[Świadectwo] Bruksizm: Moja droga przez mękę
Mówiłam o moim bruksizmie i rozwiązaniach, które testuję, na Instagramie. Obiecałam wam pełny artykuł na ten temat, ale im głębiej kopię, tym bardziej odkrywam, żenie można napisać TEGO artykułu o bruksizmie, bo on po prostu nie istnieje.
Książki na ten temat są niekompletne. Rozwiązań jest wiele, ale żadne nie jest w stanie skutecznie i trwale zaradzić temu zjawisku.
Ponieważ nikt nie odkrył naprawdę jego przyczyny. Jeśli nie uda nam się dowiedzieć, dlaczego mamy bruksizm, będzie znacznie trudniej znaleźć rozwiązanie, prawda?
Ten artykuł to moja pierwsza próba zestawienia wszystkich metod, które wypróbowałam.
Uwaga: nie podaję kontaktów do wszystkich terapeutów, u których byłam, z różnych powodów (zaprzestanie działalności, niedostępność, nierówne efekty, odczucia…), więc nie proście mnie o kontakty, jeśli ich nie ma, bo jest tego powód. Nie muszę się tłumaczyć przed nikim, dlaczego nie podaję tego czy innego kontaktu.
Nie jestem profesjonalistką medyczną, więc nie chcę, żeby mój artykuł był listą zaleceń, ale raczej zbiorem moich doświadczeń. Narzędzia Komentarze są więc wyłączone. Nie chcę ŚWIADECTW, NIE chcę prywatnych wiadomości PROSZĘ.
Szczerze, słuchanie o problemach innych wpływa na mnie negatywnie, a dla mojej równowagi osobistej muszę pozostać w radosnym otoczeniu, aby zminimalizować mój bruksizm.
Dziękuję za zrozumienie.
Jak rozpoznać, że ma się bruksizm?
Odkryłam, że mam bruksizm podczas wyjazdu integracyjnego. Moja koleżanka, z którą dzieliłam pokój, zwróciła mi uwagę na dziwny dźwięk, który wydaję podczas snu. Poszłam więc do dentysty, który potwierdził, że mam bruksizm. Jestem przekonana, że mój bruksizm zaczął się od zbyt grubej korony założonej w 2013 roku. Potem pogorszyło się, gdy stał się nawykiem. Teraz, po kilkukrotnym poprawieniu korony i pewności co do prawidłowego zgryzu i idealnej grubości korony, mój mózg zintegrował program „bruksizm” i bardzo trudno się go pozbyć.
W grudniu 2021 r. zrobiło się gorzej. Ponieważ moja szyna się zepsuła, musiałam spać bez niej i nie tylko zgrzytałam zębami jeszcze mocniej, ale też to przeszkadzało mi w spaniu. Budziłam się codziennie bardzo zmęczona, wszystko robiłam wolno, rano miałam bóle głowy. Byłam prawie w depresji właściwie. Wtedy powiedziałam sobie, że muszę znaleźć inne metody, bo nie chcę być uzależniona od szyny.
Oto niewyczerpująca lista, która pomoże stwierdzić, czy masz bruksizm:
- Zapytaj swojego dentystę. Wykonując zdjęcie rentgenowskie lub po prostu patrząc na zęby, będzie w stanie zobaczyć miejsca, gdzie szkliwo jest uszkodzone.
- Masz ślady wewnątrz jamy ustnej (dwie linie) w okolicy policzków, jakbyś gryzł policzki.
- Rano dotknij mięśni tuż pod uszami – jeśli boli, to znak, że możesz zgrzytać zębami.
Według dr. Hartmanna, autora książki Bóle pleców, zmęczenie, migreny… jeśli zgrzytasz zębami! dr. Hartmanna (link Amazon), bruksizm może być przyczyną wielu poważniejszych dolegliwości. Niewyjaśnione bóle mogą być oznaką bruksizmu. Książka ta wskazuje również objawy pozwalające na samodiagnozę.
Skąd bierze się bruksizm?
- Ze stresu
- Z „urazu kręgosłupa szyjnego”
- Wada zgryzu lub źle wykonana korona
- Bezdech senny
- Postawa (głowa kompensuje złą postawę ciała)
- Nieprawidłowe ułożenie języka
- itd.
Przyczyn jest wiele. Niestety, nikt się tym naprawdę nie interesuje ani nie ma wielodyscyplinarnych umiejętności i wiedzy, aby postawić prawdziwą diagnozę.
Przeczytałam kilka źle napisanych książek, w których wyjaśniają, że bruksizm jest dla nas dobry, że to nasz sposób na rozładowanie stresu. Aby udowodnić ten dziwny punkt, stresują mysz i kiedy dają jej patyk do gryzienia, jej stres maleje… ahahha, dać coś do gryzienia gryzoniowi zmniejsza stres. Genialne!
Więc według mnie, skoro nie wiemy dokładnie, dlaczego zgrzytamy zębami, rozwiązaniem jest przetestowanie absolutnie wszystkich rozwiązań. A potem dowiecie się, które jest dla Was najlepsze.
Oto specjaliści, których skonsultowałam w sprawie mojego bruksizmu
Dentysta
Oczywiście, to on może w profesjonalny i prawidłowy sposób potwierdzić Wasz bruksizm. Byłam u kilku dentystów i każdy miał swoją ulubioną szynę.
Pierwszy zaproponował mi szynę pokrywającą wszystkie dolne zęby, z dwiema widocznymi metalowymi kulkami umieszczonymi między dwoma zębami. Bardzo lubiłam tę szynę, dopóki lata później nie zdałam sobie sprawy, że te dwie metalowe kulki wyżłobiły dziurę w moich zdrowych zębach. Dobrze, że ta szyna sama się złamała, bo mogłabym całkowicie zniszczyć korzeń zdrowego zęba.
Drugi zaproponował mi szynę pokrywającą wszystkie dolne zęby, niezwykle cienką, ale niszczę ją co 6 miesięcy.
Trzeci zaproponował mi szynę pokrywającą wszystkie dolne zęby, bardzo grubą, trudno było mi się do niej przyzwyczaić, nie mogłam nawet prawidłowo zamknąć ust, śpiąc z tą szyną. Zniszczyłam ją po roku.
Zrobię małą dygresję na temat szyn pokrywających wszystkie dolne zęby. Górne trzonowce dotykają szyny, która dotyka dolnych trzonowców. Więc kiedy zgrzytamy, niszczymy szynę, a nie trzonowce. Jednak górne siekacze, ze względu na swój kształt, muszą być w stanie zakryć szynę (żeby można było zamknąć usta). Z czasem zauważyłam, że moje siekacze są coraz bardziej wypychane do przodu. Nie do tego stopnia, żeby powstała wada zgryzu, ale zawsze uważałam to za niepokojące.
Czwarta dentystka, moja turecka dentystka (więcej informacji), zaproponowała mi szynę pokrywającą wszystkie górne zęby. To ona naprawdę otworzyła mi oczy na niebezpieczeństwa bruksizmu. Poświęciła czas, aby pokazać mi szkody wyrządzone na moich trzonowcach, i naprawdę poświęciła czas, aby mnie wysłuchać. Według niej posiadanie szyny na dole jest szkodliwe dla języka, ponieważ język jest ciekawski i będzie dotykał szyny. Prawidłowe ułożenie języka jest ważne w walce z bruksizmem, więc twierdzi, że szyna na górze jest bardziej odpowiednia. Ona sama nosi taką i jest z niej bardzo zadowolona. To szyna, którą teraz toleruję (po trzech sesjach dopasowywania u dentysty), ale której nie lubię zbytnio.
Piąta została wykonana przez specjalistę od wad zgryzu (odszedł na emeryturę) na dolną szczękę, nie za cienka, ale też nie za gruba. Ta szyna kosztowała mnie 500€, z czego 120€ zwrócił mi ZUS.
W każdym razie wszyscy dentyści są zgodni co do tego, że mój bruksizm wynika ze stresu.
Mogę powtarzać, że to na pewno przez zbyt grubą koronę, ale wszyscy patrzyli na mnie albo z niedowierzaniem, albo z bezradnością. Bo teraz moja korona ma idealną grubość, jest dobrze dopasowana, ale bruksizm nie ustąpił.
Moja opinia o szynie: niezależnie od tego, jaką macie szynę, jak powiedział mi mój dentysta, to tylko kula u nogi. Im bardziej zależymy od kuli, tym bardziej pogarsza to chorobę. Ciało potrzebuje bruksować, a kiedy szyna uniemożliwia mu prawidłowe bruksowanie, bruksujemy jeszcze mocniej. Dzięki szynie zęby są przynajmniej chronione. Więc idąc do dentysty, którego zawodem jest dbanie o zęby, oczywiście nie mogą zaproponować nic więcej. Ale to w żaden sposób nie rozwiązuje głównego problemu: zgrzytania zębami.
Hipnoza
Bardzo szybko zwróciłam się w stronę hipnozy. To doskonały sposób na przeprogramowanie szkodliwych nawyków dla naszego ciała.
Program „bruksizm” jest częścią nieświadomość. Poszłam więc do hipnoterapeutki przed i po założeniu nowej korony. Sesje hipnozy ujawniły urazy psychiczne związane z wypadkiem, który spowodował złamanie zęba (a tym samym koronę). Pisałam o tym tutaj. Efekty utrzymywały się przez około miesiąc, po czym znów zaczęłam zgrzytać zębami. Pomyślałam sobie, że to nie działa w pełni.
Ostatnio (w 2022 roku) wróciłam do sesji hipnozy i po rozmowie z dwiema hipnoterapeutkami zrozumiałam jedną rzecz:
- ciało może nauczyć się nowych nawyków, ale potrzebuje czasu
- kiedy uczy się nie zgrzytać zębami, musi mieć czas, aby włączyć to nowe dobre samopoczucie jako „stan normalny”
- za każdym razem, gdy następuje nawrót, zwłaszcza w okresach stresu, całkowicie normalne jest zrobienie kolejnej sesji
Gdy to zrozumiałam, że dwie sesje nie rozwiążą mojego 10-letniego problemu, przestałam chodzić na wszystkie zabiegi na twarz i masaże. Skoncentrowałam cały mój budżet na „kosmetyki” i „piękną skórę” i przerzuciłam go na bruksizm. Dzięki temu mam całkiem spory budżet na tyle sesji hipnozy, ile chcę.
- Na początku 2022 roku zaczęłam od jednej sesji tygodniowo przez 4 tygodnie
- Potem robiłam sesje profilaktyczne co 2, potem co 3 tygodnie, a następnie co miesiąc
- Za każdym razem, gdy następuje zmiana (na przykład gdy zmieniam kraj, robię sesję przed i po przyjeździe)
- Za każdym razem, gdy czuję się zestresowana i mam problemy ze snem, funduję sobie kolejną sesję
Mam dwie hipnoterapeutki i obie działają w sposób uzupełniający.
- Moja pierwsza hipnoterapeutka, z Paryża, którą widziałam osobiście, jest idealna do „wydawania poleceń”, na przykład powie coś w stylu „twój język ułoży się harmonijnie, w odpowiednim miejscu w ustach” i zauważyłam, że w kolejnych nocach mój język rzeczywiście próbował się odpowiednio ułożyć
- Moja druga hipnoterapeutka, Karine, z Montrealu (a obecnie z Martyniki) (strona internetowa), z którą robię sesje na odległość, (spotkałam ją już osobiście w Montrealu) jest bardziej skupiona na wizualizacji, odnajdywaniu dobrego samopoczucia, docieraniu do źródeł, poszukiwaniu siebie i swojej nieświadomości; strona praktyczna jest mniej obecna (ponieważ jej o to nie prosiłam), ale mam wrażenie, że kopiemy głębiej i to mi bardzo służy. Robię z nią sesję przynajmniej raz w miesiącu, a częściej, jeśli jestem bardziej zestresowana niż zwykle.
Ćwiczenia
Od czasu sesji hipnozy, podczas której kazano mi prawidłowo ułożyć język, zauważyłam ogromną różnicę, więc wykonuję ćwiczenia z książki Bóle pleców, zmęczenie, migreny… jeśli zgrzytasz zębami! dr. Hartmanna (link Amazon) kilka razy dziennie i staram się prawidłowo układać język (na podniebieniu, tuż za siekaczami, pośrodku, tam gdzie jest mały guzek). Efekty nie są natychmiastowe, ale przynajmniej odciążają moje sumienie, bo wiem, że aktywnie uczestniczę w swoim zdrowieniu.
Metoda Hartmanna
Zostawiam was:
- ze stroną dr. Hartmanna. On jest na emeryturze i nie ma żadnego interesu ekonomicznego w dzieleniu się tymi informacjami, robi to z czystej życzliwości
- metoda uszczypnięcia warg: Technika Hartmann-Bratzlavski => to raczej dla osób, które zgrzytają zębami w ciągu dnia. Próbowałam tej metody i nie działa na mnie wieczorem
- metoda zastrzyków: Niekwestionowane leczenie zaciskania zębów: Technika Hartmann-Cucchi => niestety, nawet kontaktując się z dr. Hartmannem, nie podaje on łatwo danych lekarzy przeszkolonych w tej metodzie. Wydaje mi się, że technika nie została jeszcze zaakceptowana we Francji, więc chyba trzeba jechać do Szwajcarii…
Morphée Box
Według metody Hartmanna przed snem należy pomyśleć o czymś pozytywnym. Nie jestem w stanie tego zrobić sama, więc kupiłam Morphée Box (link Amazon), która jest formą sofrologii (20-minutowa sesja przed snem). Wśród 200 tekstów jest jeden, który bardzo mi się podoba, bo mówi o „rozluźnieniu żuchwy”, którego słucham przed snem. Bardzo mi to odpowiada i pomaga lepiej spać. Urządzenie może mieć problemy techniczne, ale niestety to jedyna opcja w małym rozmiarze, jaką znalazłam (jestem nomadką i nie mogę podróżować z ogromnym urządzeniem).
Możecie dowiedzieć się więcej o Morphée Box tutaj, napisałam długi artykuł
Fizjoterapia
Poszłam do kogoś, żeby spróbować zrozumieć źródło mojego bruksizmu. Ta osoba ma bardzo oryginalną metodę, która polega po prostu na zadawaniu pytań ciału. Ciało będzie umiało nam odpowiedzieć.
Aby udowodnić swoją tezę, daje mi dwa przedmioty, ukryte. Kiedy trzymam przedmiot A w dłoni, naciska na moją drugą rękę i nagle moja ręka jest słabsza i nie może oprzeć się tej sile. Kiedy trzymam przedmiot B w dłoni, jestem w stanie oprzeć się naciskowi. Następnie ujawniła mi naturę przedmiotu: przedmiot A to bio jabłko, a przedmiot B to tabliczka czekolady. Kiedy mam kontakt z przedmiotem, który jest dla mnie dobry, moje ciało automatycznie staje się silniejsze.
Dlatego nie chcę nawet mieć waszych opinii, świadectw czy pytań – bo nie chcę negatywnych rzeczy w moim życiu. Po tym doświadczeniu myślę sobie, że muszę być otoczona wyłącznie pozytywnymi rzeczami.
Ta osoba zadała więc pytanie mojemu ciału i moje ciało jej odpowiedziało (przez tak i nie w zasadzie), że bruksizm był związany z problemami transgeneracyjnymi (poprzednie pokolenia, które musiały „zaciskać zęby”), oraz z poprzednimi wcieleniami. Pracowałyśmy nad moją energią, ona śpiewała, grała na bębnie, sprawiła, że zaśpiewała tybetańska misa. Emocje, które się pojawiały, były tak trudne jak psychoterapia, nie czułam się dobrze przez kilka dni, i przypominałam sobie rany z dzieciństwa, o których myślałam, że już zniknęły podczas moich wizyt u sofrologa 10 lat temu. Krótko mówiąc, nie było łatwo.
Po 3 sesjach pamiętam, że obudziłam się pewnego dnia zupełnie bez bólu, to był pierwszy raz od bardzo dawna, że w ogóle nie zgrzytałam zębami.
Materac i poduszki
Trzeba wiedzieć, że w tym czasie zajmowałam się domem mojej siostry i spałam sama w dużym łóżku, z dwoma kotami. Więc uzyskany wynik nie zależał wyłącznie od fizjoterapii. To, że miałam tyle przestrzeni dla siebie, uświadomiło mi, że:
- kiedy spałam z JB w małym łóżku, nie miałam dla siebie miejsca i cała moja istota kurczyła się do minimum
- bardzo bałam się spaść z łóżka => ten problem został rozwiązany podczas jednej sesji z moją drugą hipnoterapeutką, Karine. Pracowałyśmy nad tym przez godzinę. To ujawniło mały problem związany prawdopodobnie z poprzednim życiem czy czymś takim.
- prawdopodobnie nie miałam odpowiedniego materaca czy poduszki (ponieważ śpię w Airbnb przez cały rok, trudno wybrać to, co lubię)
Więc zajęło mi dużo czasu znalezienie i kupienie ergonomicznej poduszki z pianki memory. Żeby było przyjemniej, kupiłam nawet gruby jedwabny poszew, żeby było przyjemnie dla mojej skóry i włosów. Przyjemna tekstura sprawi, że pozostanę wierna tej poduszce, w przeciwnym razie ryzykuję, że użyję raczej koca jako poduszki albo mojego ramienia 😀 Odkąd używam tej poduszki, bóle ogromnie się zmniejszyły, zwłaszcza w okolicy szyi.
Uzdrowicielka
Moja mama zna uzdrowicielkę w Wietnamie. Podczas jednej wizyty rozmawiałyśmy godzinami, nawet mnie nie dotknęła, a gdy wróciłam, odkryłam, że moje bóle zniknęły. Ale niestety wróciły kilka dni później. Nie miałam okazji od tamtej pory jej ponownie odwiedzić.
Botox
Koleżanka wstrzyknęła sobie botoks w mięśnie (obie strony żuchwy). Bez znieczulenia – bo dentysta nie mógł znieczulić poza jamą ustną najwyraźniej. Cierpiała, mimo że dobrze znosi ból. Potem przez 2 tygodnie miała kwadratowe szczęki. Następnie rzeczywiście zauważyła zmniejszenie bruksizmu, ale trzeba to powtarzać co 3 miesiące, więc szybko zrezygnowała, bo to rozwiązanie nie jest trwałe, a do tego kosztowne (250€) i nie jest refundowane przez NFZ.
Masaż
Jeśli chodzi o mnie, poszłam do wietnamskiej masażystki specjalizującej się w chińskich meridianach i porządnie wymasowała mnie od żuchwy po ramiona. Wyjaśniła mi, że mięśnie ciągną jeden drugi. Wystarczy, że jeden mięsień jest napięty, żeby reszta też była. Więc aby zmniejszyć bruksizm, trzeba rozluźnić absolutnie całą sieć. Następnie, jak osteopata, wzięła moją głowę w dłonie i sprawiła, że kark strzelił w lewo i w prawo. To coś, co moi osteopaci robili wielokrotnie, bo według nich mój bruksizm ustawiał moje kości w złej pozycji. Musieli to nastawiać za każdym razem.
Widziałam moją masażystkę tylko trzy razy w ciągu 3 tygodni, za każdym razem 1,5 godziny masażu, a następnie 30 minut sauny, żeby się dobrze zrelaksować. Nawet moja twarz stała się z powrotem symetryczna po 2 miesiącach.
Potem widziałam inne masażystki w Wietnamie i dobrze je poinstruowałam w sprawie bruksizmu. Specjalizują się w ciele kobiecym, więc za każdym razem to była ogromna ulga, miałam wrażenie, że unoszę się na obłoku. W każdym razie dzięki tym masażom moje usta nie wydają już małego dziwnego dźwięku, kiedy żuję albo ziewam 😀 Z drugiej strony to spory wydatek i trzeba chodzić regularnie. Dzięki masażowi bóle po obu stronach żuchwy są znacznie złagodzone.
Osteopata
To bardzo rzadkie, że osteopaci wkładają ręce do ust pacjentów w przypadku bruksizmu, ale to niestety jedyne rozwiązanie, aby złagodzić bóle. Mięśnie, które są zaangażowane w bruksizm, są dostępne tylko wtedy, gdy włożysz mały palec do ust i naciśniesz na te mięśnie. To boli bardzo bardzo mocno, wcale nie jest przyjemne, ale ból szybko ustępuje. Radzę poprosić o pokaz u osteopaty, a potem będziesz wiedzieć, gdzie znajdują się te mięśnie i będziesz mógł robić to sam w domu.
Moi osteopaci twierdzą, że bruksizm wyraźnie wpłynął na moją żuchwę, która cofa się do tyłu. Dlatego ćwiczenia zaproponowane przez dr. Hartmanna opisane w jego książce są bardzo ważne. Źle ustawione szczęki będą ciągnąć mięśnie twarzy, które będą ciągnąć inne mięśnie, aż w końcu boli wszystko. Trzeba chodzić do osteopaty co 3 miesiące; osteopata tylko łagodzi ból, zapobiega opadaniu twarzy, asymetrii twarzy, ale to już coś.
U mojej koleżanki jej dentysta powiedział jej, że to dosłownie powoduje opadanie jej ładnej twarzy i że jeśli będzie tak dalej, skończy z płaską i zdeformowaną twarzą (a taka ładna). To ją naprawdę zszokowało, ale też zmotywowało do zajęcia się tym.
Psychodeliki
Ktoś wspomniał o nich na forum, nie wiem, czy to żart, czy nie, ale trzeba spróbować, żeby się przekonać. Możliwe, że działają, bo psychodeliki były już używane do leczenia poważniejszych problemów, stres to chyba błahostka. Słyszałam o metodzie mikrodałkowania w celu zmniejszenia stresu; muszę tylko być w kraju, gdzie praktyka jest legalna, a na razie nie było okazji, hahaha. Nikogo nie zachęcam, tylko podaję dostępne metody.
Krótko mówiąc, wydałam co najmniej 2500 € od grudnia 2021 (jesteśmy w maju 2022) na wizyty u różnych terapeutów. Każdy terapeuta był w stanie przynieść mi odrobinę ulgi i komfortu, trwałej lub nie… W 6 miesięcy przeszłam od „jestem zmęczona cały czas, budzę się codziennie z niemożliwym bólem głowy i wrażeniem, że nie spałam” do „noszę nakładkę raz w tygodniu, budzę się radośnie po dobrze przespanej nocy” i dla mnie to najważniejsze.
Aktualizacja luty 2023: Moja droga do wyzdrowienia jest jeszcze długa. Dlatego planuję miesięczny budżet na bruksizm. Zamiast kupować mnóstwo kosmetyków, chodzę do masażystów, hipnoterapeutów, osteopatów, dentystów itp. Za każdym razem, gdy jestem zestresowana, muszę ich odwiedzać i nosić nakładkę częściej, ale przynajmniej mam teraz rozwiązania, aby złagodzić ból, nawet jeśli jeszcze nie wyzdrowiałam i nie wiem, czy kiedykolwiek wyzdrowieję. Myślę, że moje ciało wie lepiej ode mnie, co jest dobre, a co złe, więc traktuję poważnie sygnały wysyłane przez moje ciało, zwłaszcza bruksizm. Bruksizm może mieć poważne konsekwencje, mogę mieć całkowicie zniszczone zęby i naprawdę nie życzę tego nikomu. To jest więc najwyższy priorytet, stąd mój bardzo duży budżet poświęcony bruksizmowi.
Narzędzia komentarze są wyłączone. Nie chcę ŚWIADECTW, NIE chcę prywatnych wiadomości PROSZĘ.
Brak próśb o dane kontaktowe (podaję już te, które mogę podać; jeśli nie podaję pozostałych, to dlatego, że jest ku temu powód i nie muszę się przed nikim tłumaczyć). To od vous znalezienia swoich terapeutów zależy, czy będą na tej samej fali co Ty. Mój terapeuta niekoniecznie jest odpowiedni dla Ciebie.
Szczerze, słuchanie o problemach innych wpływa na mnie negatywnie, a dla mojej równowagi osobistej muszę pozostać w radosnym otoczeniu, aby zminimalizować mój bruksizm.
Dziękuję za zrozumienie.


