Park Narodowy Yosemite – Road trip po zachodzie USA #11
Po Parku Narodowym Sequoia jesteśmy u bram Parku Narodowego Yosemite. Zimą droga Tioga Road jest zamknięta, więc wjeżdżamy do parku przez El Portal Road.
Ten artykuł jest częścią naszej serii Road trip po Dzikim Zachodzie. Jeśli nie czytaliście jeszcze poprzednich wpisów z podróży, oto one: #1, #2, #3, #4, #5, #6, #7, #8, #9, #10
Część 1: Dziennik podróży
Część 2: Praktyczne wskazówki
Część 1: Dziennik podróży
Dzień 17 road tripu:
Nasz hotel znajduje się w strefie bez zasięgu. Nawet WiFi w hotelu jest płatne, więc jesteśmy odcięci od Internetu przez 2 noce, które tu spędzamy. Brak Internetu wywołuje duży niepokój, bo mamy wrażenie, że jesteśmy odcięci od świata, ale JB uprzedził mnie wcześniej przy rezerwacji hotelu i podjęliśmy wszelkie środki ostrożności, zwłaszcza jeśli chodzi o Google Maps, pobierając mapy offline przed przyjazdem. To bardzo ważne, bo telefon jest naszym jedynym GPS-em. Jednak do Parku Narodowego Yosemite kursuje autobus, który zatrzymuje się tuż przed naszym hotelem. Latem musi to być wygodne!
Zostajemy tu 2 noce, bo myślałam, że w Parku Narodowym Yosemite jest mnóstwo atrakcji, ale ostatecznie jedna noc w zupełności by wystarczyła.
Krótka wizyta w lokalnym supermarkecie pozwala nam kupić coś na lunch. Szybko zrozumieliśmy, że guacamole z chipsami tortilla to pyszny, tani i łatwy w przygotowaniu posiłek. Nie zawracamy sobie nawet głowy robieniem kanapek. Zbyt wiele pracy! Niespodzianka: w supermarkecie jest darmowe WiFi i otrzymujemy długo wyczekiwanego e-maila, co nas cieszy. Kasjerka, widząc, że kupujemy 4-litrowy bidon wody, informuje nas, że możemy go później za darmo napełnić ponownie. Czy tak jest we wszystkich supermarketach? Nie wiem! Odkąd opuściliśmy pustynię, nasze spożycie wody drastycznie spadło, więc 4 litry wystarczą nam na długo.

Dojeżdżamy do parku narodowego Yosemite i przy bramie strażnik pyta, czy mamy łańcuchy śniegowe. Poprzedniego dnia pan w Parku Narodowym Sequoia zapowiedział, że w Yosemite może padać śnieg. Na szczęście tak się nie dzieje, na drodze jest tylko trochę gołoledzi, ale jest słonecznie. Oczywiście, ja, „agencja Anh”, bardzo przezorna i wiecznie zestresowana, przeczytałam warunki wjazdu, zagrożenia, trasy, zamknięte drogi, prognozy pogody i webcamy parku itp. Odpowiadam dumnie, że oczywiście, mamy łańcuchy śniegowe (kupione w Moab !! a nawet pobrałam offline film z YouTube, który pokazuje, jak je zakładać). Strażnik jest niezwykle zadowolony z naszej odpowiedzi, mówi, że jest z nas dumny i że jesteśmy znacznie lepiej poinformowani niż większość odwiedzających. Rzeczywiście, zimą, niezależnie od tego, czy pada śnieg, czy nie, do Yosemite należy przyjechać z łańcuchami śniegowymi w bagażniku.
Zaśnieżone drogi parku nas nie interesują, więc nigdy ich nie użyjemy. Co więcej, nieświadomie kupiliśmy je w sklepie należącym do ogólnokrajowej sieci, więc (ponieważ są nowe) możemy je zwrócić w innym sklepie tej samej grupy (dzięki JB, który starannie zachował paragon).
Szybko orientujemy się, że drogi są jednokierunkowe. Więc gdy przegapimy punkt widokowy, musimy objechać cały kółko i stracić 15 minut.
Naszym pierwszym punktem widokowym jest Bridalveil Falls Viewpoint. Niestety, szlak prowadzący do niego jest w remoncie. Jesteśmy bardzo smutni, ale pocieszymy się kilka minut później, gdy zobaczymy, że jest inny punkt widokowy, jeszcze bardziej satysfakcjonujący.
Tunnel View to prawdopodobnie najlepszy widok na Yosemite. Widać stąd dolinę, mityczny El Capitan, wodospad Bridalveil Falls, Half Dome, trochę zalegającego śniegu – zapiera dech w piersiach.


Siadam za kierownicę, bo zauważam, że na drodze nie ma nikogo, a zakręty pozwolą mi doskonalić technikę jazdy. W drodze do Yosemite Valley View mamy niesamowity widok na Bridalveil Falls…

…a potem widzimy El Capitan z bliska (na El Capitan Meadow). JB mówi, że widział na Netflixie dokument o El Capitanie, w którym ludzie rozbijają się na parkingach z lornetkami, żeby obserwować wspinaczy. Ale dziś, niestety, nie ma nikogo.

Yosemite Valley View też jest bardzo ładne. Po drodze widać kilka fajnych plaż, latem musi być super w nich się kąpać.


Potem Yosemite Falls Vantage Point daje nam widok więcej niż zadowalający na najwyższy wodospad w Stanach Zjednoczonych. Składa się z 3 części, ale z daleka widać tylko 2. Niestety zimą przepływ wody nie jest zbyt duży, ale wiosną, gdy topnieje śnieg, będzie znacznie bardziej imponujący.

Na początku nie chciałam iść pieszo do Lower Yosemite Fall Trailhead widząc niewielki przepływ wodospadu, ale nie ma tu nic innego do roboty, poza trekingiem. Przegapiliśmy parking przy szlaku i musieliśmy objechać cały kółko. Wykorzystuję okazję, aby zrobić kilka pętli i dopracować zakręty; chyba znam już na pamięć drogę do Yosemite Village 😀 W końcu parkujemy i dochodzimy do dolnej części wodospadu, a następnie idziemy szlakiem, aby rozprostować nogi i zaczerpnąć świeżego powietrza. Jest znacznie cieplej niż wczoraj, ale i tak cieszę się, że wzięłam ze sobą kurtkę. Była bardzo nieporęczna, gdy miałam ładną pogodę w Nicei i Barcelonie, ale teraz jest cenna i będzie jeszcze na Peru i Boliwii.




Z powodu zamknięcia droga Tioga Roadniestety nasza eksploracja na tym się kończy. Trzeba byłoby trochę trekkować (na przykład, aby zbliżyć się bardziej do El Capitan).
Jesteśmy trochę rozczarowani, myśleliśmy, że będzie więcej punktów widokowych. Ale cóż, Yosemite pozostaje legendarne, a JB jest bardzo zmęczony wielogodzinną jazdą w ostatnich dniach (5-6 godzin dziennie), więc dodatkowa zarezerwowana noc nam się przyda.
P/s : Jest część Yosemite, która nazywa się Mariposa, gdzie również można zobaczyć wiele sekwoi. Ale my widzieliśmy je w Sequoia National Park więc tam nie poszliśmy.
Popołudnie: całkowity odpoczynek. Bardzo się cieszę, bo mogę skończyć kilka książek i później sprzedać je w San Francisco.
Wieczorem jemy kolację w hotelu, bo w okolicy nie ma niczego innego. Burger, który nam podają, jest średni, ale znacznie lepszy niż to, co można dostać we Francji. Dwoje innych turystów rozmawia z kelnerką. Tym razem nie zwracam zbytniej uwagi na ich rozmowę,bo głos jednego z panów uważam za szczególnie nieprzyjemny. Ale mój radar natychmiast się zapalił, gdy usłyszałem „bear” ! Dziś wpadli oko w oko na dwa niedźwiedzie: mamę i dziecko. Ojej, mój najgorszy koszmar! Turyści obok nich, zamiast zawrócić, zrobili wielką sesję selfie. Kelnerka twierdzi, że nie widuje się ich aż tak często i że mieli szczęście (widzieć niedźwiedzie), i pecha, że byli obok turystów z Instagrama.
Oto, co należy zrobić w razie spotkania z niedźwiedziem:
Odwiedzający, którzy spotkają niedźwiedzia, powinni zachować dystans dla bezpieczeństwa i szacunku dla siebie i zwierzęcia. Jeśli odwiedzający zobaczą czarnego niedźwiedzia na terenach niezagospodarowanych, powinni pozostać w odległości co najmniej 50 jardów od niego. Jeśli spotkają niedźwiedzia na terenach zagospodarowanych, powinni stanąć twardo i odstraszyć niedźwiedzia, podnosząc ręce i wydając bardzo głośne dźwięki. Czarne niedźwiedzie mogą okazywać dominację, pozorując szarżę, zwłaszcza gdy chronią jedzenie lub młode. Ataki są rzadkie, a nikt nie został zabity ani poważnie ranny przez czarnego niedźwiedzia w Yosemite
Odwiedzający, którzy spotkają niedźwiedzia, powinni zachować dystans dla bezpieczeństwa i szacunku dla siebie i zwierzęcia. Jeśli odwiedzający zobaczą czarnego niedźwiedzia na terenach niezagospodarowanych, powinni pozostać w odległości co najmniej 50 jardów od niego. Jeśli spotkają niedźwiedzia na terenach zagospodarowanych, powinni stanąć twardo i odstraszyć niedźwiedzia, podnosząc ręce i wydając bardzo głośne dźwięki. Czarne niedźwiedzie mogą okazywać dominację, pozorując szarżę, zwłaszcza gdy chronią jedzenie lub młode. Ataki są rzadkie, a nikt nie został zabity ani poważnie ranny przez czarnego niedźwiedzia w Yosemite.
Ciąg dalszy naszej podróży do San Francisco, tutaj
Część 2: Praktyczne wskazówki
Wszystkie nasze trasy i punkty zainteresowania są dostępne na tej mapie Google Maps. Wyjaśniłam już, jak korzystać z naszych spersonalizowanych planów tutaj
- Yosemite National Park: wstęp wliczony w pass America the Beautiful (80$ za rok)
- Hotel: Cedar Lodge (link do Bookingu) : 98€/noc