Cefalù i Caccamo – Podróż po Sycylii #5 (Włochy)
Dziś znów wsiadamy do samochodu, aby zwiedzić drugą stronę wyspy. Ale Sycylia jest tak duża, że trzeba pełnego road tripu, aby wszystko zobaczyć. Z Palermo i w jeden dzień możemy dotrzeć tylko do Cefalù i Caccamo.


Mamy duży problem ze znalezieniem miejsca parkingowego. Prace na głównej alei zmniejszają o połowę liczbę dostępnych miejsc, a ogromny parking poza miastem jest właśnie… poza miastem. W końcu udaje nam się znaleźć małe miejsce, zapłacić za parking i przejść 15 minut do starego miasta. To miasto musi być 10 razy bardziej zatłoczone latem. Ta piękna plaża z pewnością przyciągnie wielu, wielu ludzi.


Cefalù to miasto jak z pocztówki, ale także miejsce wyjątkowe. Próbuję porównać je z innymi podobnymi miastami, ale nie znajduję odpowiednika, jest trochę jak Dubrownik, trochę jak Mdina, ale to nie do końca to. Stare miasto jest bardzo gęste, z sympatycznymi uliczkami. Jest otoczone skałami, ale są tam malutkie ukryte drzwi, przez które można dostać się do morza, a czasem do zatoczek, gdzie latem można radośnie pływać. Odnoszę wrażenie, że mieszkańcy wolą te ukryte zakątki od plaży dostępnej dla wszystkich. Więc gra polega na znalezieniu tych drzwiczek. Jedne z nich prowadzą do kawiarni (niestety dziś zamkniętej). I co jakiś czas natykamy się na średniowieczne pozostałości, takie jak stare publiczne pralnie wykute w kamieniu.











Największym punktem dnia jest spacer na La Rocca, duży klif, z którego roztaczają się zapierające dech w piersiach widoki na Cefalù i Morze Tyrreńskie. Długo wahałam się, czy tam iść, bo niektóre komentarze są katastrofalne, spodziewałam się, że tam zostawię życie. Zwłaszcza że w kasie poproszono nas o podanie imion i nazwisk oraz zaznaczenie, kiedy wrócimy cali i zdrowi. W końcu nie ma tam niczego niebezpiecznego, tylko niezwykły widok. Świątynia Diany, którą odwiedzamy po drodze, jest więcej niż rozczarowująca.




Umieściłem na Instagramie film, który doskonale oddaje atmosferę tego niezwykłego miasta:
Caccamo
Do Caccamo jedziemy pod koniec dnia. Przed zamkiem przewodnik nieśmiało oferuje swoje usługi, ale jestem zbyt zmęczona, żeby cokolwiek słuchać. Mam bardzo mgliste wspomnienie tego zamku. Bardziej uderzyły mnie krajobrazy widziane z zamku.





Potem wracamy do Palermo i oddajemy samochód. To koniec naszego pobytu na Sycylii, wyjeżdżamy do Pompejów i Neapolu.