Carnets de voyage,  Europe,  France,  Paris,  TDM

Recenzja naszego lunchu (prawie za darmo) w L’Oiseau Blanc – The Peninsula Paris

Już wcześniej wybraliśmy się na tea time w The Peninsula Paris (który bardzo mi się podobał). Tym razem wjeżdżamy kilka pięter wyżej, aby przetestować ich restaurację z gwiazdkami (2 gwiazdki w przewodniku Michelin) z widokiem na Wieżę Eiffla. Jak co roku przysługuje nam 200 euro rocznie z naszej karty American Express Platinum (kod polecający tutaj) na skorzystanie z restauracji gastronomicznej. W tym roku, aby godnie uczcić urodziny JB, wybraliśmy L’Oiseau Blanc.

Nazwa restauracji oddaje hołd dwóm francuskim pionierom lotnictwa, Charlesowi Nungesserowi i François Coliemu, pierwszym, którzy podjęli próbę przelotu przez Atlantyk bez lądowania na dwupłatowcu. Podobno im się udało, zanim zniknęli na zawsze na Karaibach. Mniejsza replika ich samolotu, o szerokości 11 metrów, wisi w powietrzu, udając lot w kierunku Wieży Eiffla.

Dobrze, że przyjechaliśmy wcześnie, bo niektóre miejsca są kompletnie oślepiające od słońca (mimo zasłon). Ostatecznie mamy bardzo ładny stolik, widzę Wieżę Eiffla podczas lunchu, jest idealnie! Na korytarzu restauracji jest mnóstwo informacji dotyczących samolotu i historii obu pilotów.

Amex daje nam tylko 200 euro na „fine dining”, więc resztę i tak płacimy z własnej kieszeni. Wybraliśmy menu „l’envol de saison” za 125 euro/osoba + napoje. To menu zmienia się co sześć tygodni, więc prawdopodobnie zastaniesz inne menu.

Tutaj nie ma ryzyka, że nie dokończysz talerza. Porcje są idealne – ani za duże, ani za małe.

Masło jest podawane jak lody, jest przecudne i pyszne. Chleb też jest bardzo dobry.

Wszystko jest podawane na bardzo ładnych talerzach, tekstura i kolory są bardzo interesujące.

Na koniec, nie wiem, czy to JB zaznaczył to przy rezerwacji, czy podał swoją datę urodzenia, przyniesiono nam konia (grooma) z Peninsula w całości z czekolady & świeczkę. Co za niespodzianka! Dziękujemy!

Odwiedziliśmy wiele restauracji gastronomicznych, z gwiazdkami lub bez. Ta, mimo kilku dobrych elementów, nie wydała mi się niezapomniana. Może powinnam była zamówić à la carte? Albo wybrać inne menu? Dania są interesujące technicznie i wizualnie, ale nie powiedziałabym, że są dobre. Powiedzmy, że cieszę się, że posiłek jest częściowo pokryty przez Amex, bo nie uznałabym stosunku ceny do jakości za interesujący. Poza tym miejsce jest niesamowite, obsługa bardzo uważna i luksusowa. Zaznaczam też wszystkim czytającym, że trudno mnie zaimponować.

Przy sąsiednim stoliku mężczyzna i kobieta jedzą lunch, i udało nam się zauważyć, jak kelner proponuje tym dwojgu klientom darmowe wino po zobaczeniu… nazwiska pana w rezerwacji. Zastanawiamy się, kto może korzystać z takiego VIP-owskiego traktowania. Znajomy, dowiedziawszy się, że jesteśmy w L’Oiseau Blanc, powiedział nam, że jego przyjaciel R. był tam w tym samym czasie i że jest influencerem w restauracjach gastronomicznych, szanowanym przez wszystkich szefów kuchni w Paryżu. Tego dnia sprawdziłem jego Instagram – to rzeczywiście był pan z sąsiedniego stolika. Podzielił się tylko zdjęciami na swoim koncie, ale nie skomentował jakości jedzenia. Wziął bardziej rozbudowane menu niż ja, ale brak komplementów mówi sam za siebie.

The Peninsula Paris jest zawsze bardzo ładny i zawsze stoją przed nim piękne luksusowe samochody.

Możliwość komentowania Recenzja naszego lunchu (prawie za darmo) w L’Oiseau Blanc – The Peninsula Paris została wyłączona