Kilka dni temu ogłosiłem na Facebooku, że zamierzam dalej rozwijać nasz kanał na YouTube i dostałem mnóstwo pytań o to, dlaczego.
To prawda. Istnieją już miliony YouTuberów, po co wchodzić w czasochłonny i energochłonny biznes i kończyć z 10 odsłonami na filmik?
Odpowiedź jest prosta: ponieważ to sprawia, że ją kocham
Wcześniej nasz kanał YouTube był wykorzystywany tylko do przesyłania filmów ilustrujących niektóre wpisy na blogu. Albo kiedy nadszedł czas, aby zrobić recenzję produktu z tutorialami, stwierdziliśmy, że łatwiej jest zrobić wideo niż artykuł.
Po kilku próbach vlogowania w USA z moją kamerą, napotkałem na dwa problemy:
- nie jest łatwo być dyskretnym, gdy mam wycelowaną w siebie kamerę (nawet małą)
- montaż: wszystko poszło na opak i straciłem ogólny cel vloga
Nie mówiąc już o jakości ujęć: były drżące, nie trwały wystarczająco długo, albo wykonywałem zbyt gwałtowne ruchy. Zajęło mi to wiele, wiele godzin testów i nauki, aby nauczyć się kontrolować moje ruchy i uchwycić wystarczająco dużo treści dla każdego ujęcia.
Kliknięcie
Pewnego dnia wybraliśmy się na wycieczkę do Sian Ka’an, gdzie zauważyłem turystę z dziwnym aparatem. Za mały na aparat fotograficzny, ale za duży na kamerę sportową. Wymieniliśmy się danymi kontaktowymi, a kilka tygodni później otrzymałem mp4 z filmikami nakręconymi pod wodą tym małym urządzeniem. Filmik (i jego treść) jest tak imponujący, że oglądałem go w kółko. W głowie mi się zatrzęsło: jest wiele rzeczy, których emocji nie da się przekazać za pomocą zdjęć, a jedynie za pomocą wideo.
Okazuje się, że filmowaliśmy to samo, ja moją kamerą sportową, a on swoją małą kamerką i efekty są po prostu IN.COM.PA.RA.BLES. Mam więc dowód na to, że ta kamera jest nie tylko mała i dyskretna, ale także dobrze spełnia swoje zadanie. Więc zdecydowałem się kupić to samo co on: Osmo Pocket (335€, link Amazon, więcej o moim sprzęcie video/foto teraz)
W międzyczasie dołączyłem do amatorskich grup fotograficznych i oglądałem nieedytowane filmy z dronów, aparatów fotograficznych wszelkiego rodzaju, recenzje stabilizatorów…
W tym samym czasie brałam udział w bardzo inspirujących zajęciach z profesjonalistami filmowymi na platformie MasterClass (o których pisałam tutaj) i szczególnie poruszyła mnie jedna z nich: zajęcia Jimmy’ego Chin’a. Jest znakomitym sportowcem, reżyserem nagrodzonym Oscarem i jednym z najlepszych fotografów sportowych (jeśli nie najlepszym na świecie). Będąc fotografem National Geographic, ma bardzo „dokumentalne” podejście i to właśnie bardzo mi się podobało. Zdjęcia i filmy, choć są estetycznie udane, muszą też poruszać ludzi, a przede wszystkim opowiadać historię.
Wątpliwości
Miałem wątpliwości, widząc vlogi i filmiki (szczególnie Petera McKinnona), widząc sprzęt jaki ma ze sobą, ostrość każdego nakręconego ujęcia, bardzo bałem się i wstydziłem prezentować swoje filmiki, roztrzęsione, źle nakręcone, źle skadrowane, z dużo mniejszym kontrastem, mniejszą głębią….
Ale widziałem też innych fotografów, wyposażonych po zęby, którzy nawet nie zadawali sobie trudu, by fotografować ze stabilizatorem czy wykonywać bardziej „szanujące” widza ruchy – to szło na całego, to przyłożę ci słońcem w twarz, a to obrócę się o 360°C, by przyprawić cię o ból głowy. Nie jest to więc tylko kwestia sprzętu.
Postanowiłem rozwijać swój kanał, potem zrezygnowałem z tego pomysłu, następnego dnia znów zmieniłem zdanie…
Projekt
Po wielu godzinach oglądania filmów YouTuberów, oglądania moich surowych filmów, myślenia o moim projekcie, przypomniałam sobie radę Sary Blakly, twórczyni Spanka (a także trenerki na MasterClass): „stay connected to the why„, a bez celu nie da się dobrze rozpocząć projektu.
Cel to po prostu trzy rzeczy, to skrzyżowanie
Sara Blakly
: Co sprawia Ci przyjemność? W czym
jesteś dobry?
Jak chcesz służyć światu?
w końcu podjąłem decyzję: zamierzam zająć się YouTube na poważnie. Rozumiem:
- Że nigdy nie będę mógł polegać na jakości swoich zdjęć – bo nie stać mnie na zainwestowanie w dobry sprzęt, ani na ciężki aparat. Nigdy nie będę w stanie zaoferować filmów 8K, ani ujęć z drona
- Co lubisz? Uwielbiam edytować. Uwielbiam przeżywać moje podróże, uwielbiam to satysfakcjonujące uczucie, kiedy znajduję właściwy utwór muzyczny
- Wczym jesteś dobry? Mogę polegać na mojej wrażliwości muzycznej, a muzyka w tle będzie najpewniejszym sposobem na przekazanie emocji, w połączeniu z opowiadaniem historii (z moim blogerskim wykształceniem), doda moim filmom smaczku
- Wjaki sposób chcesz służyć światu? Chciałem zapisać w moich filmach emocje odczuwane podczas podróży – najpierw dla mnie, potem dla nas – abyśmy mogli przeżywać te doświadczenia tyle razy, ile chcemy. Następnie, aby służyć jako źródło inspiracji, aby sprawić, że będziesz chciał odwiedzić dane miejsce lub skosztować danej potrawy…
Celem jest po prostu ZMNIEJSZENIE tego, co robię
Narzędzie
Jeśli chodzi o sprzęt, potrzebuję tylko 4 rzeczy:
- dyskretna kamera (żebym nie wstydził się vlogować), ale mocna, pozwalająca na kręcenie w minimum 60fps (żeby robić slow motion). Do tego celu wybrałem Osmo Pocket (335€, link Amazon) i kilka akcesoriów(statyw , bezprzewodowy, mikrofon)
- muzyka royalty-free, ale nie chcę marnować 3 dni na przeszukiwanie sieci w celu znalezienia jedynie przeciętnych dźwięków. W tym celu zdecydowałem się na abonament w Epidemic Sound za 15$/miesiąc. Jeden z najlepszych zakupów w tym roku. Przy okazji, jeśli jesteś zainteresowany, tutaj jest link do bénéficier de 30 jours d’essai gratuits
- Opowiadanie historii będzie się odbywało głównie poprzez podkładanie głosu, a ja właśnie kupiłem mały jednokierunkowy mikrofon (44€, link do Amazona), aby móc przekazać moje przesłanie z większą siłą (bez echa, bez wiatru, bez hałasu przejeżdżających samochodów…)
- oprogramowania do edycji, wybrałem DaVinci Resolve, darmowy i kompatybilny z systemem Windows
Jeśli chodzi o stronę szkoleniową, mam :
- dostęp do szkoleń MasterClass (które polecam, mówiłem o nich tutaj). Szkolenia są interdyscyplinarne, radzę śledzić szkolenia związane z kinem, ale także z pisaniem, opowiadaniem historii i muzyką
- filmy i poradniki Petera McKinnona w serwisie YouTube. Znany jest z własnej korekty barwnej i b-rolli
- tutoriale Seana Kitchinga: jest on bardzo skrupulatny w swoich tutorialach, dokładnie pokazuje jakie zdjęcia należy wykonać i porównuje rezultaty „zdjęć zrobionych przez przeciętnego turystę” i „zdjęć zrobionych przez profesjonalistę”
Więc moim planem jest edycja filmów, które już mam, żeby się w tym połapać, jak to się mówi. Następnie, w trakcie podróży, nauczę się robić bardziej profesjonalne filmy z prawdziwą wizją opowiadania historii i pomysłem na montaż z tyłu głowy. I poprawić.
Oto pierwszy szkic, w stylu, który lubię. Smacznego! Nie zapomnij zasubskrybować naszego kanału na YouTube. Od tej pory będę zamieszczał jeden filmik tygodniowo.

