Fisherman Village na Koh Samui (Tajlandia): Dziennik podróży
Planujesz pobyt w Tajlandii?
– Zaplanuj zakup karty SIM, aby mieć internet
– Rezerwuj atrakcje z wyprzedzeniem za pośrednictwem Civitatis
– Zabezpiecz się ubezpieczeniem oferującym dobre gwarancje. Na przykład z Heymondo (5% zniżki przechodząc przez ten link)
Po dwóch tygodniach w południowym Lamai, bardzo spokojnych, decydujemy się przenieść do bardziej ożywionej okolicy w pobliżu Fisherman Village, polecanej przez nomadę.
Część 1: Dziennik podróży
Część 2: Praktyczne wskazówki
Część 1: Dziennik podróży
Mieszkania niedostosowane do cyfrowego nomadyzmu
W Fisherman Village nie ma żadnego hotelu z dwoma biurkami do pracy, więc wybraliśmy kondominium Replay Residence, które ma mnóstwo Airbnb i mieszkań na Booking.com, o czym świadczy ten imponujący rząd skrzynek na klucze.

Najpierw wybraliśmy willę o powierzchni 130 m², potem kawalerkę 45 m² z dużą ilością miejsc do pracy, ale obie nas rozczarowały. Myślę, że jedynym atutem tej rezydencji jest infrastruktura (dwa baseny, kort tenisowy, siłownia, a nawet sauna i łaźnia parowa – które nie działały podczas naszego pobytu)… ale mieszkania są zrobione byle jak i źle zaprojektowane.
Na przykład nasza pierwsza willa była pełna szyb, więc nie tylko umieraliśmy z gorąca, ale widzieliśmy też wszystko, co robią sąsiedzi. Drugie mieszkanie, kawalerka, miało nieprzyjemny zapach kanalizacji (mimo że było na drugim piętrze) i przeszkloną łazienkę, która wychodzi… na salon. Krótko mówiąc, cieszymy się, że zostaliśmy tam tylko dwa tygodnie.


Ale okolica jest przepiękna
Jednak okolica wokół Fisherman Village jest przepiękna! Jest tam niewielka, bardzo turystyczna strefa (jedna ulica) z barami, hotelami, masażami co 2 metry. Można sobie nawet pozwolić na nie wynajmowanie skutera. Odkrywanie tej ulicy pieszo i testowanie wszystkich restauracji na niej zajmie ci tydzień.
Z powodu Covida jest znacznie spokojniej, ale wciąż jest bardziej ruchliwie niż w Lamai.
Mamy większy wybór budżetowych barów, restauracji, masaży, skuterów… co obniża ceny. Tutaj możemy wynająć skutera za 1000 bahtów tygodniowo (lub 2000 bahtów miesięcznie). Masaż kosztuje tylko 200 bahtów za godzinę (zamiast 300 w okolicy Lamai). Znajdziemy sporo budżetowych barów sprzedających pyszne dania za 60 bahtów.
Wszystko jest w odległości 10-15 minut skuterem: biuro imigracyjne, różne plaże, centra handlowe…

Nasze ulubione restauracje
Uwaga: wszystkie nasze ulubione adresy są zaznaczone na tej spersonalizowanej mapie Google
Chicken Rice
Ryż z kurczakiem. Poproś o podanie udek, a nie piersi. Pierś też jest dobra, ale wolę udka. 70 bahtów za dużą porcję.
Shuanchom ชวนชม
Tutaj serwują tylko jedno danie: pad thai, z wariantami (owoce morza, jajko, mięso…). Jest bardzo dobre i sycące. Zapłacisz 80 bahtów.
Som Tum
Tuż obok znajduje się budżetowy bar sprzedający trochę wszystkiego. Menu jest po tajsku, ale właścicielka może wszystko przetłumaczyć. Szczególnie lubimy grillowane skrzydełka z kurczaka orazsom tum (sałatkę z papai) z krabem (surowym lub gotowanym). Zapłacisz 70 bahtów za osobę.
JB uwielbia ich zielone curry. Zazwyczaj dodają nam zawsze zbyt dużo chili, ale trzeba to sprecyzować: 1 chili, 2 chili… hahaha nawet 0 chili jest pikantne, nie rozumiem ^^ ale to jest bardzo, bardzo dobre!





Bar przed 7eleven
Naprzeciwko tego budżetowego baru, przed 7 Eleven, jest stoisko, które otwiera się dopiero po zmroku. Dla tych, którzy mają ochotę na coś na wieczór. Pani sprzedaje tam szaszłyki i sałatkę som tum, przy której bledną wszystkie inne budżetowe bary. Poproś o „sałatkę z makaronem” z papają. To pyszne! Nie zapomnij podać poziomu ostrości, jaki chcesz…


Coco Tam’s
Restauracja / bar gorąco polecany przez nomadę. WiFi jest bardzo szybkie, często tam pracuje. Bar jest przepięknie udekorowany, muzyka jest świetna (trochę za głośna dla nas, ale najwyraźniej niektórzy lubią pracować przy muzyce) i nie przeszkadzają, nawet jeśli zostaniesz długo z jednym napojem. O 20:00 codziennie wieczorem jest pokaz żonglerów ogniowych. To jest niesamowicie dopracowane, oglądaliśmy to dwa razy i nadal jesteśmy z otwartymi ustami podczas spektaklu.
Ceny są bardzo wysokie (300 bahtów za danie), ale JB uwielbia ich pizzę na drewnie.




Dang Street kitchen
Poszliśmy tam przypadkiem. Ale wszystko jest dobre, od pieczonej wieprzowiny po kurczaka, a także sałatkę z ogórka. I do tego wcale nie jest drogo!

Golonka wieprzowa
Restauracja polecana przez I. i P., dwóch ekspatów, których poznaliśmy na Koh Samui. Jest bardzo dobra, tylko 60 bahtów za osobę. Porcje są hojne.


Merkury w retrogradacji
To pierwszy raz, gdy retrogradacja Merkurego tak mocno mi doskwiera. Seria nieporozumień, nieudanych spotkań, problemów technicznych i pechowych zdarzeń następuje po sobie w ciągu dwóch tygodni.
Po raz pierwszy mamy problem z małą watahą psów, gdy jesteśmy na skuterze. Jeden pies wydaje się blokować drogę JB (a to przecież główna droga). JB zwalnia, żeby znaleźć najlepsze miejsce do ominięcia go bez potrącenia, ale pies nie odpuszcza. Szczeka i goni nas, wraz z 2 innymi psami, wyglądając agresywnie. Podnoszę stopy, krzycząc, a JB przyspiesza… najwyraźniej nie ma ryzyka, że nas ugryzą, ale sytuacja jest kiepska i przez kilka dni po tym incydencie wymyślam strategie lub objazdy, żeby nie przejeżdżać obok miejsca, gdzie były te psy. Kilka dni później, w innym miejscu, wpadamy na siebie w wąskiej i ciemnej uliczce, z innym psem, który staje na środku drogi, wyglądając groźnie. Tym razem nauczyliśmy się lekcji, zawróciliśmy, zrobiliśmy długi objazd… Myślę, że po zmroku powinniśmy korzystać wyłącznie z ruchliwych dróg. Zalecają nam też, żeby zawsze mieć ze sobą ciasteczka dla psów, na wszelki wypadek… to je od razu uspokaja.
Myślę, że instynktowne dla psa jest bronienie swojego terytorium i gonienie czegoś, co porusza się szybko. Nie jesteśmy jednak pewni, czy wszystkie te dzikie psy są zaszczepione przeciwko wściekliźnie. Więc lepiej ich unikać.
Seria niefortunnych wydarzeń trwa: Pewnego dnia budzę się w środku nocy z okropnym bólem głowy, jakby nieubłagany ból zęba. Innego dnia potykam się o stopień i skręcam kostkę. Nie wiem, jakim cudem nie mam skręcenia, ale ból jest tak silny, że płaczę.
Z powodu nadmiaru pracy staję się absolutnie drażliwa na najmniejszą przeszkodę. Komentarze na blogu, które wcześniej tolerowałam, stają się nie do zniesienia. Nienawidzę, gdy ludzie traktują mnie jak generator kodów promocyjnych czy doradczynię konsumencką. Oczekują, że wezmę ich za rękę, zapewnię w wyborze celu podróży, kosmetyków, dentystów, długopisu czy majtek!!!
Ludzie nadużywają… bardzo. Dopytują, gdy nie dostają odpowiedzi. Ale gdy odpowiedź przychodzi, nawet bez podziękowania. Zwykle odpowiadam miło, ale w tym okresie nie znoszę leserów i wysyłam ich do diabła lub blokuję na blogu / Instagramie.
Karmienie psów
Na szczęście zdarzyły się też przyjemne rzeczy:
Poznaliśmy parę Francuzów, którzy właśnie osiedlili się na Koh Samui (I. i P.). Ponieważ są tam od 7 miesięcy, mają pewne przyzwyczajenia i zabierają nas do swojego ulubionego fryzjera, ulubionej restauracji z golonką, na ulubioną plażę… spędzamy razem bardzo miłe chwile w rajskiej scenerii. To jak niekończące się wakacje.
I poszliśmy z nimi karmić dzikie psy.
Codziennie gotują ryż dla psów, czasem wzbogacony o kości hojnie podarowane przez restauratora od golonki. Karmią około dziesięciu psów, w tym jednego, który dziwnie przypomina mojego (zmarłego) psa Loulou z Wietnamu.

Są naprawdę urocze i bardzo nieśmiałe. Żaden nie daje się głaskać, ale są bardzo wdzięczne i zadowolone z karmienia. Widać, że każdy ma swoje terytorium, bo psy grupują się w stada, a każde stado jest karmione 3 metry od siebie.

Tajowie też wydają się dbać o psy. Jest stowarzyszenie, które je sterylizuje i leczy. Psy są często w dobrej formie, nie są chude i dobrze uczesane. Na przykład siedzą przy restauracjach, ale nie odważą się ukraść nawet jednego szaszłyka.
Hotele dla cyfrowych nomadów
Naszym obecnym zajęciem jest odwiedzanie pokoi hotelowych, aby znaleźć hotele przyjazne cyfrowym nomadom. Jest dość mało hoteli z przestrzenią do pracy, ale udało nam się znaleźć dwa, między 1100 a 1300 bahtów za noc, z balkonem z widokiem na plażę.
- Baan Bophut Beach hotel (link Booking, link Agoda) : z długim biurkiem wzdłuż ściany. Pokój jest mały, ale dwie osoby mogą pracować jednocześnie, pod warunkiem, że nie mają rozmów w tym samym czasie
- B1 Beachfront Apartments (link do Bookingu, link Agoda) : to prawdziwe mieszkanie, z stołem jadalnym, gdzie dwie osoby mogą pracować jednocześnie. Nie ma separacji między jadalnią a łóżkiem, więc jeśli jedna osoba ma poranne rozmowy, druga będzie miała trudności ze snem
To dwie najlepsze oferty w Fisherman Village. Oba hotele mają basen, ale basen w BB hotel jest ładniejszy


Nasi przyjaciele ekspaci mieszkają w kameralnym kondominium z basenem i siłownią. Czynsz wynosi 9000 bahtów miesięcznie, z prądem płatnym dodatkowo (około 500 bahtów miesięcznie bez klimatyzacji). Myślę, że Tajlandia to świetna opcja dla tych, którzy chcą zostać dłużej. Dla emerytów jest specjalna wiza, pod warunkiem wyboru tajskiego ubezpieczenia. Papiery są stosunkowo łatwe do zdobycia w porównaniu z innymi krajami.
Plaże
Trochę się wstydzę, ale odkąd jesteśmy w Fisherman Village, ani razu nie kąpałam się w morzu. Plaża jest bardzo ładna i ma wystarczającą głębokość, ale lepiej czuję się na basenie ahihihi. JB i ja poszliśmy zwiedzić Crystal Bay, za radą naszych przyjaciół ekspatów. Po 20 metrach mylimy drogę i trafiamy do hotelu, który liczy nam 120 bahtów za nieświeży kokos, z dostępem do mniej ładnej części plaży. Wróciliśmy w to samo miejsce z nimi, ale przechodząc przez Silver Beach, ta część plaży jest ładniejsza. Gdy woda jest wystarczająco krystaliczna, można snorkelować przy skałach.


Tuż obok jest punkt widokowy: Lad Koh View Point. Można zejść na sam dół, do skał, ale trudno się tam kąpać, można sobie zrobić krzywdę w stopy. Widok jest wspaniały. Obok jest mały budda, a pojazdy zawsze przejeżdżają obok, trąbiąc.

4 km dalej, plaża Chaweng jest niesamowita, z białym piaskiem, który razi w oczy. Tutaj zawsze jest wystarczająco głęboko. Jednak niektórzy wspominali o obecności kubomeduz. Trzeba uważać i, jeśli to możliwe, kąpać się w ubraniu, jak Tajowie.


Część 2: Praktyczne wskazówki
Budżet
- Zakwaterowanie: liczcie 1100 batów za noc w okolicach Fisherman Village. nasze ulubione:
- Baan Bophut Beach hotel (link Booking, link Agoda)
- B1 Beachfront Apartments (link do Bookingu, link Agoda)
- Restauracje:
- lokalnie: 70 batów za osobę
- turystycznie: 200 do 300 batów za osobę
Uwaga: wszystkie nasze ulubione adresy są zaznaczone na tej spersonalizowanej mapie Google
Planujesz podróż do Tajlandii? Nasz partner Get Your Guide oferuje bilety wstępu i wycieczki z przewodnikiem francuskojęzycznym w bardzo rozsądnych cenach. Kliknij tutaj, aby zobaczyć ich ofertę i zarezerwować online.

