Przechodzenie przez imigrację w Stanach Zjednoczonych jako cyfrowy nomada


Obiecałam Wam artykuł na temat słynnego procesu imigracyjnego w Stanach Zjednoczonych. W Waszyngtonie poszło nam bardzo dobrze, nawet jeśli 2 z 5 osób stojących w kolejce przed nami zostały zabrane przez oficera imigracyjnego do pokoju „przesłuchań”.

Na grupie FB zarezerwowanej dla cyfrowych nomadów, niektórzy (szczególnie jedna osoba) mieli problemy z przyjazdem do USA z paszportem pełnym pieczątek, pokazującym, że podróżują na stałe (1h30 pytań i odpowiedzi). I rozmawiając z Francuzami, którzy mieszkają w Kanadzie, a którzy podczas swojej podróży byli zatrzymani na godzinę przesłuchania na granicy… powiedzieliśmy sobie, że absolutnie konieczne jest przygotowanie minimum na tę okoliczność.

Jako Wietnamczyk nie raz spotkałem się z tego typu sytuacją. Pochodząc z kraju trzeciego świata, wszyscy patrzyli na mnie, jakbym miała zrobić wszystko, żeby zostać w ich kraju (nawet Korea Południowa poprosiła mnie o poważny bilet wyjazdowy!!!). Więc kiedy jeździłam sama jako Wietnamka (nie miałam jeszcze francuskiego obywatelstwa) do Wielkiej Brytanii, Australii i USA… zawsze miałam przy sobie zwitek gotówki, żeby rzucić im w twarz, jeśli ośmielili się spojrzeć na mnie z góry 😀 ahahhaa

Wszystkie żarty na bok, oto moje wskazówki dotyczące przekraczania granicy tak gładko, jak to tylko możliwe jako cyfrowi nomadzi.

Przylot do Stanów Zjednoczonych samolotem

Francuzi mieszkający w Kanadzie, o których państwu mówiłem, byli przesłuchiwani przez godzinę, ponieważ przekroczyli granicę samochodem. Jeśli możesz, weź samolot, będzie o wiele, wiele łatwiej. Jeśli masz zły pomysł, aby przejść przez most w Niagara, tylko po to, aby zobaczyć wodospad po amerykańskiej stronie, zapomnij o tym! Nie tylko nie jest to warte tego wizualnie, ale dostaniesz wiele pytań.

Nawet Kanadyjczycy, którzy przejeżdżają przez granicę są tak samo (źle) traktowani.

Zawsze mów prawdę i powtarzaj odpowiedzi przed

JB i ja przeszliśmy razem przez urzędnika imigracyjnego.

Osoba, która najlepiej zna język angielski, będzie odpowiadać na pytania, aby uniknąć ewentualnych nieporozumień.

Ale w razie wątpliwości jest całkiem możliwe, że zabiorą nas do dwóch oddzielnych pokoi, aby zadać nam pytania. Ważne jest, abyśmy mieli… te same odpowiedzi. Wiem, że JB raczej orientuje się w datach, więc przed wyjazdem do USA zadawałam mu bardzo proste pytania typu: „Ile dni planujemy zostać na amerykańskiej ziemi? Jaki jest nasz plan podróży? Kiedy po raz pierwszy przyjechałeś do USA? Na jak długo?”

Czy jako nomada nie masz klientów w USA? Odpowiedź na pytanie „co robisz w USA” zawsze brzmi „jestem turystą” (i jest to prawda). Jeśli pojawią się inne pytania, podstawowa zasada brzmi: nie kłam, zawsze mów prawdę i patrz prosto w oczy. Prawda jest zawsze łatwiej powiedzieć, a agenci wiedzą, jak zadawać podchwytliwe pytania, aby uzyskać prawdę, więc powiedzieć prawdę od początku.

Co robisz w USA? Jestem turystąCzym się zajmujesz
? Pracuję w tej lub innej dziedzinie.
Ile wynosi Pana/Pani wynagrodzenie? Zarabiam $xxx rocznie (tak, przelicz na dolary, bo nie zadadzą sobie trudu, żeby przeliczyć na euro)

Postawa jest ważna, udzielane odpowiedzi muszą być pewne siebie, zachowaj pokorę będąc pewnym swoich odpowiedzi.

Pozbycie się paszportu zawierającego „niezgodne” pieczątki USA

Jeśli masz „nieszczęście” mieć w paszporcie pieczątkę z Kuby, Syrii… albo co ja tam wiem, z Iranu? Poproś o drugi paszport, lub po prostu przerób swój paszport. Mamy to szczęście, że przed wyjazdem dostaliśmy zupełnie nowy paszport (bo w starym nie było już stron).


Agenci nie chcą sprowadzać ludzi, którzy planują zostać i pracować nielegalnie w Stanach Zjednoczonych. Chcą się upewnić, że wiesz, gdzie spać dziś w nocy, że masz pieniądze, aby nie umrzeć, gdy tu jesteś, i że wrócisz do domu, gdy podróż się skończy. Dlatego należy ich zapewnić w tych kwestiach:

Noś przy sobie gotówkę

Jeśli śledzisz naszego bloga, wiesz, że zawsze polecamy mieć przy sobie trochę gotówki, tak na wszelki wypadek… (zobacz ten artykuł). Urzędnicy imigracyjni często nienawidzą ludzi, którzy przyjeżdżają bez jednego dolara. Może to wydać im się podejrzane. Kiedy więc pytano mnie, czy mam przy sobie jakieś pieniądze, zawsze odpowiadałem pewnie, mówiąc, że mam około $xxx w gotówce i pieniądze na koncie bankowym, które mogę wypłacić kartą kredytową.

Na wszelki wypadek wydrukowałem nawet wyciągi bankowe, aby pokazać stan moich kont… (ponieważ zostajemy na 2 miesiące, potrzebujemy dużo pieniędzy) jest to bardzo ważne, zwłaszcza jeśli osoba przyprowadzi Cię do jednego z pokoi „przesłuchań” i nie masz dostępu do swojego konta przez 4G lub Wifi, aby pokazać im, jak planujesz sfinansować swój mały pobyt w Stanach.

Jest to szczególnie ważne dla nomadów, którzy nie otrzymują miesięcznych pensji, ale płacą sobie roczną pensję => stan twoich kont będzie uzasadniał twoje zasoby ( wiedz, że w Stanach Zjednoczonych, aby wynająć mieszkanie, raczej patrzą na stan konta bankowego).

Zawsze rezerwuj Airbnb/hotel na kilka pierwszych dni

Jeśli masz przyjaciół i nocujesz u nich => podejrzane. Powód pobytu w ich głowach natychmiast zmienia się z „turysta” na „odwiedziny u rodziny i przyjaciół” i przechodzą w tryb przesłuchania.

Jeśli to możliwe, zarezerwuj nocleg na Airbnb lub w hotelu przez pierwsze kilka dni. Musisz być w stanie pokazać im rezerwację w razie potrzeby, a zwłaszcza znać adres pocztowy. Uznają to za bardzo podejrzane, jeśli przyjdziesz z rękami w kieszeni, w trybie „ah nie wiem, moi przyjaciele odbiorą mnie z lotniska i zabiorą do swojego miejsca, nie wiemy gdzie”

Francuzka przechodząca przed nami na imigracji przebywała na couch surfingu i w ciągu 2 sekund została wysłana do pokoju przesłuchań, jej cera była żywa.

Wiedz, co zamierzasz zwiedzić

Pomiędzy jedną osobą, która musi wskazać na mapie USA miasto, które planuje odwiedzić, a inną, która musi szczegółowo opisać swój plan podróży… opowieści o amerykańskiej imigracji jest wiele. Jeśli jesteś turystą, powinieneś przynajmniej wiedzieć, co zamierzasz zwiedzić, prawda? Otwórz Google Maps i poszukaj interesujących Cię punktów.

Pamiętaj o ostatniej dacie wjazdu do Stanów Zjednoczonych

Fakt, że zostałeś już przyjęty w Stanach Zjednoczonych jest gwarancją jakości. Pamiętaj więc o wszystkich swoich pobytach w USA i bądź gotów opowiedzieć co robiłeś, jak długo, w jakim mieście itd. Po prostu zapytano nas o rok naszej pierwszej podróży do USA (to było z innym paszportem, inną ESTA).

Kup bilet na wyjazd, jeśli to możliwe

Nie jest to obowiązkowe, ale żeby mieć jeszcze większą pewność, kupiliśmy bilet wyjazdowy (do Kolumbii, bo i tak musimy tam pojechać), żeby udowodnić, że nie mamy zamiaru tu zostać.

Życzymy udanej podróży!


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *