysta, że nawet z góry widzę część tego, co jest ukryte pod nią. Wydaje się, że snorkeling naprawdę się opłaca, bo woda jest tak czysta (delikatnie filtrowana przez całą lawę wokół). W każdym razie, to daje zbyt wiele chęci!


Przystanek 2 : Friðheimar

Ponieważ to ja tworzę program, a JB jest kierowcą, dostaje on kilka miłych niespodzianek, jak ta. To restauracja w szklarni z pomidorami! Tak, przy tak zimnym klimacie potrzebne są szklarnie do uprawy warzyw
Szklarnia ta ogrzewana jest bardzo gorącą wodą czerpaną z ziemi, światło zapewniają lampy wykorzystujące energię geotermalną, a do zapylania roślin wykorzystuje się pszczoły (sprowadzone z Holandii). Pomidory są ekologiczne, ponieważ na Islandii nie ma szkodliwych owadów, a nieliczne szkodliwe muszki są zabijane zaraz po wylęgu przez inne muszki.
Za zupę pomidorową, brochette z kurczaka i mały talerz ravioli zapłaciliśmy 50€ za dwie osoby (to normalne, biorąc pod uwagę islandzkie ceny). Ale na szczęście chleb jest do woli (tylko jeśli zdecydowaliśmy się na zupę do woli), inaczej bylibyśmy zbyt głodni. Ale i tak polecam to miejsce, bardzo oryginalne, i dobrze ogrzewane 😀 Woda, kawa i herbata w cenie. Restauracja jest raczej niewielka (około dwudziestu stolików), na pewno nie trafimy tam na autobusy turystów.


Benzyna
Od wczoraj straciliśmy już 3 bary gazu (z 7). Mamy samochód z napędem 4×4 (Dacia Duster) i zużywa on bardzo dużo paliwa. Tankujemy paliwo na stacji N1. Musimy włożyć naszą kartę kredytową i określić kwotę, którą chcemy włożyć, a następnie napełnić zbiornik. Karta zostanie wówczas obciążona dokładną kwotą, którą pobraliśmy. Mały strach: wybierając opcję „pełny bak”, zostajemy bezpośrednio obciążeni kwotą 112 EUR, podczas gdy rzeczywiste zużycie paliwa wynosi tylko 35 EUR. Małe sprawdzenie w Internecie upewnia nas: zwrot pieniędzy nastąpi później, a czasem może to trwać nawet kilka dni.
Dlatego nie zaleca się wybierania opcji „full tank”, ponieważ duża ilość pieniędzy może być zablokowana na koncie przez kilka dni.
Przystanek 3: Pole geotermalne Haukadalur
Jedziemy do pola geotermalnego Haukadalur, gdzie znajduje się gejzer Geysir. W rzeczywistości to właśnie ten gejzer dał nazwę wszystkim gejzerom. Obecnie jest wymarły, ale jego kolega Strokkur robi show w jego miejsce, co 3 do 10 minut. Zostaliśmy na dłużej i zauważyliśmy, że woda śmiga od 2 do 10 metrów w przybliżeniu (może osiągnąć 30 metrów). Wygląda to jak wielki garnek z wrzącą wodą. Jeśli to możliwe, powinieneś znaleźć się po lewej stronie gejzeru (w stosunku do wejścia do obiektu), aby zobaczyć dużą kulę wody tworzącą się tuż przed słupem wody. Widać też efekt „deszczu” i tworzący się po nim duży dym.


W tym parku są jeszcze inne rzeczy do odwiedzenia: mały gejzer, który wygląda jak gotujący się garnek; inny gejzer tak głęboki, którego woda jest niebieska – to daje zbyt wiele chęci do kąpieli – nawet jeśli woda ma 80-100°C! Wszędzie widać dym, uważajcie na swoje stopy, idźcie wyznaczonymi ścieżkami, w przeciwnym razie wasze buty mogą się stopić na miejscu!


Oglądanie gejzerów to taka frajda, że zostaliśmy tu co najmniej 1 godzinę hihihi
Szybko udajemy się do centrum informacji i pamiątek, aby obejrzeć słynny islandzki wełniany sweter, o bardzo charakterystycznym wzorze, wciąż noszony przez młodych ludzi. Kosztuje około 160€, jest ręcznie robiona, ale strasznie swędzi

Uwaga: co jest naprawdę fajne w Islandii, to fakt, że wszystkie wycieczki są darmowe, i są centra informacyjne, gdzie można pójść do łazienki, jest czysto, jest za darmo. To prawda, że reszta jest droga, ale przynajmniej w tej kwestii jest spoko. Nawiasem mówiąc, jest dobrze ogrzewana i można z niej skorzystać, aby się ogrzać 🙂
Przystanek 4: Gullfoss
Trudno sobie wyobrazić strukturę tego wodospadu, jeśli się go nigdy nie widziało. Widziałam jego zdjęcia na wielu blogach i w przewodnikach turystycznych, ale wciąż nie mogę zrozumieć jego struktury, dopóki nie odwiedzę wszystkich platform (w górę i w dół), aby mieć wszystkie możliwe widoki na ten ogromny wodospad.
W rzeczywistości są tam 2 poziomy wodospadów, a następnie ogromna ilość wody spada do wąwozu
Poszliśmy najpierw na „dolny parking” i ten punkt widzenia daje globalną wizję wodospadu (nawet jeśli nie widzimy dobrze wąwozu). Woda owiewa nam twarz, mimo że nie jesteśmy jeszcze wystarczająco daleko. Do wodospadu prowadzi ścieżka, ale w tej chwili jest zamknięta.
Następnie schodami (lub samochodem) można dostać się na parking powyżej – ze ścieżką biegnącą wzdłuż wodospadu z góry. Można tam zobaczyć potężną rzekę Hvita, która zasila wodospad, jej różne poziomy, a przede wszystkim wąwóz. Widowisko jest niezwykłe, hałas ogłuszający, a wiatr wieje bardzo mocno.




Zapytano mnie, gdy zobaczyłam te śnieżne krajobrazy na Instagramie, czy nie jest za zimno. Faktycznie, padał śnieg, a kilka dni przed naszym przyjazdem były nawet burze. Ale nie wiem jakim cudem, teraz jest dość łagodnie, około 1°C, mamy nawet słońce, dlatego tak dobrze widać niebieski kolor wody. Mamy prawdziwe szczęście!
Przystanek 5: Krater Kerid
To właśnie tutaj piosenkarka Björk dała koncert, tak tak, w sercu krateru 6500-letniego wulkanu. Można obejść krater dookoła lub zejść schodami do jeziora. Pięknem tego miejsca są ochrowe i czarne smugi skalne
Opłata za wstęp: 400kr/osoba

Przystanek 6: źródła geotermalne Reykjadalur
Jest to niegdyś tajna przejażdżka, która już nie jest tajna. W tej dymiącej dolinie znajdują się gorące źródła i podobno jest tam rzeka z gorącą wodą! Im dalej w górę rzeki, tym woda staje się cieplejsza. Niestety, z parkingu (koło kawiarni Dalakaffi) trzeba przejść 3,2 km, czyli 30 minut. Biorąc pod uwagę godzinę (18:30) i drogę, którą mamy jeszcze do pokonania, decydujemy się nie jechać, bardzo zmęczeni dniem.
To dobry plan, który jest już dość dobrze znany (nie jeżdżą po nim autobusy turystyczne, ale jest tu około 15 samochodów).
Pokazuję Wam tylko widok z parkingu, niestety ta część rzeki jest zimna 🙂 inaczej byśmy się tu wykąpali.

Pensjonat Julia
Dziś nocujemy w Julia’s Guesthouse,(link Booking) na obrzeżach Selfoss. Jest to mała farma, są tam kury, króliki, kot, dwa ptaki… jest tak cicho ! Wita nas Marta, która zastępuje Julię w czasie jej urlopu. Mogliśmy zadać jej wiele pytań na temat Islandii. Na przykład, dzięki odkryciu źródła ciepłej wody w okolicy, wszystkie gospodarstwa domowe obok korzystają teraz z ogrzewania i gorącego prysznica – dzięki ciepłej wodzie – naturalnej – doprowadzonej do ich domów. Płatność nie jest na litry, ale na przyrosty (do tylu litrów = 1 przyrost itd.)
Gorąco polecam, śniadanie jest, w dodatku, pyszne! Obecność kota, super przytulanki, mruczącego cały czas, to duży plus! Nie możemy korzystać z kuchni, ale możemy podgrzewać naczynia w mikrofalówce… lub jeść liofilizowane jedzenie (które przywieźliśmy z Francji), co zrobiliśmy dziś wieczorem. I ostatnia rzecz: płatność jest w gotówce, w USD, EUR lub ISK. Aby zarezerwować ten pensjonat na Booking, c’est par ici
Reszta naszej przygody jest tutaj
Część 2: Praktyczne wskazówki
Dziś przejechaliśmy 254 km.
Budżet
- Benzyna: 50€ za dwie osoby
- Lunch: 50€ za dwie osoby, napoje wliczone w cenę
- Parking: 730kr w Parku Narodowym Thingvellir
- Wejście do Kerid: 400kr/osoba
- Pokój dwuosobowy (wspólna łazienka) w
Julia’s Guesthouse (link do rezerwacji): 85€/noc - Kolacja: liofilizowane dania przywiezione z Francji (5€/danie w Decathlon)
Porady
Aby znaleźć parking (P2, P4, P5 itd.), użyj Waze lub Maps.me , ponieważ Google Maps jest nieco skąpe w punkty zainteresowania i objaśnienia na Islandii. Dla szlaków turystycznych (np. w obrębie parków) Maps.me jest idealne, bo mapy Google już nic nie pokazują 🙂
Roaming jest w porządku w Islandii (jesteśmy na Free), ale pobrać plany offline na wszelki wypadek.
Płatność w tym kraju odbywa się głównie kartą, należy przyjechać z międzynarodową kartą (z opcją międzynarodową), aby uniknąć opłat bankowych i niekorzystnych kursów wymiany walut
W zimie jest duży wybór noclegów, my zarezerwowaliśmy pensjonaty dzień wcześniej na Booking.com, często są zniżki na rezerwacje last minute.
Jak się tam dostać” podsumowanie
- Park Narodowy Thingvellir: cel: Thingvellir Parking P2
- Silfra Fault: celuj w Thingvellir Parking P5
- Szklarnia do pomidorów : Friðheimar
- Rzeka z gorącą wodą: wpisz w Dalakaffi kawę. Parking będzie znajdował się tuż obok
- Dla innych punktów zainteresowania: wystarczy wpisać ich nazwy w Google Maps (lub Waze, lub Maps.me)