Asie,  Carnets de voyage,  TDM,  Thailande

Another Day in Paradise – Chaloklum, Koh Ma, Haad Son na Koh Phangan (Tajlandia)

Po miesiącu na Koh Samui, postanawiamy udać się na Koh Phangan. Mieszkańcy Koh Samui ostrzegają nas przed nudne stroną Koh Phangan „nie ma tam nic do roboty”, ale i tak jedziemy, żeby zobaczyć. Byliśmy tam przelotem kilka lat temu i mamy o tym dobre wspomnienia. Powiedziano nam, że na Koh Phangan jest społeczność digital nomads , więc infrastruktura została przystosowana dla tego typu ekspatów: światłowód, biura, a nawet coworkingi…

Część 1: Dziennik podróży
Część 2: Praktyczne wskazówki

Część 1: Dziennik podróży

Koh Samui – Koh Phangan szybką łodzią

Po raz pierwszy jedziemy do portu Grabem (tajski odpowiednik Ubera). Trzeba się z tym wybrać z wyprzedzeniem, bo pierwszy kierowca odwołał po 15 minutach, a zostało nam 20 minut zapasu, żeby zdążyć na łódź. Grab ma o wiele niższe stawki niż taksówka – a taksówkarze jeżdżą też dla Graba. To dziwne. W każdym razie zapłaciliśmy tylko 120 bahtów za kurs, który taksówką kosztowałby 250-300 bahtów. Gorąco polecam. Płatność kartą lub gotówką.

Kiedy już dotarliśmy do portu Maenam, kupujemy bilety (300 bahtów) na Koh Phangan. Proszą nas o zeskanowanie kodu QR i wypełnienie formularza online. Na końcu formularza otrzymujemy kod QR, który możemy pokazać służbom imigracyjnym na Koh Phangan.

Łódź jest otwarta, dziś jest mało fal, więc wszystko przebiega gładko i przyjemnie. Zero mdłości. Pokonujemy 30 minut, aby przepłynąć niewielką odległość dzielącą obie wyspy. Po dotarciu na Koh Phangan pokazujemy kod QR i paszporty i gotowe. Wyobrażam sobie, że ci, którzy przyjeżdżają z Bangkoku, będą musieli dodatkowo pokazać wynik testu PCR, ale większość ludzi na tej łodzi wydawała się robić jednodniową wycieczkę Koh Samui – Koh Phangan, bo wszyscy mieli już swoje skutery lub samochody na parkingu przy porcie.

Wraz z nielicznymi innymi turystami podchodzi do nas jedyny dostępny bus na porcie. Za 200 bahtów, ceny wygórowane, ale nie mamy wyboru – podrzucają nas pod nasz hotel-apartament: Silan Residence (link do Bookingu, link Agoda).

Scooter

Od razu po przyjeździe na Koh Phangan zamawiamy motocykl z Phangan Wheels. 2000 bahtów/miesiąc + 8000 bahtów kaucji (nie chcemy zostawiać paszportów).

Nasz dom na Koh Phangan

Silan Residence jest polecany przez wielu ekspatów na średni pobyt na Koh Phangan. Ten hotel oferuje urocze wille. Jest część beachfront (z widokiem na plażę), a po drugiej stronie drogi część z widokiem na ogród. Obie części mają basen i można korzystać z infrastruktury całego ośrodka, oczywiście. W momencie rezerwacji została tylko jedna willa, więc musimy zadowolić się najmniejszą, ale na szczęście dobrze położoną, z niesamowitym widokiem na cały basen. Myślę, że to jedna z najlepszych lokalizacji od strony ogrodu, bo jesteśmy daleko od obowiązkowego prysznica przy basenie i wystarczająco daleko od głównego wejścia, żeby nie przeszkadzał nam hałas i ruch.

Za tę willę zaproponowano mi: 10 000 bahtów/tydzień lub 20 000 bahtów/miesiąc (bez prądu). Zgadnijcie, co wybrałam: miesiąc, oczywiście!

Strona beachfront ośrodka

Nasze biurka. Jest tylko jeden stół jadalniany, ale zrecykłowałam stolik spod telewizora i postawiłam go obok kącika do czytania przy łóżku. To idealna wysokość. Zawsze oboje mamy dużo pracy i dużo stresu, ale w takim otoczeniu przynajmniej stres jest znacznie zmniejszony.

Zapraszam do wirtualnego zwiedzania apartamentu, oglądając nasz film:

Niestety, z ekspatami, którzy zostają tam miesiącami, z rodzinami… uprzejmość wydaje się nie istnieć. Ludzie czują się jak u siebie w domu: Zabawki dzieci leżą wszędzie w basenie. Mała dziewczynka drze się wniebogłosy o wszystko: gdy jest szczęśliwa, gdy jest nieszczęśliwa. I mam wrażenie, że rodzice tak się do tego przyzwyczaili, że ogłuchli. Niestety, wszystkie wille mają widok na ogród, więc nie ma sposobu, żeby oddalić się od tej rodziny 😀

Ale kiedy ta rodzina daje nam spokój, prowadzimy życie jak w raju.

Plaża Chaloklum

Jeśli zamieszkaliśmy w Chaloklum, to dlatego, że 5 lat temu objechaliśmy wyspę Koh Phangan w poszukiwaniu najpiękniejszych plaż. I zapisałam na blogu, że Chaloklum jest najpiękniejsza: głęboka, o białym, drobnym piasku, z mnóstwem lokalnych restauracji. To wioska rybacka jak z raju.

5 lat później nie poznajemy wioski, ale plaża jest nadal niesamowita. Mówię o głębokiej wodzie, bo Koh Phangan ma ogromny problem z pływami. są plaże, które mają tylko 10 cm głębokości na 500 metrów. Nie można się wykąpać, albo są plaże z mnóstwem skał, martwych koralowców, jeżowców i ogórków morskich na 500 metrów i można sobie skaleczyć stopę, szukając większej głębiny. Dlatego nie należy ufać tylko zdjęciom, ale trzeba też sprawdzić opinie o hotelach, zanim zarezerwujesz i przekonasz się, że plaża nie jest wcale taka piękna.

Beach Garden Koh Phangan

Co jest jeszcze bardziej niezwykłe, to to, że tuż naprzeciwko naszego domu znajduje się najlepsza francuska restauracja w okolicy! Otwarta w czasie Covidu. Ale kuchnia jest tak wyśmienita, że nigdy nie jest pusta.

Kiedy zobaczyłam w menu ostrygi Fine Claire nr 3, podskoczyłam z radości. Popatrzcie na ten niesamowity widok, ten zielony ogród przy plaży, leżaki (i prysznic)… wielu klientów zostaje tu całe popołudnie, przeplatając kąpiele z przekąskami.

Dbałość o szczegóły jest niesamowita: masło solone, organiczna cytryna z Menton, chleb tak rozpływający się w ustach, że byłem w siódmym niebie.

Nie wygląda na to, ale porcje są ogromne. Miałam duży problem z dokończeniem talerza, bo porcje są zbyt hojne (ale przepyszne). Domowy sos béarnaise, puree… OMG OMG! Nie wspominając o musie z ciemnej czekolady, tak skoncentrowanym, że po zjedzeniu trzeba kilku godzin drzemki na trawienie.

Rozmawiając z właścicielem, Bertrandem, zrozumiałam, że jest w branży i ma wielu kontaktów, które pozwalają mu sprowadzać ultra świeże owoce z Rungis w 72 godziny. Paczki docierają na Koh Samui, a on w 7 minut, motorówką, może je odebrać. Stąd ostrygi nawet świeższe niż w niektórych paryskich restauracjach! Ponieważ to jego zawód, udaje mu się znaleźć świeże, wysokiej jakości produkty w konkurencyjnych cenach, dzięki czemu cena pozostaje bardzo przystępna jak na świeże i domowe jedzenie.

Myślę, że jemy lepsze francuskie jedzenie TUTAJ niż we Francji 😀 Przynajmniej możemy być pewni, że to nie jest mrożonka.

Menu zmienia się więc co tydzień, w zależności od dostaw i zamówień szefa kuchni. Właśnie stworzył menu sushi/sashimi/maki, które powala. Możemy zamówić takie sushi, jakie chcemy: w ten sposób stworzyliśmy nasze california w 100% z łososia: łosoś z awokado w środku, łosoś na zewnątrz. Z prawdziwym wasabi, które szczypie aż do mózgu.

Zapamiętajcie ten adres:

Beach Garden Koh Phangan który wychodzi na plażę Chaloklum
Facebook: https://www.facebook.com/beachgardenkohphangan
Strona internetowa: http://www.beach-garden.com/
Otwarte w poniedziałki, piątki, soboty, niedziele od 11:00 do 23:00. We wtorki i czwartki od 15:00 do 23:00. Zamknięte w środy

Liczycie około 1500-2000 bahtów za dwie osoby

Nigdy nie widzieliśmy tak hojnych kalifornijskich rolek i kawałków sashimi. To świetne miejsce dla tych, którzy kochają owoce morza lub chcą poczuć prawdziwy smak francuskich potraw. Jest też wiele dań tajskich, znacznie bardziej przystępnych cenowo.

Nocne targi

Na Koh Phangan są dwa nocne targi, zawsze otwarte i uczęszczane: Phantip Night Food Market każdego wieczoru w tygodniu, oraz ten na Chaloklum (w porcie), tuż obok nas, w niedzielne wieczory. To nie te same stoiska, więc warto przetestować oba.

Phantip Night Food Market

Zrobiliśmy zresztą immersyjne wideo, aby pokazać wam nocny targ w Chaloklum:

Nawet jeśli wszyscy noszą maski, posiadanie takiego tętniącego życiem miejsca, pełnego jedzenia, jak przed Covidem, robi ogromną różnicę. Po obejrzeniu stoisk ludzie często wynajmują bambusową matę za 20 bahtów i jedzą razem, podczas gdy bezpańskie psy wypatrują, kto je poczęstuje. Jest jeden pies, bardzo zabawny. Widząc kawałek mięsa, który mu podaję, automatycznie zaczyna się ślinić… ale kiedy nie mam już mięsa i podaję mu kawałek kapusty, całkowicie zmienia postawę, okazuje pogardę i idzie dalej. Inny pies wydaje się bardzo uważny na to, co się do niego mówi, i w końcu siada, jakby aktywnie uczestniczył w rozmowie. Obserwujcie te psy, są super słodkie.

Stowarzyszenie dla bezdomnych zwierząt

Na targu nocnym odkrywamy również stoisko PACS, stowarzyszenia zajmującego się bezdomnymi psami. Strona internetowa: https://pacsthailand.com/

Rozmawialiśmy z panią, która jest wolontariuszką w tym stowarzyszeniu. Pani ma vana i natychmiast jedzie tam, gdzie zgłoszono chore zwierzęta. Opiekuje się nimi, sterylizuje i szczepi. Dzięki darowiznom. 500 bahtów wystarczy już na zaszczepienie 5 bezdomnych psów.

Jest też inny pan, który karmi bezdomne psy na wyspie. Można też wspomóc finansowo tego pana, za pośrednictwem tej pani. Myślę, że we dwójkę wykonują świetną robotę: nigdy nie należy karmić zwierząt bez sterylizacji – ponieważ karmienie przyczynia się również do wzrostu ich populacji. Myślę, że psy na Koh Phangan są łagodniejsze niż te na Koh Samui. Często kładą się na środku drogi, ale bardzo niewiele szczeka lub goni za motorami, w przeciwieństwie do Koh Samui, gdzie niektóre mogą mieć nieco zbyt terytorialne zachowanie.

Od czasu założenia stowarzyszenia na Koh Phangan nie ma już wścieklizny. Możecie ich wesprzeć finansowo przez PayPal tutaj

Błękitne kraby w Alex Restaurant

Nadal szukam THE restauracji, która zrobi mi błękitne kraby na zamówienie, i to w Alex Restaurant, prowadzonej przez Niemca i jego tajską żonę, regularnie zamawiamy wystawne kolacje: 1 kg błękitnych krabów + 500g king prawns smażonych z czosnkiem i pieprzem + 2 kokosy. Ich papajowa sałatka (somtum) nie jest ostra, ale jest w niej dużo czosnku, więc nie brakuje jej smaku. Każdy taki posiłek kosztuje nas 1200 bahtów (mniej niż 30€).

Jak wyjaśniłem na Instagramie (przy okazji, obserwujcie nasze konto na Instagramie tutaj, publikuję stories częściej odkąd jesteśmy w Tajlandii), w kuchni azjatyckiej uważamy, że są składniki „zimne” i „gorące”. Jeśli zjemy zbyt dużo składników „zimnych” lub „gorących”, możemy dostać bólu brzucha. Dlatego trzeba mieszać i osiągnąć równowagę. Z owocami morza, które są uważane za „zimne”, zawsze należy podawać zupę (gorącą) lub gorące składniki. Dlatego sosy, które im towarzyszą, są często bardzo ostre: z czosnkiem, imbirem, chili… aby później nie boleć brzucha.

Błękitne kraby najlepiej jeść na końcu i na początku miesiąca księżycowego (wyjaśniłem to już w innym artykule). Jeśli jecie je podczas pełni księżyca, lepiej wybierać tylko samice. Niestety trafiłem na samce podczas pełni i nie miały już mięsa.

Możecie znaleźć moje stories o błękitnych krabach & jak je jeść na Instagramie, tutaj

Koh Raham Restaurant/Bar

5 lat temu byliśmy w Haad son Resort (link do Bookingu, link Agoda) przez kilka dni, a restauracja przylegająca do tego hotelu była bardzo oblegana, dzięki licznym hamakom, huśtawkom…

5 lat później hotel stał się bardzo ładny, a restauracja przekształciła się w prawdziwą „chatkę Robinsona” ze stolikami i szałasami wszędzie. Internet działa świetnie (30mbps), więc do pracy to idealne miejsce! Postawili stoliki na odpowiedniej wysokości do pracy.

Niestety, przez Covida wykorzystują okazję, żeby zrobić remont, i trzeba iść aż do skał, blisko morza, żeby uniknąć hałasu.

Wcześniej nie było tu tyle ryb, ale zaczęli je dokarmiać, więc to miejsce zamieniło się w prawdziwe akwarium. Jest dość głęboko, więc trzeba umieć pływać. Jest schodek prowadzący na dół.

To właśnie to miejsce sprawiło, że JB zapragnął wrócić tu jako cyfrowy nomad (zob. jego wpis sprzed 5 lat). Miejsce się zmieniło, my się zmieniliśmy, ale nasze marzenie również się spełniło.

Salad Beach Resort

Poza Paryżem, Hanoi i ważnymi hubami lotniczymi, bardzo rzadko wracamy w te same miejsca. Więc fakt, że już byliśmy na Koh Phangan, nawet jeśli to było dawno temu, daje nam wrażenie, że wracamy trochę do domu. Rozpoznajemy niektóre plaże, niektóre miejsca… Wcześniej wyspa była jeszcze bardziej dzika. Dzięki wprowadzeniu 7eleven & FamilyMart (dwóch marek sklepów convenience) w wielu miejscach na wyspie, te niegdyś mało uczęszczane obszary stają się nieco bardziej popularne. W pobliżu każdego FamilyMart i 7eleven wieczorem zawsze jest trochę streetfoodu, restauracja (i bezpańskie psy).

Wróciliśmy do Salad Beach Resort (link do Bookingu, link Agoda), miejsca, które bardzo mnie poruszyło. Za pierwszym razem, gdy przyjechaliśmy, zaparkowaliśmy motocykl na parkingu i poszliśmy małą ścieżką do hotelu. A na końcu tej alejki natknęliśmy się na przepiękny basen z pływającymi na wodzie kwiatami monoï. Był tam cudowny zapach kwiatów monoï, wilgoci, wiatru zwiastującego nadchodzący deszcz… i zastanawiałam się, dlaczego nie wybraliśmy tego hotelu zamiast Haad Son.

Zostaliśmy na miejscu na kolacji z powodu ogromnej burzy.

A dziś jesteśmy dokładnie w tym samym miejscu, ale nie ma już turystów. Restauracja, która kiedyś była tak oblegana, jest pusta. Jesteśmy jedynymi klientami. Basen nadal jest niesamowity, przesiąknięty tym boskim zapachem monoï. Na nasz stół spadają kilka jaskrawoczerwonych kwiatów. A kot miauczy obok, prosząc o resztki krewetek.

Pokazują mi bungalowy i proponują je za 15 000 bahtów miesięcznie (400€). To zdecydowanie mniej luksusowe niż u Silan, ale jest bardzo blisko plaży. Wakacyjny klimat, gwarantowany relaks. Przepiękne zachody słońca, codziennie. Jedzenie jest pyszne i bardzo przystępne cenowo. Serdecznie polecam!

Hin Kong Beach

Po wschodniej stronie wyspy, blisko portu, plaże są tak płytkie, że można chodzić/biegać po ławicach piasku.

Od tego miejsca i przez około 1 km są tylko ekspaci. Między coworkingami, które nie są zbyt dobrze wyposażone, bardzo ładnie udekorowanymi kawiarniami a klubami jogi lub hotelami „yoga retreat”, są też restauracje bio, organic, healthy, wegańskie… trochę to za bardzo „mała Europa” w Azji, nie za bardzo nam się podoba. Znajdę tam kilka fajnych ubrań, olejki bio… wybiorę się tam w dniu, gdy skończą mi się kosmetyki.

Jednak polecono nam restaurację l’Alcôve, którą koniecznie trzeba spróbować.

Po tym ogromnym skupisku farangów (białych), cieszymy się, że wracamy do naszej wioski rybackiej, gdzie 7 na 10 osób to nadal Tajowie. Nasz niemiecki restaurator tłumaczy nam, że jeśli łodzie rybackie są wszystkie zgrupowane razem (tj. światła są w jednym miejscu), to znaczy, że nadchodzi burza. Ale mimo obecnego wiatru, światła są jednak rozproszone, więc wszystko jest w porządku. W porcie Chaloklum wieczorem zawsze jest kilkunastu rybaków… nie możemy zobaczyć, co udaje im się złowić, ale są tam codziennie, z wyjątkiem dnia nocnego targu.

Koh Ma Beach

Niedaleko Chaloklum znajduje się najlepsza plaża do snorkelingu na wyspie: Koh Ma. Jest tam resort (można korzystać z basenu za opłatą), a restauracja/bar na miejscu jest bardzo przystępna cenowo.

Plaża nie jest głęboka, ale wystarczająco głęboka, aby uprawiać snorkeling. Widziałam tam mnóstwo ogórków morskich, jeżowców i kilka żywych przydaczni. Są w połowie otwarte i mają czerwoną antenkę. Na mój widok chowają antenkę i są gotowe zamknąć się w każdej chwili. To naprawdę przepiękne!

Większość koralowców jest martwa, ale niektóre wciąż żyją i to jest przecudowne! Ryby są mniej kolorowe i mniejsze niż w restauracji Koh Raham, ale za to widać większą różnorodność.

Uwaga, droga nie jest w 100% asfaltowa, więc unikajcie przyjazdu po dużej ulewie. Przyjdźcie z butami do wody lub sandałami oraz własnym sprzętem do snorkelingu.

Aby uprawiać snorkeling, idźcie wzdłuż ławicy piasku, a następnie skręćcie w lewo. Gdy zobaczycie czarną strefę pełną koralowców, to jest the place to be. Następnie obejdźcie skałę, a to jest „akwarium”. Możecie wziąć prysznic ze słodką wodą w restauracji, za 10 bahtów.

Inne restauracje, które lubimy

  • Ristorante Rimini : przez prawdziwego Włocha
  • MyThai Guesthouse: burgery domowej roboty, mniam mniam
  • A’s Famous: burgery, bajgle typowo amerykańskie
  • Jsay: tajska restauracja, bardzo dobra
  • Indy Kitchen : tajska restauracja, wszystko robione na miejscu. To pełne smaków, uwielbiam. Oferują też pranie ubrań za 40 bahtów/kg
  • Leo Thai Food: tajska restauracja, prosta i skuteczna

Masaż

Masaże kosztują tu trochę więcej niż na Koh Samui (300 bahtów zamiast 200). Bardzo nam się podobają PURE RELAX. Infrastruktura na topie, jest przestronnie, klimatyzacja obecna, ale nie za mocna, kosmetyczki są profesjonalne i kompetentne. Zrobiłam sobie krzywdę w kostce, przegapiłam stopień na Koh Samui, i wydaje mi się, że masaż stóp tutaj już rozwiązał mój problem w połowie.

Koh Phangan podoba nam się znacznie bardziej, niż myśleliśmy. Uwielbiam ogromny wybór, jaki oferuje Koh Samui, ale spokojne życie na Koh Phangan również bardzo mi odpowiada.

Dalsza część naszej przygody, znajdziecie tutaj

Część 2: Praktyczne wskazówki

Budżet

  • Bungalowy/wille/pokoje hotelowe: od 15 000 do 20 000 bahtów/miesiąc. Zazwyczaj trzeba dodatkowo zapłacić za prąd (klimatyzacja jest droga)
  • Restauracje:
    • Francuska restauracja: Beach Garden: od 1500 do 2000 bahtów/posiłek dla dwojga
    • Błękitne kraby i krewetki u Aleksa: uczta za 1200 bahtów/posiłek dla dwojga
    • Lokalne restauracje: licz od 60 do 100 bahtów za danie
  • Koh Samui – Koh Phangan łodzią motorową: 300 bahtów/osobę
  • Transfer na Koh Phangan: 200 bahtów
  • Wynajem skutera: 2000 bahtów/miesiąc z Phangan Wheels

Polecane hotele

Planujesz podróż do Tajlandii? Nasz partner Get Your Guide oferuje bilety wstępu i wycieczki z przewodnikiem francuskojęzycznym w bardzo rozsądnych cenach. Kliknij tutaj, aby zobaczyć ich ofertę i zarezerwować online.

Możliwość komentowania Another Day in Paradise – Chaloklum, Koh Ma, Haad Son na Koh Phangan (Tajlandia) została wyłączona