Rosalie: 2009 – 2022
Rosalie, moja miłości, właśnie odeszła.
Dziękuję, moje dziecko, że przyszłaś do naszego życia.
Za całą miłość, którą nam dałaś, za wszystkie te chwile czułości, mruczenia, śmiechu, kłótni z tatą o biały sos, czy drobnych kradzieży carpaccio z mojego talerza.
Pamiętam i będę pamiętać wszystkie te drobne chwile, które definiują Twój charakter.
Jak wtedy, gdy spieszyłaś się, by dobiec do mnie po schodach w Bourville, tylko po to, by być ze mną, choć spokojnie spałaś na parterze. Trochę wstydziłaś się tego okazywania uczuć, ale wiesz, to pozostaje moim najlepszym wspomnieniem o nas, i przeżywam ten moment w kółko, za każdym razem, gdy o Tobie myślę.
Twoja inteligencja, Twoja umiejętność jasnego komunikowania swoich próśb i wymagań zaskakiwała mnie wielokrotnie, i do ostatnich chwil potrafiłaś nie tylko przekazać mi to z wyprzedzeniem, ale też zadbać o to, by wszystko poszło jak najlepiej.
Zawsze zostaniesz w naszych sercach.
Byłaś wymagająca i popychałaś nas do działania. Byłaś hojna, dla wszystkich tych kotów w domach tymczasowych. Byłaś wrażliwa, ciekawska, trochę błyskotliwa i trochę obsesyjna na punkcie gumek do włosów, które gubiłaś dziesiątkami.
Po Twoim odejściu pozostanie wielka pustka, ale wiem, że czeka Cię kolejny rozdział.
Spoczywaj w pokoju, moja miłości, moje dziecko. Dziękuję jeszcze raz ![]()
![]()



