Road trip: z Essaouira do Agadiru: Rajska Dolina, plaże surfingowe, Droga Miodowa & góry


Ponieważ Meknes i Fez są zbyt daleko od Essaouiry, decydujemy się na 3-dniowy mini roadtrip blisko domu, do Agadiru. Jak zwykle dzwonimy do wypożyczalni samochodów poleconej przez naszego właściciela. Na dole artykułu zostawiam Wam jego dane kontaktowe.

Część 1: Podróż

Dzień 1: Wodospad Imouzzer

Wybierzmy się na długi weekend między Essaouirą a Agadirem.

Dzisiaj nasza wypożyczalnia samochodów podrzuca nam przed dom Dacię Duster o „9 rano cal’alla” (czyli w rzeczywistości przyjeżdża dopiero o 10 rano…). Mamy taki sam model samochodu jak ten, którym będziemy na Islandii. Jest super poręczny, wygodny, z ogromnym bagażnikiem i całkiem nieźle radzi sobie na szutrowych drogach.

Napełniamy samochód, niesłusznie, bo wydaje się, że zużywa bardzo mało benzyny i kończymy zwracając samochód z półpełnym bakiem (kiedy możemy zwrócić pusty). To jest około 200 dh napiwku dla wypożyczalni…

Pierwszy przystanek na herbatę miętową w Imsouane, idealnym miejscu dla surferów. Przy okazji, każdy ma tu deskę i każdy jest ubrany jak hipis.

Kontynuujemy drogę idąc małymi ścieżkami do tamy Moulay Abdellah. Jest to ulubione miejsce wędkarzy. Można tu również zaobserwować wiele gatunków ptaków.

Po wielu zakrętach docieramy do uroczej wioskiImouzzer Ida lub Tanane.

Droga, która tam prowadzi nazywana jest „drogą miodową”. Kilku producentów ustawiło małe stoisko pośród drzew arganowych, aby sprzedać nam wszystkie rodzaje miodu i oleju arganowego.

W tej chwili kwitną drzewa migdałowe, za bardzo przypomina nam to drzewa wiśniowe w Japonii!

Spotykamy rolnika, którego kozy wspinają się na drzewa arganowe, żeby jeść liście 🙂 Typowo marokańskie!

Dziś turystów jest bardzo niewielu, zwłaszcza, że słynny wodospad w wiosce (jeden z najpiękniejszych w Afryce Północnej) jest wyschnięty (nie padało od 2 miesięcy). Grupy przyjeżdżają tylko w czwartek, ponieważ jest to dzień souku.

Widać, że sklepikarzom jest ciężko, szczególnie nalegają, żebyś kupił u nich pamiątkę. Tylko, że my go nie potrzebujemy 😞

Na przekór sobie towarzyszy nam miejscowy (fałszywy przewodnik), który zabiera nas, byśmy zobaczyli drzewa oliwne, trzy poziomy wodospadu..

Aby nie zawieść turystów, miejscowi założyli mały system rur, które w porze suchej doprowadzają wodę z rzeki do naturalnego basenu o głębokości 45 m.

Podziwiamy błękit naturalnego basenu, gdy podbiega do nas mężczyzna, który z naturalnej platformy kilka metrów wyżej ma zamiar zanurzyć głowę w lodowatej wodzie, tylko po to, by błagać nas o kilka dirhamów i pogratulować mu występu. Na szczęście w porę odgadliśmy jego zamiar. Wszystko to sprawia, że brak nam słów 😐

Obiad w restauracji(Café de la Palmeraie) z pięknym widokiem na górę. Tadżin z baraniną jest do upadku. A wszystkie koty wokół nas zdają się podzielać to samo zdanie, bo mamy prawo do koncertu mruczków, zapraszających nas do podzielenia się z nimi tagine.

Dzień kończymy w Rajskiej Dolinie, gdzie śpimy w gîte położonym w środku gór. Wybrałem gite trochę za szybko, ponieważ odkryłem po przyjeździe, że łazienka jest wspólna, ale to nie ma znaczenia, jest bardzo cicho i łóżko jest wygodne. Zjedliśmy kolację w gite, a potem poszliśmy spać.

Gîte Village Paradise Valley link Booking: 19€ dla dwóch osób, wspólna łazienka, bez śniadania

Dzień 2: Paradise Valley & Spotkanie z pszczelarzem Nocleg w Agadirze

Mieliśmy dziś bardzo miłe spotkanie.

Najpierw pojechaliśmy odwiedzić Rajską Dolinę. Fałszywe przewodniki są tu mniej nachalne niż w Imouzzer. Przynajmniej pytają nas, czy potrzebujemy przewodnika i nie stosują techniki „stopy w drzwiach”. Obecność przewodnika nie jest konieczna, nawet jeśli nie ma strzałek (wystarczy otworzyć Maps.me), ale jeśli chcesz przyczynić się do lokalnej gospodarki, to czemu nie. Parking nie jest bezpłatny (10dh).

To co jest w zasadzie prostą 45 minutową wędrówką zamieniło się w 1,5 godzinny spacer, bo jest tak pięknie! Widzieliśmy wielu Marokańczyków, którzy przychodzili ze swoimi ogromnymi tagine, aby urządzić piknik przy naturalnych basenach. Niektórzy koczują tu już od kilku dni. Szkoda, że woda jest taka zimna, ponieważ wszystkie naturalne baseny są głębokie, a woda taka czysta! Widzieliśmy nawet ludzi napełniających bezpośrednio swoje butelki z wodą i pijących bezpośrednio. W jednym z tych basenów musi być źródło.

Następnie w drodze do Agadiru zatrzymaliśmy się przypadkiem w Honey Café prowadzonej przez Alego, pszczelarza, który z pasją podchodzi do swojej pracy i szanuje przyrodę.

Spotkanie z nim przyniosło nam wiele dobrego, bo myślimy, że na szczęście tacy dobrzy ludzie jak on nadal istnieją.

Opowiada nam, że ma 1600 uli (tradycyjnych), które zna na pamięć, jego ule są jak jego dzieci. Wie on dokładnie, jaki rodzaj miodu znajduje się w każdym ulu. Kazał nam spróbować 6 rodzajów miodu, które posiada, w tym miód tymiankowy i kaktusowy. Nie trzeba dodawać, że wszystkie jego miody są organiczne i są naprawdę tanie (w porównaniu do cen na souku). Miód tymiankowy jest obecnie używany we francuskich szpitalach (tańszy niż miód manuka), a jego organiczna wersja może być używana jako maseczka na skórę (przeciw przebarwieniom, łuszczycy…)

oto główka tradycyjnego ula

Olej arganowy pochodzi ze spółdzielni, w której pracuje jego żona. A jajka do jego tagine z jajek (zabójcze!) pochodzą od sąsiada. Nawet chleb jest wypiekany na miejscu. Świetnie się bawiliśmy!

Zostawię Ci tutaj jego dane kontaktowe. Jeśli możesz, proszę pomóż mu mieć więcej klientów dając mu 5 gwiazdek na mapach google. Albo pojechać i zobaczyć go (to 30 minut jazdy z Agadiru). Jego kawiarnia/restauracja ma również wspaniały widok!

Café Du Miel15
vallée du miel Alma، Agadir 80000, Maroko +212 670-148350https://goo.gl/maps/3TWefZHPXXs

Następnie udaliśmy się do Agadiru (gdzie spędzimy noc). To miasto pełne hoteli all inclusive z widokiem na plażę jest nieco bardziej stresujące niż Essaouira, ale i tak przyjemniejsze niż Marrakesz. Gzyms jest ładny, można się po nim długo przechadzać.

W naszym hotelu(Atlantic Hotel)(link Booking), wifi jest dziwnie dobre jak na Maroko (25mbps w dół, 5mbps w górę). Jest mały basen, a masaże są bardzo dobre.

Dzień 3: Plaża Tifnit & Taghazout. Powrót do Essaouira

Dzień zaczynamy od zasłużonego leżakowania. W ogóle nie mamy motywacji, żeby pójść na souk w Agadirze (a powinniśmy, bo jest bardzo duży i zadaszony, odpowiednik bazaru w Stambule). Jazda po mieście jest stresująca, prawie mieliśmy kilka wypadków.

Jedziemy do plaży Tifnit i musimy przejechać przez Park Narodowy Souss Massa. Jako że jesteśmy w Afryce, park narodowy nie jest zielony i pełen drzew, a raczej krzewów. Natrafiamy nawet na około 30 wielbłądów.

Lunch na plaży w Tifnit. Ta wioska rybacka ma jeszcze więcej wiatru niż Essaouira. W restauracji Maxim’s podano nam złowione tego dnia ryby: sardynki i morlesza.

Jedziemy do Taghazout, gdzie mieszkają hipisi i cyfrowi nomadzi. Odwiedziliśmy nawet przestrzeń coworkingową (Sundesk Coworking) oferującą dormy lub prywatne pokoje od 19€/dzień/osoba + zajęcia (joga/surfing). To prawda, że pomysł pracy z widokiem na ocean i surfowania od południa do nocy musi być szczególnie atrakcyjny.

Widok z tarasu przestrzeni coworkingowej

Przetestowaliśmy ich łącze internetowe, wydaje się bardzo przyzwoite jak na Maroko (8mbps w dół, 1,5mbps w górę na parterze, prawdopodobnie jest szybsze w biurach, ponieważ twierdzą, że mają najlepsze łącze w mieście) , ale miejsce pracy wydaje się trochę małe. Jest niedziela i już wygląda to dość ciasno, więc nie wiem jak jest w tygodniu. Tak czy inaczej, krzesła wyglądają na wygodne, podobnie jak tarasy.

Mamy przekąskę w Dar Josephine. Ich crème caramel jest tak pyszny, że biorę dwa. A kiedy gratuluję właścicielce (byłej restauratorce z Lyonu) kremu karmelowego, jest tak miła, że proponuje mi trzeci 😀

Droga powrotna do Essaouiry była bardzo ciężka z nieuważnymi kierowcami (wyprzedzanie bez widoczności) i zygzakami wzdłuż klifu. Ale JB był bardzo dobrym kierowcą, co upewnia nas w przekonaniu, że to będzie nasz następny roadtrip na Islandii.

Część 2: Praktyczne wskazówki

Budżet

2850 dirhamów za dwie osoby, pokój dwuosobowy, wszystko wliczone w cenę

=> około 280€ za 3dni, 2 noce

  • Transport :
    • Wynajem 4×4: 400dh/dzień
    • Benzyna: 200dh wystarczy na całą podróż
  • Zakwaterowanie:
    • Gite Village Paradise Valley link Rezerwacja: 19€ za dwie osoby, wspólna łazienka, bez śniadania
    • Hotel Atlantic w Agadirze(link do rezerwacji): 59€ za dwie osoby, bardzo wygodny, śniadanie wliczone w cenę, z basenem, ale daleko od plaży
  • Odwiedziny :
    • 50dh za fałszywy przewodnik w Imouzzer, ale myślę, że 20dh by wystarczyło
    • 5 do 10 dh za każdym razem za parkowanie
  • Posiłki :
    • Lunch w Imouzzer „Café de la Palmeraie”: 140dh za dwa napoje wliczone (menu entrée plat deser)
    • Kolacja w lodge: 165dh dla dwóch osób, tadżiny, napoje i desery wliczone w cenę
    • Lunch w „Café du miel”: 70dh za dwa napoje w cenie
    • Kolacja w Agadirze: po prostu zjedliśmy amlou kupione u pszczelarza z chlebem (1dh marokański chleb)
    • Lunch w Maxim’s: 130 dh za dwa napoje w cenie
    • Przekąska w Dar Josephine: 90dh za dwie osoby
  • Ceny miodu i oleju arganowego w „Café du miel
    • 1 litr oleju arganowego: 400dh dla oleju kosmetycznego, 250 dla oleju spożywczego
    • 1 kg miodu tymiankowego: 280 dh
    • 1 kg miodu kaktusowego: 300dh
    • 1 kg miodu z kwiatów arganii: 260dh
    • 1 duży garnek amlou: 100dh

Porady

Nie rezerwowaliśmy żadnych hoteli, w okolicy jest ich wystarczająco dużo, żeby pojawić się w ostatniej chwili.

Uważajcie na jazdę, kiedy jest gorąco, jest ona dwa razy bardziej męcząca, a kierowcy są lekkomyślni, prawo pierwszeństwa nie jest w ogóle respektowane. Logika pierwszeństwa na rondach pozostaje tajemnicą. Musisz być czujny w każdej sekundzie.

Nie ma potrzeby wynajmowania SUV-a lub 4×4, ale między Agadirem a Rajską Doliną jest około 2 km robót drogowych. Bądź ostrożny. Jeśli pada deszcz, lepiej jest mieć SUV-a.

Dane kontaktowe

Skontaktuj się z Khalidem, który wynajął nam 4×4 z Essaouiry (400dh/dzień). Jest przyjacielem naszego właściciela (pseudonim „malarz”). Możesz do niego zadzwonić tego samego dnia, ale najlepiej skontaktuj się z nim dzień wcześniej, aby zarezerwować normalny samochód lub 4×4. On mówi po francusku.

Nie trzeba zostawiać paszportu (weźmie tylko numer). Jego numer: +212 662 021547


Czy podobał Ci się nasz artykuł? Sprawdź wszystkie nasze artykuły w Maroku tutaj, i nasz praktyczny przewodnik: 12 dni Road trip w Maroku, budżet i plan podróży


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *