Villa Traful (Argentyna): ruta de los siete lagos (2/3)


Kontynuujemy trasę 7 jezior z Villa la Agostura do Villa Traful.

Część 1: Dziennik podróżyCzęść
2: Porady praktyczne

Część 1: Podróż

Pierwsza część drogi do Villa Traful jest utwardzona, z wieloma punktami widokowymi (mirador) na różne jeziora, przez które przejeżdżamy. Odwiedzamy je w tym samym czasie, co autobusy turystyczne, co pozwala nam dostrzec miradores i odwiedzić ich tuż po ich odjeździe.

Znak wyraźnie wskazuje, gdzie się znajdujemy i jaka jest odległość do następnego punktu widokowego. Wiele osób fotografuje te znaki (w tym ja), aby lepiej sklasyfikować swoje zdjęcia po… bo… eee… jak to powiedzieć… 7 jezior wygląda tak samo !

Tuż obok znajduje się pole namiotowe! Tryb JALOUSY aktywny ! Kempingi są tu naprawdę lepiej położone niż w Nowej Zelandii, można być bardzo blisko wody, a czasem mieć lepszy widok niż z miradores. Nie pytałem o ceny, ale wydaje mi się, że dzikie biwakowanie jest dobrze tolerowane, a kempingi są tanie.


Znajduje się tu bardzo znany drewniany most, ale nie ma przy nim wieży strażniczej. Więc daję wam brzydkie zdjęcie zrobione na szybko z samochodu.

Droga jest niezwykle przyjemna. Mimo braku cienia, fioletowe kwiaty (przypominające lawendę) zdobią obie strony drogi.

Druga część drogi do Villa Traful nie jest tak dobra: nie jest smołowana i bardzo zakurzona. Nie mamy odwagi jechać szybko i wlec się z prędkością 20km/h. Pierwsze 10 minut jest świetne: czujemy się jakbyśmy jechali w środku gęstego i tajemniczego lasu. Przejeżdżamy przez małe mostki, tak małe, że zmieści się na nich tylko jeden mały samochód. Z drugiej strony pozostałe 1h10 jest zakurzone i nieciekawe.

W końcu docieramy do Villa Traful, małego miasteczka położonego na skraju jeziora Traful. Wszyscy mówią nam, że to urocza wioska. Szczerze mówiąc, jest o wiele mniej urokliwa niż Villa la Agostura… ale nadal podobają mi się te drewniane pomosty, mają w sobie szalony urok!

Na szczęście świetne śniadanie z widokiem na jezioro w 100% usprawiedliwia długą drogę, by tu dotrzeć. Właściciel restauracji tłumaczy nam, że to początek sezonu turystycznego, stąd 4 dania dostępne na 30 wpisanych w menu. Nieważne, ja korzystam z okazji, by po raz pierwszy spróbować pstrąga patagońskiego (lepszego niż łosoś), a JB próbuje lokalnej potrawy dobrze zaopatrzonej w ser.

Bardzo zmęczeni długą jazdą, jedziemy non stop do San Martin de los Andes.

Część 2: Praktyczne wskazówki

  • Aby dostać się do Villa Traful, należy jechać Ruta 40 z Villa la Agostura, a następnie 65 (tak jak my). Unikajcie jazdy pociągiem 63, który jest okropny (a telefon nie działa, według naszej wypożyczalni samochodów). Aby dojechać do San Martin de los Andes, należy zawrócić (droga 63, nadal), a następnie wsiąść do 40.
  • Można tu przyjechać autobusem (widziałem autobus przez Bariloche)
  • Wybraliśmy się w połowie grudnia i sezon turystyczny dopiero się zaczyna. Jednak już od stycznia będzie tu znacznie tłoczniej.
  • W drodze do Villa Traful znajduje się kilka wspaniałych pól namiotowych. Są one super dobrze zlokalizowane z piękną piaszczystą plażą ohlala! Jeśli masz namiot, śmiało!
, , ,

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *