Kraków (Polska): Zwiedzanie Zamku Królewskiego na Wawelu, Smoczej Jamy i Katedry Wawelskiej


Po 2-3 dniach tygodniowej pracy, mogliśmy swobodnie zwiedzać Kraków jak prawdziwi turyści. Wawel został wybrany na miejsce, w którym spędziliśmy prawie cały dzień. Wraz z centralnym placem jest jednym z obowiązkowych punktów zwiedzania regionu – mieści się tu bowiem smocza jaskinia, a nawet fragment smoczej kości.

Smok Wawelski to słynny smok w polskiej kulturze i historii miasta Krakowa.
Według legendy to bajeczne zwierzę mieszkało w jaskini znajdującej się we wnętrzu urwiska, na którym wzgórze wawelskie góruje nad Wisłą.
Na tym klifie stoi zamek i Katedra Wawelska, przed którą stoi posąg smoka i tablica pamiątkowa ku czci legendarnego księcia Krakusa, który pokonał zwierzę i założył miasto Kraków na legowisku zabitego smoka. Ten legendarny książę nadał miastu swoje imię.

Trzeba przyznać, że wiele rzeczy na tym wzgórzu przypomina albo smoka Smoka z Hobbita , albo smoki Daenerys Targaryen z Gry o Tron.
Część 1: Podróż
Część 2: Praktyczne wskazówki

Część 1: Podróż

Z naszego mieszkania jedziemy tramwajem i wysiadamy prawie pod samym zamkiem. Nie widząc żadnej strzałki wskazującej wejście do zamku, po prostu podążamy za dużą grupą turystów.

Nie ma biletu na zwiedzanie całego obszaru, trzeba samemu wybrać części, które chce się odwiedzić. Trudno nam wybrać, ale zgadzamy się co do :

  • Smocza jama
  • Mieszkania państwowe
  • Apartamenty królewskie
  • Skarbiec Koronny i Zbrojownia

Wszystko to za 64 zł/osoba, czyli około 16€

Skarbiec Koronny i Zbrojownia

Ponieważ jest dużo ludzi, możemy zwiedzić tę część około 12:00 (właściwie, jeśli nie ma dużo ludzi, możemy pojawić się wcześniej). Klejnoty, złote, kość słoniowa, srebrne naczynia… są naprawdę imponujące. Po odbyciu stażu u złotnika bardziej doceniam piękno i techniczną stronę tych przedmiotów, wykonanych w czasach, gdy wszystko musiało być robione ręcznie. Samo polerowanie musiało im zająć wiele dni i dni!

Szczególnie imponuje mi kolekcja mieczy. Miecze są ogromne i wydają się być tam bardziej na pokaz niż cokolwiek innego (za dużo klejnotów, za dużo ażurowych wzorów).
Zjadamy obiad w restauracji z widokiem na plac/ogród, za 70 zł (w tym 10% napiwku) za dwie osoby. Porcje są ogromne.

Katedra Wawelska

Jedzą grupy szkolne i turyści. Skorzystajmy z okazji i odwiedźmy katedrę! Tuż przed wejściem możemy zobaczyć fragmenty kości – podobno należące do smoka wawelskiego.

Katedra jest tak zatłoczona, że trzeba się w niej rozpychać łokciami, więc mimo że jest bardzo ładna, ma się wrażenie, że się dusi.

Smocza Jama

Korzystamy również z nieobecności grup szkolnych, aby zwiedzić smoczą jaskinię. Do jaskini jest 135 stopni w dół. Biedny JB, który musi być zgięty w pół, żeby nie uderzyć się w głowę …. podczas gdy ja chodzę cicho, to zaleta bycia małym!

Jaskinia jest dobrze oświetlona, bardzo ładna, ale mało interesująca. Biorąc pod uwagę wielkość fragmentów kości przed katedrą, nie sądzę, by smok mógł żyć na tak małej przestrzeni. Przy wyjściu znajdujemy się twarzą w twarz z posągiem smoka, który co 5 minut pluje ogniem. To bardzo bawi dzieci.

Apartamenty królewskie


Apartamenty królewskie należy zwiedzać z przewodnikiem (wliczony w cenę). Wybraliśmy wycieczkę o 14:00, na 45mn. Tak długie zwiedzanie kilkunastu w połowie pustych pokoi nie jest przyjemne. Za bardzo kojarzy mi się z przepychem Wersalu, żeby popadać w ekstazę na widok polskiego zamku (hihihi).

Izba sypialna, I piętro, wystawa Prywatnych Apartamentów Królewskich. Fot. A. Stankiewicz.

Mieszkania państwowe

Myślę, że jest to najciekawsza część całej strony. Jest tam sala: sala posłów, zbyt oryginalna, gdzie widać wiele rzeźbionych i malowanych głów, przyklejonych do sufitu.

Pokój przyjęć króla jest również bardzo imponujący, z tronem i ogromnym dywanem, zupełnie jak w filmach! Można zauważyć, że ogólnie rzecz biorąc, zamek jest raczej ciemny.
Nieco zmęczeni tym dniem zwiedzania, spotykamy w centrum miasta Alexandre’a, francuskiego emigranta, i kończymy jak Polacy: wypijając kilka kieliszków wódki cytrynowej (1€ każdy) w Pijalni. „Nie ma nic bardziej typowego” według naszego rodaka.

Podobnie jak na Kubie, alkohol nie jest drogi. Wódka jest pyszna i nie boli od niej głowa jak we Francji. Jak mówi nam Alexandre: „Polska to kraj, w którym można zostać alkoholikiem”.

Część 2: Praktyczne wskazówki

Jak dojechać

Tramwajem. Zajrzyj na stronę Jakdojade lub pobierz aplikację z tej strony (darmowa na Androida, 5€ na iPhone’a). Bilet kosztuje 2,8 zł/osoba za 20mn podróży (z przesiadką)
Z centrum miasta na Wawel można dojść spacerem w 20 minut.

Budżet

  • Wycieczki: 64 zł/osoba dla nas (ale to zależy od obszarów, które chcesz odwiedzić)
  • Restauracje: 35 zł/osoba
  • Transport: 5,6 zł/osoba – przejazd w obie strony
  • Wódka: 4,3 zł za kieliszek (nieco ponad 1€)

Stawki i harmonogramy

Na żółto zaznaczyłem to, co polecam odwiedzić

, , ,

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *