High Tech,  TDM

[recenzja] reMarkable 2 po 2 miesiącach użytkowania

Tylko bardzo krótki artykuł, żeby was zaktualizować o moim reMarkable 2. Nadal go bardzo lubię.

Jeśli jeszcze tego nie zrobiliście, polecam najpierw przeczytać moją szczegółową recenzję, a mój komentarz po 1 miesiącu.

Najważniejsze punkty:

  • Sprzedałem mojego Kindle’a, żeby czytać wyłącznie na reMarkable 2 (breaking news!)
  • Otrzymałem mój zapasowy rysik Mobiscribe
  • reMarkable 2 poleciał po raz pierwszy samolotem chroniony przez etui i pokrowiec i nadal działa
  • Mam aktualizację 2.7 i jest a.ma.zing
  • zrobiłem wideo na temat Live View
  • Nadal nie muszę wymieniać końcówki
Sprzedałem mojego Kindle’a, żeby czytać wyłącznie na reMarkable 2

Dowiedziawszy się o tym, JB zapytał, czy jestem pewien „ale uwielbiasz swojego Kindle’a!„, powiedział mi.

Tak, ale od aktualizacji 2.6, pliki PDF i epub wyświetlają się bardzo dobrze na reMarkable 2. Po przeczytaniu kilku powieści na reMarkable, zdałem sobie sprawę, że czytanie na większym ekranie jest bardzo przyjemne. Dodatkowo często czytam w łóżku, więc z Kindle’em muszę go trzymać w dłoni (nawet jeśli jest lekki), a z reMarkable mogę go oprzeć na brzuchu i nie muszę go nawet dotykać, oprócz zaznaczania i przewracania stron. Dlatego nie musieć trzymać czytnika daje ogromny komfort, a duży ekran sprawia, że przewracam mniej stron.

Oto, jak wygląda książka kupiona na Kindle i przekonwertowana na epub:

Dodatkowo sprzedałem Kindle’a na Le Bon Coin w godzinę, co nie dało mi czasu na przemyślenie i zmianę decyzji. To nie jest takie złe, bo jako cyfrowy nomad, posiadanie dwóch urządzeń, które robią prawie to samo, byłoby zbyt redundantne.

Problem polega na tym, że czasami czytam bardzo techniczną książkę, która boli głowę, i robię notatki na reMarkable 2. Wiem, że mogę adnotować bezpośrednio plik PDF, ale lubię robić notatki osobno, zwłaszcza gdy to bardzo techniczna książka.

Przełączanie między PDF-em a notesem na reMarkable jest nadal trudne (mimo że mam na to trik tutaj), więc czytam te dokumenty na komputerze (zamiast na Kindle, co trochę męczy oczy) i robię notatki na reMarkable. Jeśli macie takie zastosowanie i waga waszych urządzeń nie stanowi problemu, polecam zachować Kindle’a.

Dla informacji, oto co można zrobić z epub (lista niepełna)

  • dostęp do spisu treści i rozdziałów
  • wybór czcionki, rozmiaru czcionki, wyrównania i odstępów
  • wyszukiwanie tekstu
  • zaznaczanie
  • adnotowanie (pisanie po nim)

W porównaniu z prawdziwym czytnikiem e-booków, brakuje głównie (1) zakładek (ale zaznaczam ręcznie staromodnie, adnotując) (2) słownika (3) możliwości obrócenia pliku w poziomie (4) wysyłki zaznaczonych tekstów e-mailem (ale szczerze myślę, że to wkrótce nadejdzie)

Pokazuję wam tutaj, jak przenieść książki z Kindle’a na reMarkable 2

Otrzymałem mój zapasowy rysik Mobiscribe

Zrobiłem duże zamówienie produktów amerykańskich (wyjaśniam to tutaj jak zamawiam produkty z USA) i na szczęście dostałam je tuż przed moim wylotem do Tajlandii. Pióro Mobiscribe jest plastikowe, ale wygląda bardziej elegancko niż inne porównywalne pióra. A przede wszystkim, ma gumkę kompatybilną z RM2.

Nadal wolę Marker Plus, ale cieszę się, że mam zapasowe pióro. Jestem tak uzależniona od reMarkable 2, że jeśli pióro się zepsuje, będę totalnie zestresowana.

reMarkable 2 poleciał samolotem

reMarkable 2 przeleciał trasę Paryż – Amsterdam – Bangkok, w swoim etui (po prawej), a potem w pokrowcu (po lewej), i wylądował w Bangkoku bez żadnych problemów. Gorąco je Wam polecam!

Mój bagaż podręczny był bardzo wypchany, a mój aparat Osmo Pocket podwójnie zabezpieczony został tak przetrzepany, że karta micro-SD się przesunęła. Podróże samolotem zabiły mi kilka urządzeń, więc nie ma czegoś takiego jak zbyt duża ostrożność.

Mam aktualizację 2.7 i jest a.ma.zing

Aktualizacja 2.7 nauczyła mnie, że mamy dostęp do innych super gestów, na przykład:

  1. zamknięcie dokumentu przesunięciem w dół po ekranie
  2. powrót do poprzedniego folderu przesunięciem od lewej do prawej

Rozdział nowy zakreślacz teraz idealnie otacza zakreślony tekst. Deweloperzy poszli głębiej i najwyraźniej tekst jest również przechowywany w pliku JSON, co oznacza, że prawdopodobnie kiedyś będzie można eksportować zakreślone teksty. Mówiłam Wam, że totalnie mnie ta funkcja nie obchodzi, ale dla niektórych osób wydaje się ważna. Uwaga: zakreślacz nadal jest żółty, jeśli eksportujesz przez komputer lub do PDF. Tutaj wyeksportowałam tylko PNG z rM2 przez e-mail

Od aktualizacji 2.7 można naładować reMarkable 2 do 100% (wcześniej pokazywało 99%). To nie ma żadnego wpływu, ale te 99% zawsze stresowało nerdów takich jak ja lol

Zrobiłam film o podglądzie na żywo

Mam wrażenie, że nikt nie wie, do czego to służy, więc nakręciłam film o tej funkcji. Jest świetna, jeśli jesteś nauczycielem, albo masz rzeczy do pokazania współpracownikom na spotkaniu online, albo chcesz dodać trochę animacji do swoich filmów na YouTube.

Żeby to działało:

  • utwórz notatnik i pozwól mu się zsynchronizować
  • utwórz wcześniej kilka pustych stron i pozwól im się zsynchronizować
  • potem możesz uruchomić podgląd na żywo

Dzięki reMarkable 2 i jego społeczności poznałam wspaniałych ludzi, w tym fana e-ink. Wysłałam mu kilka zdjęć i zrzutów ekranu, a on nie tylko od razu rozpoznał książkę, którą czytałam, ale dowiedziałam się, że kupił książkę, na którą poluję, a która nie istniała w wersji ebook. Co lepsze, jest w 100% wyposażony do skanowania wszystkich swoich książek i robi to od lat. Kto właśnie dostał swojego ebooka? Ja! 😀

Możliwość komentowania [recenzja] reMarkable 2 po 2 miesiącach użytkowania została wyłączona