Amérique,  Carnets de voyage,  Etats-Unis,  TDM

Dwie noce w Wielkim Kanionie: Road trip po zachodzie USA #3

Po obejrzeniu Wielkiego Kanionu z góry dzięki naszemu lotowi helikopterem, w końcu zwiedzamy park „od dołu”, samochodem. Zarezerwowaliśmy dwie noce wewnątrz parku, aby maksymalnie go wykorzystać.

Ten artykuł jest częścią naszej serii Road trip po Dzikim Zachodzie. Jeśli nie czytaliście jeszcze poprzednich wpisów z podróży, oto one: #1, #2

Część 1: Dziennik podróży
Część 2: Praktyczne wskazówki

Część 1: Dziennik podróży

Dzień 2 road tripu (ciąg dalszy)

Od agencji helikopterowej wystarczy jechać prosto. Nie mając większego wyboru, tankujemy przy wejściu do parku (5,59$ za galon zamiast 3,8$).

Nie mamy biletu wstępu, ale kupujemy pass America the beautiful, ważny rok, bezpośrednio na punkcie kontrolnym parku. Tak jest lepiej, bo zakup online jest znacznie bardziej skomplikowany i nie daje niczego dodatkowego. Pracownik daje nam podpisać kartę roczną. Są dwa miejsca do podpisu i mówi, że drugie miejsce może być zarezerwowane dla przyjaciela. To dobra wiadomość, będziemy mogli pożyczyć kartę lub podarować ją przyjacielowi, gdy wrócimy do Francji. Jednocześnie te pieniądze pomagają utrzymać parki narodowe, więc ten przyjaciel też może się przyczynić, płacąc. Karta jest naprawdę niedroga w porównaniu z jej okresem ważności i parkami, do których daje dostęp.

Zaledwie kilka minut po wjeździe widzimy mule deer czekającego spokojnie na poboczu drogi. Pozwalamy mu przejść przez jezdnię, a on nie spieszy się. Z helikoptera widzieliśmy też bizona, ale żadnego nie zobaczymy samochodem.

Parkujemy przy Visitor Center. Łącznie są 4 parkingi, nr 1 jest przeznaczony dla samochodów kempingowych. Drugi jest przy shuttle’ach, a czwarty przy centrum dla odwiedzających. Radzę parkować na 4, gdy idziesz do centrum po raz pierwszy. Jeśli nie znajdziesz go, nie szkodzi, zaparkuj gdzie możesz, to kilka minut spaceru od parkingów.

Jest film do obejrzenia, bardzo dobrze wyjaśnia powstanie Wielkiego Kanionu.

Jak zwiedzać Wielki Kanion samochodem?

Zadaję pytania pracownicy Visitor Center, a ona wyjaśnia w dwóch zdaniach to, co ja zajmę ponad 10 zdań, aby wam wytłumaczyć, a mianowicie:

  • z powodu imponującej liczby odwiedzających park wprowadził shuttles, aby usprawnić ruch. Te shuttles działają od marca do listopada i są obowiązkowe lub nie, w zależności od miesiąca.
  • są 4 linie: pomarańczowa, czerwona, niebieska i fioletowa. Autobusy jeżdżą co 15 minut i można je wziąć, w zależności od przystanków, albo tylko w jedną stronę, albo w obie strony. Rozkłady zależą od sezonu
  • czerwony shuttle jest obowiązkowy, droga jest zamknięta dla samochodów osobowych i to aż do końca listopada (jesteśmy w połowie listopada)
  • trasa pomarańczowego shuttle’a: połowa jest zamknięta dla samochodów osobowych i można ją pokonać tylko pomarańczowym shuttle’em
  • niebieski można pokonać własnym samochodem, ale jest bardzo mało miejsc parkingowych, więc radzi zostawić auto przy Visitor Center, a potem wziąć niebieski, aby dojechać do stacji czerwonego shuttle’a i robić tyle przystanków, ile chcemy po drodze
  • w drodze tam czerwony zatrzymuje się na wszystkich przystankach, ale w drodze powrotnej robi tylko 3 przystanki
  • pomarańczowy robi różne przystanki w drodze tam i z powrotem
  • można też iść pieszo z jednego przystanku do drugiego, wzdłuż krawędzi kanionu. Niektóre ścieżki są utwardzone, inne nie, to nie jest trudne, ale nie zawsze jest zabezpieczone, nie pozwalajcie dzieciom biegać, to niebezpieczne!
  • następnie jest trasa czarna (Desert View Drive), którą można pokonać własnym samochodem

Za bardzo posłuchamy tej pani (dotyczącej parkingu) pierwszego dnia naszej wizyty, ale szybko nauczymy się na błędach.

Mather Point

Tuż za Visitor Center znajduje się ten punkt widokowy, który prezentuje w spektakularny sposób Wielki Kanion odwiedzającym. Kolory zapierają dech w piersiach, a pogoda jest wspaniała. Myślę, że można oglądać tyle zdjęć i filmów, ile się chce, ale nic nie przygotowuje na widok taki jak ten. Nie ma się pojęcia o ogromie kanionu, jego głębokości, dopóki nie zobaczy się go na własne oczy. To się ciągnie po horyzont, a druga strona (strona północna) jest 16 km w linii prostej. 16 km!!!

W pewnym momencie słyszymy helikopter i mamy duży problem, aby go dostrzec. Wygląda jak mały czerwony komar, zagubiony między kilometrami kanionu. Dopiero porównując rozmiar helikoptera z kanionem, jesteśmy zdumieni jego wielkością.

Strona północna jest wyższa niż strona południowa (gdzie jesteśmy) i jest zimniej po stronie północnej.

Wszyscy odwiedzający bardzo chcą iść ścieżką wzdłuż krawędzi (zwaną „rim”), ale po obejrzeniu kilku filmów na YouTube na ten temat wiem, że trzeba oprzeć się pokusie i dołączyć do czerwonego shuttle’a ASAP, bo są inne, piękniejsze przystanki.

Aby dołączyć do czerwonego shuttle’a, mamy 3 opcje:

  1. albo zostawiamy samochód przy Visitor Center i bierzemy niebieski shuttle
  2. albo jedziemy do naszego hotelu, zostawiamy samochód i bierzemy niebieski shuttle (niebieski shuttle przejeżdża przez wszystkie hotele w parku)
  3. albo jedziemy na początek trasy czerwonej (współrzędne Google Maps) samochodem i parkujemy tam

Pierwszego dnia wybierzemy opcję 2, zanim zrozumiemy, że ten niebieski shuttle zatrzymuje się wszędzie i strasznie się wlecze. Następnego dnia okaże się, że lepiej wybrać opcję 3, żeby zaoszczędzić czas. Ale miejsc parkingowych przy czerwonym shuttle’u jest niewiele, możecie sprawdzić tutaj lub tutaj.

Czerwony shuttle

Zatrzymywaliśmy się praktycznie na każdym przystanku i możemy je porównać. Cała trasa zajmuje 80 minut (nie licząc czasu, który spędzicie na każdym przystanku). Ta trasa zajmuje całe popołudnie.

Trail View Overlook (polecany)

Trail View Overlook to pierwszy przystanek czerwonego shuttle’a. Polecam go, bo można zobaczyć szlaki turystyczne. W środku zobaczycie uskok Bright Angel. Aktywność tektoniczna w Wielkim Kanionie wciąż trwa i krajobrazy będą się powoli zmieniać. Jeśli dobrze zrozumiałem, Bright Angel Trail polega na zejściu do rzeki i powrocie. Park zapewnia, że przeciętny turysta nie jest w stanie przejść go w jeden dzień, potrzebuje co najmniej 2 dni.

Śmiało schodźcie tutaj, bo lepiej widać szlaki turystyczne.

Maricopa Point (polecany)

Z Trail View Overlook, zamiast wsiadać do busa, idziemy około 1 km do Maricopa Point. Chodzenie pieszo nie daje wiele w porównaniu z shuttle’em, bo gdy tylko jest ładnie, shuttle się zatrzymuje, więc mamy pewność, że to, co najpiękniejsze, jest już objęte trasą shuttle’a. Maricopa Point jest naprawdę bardzo ładny. Można tu zrobić przepiękne zdjęcia.

Wsiadając z powrotem do shuttle’a, JB znajduje na siedzeniu zapomnianego iPhone’a. Osoba nie mogła włączyć trybu zagubienia, bo pewnie była w tym samym busie co my 15 minut temu. Nie mamy jak skontaktować się z jej znajomymi (telefon jest zablokowany). Znajdujemy tylko prawo jazdy za telefonem. Oddajemy telefon kierowcy shuttle’a, próbując znaleźć właścicielkę na Facebooku i powiedzieć jej, gdzie jest telefon, ale bez skutku.

Powell Point

Jest naprawdę ładnie, ale jeśli nie macie dużo czasu, pomińcie ten przystanek.

Hopi Point

Zwiedza się szybko. Widok jest trochę podobny do Mahove Point, tylko gorszy.

Mahove Point (polecany)

Wow wow wow!! To mój ulubiony przystanek na czerwonej trasie. Wyraźnie widać fragment rzeki Kolorado. Mamy panoramiczny widok ponad 200°. Uwielbiam! Jednak balkon (skąd jest najlepszy widok) jest mały, więc lepiej przyjść, gdy nie ma tłumów.

Pima Point

To ciekawy i bardzo ładny przystanek, ale mniej wyjątkowy niż moje inne ulubione. Nie jest to jednak najlepsze miejsce na zachód słońca, bo szczyty są niższe.

Zachód i wschód słońca nad Wielkim Kanionem, jak widzieliśmy, są interesujące ze względu na grę świateł. Nie widać właściwie, jak słońce wschodzi lub zachodzi, ale raczej jak czerwone światło rozlewa się po Kanionie, tworząc cienie, podkreślając zagłębienia.

Wsiadając do przedostatniego shuttle’a powrotnego tego dnia, zauważam kobietę bardzo podobną do osoby, która zgubiła telefon. Nie wygląda na zadowoloną. Wsiada do shuttle’a i mówi coś do kierowcy. Ten daje jej do podpisania dokument i widzę, jak wręcza jej telefon. Wszystko kończy się dobrze! To zabawne, że wsiadamy dokładnie do tego shuttle’a, któremu oddaliśmy zgubiony telefon, i że ona trafia na tego samego kierowcę. Nie wiemy, jak udało jej się dowiedzieć, kto ma jej telefon, ale cieszymy się, że możemy być świadkami tej sceny i poznać finał tej historii.


Wieczorem jemy kolację w restauracji naszego hotelu. Uważam, że ceny są bardzo przystępne jak na restaurację w środku parku narodowego (wychodzi nam 17$ za osobę bez napojów). Wi-Fi jest dostępne tylko w holu i restauracji, więc siedzimy tam dłużej, żeby wgrać dla was artykuły na bloga.

Dzień 3:

Nie jesteśmy dziś zbyt wydajni, bo wstajemy późno i musimy zrobić pranie. Pole campingowe obok ma pralnię : 2,5$ za pralkę, 1,25$ za suszarkę. Jeśli nie macie proszku, doliczcie 1,25$ (kupiliśmy go w Target przed przyjazdem).

Przyzwyczajeni do trzech posiłków dziennie podczas rejsu transatlantyckiego, umieramy z głodu i wybieramy burgera w hotelowej restauracji, bardzo dobrego (ale jak się jest głodnym, wszystko jest dobre).

Będziemy mieć właśnie tyle energii, żeby zwiedzić część pomarańczowej trasy shuttle’a i Shoshone Point, polecany przez znajomego.

Pomarańczowy shuttle

Parkujemy na Centrum dla odwiedzających (parkingu 2) i naprzeciwko jest pomarańczowy shuttle. Najpierw zatrzymujemy się na South Kaibab Trailhead. To stąd wyruszają turyści na całodniowy trekking.

South Kaibab Trailhead

Widok z tego przystanku jest trochę jak Yaki Point, tylko gorszy. Myślę, że przystanek nie jest konieczny, chyba że idziesz na trekking

Yaki Point (polecany)

To miejsce, które ludzie polecają na wschód słońca. Nie do końca zrozumiałem, dlaczego pomarańczowy shuttle odjeżdża po wschodzie słońca, więc nie próbowałem. Ale w ciągu dnia widok jest bardzo ładny nawet jeśli nie ma miejsca z widokiem 270 stopni.

Pipe Creek Vista (polecany)

W drodze powrotnej pomarańczowy shuttle zatrzymuje się tutaj. Widok jest otwarty, trochę inny niż z innych miejsc i jest dużo miejsc parkingowych. Można tu przyjechać własnym samochodem. Zauważamy piękną tęczę, która znika po minucie. Ależ mamy szczęście!

Pozostałe dwa przystanki pomarańczowego shuttle’a: Mather Point i Yavapai Geology Museum są bardzo polecane. Pewien pan powiedział nam, że zachód słońca w Yavapai Geology Museum jest bardzo ładny.

Shoshone Point (bardzo polecany)

Wracamy do samochodu i jedziemy do Shoshone Point, polecanego przez naszego przyjaciela Kevina. Nawet w szczycie sezonu nikt tam nie chodzi, bo trzeba przejść 3,2 km w obie strony. To jedyne miejsce w parku, które można zarezerwować na przykład na śluby. Są tam duże stoły, toalety suche, ale nie ma wody. Widok jest absolutnie niesamowity, a co najważniejsze – jesteśmy sami! Nie żeby było nas bardzo wielu w połowie listopada, ale zawsze miło być samemu i mieć takie widoki tylko dla siebie.

Zdjęcia nie oddają sprawiedliwości, bo miejsce jest o wiele piękniejsze. Mamy widok na prawie 360 stopni.

Podejście nie jest trudne, wznosi się bardzo niewiele. Zabierzcie ze sobą dużo wody. Nawet jeśli idziecie w cieniu, wśród drzew, jest tu sucho.

Dziś wieczorem zadowalamy się na kolację rzeczami kupionymi w supermarkecie naprzeciwko naszego hotelu (w general store). Jest około 15% drożej niż w mieście, ale wciąż bardzo rozsądnie. Z przyjemnością znajduję suszone mięso wołowe (beef jerky). Do końca mojej podróży powinienem spróbować wszystkich smaków. Tym razem to „hot beef jerky”, bardzo pikantne, ale takie uzależniające!

Zakwaterowanie

A propos naszego zakwaterowania, wybraliśmy Yavapai Lodge, najtańszy hotel w parku. Na początku myślałem, że wszystkie hotele w parku rezerwuje się tylko przez oficjalne strony parków narodowych, ale tak nie jest, można je znaleźć również na hotels.com. To wygodniejsze (niż zakładanie konta dla każdego parku).

Nasz pokój jest przestronny i bardzo wygodny. Wszędzie są plakaty zachęcające do oszczędzania wody, a jednocześnie zachęcające do picia wody, aby się nie odwodnić. W lobby jest darmowa fontanna z wodą, a w całym parku też jest ich trochę.

Pokoje są rozłożone w różnych małych budynkach obok lobby, tuż przy ulicy, trochę jak w motelach. Uwaga wieczorem, nie ma światła, więc lepiej dojechać do lobby samochodem (i wrócić samochodem) 😀 Przed pokojem jest wiele miejsc parkingowych. Są też tańsze opcje, zwłaszcza jeśli masz namiot lub vana.

Gdyby pieniądze nie grały roli, wolałbym Bright Angel Lodge, który ma taras z widokiem bezpośrednio na Wielki Kanion i jest dwa kroki od czerwonego shuttle’a. Nie będziesz więc musiał brać samochodu na wschód/zachód słońca, ani na shuttle.

Dzień 4

Zbieramy się w sobie, żeby wstać o 6:30, aby zobaczyć wschód słońca o 7:05. Spóźniamy się przez poważny incydent: szyby w samochodzie są zamarznięte i nie mamy żadnych narzędzi. JB szuka ciepłej wody w łazience i na szczęście to działa! Musimy jednak być bardzo ostrożni, bo wszędzie jest gołoledź, także na punktach widokowych. Można się poślizgnąć i zginąć przez zdjęcie.

Pipe Creek Vista zdecydowanie nie jest najlepszym miejscem na wschód słońca ze względu na wąski widok, ale uważam, że światła są całkiem ładne.

Yavapai Geology Museum

Następnie udajemy się do Yavapai Geology Museum i widok podoba mi się znacznie bardziej, powinniśmy byli przyjść tutaj pierwszego dnia.

Spotykamy Amerykanina, który bardzo chętnie nawiązuje rozmowę z „Europejczykami”. Twierdzi również, że to najlepsze miejsce na zachód słońca i najlepszy czas na zwiedzanie parku (mało ludzi + ładna pogoda). Zarezerwował tu 5 dni, bo jego syn planował biec „rim to rim” (z jednego brzegu na drugi), ale nie dostał urlopu. Więc rodzice są tu sami, ale spotkają się na Święto Dziękczynienia za tydzień, które dla Amerykanów jest ważniejsze niż Boże Narodzenie. To mi przypomina, że muszę zarezerwować hotel ASAP, bo kiedy cały kraj ma urlop, wszystko jest drogie

Wracamy do hotelu na krótką drzemkę, zanim spakujemy walizki i wyjedziemy. JB korzysta z okazji, aby wypłacić pieniądze w Chase (prowizja 3,5 $, najniższa jaką do tej pory widzieliśmy). Potrzebujemy gotówki, aby zapłacić za jutrzejszą wycieczkę, która przyjmuje tylko gotówkę – oraz zostawić napiwki wszystkim.

Desert View Drive

Aby dostać się do Page, jedziemy Desert View Drive, który prowadzi do wyjścia (strona wschodnia). Przystanki na Desert View Drive są znacznie bardziej imponujące niż te na czerwonej trasie. Tym samym kończymy naszą wizytę w pięknym stylu.

Po drodze jest kilka przystanków:

Pipe Creek Vista : byliśmy tam kilka razy, więc już się nie zatrzymujemy

Duck on a rock

Skała ma kształt kaczki, takiej plastikowej kaczki, którą puszcza się pływać w wannie.

Shoshone Point : zrobione poprzedniego dnia, już się nie zatrzymujemy

Grandview Point

To ładne, ale zobaczycie, że później będzie piękniej.

Moran Point

Kolory są bardziej zróżnicowane, trzy rodzaje skał są tu wyraźnie rozpoznawalne.

Lipan Point : nie zatrzymaliśmy się tutaj

Navajo Point

To najwyższy przystanek w południowej części. Stąd widać z daleka wieżę Desert View Watchtower. Jednak gwiazdą była śliczna biała suczka w trybie „księżniczka”, bardzo miła, która daje się głaskać wszystkim.

Desert View Watchtower (polecany)

To mój ulubiony przystanek, jest tak pięknie. To tutaj kanion skręca pod kątem 90 stopni. Mamy widok na ponad 300 stopni wokół, bardzo dobrze widać rzekę Kolorado, a także wulkan i ziemie Nawajów w oddali. Dzięki lornetkom udostępnionym bezpłatnie mogłam zobaczyć grupę raftingowców odpoczywających nad brzegiem rzeki. Krajobrazy są tak różnorodne, że nie wiadomo, na co patrzeć. Zdecydowaliśmy się tutaj na piknik, jest kilka ławek z widokiem, najtrudniej wybrać tę właściwą.

Można pociągnąć za drzwi wieży, na których jest napis „no food, no drink”, aby poprosić o darmowy bilet wejścia na wieżę. Nie można wejść na sam dach, ale na 3 piętra wyżej, przeszklone, i na taras. Wstęp jest dozwolony co około 20 minut.

Widok z tarasu:

Turyści przyjeżdżający do Wielkiego Kanionu od wschodniej strony zobaczą Desert View Watchtower jako pierwszy, czyli najlepszy widok. Szkoda, bo dla nich wszystko będzie coraz mniej imponujące. Myślę, że przyjazd od południowej strony, jak my, jest lepszy. To również trasa zalecana przez Lonely Planet. Zapytałem mężczyznę, którego spotkałem na górze, co myśli o North Rim (północna strona), a on powiedział, że kolory i światło są mniej ładne. Wierzę mu na słowo, bo ma na szyi ogromny aparat.

Wskazówka: Przed wyjazdem do Page skorzystajcie z toalet, supermarketu i restauracji tutaj.

Podsumowanie

Wow wow wow!! Ten park jest spektakularny! Dobrze zrobiliśmy, że przyjechaliśmy od południowej strony i skończyliśmy na wschodniej.

Wielki Kanion można zwiedzić w jeden długi dzień (pod warunkiem, że przyjedzie się bardzo wcześnie rano i zrobi tylko zalecane przystanki). Jednak jest tak piękny i wielki, że zasługuje na co najmniej 2 dni zwiedzania (albo 3, jak my). Jak widzicie, przystanki są do siebie trochę podobne, chociaż są pewne niuanse tu i tam. Jeśli nie macie czasu, aby wszystko zobaczyć, to nie jest wielki problem.

W każdym razie bardzo nam się podobał Wielki Kanion. Krajobrazy są majestatyczne. Nawet jeśli punkty widokowe są dobrze zagospodarowane, to wciąż jest naturalnie. Barierki jest dość mało, czujemy się jak w parku naturalnym, a nie w Disneylandzie.

Odkryjcie ciąg dalszy naszej przygody (Page & Antelope Canyon) tutaj

Część 2: Praktyczne wskazówki

Wyposażenie

JB i ja nie wędrowaliśmy, więc nie mamy żadnych rad dotyczących trekkingu. Za to na zwiedzanie pomyślcie o:

  • Nasmarujcie się kremem z filtrem, przyjdźcie z okularami przeciwsłonecznymi i kapeluszem
  • Pijcie dużo
  • Ubierzcie się ciepło (jesteśmy na ponad 2000 metrach n.p.m.), a niektóre punkty widokowe są bardzo wietrzne
  • Weźcie mały plecak i trochę jedzenia, bo będziecie dużo chodzić i potrzebujecie energii

Wszystkie nasze trasy i punkty zainteresowania są dostępne na tej mapie Google Maps. Wyjaśniłam już, jak korzystać z naszych spersonalizowanych planów tutaj

Budżet

  • Przepustka America the Beautiful: 80$/pojazd, ważna rok, można ją pożyczyć innemu pojazdowi
  • Zakwaterowanie:
    • 2 noce w Yavapai Lodge (naszym): 153€/noc z podatkami, bez śniadania
    • ale lepsza opcja, jeśli portfel pozwala: Bright Angel Lodge
  • Jedzenie:
    • Na własne kanapki: liczcie 5-6$/osoba/posiłek
    • W restauracji na terenie parku: od 17$ do 23$ za osobę za posiłek
      • Lunch dla dwojga: 35,26$
      • Kolacja dla dwojga: 31,92$
      • nie ma obsługi, więc możecie zostawić 1$ napiwku za każdym razem w słoiku
  • Shuttle i parkingi na terenie parku są bezpłatne
  • Woda jest darmowa, pamiętajcie o regularnym napełnianiu butelek i piciu
Możliwość komentowania Dwie noce w Wielkim Kanionie: Road trip po zachodzie USA #3 została wyłączona