Po 2 miesiącach spędzonych w Kolumbii, nadszedł już czas, aby z żalem opuścić ten piękny kraj i udać się do Nikaragui. Postanawiamy podzielić podróż na dwie części, ponieważ jest to okazja do spędzenia 2,5 dnia w Panama City i zrealizowania mojego marzenia z dzieciństwa: przepłynięcia Kanału Panamskiego łodzią.
Część 1: Dziennik podróżyCzęść
2: Porady praktyczne
Część 1: Podróż
Bogota => Panama City
Przy odprawie zostajemy poproszeni o bilet wyjazdowy (który na szczęście mamy). JB zapomniał poprosić o Priority Pass dla mnie (myślał, że karta jest ważna dla dwóch osób), więc kończę na niewygodnych krzesłach, podczas gdy on testuje po raz pierwszy salonik na lotnisku, jeden z najlepszych na świecie… Nielimitowane wifi, kieliszek Chardonnay, przekąski, które można jeść do woli, wygodne fotele.


Z Bogoty nie ma innego wyboru niż lot samolotem, ale ci, którzy lecą z Cartageny de Indias mogą najwyraźniej skorzystać z promu (podróż lądowa nie jest możliwa między tymi dwoma krajami, ponieważ po prostu nie ma drogi).
Lotnisko Tocumen => Hotel transportem publicznym
To lotnisko zostało zaprojektowane do wyłudzania pieniędzy od turystów. Wszystko jest tak zrobione, że turyści są zmuszeni do zapłacenia 30 dolarów za taksówkę (Panama używa dolarów amerykańskich, jak również swojej lokalnej waluty) do centrum miasta. Nie wspominając już o sklepach wolnocłowych zaraz po wejściu do samolotu.
Ale my też nie jesteśmy zbytnio frajerami i szybko zauważamy stoisko z kartami SIM (przecenione), które sprzedaje również kartę Metrobus – bez której nie moglibyśmy jeździć komunikacją miejską. Koszt zakupu: 5$ (w tym 2$ kredytu).

Używamy karty dla dwóch osób, i wziąć autobus ($0.25), a następnie 2 metro ($0.5 / subway) do naszego hotelu Hampton by Hilton (link Rezerwacja)
Koszt: 2,5 dolara za dwa zamiast 30 dolarów. Ta jazda idzie przez niektóre dość crappy części miasta, ale metro jest przestronne, a będąc ostrożnym, to poszło bardzo dobrze. Używamy naszej międzynarodowej karty SIM, aby znaleźć naszą drogę zamiast kupować drogie (30 dolarów) karty SIM na lotnisku (przeczytaj więcej o bardziej przystępnych kartach SIM tutaj) Więc uniknęliśmy wszystkich pułapek tego lotniska. Yeaahhh!!! #Barrrrroudeuuuuurrrrrr.
Jednak te małe oszczędności poszły z dymem jeszcze tego samego wieczoru, gdy szybko dopadły nas zbyt drogie restauracje, nieco zbyt wymyślne obok naszego hotelu 😀 Powiedzmy, że populacja azjatycka jest bardzo obecna w Panama City i korzystam z okazji, by zaopatrzyć się w azjatyckie jedzenie – przed wyjazdem do Nikaragui.

Dzień 1: Przeprawa łodzią przez kanał

Opowiadałam Wam o tym tutaj, zapraszam do lektury dziennika podróży.
Po zwiedzaniu, mamy prawo do drop off w naszym hotelu, kierowca podejmuje drogę w łuku koła! co pozwala nam podziwiać panoramę (wspaniały) Panama City. Z daleka panorama miasta wygląda na gęstą, ale z bliska to tylko skupisko budynków oddalonych od siebie.

Turyści, którzy jadą tym samym samochodem co my, proszą o podrzucenie ich na stare miasto. My też korzystamy z okazji, żeby wysiąść. Stare miasto jest trochę zbyt czyste i zbyt luksusowe jak na nasz gust, ale styl kolonialny jest naprawdę uroczy.

Idziemy na Plaza de Francia, jest już trochę późno na zachód słońca, ale i tak jest wspaniale.



Kolacja w peruwiańskiej restauracji Nazca 21 (i tak trudno znaleźć prawdziwą restaurację z lokalnym jedzeniem, wydaje się, że lubią jedzenie fusion). Jest bardzo dobry, a obsługa jest doskonała. Obok, w René Café, właściciel restauracji dostarcza karmę dla ulicznych kotów – więc przed jego restauracją zawsze jest kilkanaście kotów, są super słodkie!

Dzień 2: Zwiedzanie targu rybnego i starego miasta

Wygląda na to, że to właśnie na Mercado del Marisco można znaleźć ceviche za 2€! Hihihihihi uwielbiam ceviche, to obowiązkowy przystanek!
Uwaga: google maps powie, że trzeba iść 27 minut od najbliższej stacji metra, aby dostać się do rynku, ale tak nie jest, są przejścia dla pieszych, nie jesteśmy obok autostrady.
Na miejscu przekonamy się, że targ jest raczej mały, ale czysty – z dużą ilością świeżych ryb…


Z drugiej strony, restauracje są raczej na zewnątrz – hello heat; i z mniej lub bardziej agresywnymi naganiaczami jako bonus.

Znajdujemy restaurację, w której są tylko miejscowi, i to bez naganiaczy. Ceviches są przechowywane w mniej lub bardziej chłodnym stanie w plastikowych słoikach. Decydując się na vaso de ceviche de camarones (krewetki), 3,5$ nie spodziewaliśmy się czegoś tak pysznego (yummm, wciąż o tym myślę)


Kontynuujemy nasz spacer do Katedry wPanama City. Na zewnątrz jest ładniejszy niż w środku.

Po drugiej stronie ulicy znajduje się Central Hotel Panamá, piękny! Dzień wcześniej mogliśmy podziwiać luksusowe wesele zorganizowane w tym hotelu, gdzie wszyscy goście byli w strojach koktajlowych.

Obok znajduje się Muzeum Kanału Międzyoceanicznego. Jeśli odwiedziliście już muzeum w Śluzach Miraflores, nie ma sensu przychodzić tutaj. Ale ponieważ nie poszliśmy tam i jest bardzo gorąco, wolimy cieszyć się klimatyzacją w muzeum i dowiedzieć się więcej o Kanale Panamskim.
Wstęp: $10/osoba. To muzeum jest dość ciekawe, powiedzmy, że angielski tekst jest zawsze krótszy od hiszpańskiego – więc trzeba stracić trochę informacji. Opowiada o budowie kanału, najpierw przez Francuzów, potem przez Amerykanów oraz o rozwoju miasta dzięki kanałowi

Już czas na lunch, idziemy do francuskiej restauracji (nawet się nie wstydzimy) nazwanej na cześć Lessepsa, człowieka, który genialnie zbudował Kanał Sueski, ale nie udało mu się zbudować Kanału Panamskiego. Polecam ich domowy pâté de campagne, jest naprawdę dobry.

Kontynuujemy spacer po mieście, w parnym upale, który dzięki przeciągom jest całkiem znośny. Powiedziano nam, że stare miasto(Casco Viejo) wygląda trochę jak Hawana. Rozumiem skąd to porównanie, ale sorry, Hawana to wciąż Hawana i jest wyjątkowa na skalę światową 😀 Powiedzmy, że to centrum wydaje się zbyt czyste, żeby było autentyczne, zbyt Disneylandowe, żeby miejscowi mogli się nim w pełni cieszyć.



Tu i ówdzie stoją zrujnowane domy z cytatami na ścianach.

Lonely Planet poleca wizytę w Arco Chato, ruinach kościoła Santos Domingo i klasztoru, które przetrwały pożar z 1756 roku.
Na mnie osobiście większe wrażenie zrobiły ruiny Iglesia de la Compañía de Jesús.

Jest jeszcze jeden kościół: Iglesia de San José, o skromnym wyglądzie zewnętrznym, który skrywa złoty Ołtarz de Oro, bardzo ładny. Legenda głosi, że uratował ją ksiądz, malując ją na czarno – dzięki temu uniknęła splądrowania miasta przez pirata Henry’ego Morgana.

Co można znaleźć w sklepach z pamiątkami? Kapelusze Panama, zarówno prawdziwe (wykonane w Ekwadorze, w przedziale 35$) jak i podróbki. Nazwa tego kapelusza pochodzi od nazwy Panama, ponieważ były one powszechnie używane przez robotników zaangażowanych w budowę kanału.

Jak tylko opuścisz część luksusową/Disneylandu, ulice nagle stają się brudniejsze – i widzisz więcej miejscowych. Prawdziwe miasto, prawdziwe życie. Pytaliśmy i miejscowi powiedzieli nam, że centrum miasta jest bardzo bezpieczne, i że można bez problemu spacerować wieczorem.

Istnieją autobusy typu „school bus”, których bezpieczeństwo pozostawia wiele do życzenia (zbyt stare i nie najlepiej utrzymane), a także pozostawiające za sobą chmurę czarnego dymu. Co za kontrast z dużymi i pięknymi luksusowymi samochodami, które widzieliśmy do tej pory. Autobusy te nie są wymienione na Google Maps, więc zapytaj o cel podróży zanim wsiądziesz (możliwa płatność gotówką).

Tutejsze dworce autobusowe są oznaczone prostym znakiem „metrobus”, a Google Maps nie jest zbyt dokładne w kwestii przystanków autobusowych – zapytaj miejscowych o potwierdzenie.
Jeśli chodzi o nas, użyjemy naszej karty Metrobus, wrócimy do hotelu i weźmiemy Ubera na lotnisko. Kierunek Nikaragua
Część 2: Praktyczne wskazówki
Praktyczny przewodnik po Kanale Panamskim jest dostępny tutaj
Oficjalną walutą jest dolar amerykański. Waluta w Panamie jest tylko w monetach. Możesz wypłacić do 500$ z bankomatów (za opłatą 5,xx$ niezależnie od kwoty). Jeśli zabraknie Ci dolarów (i pojedziesz np. do Argentyny), skorzystaj z tego!
Do transportu możesz użyć Ubera (wiele ukrytych opłat), Cabify (brak ukrytych opłat) lub transportu publicznego. Unikajcie taksówek, ponieważ nie ma w nich licznika. Jeśli weźmiesz taksówkę z lotniska, opłata jest stała: $30, nie płać więcej.
Kup kartę Metrobus na lotnisku, tak jak my to zrobiliśmy (lub na stacjach metra za 2$), aby skorzystać z doskonałego systemu transportu publicznego w Panama City. Zakup kredytu do karty odbywa się wyłącznie w formie gotówkowej. Za pomocą karty Metrobus można płacić za przejazd autobusem (0,25$) lub metrem (0,5$). Możesz użyć jednej karty dla całej rodziny.
Budżet
- Samolot Bogota => Panama City : 190$/osoba
- Samolot Panama City => Managua (Nikaragua) : 278$/osoba
- Transport:
- metrobus + doładowanie: 7$
- Uber: między 3$ a 5$
- Hotel => lotnisko przez Uber: 17,5
- Restauracje: dość drogie, między 10$ a 15$ za danie + 7% VAT + 10% napiwek
- Przeprawa łodzią przez Kanał Panamski: 120 USD/osoba
- Hotel: Hampton by Hilton: 35€/noc(link do rezerwacji)
- Karta SIM: od 1$ do 5$(więcej informacji)

