Kategoria: Carnets de voyage

  • Alcazar i Katedra w Sewilli (Hiszpania): Dziennik z podróży

    Minął już miesiąc od naszego pobytu w Sewilli, ale wciąż nie odwiedziliśmy dwóch najsłynniejszych zabytków Sewilli. Powód: zarezerwowaliśmy je (wraz z Cordobą), aby odwiedzić je z dziewczyną, która przyjechała spędzić z nami 3 dni w Sewilli (yaayyy) Część 1: Podróż Część 2: Praktyczne wskazówki Część 1: Podróż Alcazar w Sewilli Przed Alcazarem w Sewilli zawsze…

  • Kordoba (Hiszpania): Wycieczka jednodniowa do Kordoby

    Czy podobał nam się nasz zeszłotygodniowy weekend w Kadyksie, Rondzie itp? Tak! Czy jest więcej pięknych rzeczy do zwiedzenia w Andaluzji? Tak! Znajduje się tam katedra / meczet w Kordobie (lub Cordoba dla Latynosów). Tym razem towarzyszy nam przyjaciel, który przyjechał podzielić się z nami częścią podróży po świecie w Sewilli (yay). Część 1: Podróż…

  • Jerez, Vejer de la Frontera, Kadyks, Ronda, Malaga, Torremolinos i pueblos blancos (Hiszpania): weekend w Andaluzji

    Aby zwiedzić Andaluzję, decydujemy się na wynajęcie samochodu z Goldcar i spędzenie 4 dni w drodze Podobnie jak podczas naszego pierwszego wyjazdu w świat, decyzję o znalezieniu hotelu podejmujemy w ostatniej chwili, w zależności od pogody i naszego samopoczucia. W trybie freestyle Część 1: Podróż Część 2: Praktyczne wskazówki Część 1: Podróż Antytrybunał włoski (Antiteatro…

  • Hiszpańskie śniadanie: Tostadas / Molletes i Churros

    We Francji tradycyjnie jemy śniadanie na słodko. W dzieciństwie nie miałam problemów z tą dietą, ale w dorosłym życiu przestała mi ona odpowiadać: bolał mnie brzuch, miałam problemy z trawieniem i przez lata przestałam jeść rano śniadanie. Dopiero niedawno zdałam sobie sprawę, że słone śniadanie pasuje do mnie o wiele bardziej. Jajko sadzone, ser lub…

  • Sewilla (Hiszpania): ciąg dalszy naszej przygody

    Opowiedziałem Ci o naszych pierwszych dniach w Sewilli. Im więcej czasu tu spędzam, tym bardziej podoba mi się to miasto i Hiszpania. Miasto jest na tyle duże, że można się zgubić w jego małych uliczkach, ale na tyle małe, że wszystko można zrobić na piechotę gastronomia Kontynuujemy nasze gastronomiczne odkrycia. Jest tak wiele dobrych barów…

  • Sewilla (Hiszpania): Pierwsze wrażenia

    Po kilku miesiącach włóczenia się po Europie, zdaliśmy sobie sprawę, że jeden miesiąc = jedno miasto to zdecydowanie za krótko. Postanowiliśmy przedłużyć nasz pobyt, przynajmniej do Sewilli, z miesiąca do półtora Część 1: Podróż Część 2: Praktyczne wskazówki Część 1: Podróż Jak się tam dostać? Rozpoczynając podróż z południa Francji, naturalnie pojechałem pociągiem do Marsylii,…

  • Miesiąc na squattingu we Francji : Pamiętnik z podróży

    Ze względu na wesele, na które zostaliśmy zaproszeni w Nantes, postanowiliśmy włączyć Francję do naszego programu, aby ponownie zobaczyć naszych krewnych, przyjaciół i klientów oraz napełnić nasze żołądki przed wyjazdem w inne odległe miejsca na długi czas Nantes Nantes to pierwszy etap naszej mini wycieczki po Francji. Bo tam właśnie odbywa się ślub. Zatrzymaliśmy się…

  • Bukareszt (Rumunia): bardzo zgniłe/ brzydkie/ nieciekawe miasto

    Kto mówi Rumunia, mówi Transylwania, Drakula i tak dalej. Zawsze marzyłam o podróży do Rumunii, odkąd przeczytałam powieść Brama Stokera :), więc to naturalne, że kończymy naszą małą wycieczkę po Europie Środkowo-Wschodniej właśnie Rumunią Ze względu na kontrakt podpisany z klientem, który wymagał od JB przeprowadzenia 4 prezentacji w Paryżu, wybraliśmy lokalizację w Bukareszcie, tak…

  • Testowałem dla ciebie : Dr. Hauschka’s Plenitude Care

    Po podbiciu przez zestaw do pielęgnacji oczyszczającej Dr. Hauschka, wykorzystałam mój pobyt w Paryżu, aby zaoferować sobie i mojej siostrze słynną pielęgnację Plénitude Dr. Hauschka. Cóż, zabiegi Hauschki można wykonać u każdej przeszkolonej przez Hauschkę kosmetyczki, ale na pierwszy zabieg nadal wolę udać się do (oficjalnego) instytutu – zwłaszcza ze względu na miejsce, zbudowane w…

  • Południowa Eforia (Rumunia): kąpiel błotna, Morze Czarne i słone jezioro Techirghiol

    Nasz pobyt w Rumunii jest idealnym pretekstem do spędzenia długiego weekendu nad Morzem Czarnym. Mała precyzja: woda w Morzu Czarnym jest niebieska, jej nazwa pochodzi raczej od wysokiego stężenia siarkowodoru, dającego efekt czernienia od głębokości stu metrów W Rumunii, kiedy mówimy o Morzu Czarnym, myślimy bezpośrednio o Mamaia, ogromnym nadmorskim kurorcie. Ale niedaleko znaleźliśmy małą…