Amérique,  Canada,  Carnets de voyage,  TDM

Dzień w Montrealu (Kanada): Bazylika Notre-Dame, Podziemne Miasto, Chinatown…

Dziś zabiorę Was na wycieczkę po Montrealu. Poświęciliśmy trochę czasu na zwiedzanie każdego z obszarów, ale łączę je wszystkie w jednym artykule, więc jeśli masz mało czasu, możesz je zwiedzić w jeden długi dzień.

Część 1: Dziennik podróżyCzęść
2: Porady praktyczne

Część 1: Podróż

Nasz airbnb

Przez miesiąc mieszkaliśmy w Airbnb pełnym zielonych roślin, tuż obok metra Lionel-Groulx (linia pomarańczowa). Lokalizacja nie jest super centralna, ale jesteśmy tylko 20 minut od centrum miasta metrem. Okolica jest spokojna, pełna restauracji. Jedynym ograniczeniem jest antresola (gdzie znajduje się łóżko), a schody na nią prowadzące zawsze mnie przerażają. Aby zobaczyć film z tego airbnb, kliknij tutaj. Za 33 noce zapłaciliśmy 1400€ (42€/noc).

Okolica, w której się znajdujemy nie jest najładniejsza, ale widzimy małe uliczki z małymi 2-3 piętrowymi domkami, typowo montrealskimi. To, co mi się bardzo podoba, to fakt, że na każde piętro można wejść przez masywne schody znajdujące się przed domem. Dzięki temu każdy dom może być podzielony na 3 (lub 4) mieszkania z niezależnym dostępem.

Uwaga: Pogoda nie dopisywała przez cały maj, dlatego pokazujemy piękne zdjęcia zrobione w czerwcu, kiedy drzewa się zielenią, a pogoda jest słoneczna.

Brunch

Śniadanie jest tu instytucją. Jest tu wiele restauracji, które serwują śniadania przez cały dzień. Brunch jest oferowany w wielu restauracjach, i to nie tylko w weekendy. Trzeba jednak uważać na to, co się zamawia. Kiedyś zamówiłam 3 naleśniki myśląc, że będą małe i słodkie, a podano mi 3 ogromne naleśniki wielkości małego naleśnika! W każdym razie, jeśli coś kosztuje co najmniej 15$CA, to jest to pełny talerz.

Karen (która mieszka w Montrealu od 15 lat), poleciła następujące adresy:

  • Régine Café: instytucja Montreal, trzeba czekać trochę na chodniku (nie ma rezerwacji), ale zdecydowanie miejsce, aby spróbować
  • Engaufrez-vous : Dla miłośników dobrych gofrów i doskonałych dodatków (możliwa rezerwacja, mniej typowa)
  • Faberge 514: Kolejny klasyk (bez rezerwacji), więc trochę poczekać
  • Le Sain Bol: organiczne miejsce, i dużo miłości w ich dania, mniej typowe
w Régine Café

Mam wrażenie, że tutejszy brunch jest nieco inny niż to, co serwuje się nam we Francji. Zasadniczo jest słodkie i słone menu, a ty zamawiasz to, na co masz ochotę. Pozwala to na lepsze dostosowanie brunchu do potrzeb klienta.

Personalizacja jest bardzo ważna w restauracjach, klienci mają duży (zbyt duży) wybór w kwestii tego, co znajdzie się na ich talerzu. W przypadku prostego dania może się zdarzyć, że zostaniemy zasypani mnóstwem pytań o składniki, których mamy dodać więcej/mniej, o rodzaj chleba, który chcemy, czy o rodzaj czekoladek, które mamy włożyć do naszej krówki. Czasami wybór jest tak duży, że naprawdę nie wiemy, co chcemy/wolimy – a kelner też nie pomaga, gdy pytamy go „co pan poleca? 😛 A my czujemy się głupio, że nie znamy własnych preferencji haahahah

Podziemne miasto

Wyruszamy na poszukiwanie podziemnego miasta Montreal. Sieć łącząca kilka budynków z obszarem śródmieścia. Mogą to być zarówno wieżowce dużych firm, jak i centra handlowe. W każdym razie, podobnie jak w Toronto, ta sieć wygląda jak sieć korytarzy metra, gdzie powietrze jest bardziej oddychające, a my widzimy food courts i kilka sklepów od czasu do czasu.

To jest ta słynna sieć, którą mi sprzedawano jako niezbędny argument w walce z zimnem w Kanadzie. Kolejny miejski mit! Ponieważ nie obejmuje ona całego miasta i nadal musisz wychodzić na zewnątrz, gdy jest -20°C, jeśli nie mieszkasz w jednym z budynków pod nią. Aby ją odkryć, wpisz w wyszukiwarkę hasło Underground City, czyli po prostu Montreal (w Toronto szukaj logo PATH).

Śródmieście

Metro Mc Gill i wszystko wokół niego jest moim ulubionym w Montrealu, ponieważ wszystkie moje ulubione sklepy są tam skoncentrowane. Spędziłem dużo czasu w Eaton Centre w Montrealu i w sklepach obok (Kielh’s, Simons…)

Obok znajduje się The Keg Steakhouse + Bar – Place Ville Marie, który uważam za nieco hałaśliwy, ale uwielbiam ich steki. Bbq jest prawdziwą instytucją w Ameryce Północnej, oni wiedzą jak przyrządzić stek idealnie rzadki. W supermarketach dział z grillem (marynowane mięso i kiełbaski na grilla) jest lepiej zaopatrzony niż dział „mięsny”. Ludzie grillują również w montrealskich parkach, kiedy jest ładna pogoda. Istnieją nawet konkursy Barbecue w Kanadzie i USA, a uczestnicy przychodzą z dziesiątkami tysięcy dolarów wartych sprzętu. Nie dorównuje japońskiej wołowinie, ani południowoamerykańskiej (argentyńskiej, chilijskiej, urugwajskiej), ale plasuję je zaraz za nimi. Jeśli chcesz jeść tylko burgery, polecono nam La Belle et la Bœuf, który jest tańszy, ale uważam, że smak jest mniej wyrafinowany niż tutaj.

Moją ulubioną rozrywką, kiedy w Montrealu jest brzydka pogoda, są zakupy, a zwłaszcza mała wycieczka do księgarni. W księgarniach Renaud Bray można znaleźć głównie książki francuskie (większość z nich jest importowana z Francji). Wolę księgarnię Indigo, która ma piętro poświęcone książkom francuskim i drugie piętro, większe, poświęcone książkom angielskim. Jednak książki są bardzo drogie, ponieważ są prawie wszystkie importowane, i dodać kilka dolarów do oryginalnych cen. Kiedy jadę do Kanady, uświadamiam sobie, jakie mamy szczęście we Francji, że mamy Livres de poche za 5-6€. Może dlatego tak bardzo promują tu Kobo. Jeśli chodzi o książki po angielsku, to nadal kupuję i czytam na Amazon Kindle.

W księgarni Indigo można znaleźć również piżamy i specjalne „czytelnicze” skarpetki

Od czasu wyboru burmistrza Montrealu kilka lat temu, wszędzie w Montrealu dzieje się dużo pracy. Praca, która trwa miesiącami, gdzie kopie się bardzo głęboko. Ponieważ prace nie mogą odbywać się w zimie, koncert hałasu i pyłu zaczyna się ponownie każdego lata. Jazda samochodem w centrum miasta jest koszmarem, ponieważ jest zbyt wiele zamkniętych dróg. Jeśli masz samochód, otwórz aplikację Waze. Tak więc pośród tego całego hałasu natknęliśmy się na Katedrę Kościoła Chrystusowego. A w środku absolutna cisza. Zostaliśmy tam na długie minuty, aby naładować akumulatory.

Idąc w kierunku metra Peel, a ukryte w centrum handlowym, jest Barbie Expo. Dostęp jest darmowy, a na stronie znajdują się setki kolekcjonerskich Barbies. Myślę, że wszystkie były na sprzedaż w pewnym momencie, bo rozpoznaję niektóre z Barbies widziałem w sklepach.

Bardzo lubię butik Anthropologie, za jego design i pastelowy wszechświat. Ten sklep jest mniejszy niż te, które można znaleźć w USA. To właśnie tam zaopatruję się w produkty Mario Badescu. Ubrania są super drogie, ale to marka, która jest bardzo udostępniana na Pintereście 😀

Jeśli chodzi o zakupy, to poza supermarketem, apteką i restauracjami, chyba jeszcze nigdy nie zapłaciłam za nic pełnej ceny. Kiedy dochodzę do kasy, kasjerka zawsze znajduje sposób, aby dać mi 10% lub 15% zniżki – nawet o to nie pytając… Wystarczy, że podam swój adres e-mail i voila, jako „klient VIP” otrzymam rabat. Przyjrzałam się programom lojalnościowym – na przykład w Sephorze – i stwierdzam, że można dostać prezenty o wiele łatwiej niż we Francji. Uwaga: Kanada nie ma już programu detax dla turystów, więc korzystaj z ofert VIP, póki możesz, aby płacić mniej.

Ludzie wydają się być bardzo zaawansowani technologicznie, np. prawie każda restauracja ma stronę internetową z aktualnym menu. Nawet mały salon piękności na rogu wysyła newslettery, które są tak kuszące!

Mount Royal District

Myślę, że gdybyśmy byli bogatsi, zamiast tego wynajęlibyśmy Airbnb w okolicy Mount Royal. Cały czas tętni życiem, są tu świetne restauracje, a obok jest ogromny park, w którym można pobiegać (cóż, dla JB, jestem sportową kaleką). Montreal nie jest w zasadzie kiepski, a Mount Royal jest nawet bezpieczniejszy niż wszystkie inne dzielnice.

W pobliżu jest zespół, który gra na bębnach w każdy weekend (? czy tylko w niedziele?) z hipisowską, marihuanową, zen atmosferą (marihuana jest dozwolona w Kanadzie).

Według Karen, najlepszy punkt widokowy w parku znajduje się w pobliżuschroniska Mount Royal Chalet. Do innych punktów widokowych można dojechać autobusem (Belvédère Camillien-Houde, Belvédère Soleil). Popełniliśmy błąd idąc do tego punktu widokowego z Mount Royal Avenue (wzrost wysokości + 1 godzina marszu), nie mogłem już wytrzymać w tym upale (uwaga redaktora: ta sama osoba mówiła, kilka dni temu, o – utopijnym – wejściu na Mount Fuji i/lub do obozu bazowego Everestu).

Niedaleko stąd można pojechać autobusem do wspaniałej japońskiej restauracji Noren , która serwuje rzadkie, ale typowo japońskie dania, takie jak okonomiyaki, takoyaki. O tak, tutaj chirashi nazywane są „poke bowl”.

Na tej samej ulicy znajduje się kawiarnia Replika, widziałem wielu studentów/nomadów przesiadujących tam godzinami z komputerem do pracy. Idźcie na ich mrożoną herbatę/ domowej roboty lemoniadę (dzięki Karen za te dwa fajne adresy).

100% czekolada

Z tych wszystkich 100% śniadaniowych restauracji, odkryliśmy również dwie sieci, gdzie możemy cieszyć się czekoladą o każdej porze. Są to Juliette & chocolat oraz Chocolats Favoris. Nie przejmuj się nimi, bo porcje są bardzo obfite. Tutaj padnie wiele (zbyt wiele) pytań o rodzaj czekolady, polewę, roztopienie, nie roztopienie, roztopienie jak, z truskawkami, bez truskawek, z rzadką, bez rzadkiej….

Juliette & Czekolada
Juliette & czekolada

W Chocolats favoris, odkryte dzięki A. (przyjaciel JB, który mieszka tu od 8 lat, dziękuję), można kupić lody i dodać warstwę czekolady na wierzchu. Lody trzymane są do góry nogami i zanurzane fachową ręką w roztopionej czekoladzie. Czekolada jest natychmiast schładzana przez lody, otrzymujemy odpowiednik Magnum – ale spersonalizowany – ponieważ istnieje wiele roztopionych czekolad, jak również polew, które można sobie wyobrazić. Polecam Ci wybrać MAŁĄ, nie bądź taki wielkoduszny 😛

Dzielnica Chińska

Aby zaspokoić mój głód bubble tea, często chodzę do Chinatown (niedaleko stacji metra Place des armes).

Najlepszą bubble tea w mieście znajdziecie w Prestotea. Wybierzcie herbatę Jaśminowe Mleko z perłami, moją ulubioną.

Nawet jeśli nie jesteś głodny, to i tak musisz ślinić się przed oknami Lan Zhou’s Noodle Shop, gdzie możesz zobaczyć jak kucharz przygotowuje, fachową ręką, makaron na twoich oczach. Wybierzcie małą miseczkę, makaron w takim rozmiarze, jaki chcecie (ja wybrałam najmniejszy), porcje są monstrualne i tanie (9$CA). Tuż obok znajduje się mój ulubiony sklep z azjatyckimi kosmetykami: Nanami Japanese Cosmetics (aby zainspirować się, co kupić, sprawdź tę listę)

Bazylika Notre-Dame de Montréal

Z Chinatown można tam dojść pieszo. Wstęp do wnętrza bazyliki i tak nie jest darmowy, więc wolimy zapłacić nieco więcej za wieczorny pokaz dźwięku i światła (20$CA/osoba). W ten sposób możemy zwiedzić wnętrze, ale także uczestniczyć w pokazie. Możemy siedzieć, gdzie tylko chcemy. Idealnym miejscem dla mnie jest środek i zaraz za 4 kolumną. Ponieważ światła nie sięgają dalej niż do tej kolumny, a dzięki temu mamy wizję na całość efektów świetlnych. Jest super super ładny i bardzo go polecam!

Każdy szczegół tej bazyliki jest podkreślony światłem. Widzimy na przykład portret Maryi przecięty światłem, które trwa aż do figury Jezusa, a następnie z serca Jezusa emanuje wszechpotężne światło, które obejmuje wszystkie rysunki wokół. To bardzo dobrze zrobione!

W Niagara, kierowca Ubera powiedział nam, że bazylika w Montrealu jest kalką katedry Notre-Dame de Paris (która właśnie spłonęła). A kiedy tam pojechaliśmy, byliśmy rozczarowani ahahhaha zastanawialiśmy się, czy on już był w Montrealu. Pewne jest to, że nigdy nie pojechał do Paryża 😀 A propos kierowców Ubera, natknęłam się kiedyś na syryjskiego uchodźcę. Jest w Kanadzie dopiero od 8 miesięcy, ale już bardzo dobrze mówi po francusku (kursy są bezpłatne), ma szansę zostać kierowcą Ubera, czekając na uzyskanie dyplomu księgowego za rok. Był bardzo szczęśliwy, że może ćwiczyć ze mną francuski. To pokrzepiające widzieć, że ci ludzie wciąż mają przyszłość i wciąż otrzymują pomoc gdzieś na świecie (pozdrawiam Francję). Pewnego dnia, to mogę być ja, ty… nigdy nie wiadomo.

Wróćmy do naszego spaceru: Nie wahajcie się przejść małymi uliczkami wokół bazyliki, jest tam kilka zabawnych sklepików i kilka bardzo uroczych małych parków.

Jeśli masz jeszcze trochę pieniędzy/czasu, wieczorem możesz wziąć udział w pokazie Cirque du soleil (dziennik podróży tutaj) i skorzystać z okazji, aby odwiedzić stary port w Montrealu. Restauracje w tej okolicy są trochę zbyt turystyczne, więc dlaczego nie wrócić na Mont Royal, aby spróbować najlepszego poutine w Montrealu w La Banquise inc (nawet jeśli jest najlepsze, nie gwarantuję, że przypadnie do gustu, biorąc pod uwagę przepis na to kaloryczne danie).

Więcej informacji

Aby dowiedzieć się więcej na temat Montrealu, sprawdź nasze pozostałe blogi podróżnicze:

Sprawdź też nasze wycieczki po Montrealu:

Część 2: Praktyczne wskazówki

  • Transport : zdecyduj się na jednodniowy karnet. 10$CA (opłacalne po 3 użyciach).
  • Samochód : Unikajcie jeżdżenia samochodem, jest tam zbyt dużo budów i mało miejsc parkingowych. Pas po prawej stronie jest zawsze przeznaczony dla autobusu, nawet jeśli nie jest to wyraźnie zaznaczone.
  • Restauracje : podane ceny nie zawierają podatku (należy doliczyć 15%). Podobnie jak w USA, zawsze należy zostawić co najmniej 15% napiwku (z wyjątkiem sytuacji, gdy kupuje się na wynos). W momencie dokonywania płatności (na terminalu płatniczym), możesz wskazać procent.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *