Będąc w Krakowie, co może być łatwiejszego niż spędzić 3 tygodnie w Warszawie, oddalonej tylko o 3 godziny jazdy pociągiem. JB skorzystał również z okazji, aby wziąć udział w koncercie Coldplay w Warszawie, co kosztowało go rękę i dwie nogi, ale ważne jest, aby spełniać swoje marzenia
W Warszawie jestem już po raz drugi. Pierwszy raz, gdy miałem 5 lat. Moja matka została wysłana przez rząd do ZSRR na 6-miesięczne szkolenie w zakresie rozwoju komputerów i po tym szkoleniu, moja matka i ja pojechaliśmy pociągiem do Francji, gdzie mój ojciec również był na szkoleniu. Aby dostać się do Francji, musieliśmy kilkakrotnie przesiadać się do pociągów. A my musieliśmy zatrzymać się w Warszawie, gdzie początkowo mieliśmy spać na dworcu w oczekiwaniu na kolejny pociąg do Belgii. Nigdy nie zapomnieliśmy uprzejmości tej polskiej pani, która spotkała nas na dworcu kolejowym i która uprzejmie zaproponowała nam, żebyśmy przyszli i przenocowali u niej. Słyszałem, że nawet zrobiła nam dobrą zupę (byłem za mały, żeby zapamiętać wszystkie szczegóły). I dała nam zdjęcie swoich dzieci, zrobione z Mikołajem. To zdjęcie jest do dziś u moich rodziców i za każdym razem, gdy na nie patrzymy, z wielkim sentymentem wspominamy Warszawę. Ale także o tej podróży, która była niezwykła i pełna zwrotów akcji (może kiedyś Wam o niej opowiem)
Część 1: Podróż
Część 2: Praktyczne wskazówki
Część 1: Podróż
Jak dojechać
Stare miasto
Nasz hotel znajduje się 20 minut jazdy tramwajem od Starego Miasta. Tramwajem jeździ się tak samo łatwo jak w Krakowie, z tą różnicą, że w Warszawie jest mniej automatów biletowych bezpośrednio w tramwajach i autobusach niż w Krakowie, więc lepiej kupić bilety z wyprzedzeniem
Pierwszą rzeczą, którą widać ze starego miasta jest wielka kolumna przed pałacem królewskim. Nie zwiedziliśmy pałacu królewskiego, ponieważ nie jest tak dobry jak Wawel, a nawet Wawel nas trochę rozczarował
Stare Miasto w Warszawie jest znacznie większe niż to w Krakowie. Osobiście, wolę ten jeden do Krakowa, główny plac jest mniejszy, więc jesteśmy bardzo szybko doprowadziły do zbadania małych uliczek i spadają, na budynki bardziej piękne jeden drugiego
Jedynym problemem jest to, że wszystko zostało odbudowane po wojnie i to może dać poczucie Disneylandu, zwłaszcza jeśli widziałeś powojenne zdjęcia
Avant
Rynek (powyżej) to moje ulubione miejsce w Warszawie. Na środku znajduje się mała fontanna, w której gołębie i ptaki załatwiają swoje potrzeby. Są naprawdę zbyt urocze! W restauracji bistro quelque chose obok, ptaki same zajmują sofę, aby wysuszyć swoje pióra
Korzystając z okazji idę do znajdującego się obok Muzeum Bursztynu (wstęp wolny) i wychodzę z pierścionkiem (30 zł). Tak to już jest, zostałem oszukany przez marketing
W Polsce lubią robić z metalu takie miniatury zabytków/osiedli
Tuż obok tego fortu, w oknie można zobaczyć kota, który obserwuje turystów
Sklepy z pamiątkami pełne są biżuterii/przedmiotów z bursztynu. Pamiętam, jak moja mama przywiozła mi taką lalkę z podróży do Europy Wschodniej

Nie udało nam się odwiedzić żadnego kościoła, ponieważ wydaje się, że wszyscy dzisiaj biorą ślub. Nam udało się wcisnąć między śluby, ale w przypadku kościołów radzimy odwiedzić je w dzień powszedni, a nie w weekend


Tutejsze lody są przepyszne. JB spróbował też czegoś w rodzaju chleba wypiekanego w węglu drzewnym, ale mimo ceny (11 zł), nie jest on wcale dobry

Muzeum Chopina
Szczerze mówiąc, z tą podróżą do Europy Wschodniej jadę tam, gdzie mieszkali moi ulubieni kompozytorzy. Bardzo się cieszę, że istnieje muzeum Chopina. Muzeum ma być nowoczesne i pouczające, więc jest dużo do czytania, dużo filmów do oglądania, ale najbardziej podoba mi się część w podziemiach, gdzie można było posłuchać na otwartej przestrzeni, albo w słuchawkach… kompozycji Chopina. Na drugim piętrze można zobaczyć fortepian, który Chopin używał w swoim paryskim mieszkaniu do komponowania
W odległości 2 km znajduje się bardzo ładny park, w którym stoi ogromny pomnik Chopina. Ale ostatni dzień w Warszawie wolałam spędzić na targu wietnamskim
Rynek wietnamski
Wystarczy wpisać w Google Maps hasło Targowisko Bakalarska, aby dowiedzieć się, jak tam dojechać
Ten rynek, składający się głównie z wietnamskich kupców, jest rynkiem dla osób prywatnych, gdzie można znaleźć wiele tanich produktów i usług
Wcześniej kupcy ci zajmowali – nielegalnie – stadion (na który JB wybiera się dziś wieczorem na koncert Coldplay). Wtedy miasto postanowiło przywrócić stadionowi jego główną funkcję. Kupcy założyli wtedy Targowisko Bakalarskie, na którym sprzedają indywidualni odbiorcy, oraz drugie, oddalone o 9 km od miasta, na którym sprzedają innym kupcom, którzy przyjeżdżają na zakupy z całej Europy
Można tu znaleźć tanie ubrania i pedicure/manicure w cenie od 5€ do 12€. Niewielu Francuzów o tym wie, ale społeczność wietnamska jest ogromna w byłych krajach komunistycznych. W czasach bloku komunistycznego, pójście do pracy i bycie kupcem w Polsce, ZSRR, Czechach itd. było szybkim sposobem na wzbogacenie się. Jestem szczególnie zainteresowany tym rynkiem, ponieważ populacja Wietnamczyków tutaj nie jest taka sama jak we Francji. Tutaj ludzie są głównie z północy Wietnamu, wielu jest świeżo po przyjeździe z Wietnamu, co zapowiada niezwykłą kuchnię w porównaniu z tym, co można znaleźć we Francji (kuchnia południowa, ludzie, którzy nie byli w Wietnamie przez jakiś czas)
I nie myliłem się! Jemy zbyt dobrze! Banh cuon” (wietnamskie pierożki) smakują tak samo jak w Hanoi. Te sajgonki nie mają NIC wspólnego z tymi w Paryżu
Spędzę 1 godzinę, aby cieszyć się tanim manicure i pedicure u wietnamskich kobiet. Cieszą się, gdy dowiadują się, że pochodzimy z Francji i korzystają z okazji, by zapytać nas o warunki życia. Mówią mi, że każdy marzy o wyjeździe do Francji, bo tam są lepsze zarobki. Przyjeżdżają tutaj, aby pracować non stop i wysyłać pieniądze do swoich rodzin. Jeśli ceny są tak niskie, to dlatego, że salony nie dogadują się między sobą. Zamiast ustalać cenę, która jest do przyjęcia i wystarczająco opłacalna dla wszystkich, grają w grę konkurencyjną: jeśli jeden obniży cenę, inni też muszą ją obniżyć
Życie tutaj wydaje się być dla nich całkiem przyjemne. Wietnamczycy są jednak często obiektem napadów, ponieważ często mają przy sobie dużą ilość gotówki
Mówią mi również, że Polacy bardzo dobrze traktują obcokrajowców, nie robią rasistowskich żartów, jakie często słyszę we Francji (moi dawni koledzy często naśladowali azjatycki akcent – podczas gdy ja mówię po francusku bez akcentu). Polecają mi również wietnamskie restauracje do wypróbowania w Berlinie i Pradze (dwa wietnamskie gastronomiczne raje w całej Europie najwyraźniej)
To wszystko, weekend w Warszawie dobiegł końca. JB pójdzie na koncert Coldplay, a ja pojadę pociągiem do Krakowa. Pociąg niestety spóźnia się 2 godziny, ale zamiast upchnąć wszystkich do następnego pociągu, kontrolerzy zmuszają nas do czekania na nasz, więc każdy będzie miał gdzie usiąść
Część 2: Praktyczne wskazówki
- Jeśli chcesz jechać z Krakowa do Warszawy (i vice versa), powinieneś wziąć pociąg zamiast autobusu, ponieważ droga nie jest zbyt dobra.
- Aby kupić bilet na pociąg, wejdź na stronę PKP
- Jeśli przyjeżdżasz na weekend, kup bilet na tramwaj/autobus ważny od piątku wieczorem do poniedziałku rano, aby zaoszczędzić pieniądze
- W Polsce normą jest zostawianie 10% napiwku w restauracjach
- Wypłacając pieniądze w dowolnym miejscu w Polsce, nie należy akceptować proponowanego kursu wymiany (który wynosi 3,79 zamiast 4,12). Wybierz opcję „Odrzuć konwersję”

- Następnie „Akceptuj”: kurs wymiany zostanie ustalony później i nie jest gwarantowany

















