Amérique,  Canada,  Carnets de voyage,  TDM

Byłem na Grand Prix Kanady Formuły 1 – Montreal Travel Diary

Kiedy przybyłem do Montrealu, dowiedziałem się, że Grand Prix Kanady Formuły 1 odbędzie się podczas naszego pobytu.

Mimo, że nie jestem fanem sportów motorowych, wiesz, że lubię uczestniczyć w wydarzeniach sportowych w miejscach, do których podróżuję. Pomyślałem więc, że to doskonała okazja, aby wziąć udział w Grand Prix F1. Wcześniej oglądałem serial Netflixa Formula 1: Drive to Survive, który właśnie miał swoją premierę. Jest to bardzo dobrze zrobione i pozwala takiemu neoficie jak ja zrozumieć nieco lepiej tę dyscyplinę.

Jak odbywa się Grand Prix Kanady?

Jak wszystkie Grand Prix F1, Grand Prix Kanady odbywa się w ciągu 3 dni, od piątku do niedzieli.

Piątek jest przeznaczony na treningi wolne, kierowcy będą mogli wykonać kilka okrążeń, aby przyzwyczaić się do toru, ustawić swój samochód, zacząć porównywać swoje czasy z innymi kierowcami, …

W sobotę odbędą się kwalifikacje, a wyniki kierowców określą ich kolejność na polach startowych.

Niedziela, dzień samego wyścigu.

Wyścig Formuły 1 jest oczywiście głównym wydarzeniem, ale są też wyścigi w innych kategoriach samochodów: Formuła 1600, Porche GT3 i Challenge Ferrari. Te kategorie również będą miały swoje treningi wolne, kwalifikacje i wyścigi w tych samych dniach co F1. Szczerze mówiąc, to jest o wiele mniej interesujące dla ludzi, ale dla kogoś, kto jest nowy w tym sporcie, jak ja, to jest interesujące, aby móc porównać różnice w prędkości, hałasu, … między różnymi kategoriami.

Gdzie jest rozgrywane Grand Prix Kanady?

Grand Prix Kanady odbywa się w Montrealu na torze Gilles Villeneuve (nazwanym na cześć byłego kanadyjskiego kierowcy, który stał się legendą po swojej przypadkowej śmierci podczas grand prix. Jego syn, Jacques, był mistrzem świata F1 w 1997 roku).

Tor znajduje się na wyspie Notre-Dame i jest łatwo dostępny metrem. W czasie weekendu należy jednak liczyć się z dużą ilością spacerów.

Podczas Grand Prix, Société de Transport de Montréal (STM) oferuje specjalny bilet na Grand Prix, który pozwala na korzystanie z systemu transportu przez nieograniczony czas podczas 3 dni. Ten bilet jest sprzedawany za 19 CAD. Jest to interesująca stawka, jeśli przyjedziesz na wszystkie 3 dni. Jeśli przyjeżdżasz tylko na jeden lub dwa dni, inne formuły będą bardziej interesujące (formuła dzienna lub weekendowa).

Ile kosztują bilety?

To jest drogie.

Kupiłem bilety na oficjalnej stronie(Ticketmaster).

Istnieje wiele różnych formuł, ale w zasadzie cena będzie się różnić w zależności od :

  • W zależności od liczby dni, w których bierzesz udział, możesz kupić bilet tylko na jeden dzień (w tym przypadku piątek będzie najtańszy, a niedziela najdroższa) lub bilet na cały 3-dniowy weekend.
  • Jakość Twojej lokalizacji (omówię to bardziej szczegółowo poniżej)

Ja ze swojej strony wziąłem bilet na 3 dni na trybunę 47 (jedną z najsłabiej położonych), kosztował mnie 200 CAD.

To już jest duży budżet, ale można go zwiększyć o wiele więcej. 3 dni w najlepszym stoisku będzie kosztować 4 razy więcej i istnieje wiele formuł „VIP” z dostępem w boksie, posiłki, …

Jak wybrać lokalizację?

Pierwszym wyborem, jakiego należy dokonać, jest to, czy chce się zająć miejsce „general admission” czy miejsce na trybunie.

Z „ogólnym wstępem”, nie masz zarezerwowanego miejsca na trybunie, ale możesz siedzieć za bramkami, na poziomie toru lub na niektórych obszarach z trawą. Te „ogólne wejściówki” to najlepsza oferta, właśnie to chciałam wziąć na początku, ale czytałam, że trzeba przyjść bardzo wcześnie, żeby mieć nadzieję na znalezienie ciekawego miejsca i to mnie zniechęciło

To częściowo prawda, jest wystarczająco dużo miejsc, aby usiąść gdzieś nawet bez przychodzenia z wielogodzinnym wyprzedzeniem. Jednak, aby uzyskać najlepsze miejsca „general admission”, musisz być prawdziwym koneserem toru i przyjść zaraz po jego otwarciu.

Wybrałem więc miejsce na trybunie głównej. Mój wybór był ograniczony przez fakt, że musiałem go dokonać w ostatniej chwili (wiele stoisk było już wyprzedanych) oraz przez to, że nie chciałem przeznaczać na to ogromnego budżetu.

Znalazłem się więc w galerii 47, która jest chyba najmniej interesująca z dwóch powodów:

  • Jest w linii prostej i dlatego nie pozwala na podziwianie manewrów kierowców, którzy mijają się z pełną prędkością (nawet jeśli można zobaczyć wyjście z zakrętu, który jest jednym z gorących punktów toru).
  • Nie ma wielkiego ekranu, co utrudnia śledzenie wyścigu.

Jeśli masz budżet, trybuna numer 1 jest prawdopodobnie najbardziej interesująca (jesteś na starcie i mecie, jesteś nad pit-stopami, widzisz ceremonię, …). Następnie, trybuny z widokiem na hairpin(trybuny 15, 21, 34 i Lance Stroll) wydają się bardzo interesujące, jest to zakręt o 180° i to właśnie tam często znajdują się zjazdy z toru.

Mała uwaga, bo miałem problem z odnalezieniem informacji. Rzędy są ponumerowane od A do ZZ (A, B, C, … Z, AA, BB, CC, … ZZ). Rząd A jest najbliżej toru, a ZZ najwyżej. Ja ze swojej strony siedziałem w rzędzie J i wyglądało to całkiem nieźle.

Działania obok toru

Niezależnie od biletu, będziesz miał dostęp do ogólnych obszarów wstępu, gdzie wiele działań są proponowane: symulator F1, „pit stop” symulacji, ćwiczenia do pomiaru refleksu, … Nic transcendentnego, ale pozwala miło spędzić czas

Moje doświadczenie

Nie mając żadnego doświadczenia w wyścigach, wszystko było dla mnie pierwsze.

Zdałem sobie sprawę, jak bardzo F1 jest sportem dla entuzjastów: było tam wielu obcokrajowców, którzy mają do przejechania kilka grand prix każdego roku. Niewielu było kibiców, którzy nie mieli koszulki, czapki, a czasem całego zestawu w barwach danej drużyny

Ludzie przychodzą na pewno wyposażeni: lodówki wypełnione jedzeniem, składane krzesła, parasole, poduszki na pośladki, … prawdziwi profesjonaliści!

Atmosfera jest ogólnie bardzo dobra, czuć, że ludzie cieszą się, że tu są. Zabawna anegdota, tuż przed rozpoczęciem wyścigu nad torem przeleciały samoloty myśliwskie, wiwatowane przez tłum. Kilka chwil później przypadkowo minęły nas dwie mewy o mniej więcej podobnej trajektorii. Mewy również dostały owację na stojąco od tłumu, to było bardzo zabawne 😀

Przyjechałem po raz pierwszy w piątek, aby odkryć tor i atmosferę. Byłem pod wrażeniem poczucia prędkości i hałasu silników, to niezły zgrzyt!

Nie przyjechałam w sobotę, bo miałam zaplanowany piknik i uznałam, że dzień będzie mniej więcej podobny do piątku.

W niedzielę, przyjechałem na początku dnia (przyjazd o 9 rano), aby uczestniczyć w wyścigach innych kategorii. Gdybym miał to zrobić jeszcze raz, na pewno przyjechałbym nieco później, ponieważ jest to dość długi czas oczekiwania przed wyścigiem F1, który zaczyna się o 14:00. Zwłaszcza, że wyścigi pozostałych kategorii zostały skrócone z powodu kraks (które widziałem na wirażu) i interwencji samochodów bezpieczeństwa.

Przed rozpoczęciem wyścigu kierowcy paradują na tyłach pięknych kabrioletów Porsche.

Następnie przeżyłem 70 okrążeń samego wyścigu. Prawdę mówiąc, jako neofita, na moim stanowisku 47, bez ekranu, nie jest łatwo śledzić wyścig.

Można zobaczyć samochody przejeżdżające z pełną prędkością. Rozpoznałem kolory głównych producentów (Ferrari, Mercedes, Renault, Redbull, …), co dało mi wyobrażenie o rankingu wyścigu. Ale niemamy żadnych informacji o wyprzedzaniu, pit stopach, wypadkach, karach, …

Ideałem byłoby posiadanie wielkiego ekranu przed każdą trybuną, ale przynajmniej moglibyśmy mieć komentarz dźwiękowy

W przeciwieństwie do meczu piłkarskiego, gdzie z trybun widać całe boisko, widok z trybuny F1 jest bardzo nierówny

Więcej informacji uzyskałem śledząc wyścig na Twitterze niż będąc na trybunach, co jest dość paradoksalne.

Zostało to pokazane w absurdalny sposób, kiedy wielu, wielu fanów Ferrari myślało, że Vettel wygrał, nie wiedząc, że został ukarany 5 sekundami za niebezpieczne manewry, co dało zwycięstwo Hamiltonowi, który przekroczył linię mety dopiero jako drugi. To absurd

Zaraz po zakończeniu wyścigu na tor przybyło wielu kibiców. Nie jestem pewien, czy to dozwolone, ale biorąc pod uwagę liczbę osób, podążyłem za ruchem. Część z nich skorzystała z okazji i pozbierała kawałki gumy z opon, co jest pamiątką jak każda inna 😀

Wjechaliśmy na tor do mety, gdzie mogłem podziwiać zaparkowane samochody i padok, w którym technicy odkładali sprzęt na miejsce. Tam też odbywają się wywiady z zawodnikami po wyścigu, kiedy przyjechałem już wyszli, ale widziałem jak Toto Wolff, dyrektor Mercedesa, odpowiada dziennikarzom.

Wyjście nie jest najfajniejszym momentem WE, było dość tłoczno, aby wyjść i metro było całkowicie zatłoczone, wolałem poczekać i odpocząć w cieniu i wziąć metro 40 minut później.

Kilka wskazówek

W czerwcu, pogoda w Montrealu jest piękna. Zabierz więc ze sobą coś, co zapewni Ci nawodnienie i ochronę przed słońcem

W tym roku dobra pogoda przyszła dłużej niż zwykle i weekend Grand Prix był pierwszym bardzo słonecznym weekendem

Więc dałam się nabrać, miałam zaplanowaną wodę i kapelusz, ale bez kremu do opalania. Musisz wiedzieć, że na całym torze jest bardzo mało zacienionych miejsc, a trybuny są w pełnym słońcu, które jest bardzo silne. Więc… wypaliłam się 😀 Nawet jeśli piłam dużo wody (wypiłam około 2 litrów), to pod koniec dnia bardzo bolała mnie głowa.

Nie popełnijcie mojego błędu, weźcie ze sobą krem do opalania.

W czasie oczekiwania dobrym miejscem jest „Heineken Terrace”. Jest tuż nad wodą, z cieniem, fotelami i hamakami, bardzo przyjemnie.

Należy również przynieść coś do jedzenia. Chciałem kupić coś do jedzenia przed wjazdem na tor, ale na wyspie nie ma żadnego mini-marketu. Po wejściu jest wiele stoisk, na których można kupić jedzenie, ale jest spora kolejka, jest drogo i niekoniecznie bardzo apetycznie

W końcu bolidy Formuły 1 są bardzo mocne i robią imponujący hałas! Ochrona słuchu jest więc niezbędna. Niektórzy mają kaski takie, jakie inżynierowie mają w pit stopach. Jako dobry podróżnik, miałem w moim zestawie EDC zwykłe zatyczki do uszu, które doskonale spełniały swoją rolę.

Podsumowując

Cieszę się, że miałam to doświadczenie, mimo że wróciłam z bólem głowy i sporym poparzeniem słonecznym.

To było całkowite odkrycie wszechświata, którego nie znałem.

Myślę jednak, że naprawdę trzeba być fanem F1, aby w pełni cieszyć się wyścigiem, zwłaszcza na tak „nieciekawej” trybunie jak 47

Prawdopodobnie nie powtórzę tego doświadczenia, chyba że będę miał okazję, pewnego dnia, mieć o wiele lepszą lokalizację za rozsądny budżet

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *