We Francji (w dużych miastach w każdym razie), jesteśmy przyzwyczajeni do posiadania szybkiego (niech żyją światłowody!), nieograniczonego i taniego połączenia (dziękuję Free!).
Podróżując po świecie, zdajemy sobie sprawę, że nie w każdym kraju jest tak samo. Nawet jeśli Wi-Fi stało się towarem, nie zawsze jest nieograniczone, rzadko jest szybkie i może być drogie 🙂
Jako cyfrowi nomadzi pracujący w Internecie, możemy pracować (prawie) w dowolnym miejscu na świecie, ale unikamy :
- Kraje w stanie wojny (dlatego np. Syria nie jest w programie).
- Kraje, w których prędkość połączenia jest zbyt niska (dlatego na przykład usunęliśmy Laos z naszego planu podróży).
W użytkowaniu można było zmierzyć, że do pracy w prawidłowych warunkach potrzebny jest :
- 3Go pasma dziennie dla nas obojga tylko do pracy (poza rozrywką). Regularnie wymieniamy duże pliki i prowadzimy regularne rozmowy przez VoIP, to zużywa!
- Przynajmniej prędkość przesyłania danych wdół strumienia wynosi 3 MB/s. Strony internetowe są coraz cięższe. Poniżej tej prędkości występuje czas opóźnienia przy każdym kliknięciu, który staje się bolesny
- Przynajmniej prędkość wysyłania 1 MB / sekundę. Poniżej tej wartości nasi rozmówcy mogą słyszeć nas z głosem robota lub szarpać podczas rozmów, co nie jest idealnym rozwiązaniem.
3 Mb / sekundę w dół, 1 Mb / sekundę w górę, widziane z Francji wydaje się to śmieszne… Ale musimy się z tym pogodzić 😀 Pomiędzy Turcją, Marokiem i nawet teraz w Portugalii, mieliśmy prędkości połączenia, które niebezpiecznie flirtowały z tymi niskimi limitami przez 5 miesięcy.
A kiedy spędzasz całe dnie w internecie i doświadczyłeś prędkości paryskiego łącza światłowodowego, lub ostatnio japońskiego czy koreańskiego, to jest to ból 😀
Połączenia komórkowe są znacznie lepsze i przyzwyczailiśmy się do korzystania z nich do naszych rozmów. Z drugiej strony, nasze karty SIM rzadko są nieograniczone, więc absolutnie musimy używać Wi-Fi do wszystkiego innego, bo inaczej będziemy musieli kupić nową kartę SIM co dwa dni i wysadzić dziurę w budżecie.
Ponieważ nie mamy możliwości poprawienia szybkości naszego Wi-Fi, możemy zagrać na innej zmiennej: wadze stron internetowych.
A ja przeszedłem na tryb nazistowski w tej sprawie, jestem za eksterminacją
Musisz wiedzieć, że średni rozmiar strony stale rośnie. Według niektórych badań, średni rozmiar strony wynosił 620 KB w 2010 roku do 2,48 MB w 2018 roku (4-krotny wzrost !).
Chociaż może wydawać się całkiem logiczne, że waga strony wzrasta wraz ze wzrostem prędkości przesyłu danych, to co jest szczególnie frustrujące to fakt, żebardzo znacząca część tej dodatkowej wagi jest „niepotrzebna”.
W rzeczywistości większość tego wzrostu jest dzielona między reklamy, trackery, które badają Twoje nawyki, banery proszące Cię o zaakceptowanie ciasteczek, okna proponujące Ci zapisanie się do newslettera, propozycje subskrypcji, … to nie ma końca, zmusza Cię do mnożenia kliknięć i zużywa dużo pasma.
Zobaczmy, jak możemy to zlikwidować.
Wyłączenie JavaScript za pomocą ScriptSafe
Dobrą wiadomością w przypadku wszystkich wymienionych przed chwilą pasożytów jest to, że zdecydowana większość z nich wykorzystuje technologię JavaScript.
Wyłączenie JavaScript uniemożliwi ich załadowanie, staną się niewidoczne.
To właśnie oferuje rozszerzenie ScriptSafe w Google Chrome (podziękowania dla Didiera i Juliena za odkrycie).
Z ScriptSafe, niektóre strony, które używają (zbyt dużo) technologii JavaScript staną się bezużyteczne, więc jest możliwe, na zasadzie jednostkowych przypadków, aby pozwolić na wykonanie JavaScript.
Jest oczywiście długi czas „nauki”, ale po przejściu tego etapu, jest to szczęście, a zysk w szybkości ładowania jest bardzo znaczący.
Przeprowadziłem test na stronie głównej serwisu Le Figaro.
Z włączonym ScriptSafe, strona ładuje się w 2,16 sekundy po wykonaniu 63 połączeń i pobraniu 173KB danych.
Bez ScriptSafe, strona ładuje się w 21 sekund, po wykonaniu 389 połączeń i pobraniu 1800 KB danych.
Bez komentarza!
Zabijanie reklam za pomocą uBlock Origin
uBlock Origin jest tym, co nazywamy adblockerem, jest to również rozszerzenie przeglądarki, które zablokuje wszystkie elementy, które identyfikuje jako reklamy.
Większość reklam używa JavaScript i będzie już zabity przez ScriptSafe , ale uBlock Origin zajmie się tymi, które prześlizgują się przez pęknięcia.

Dlaczego uBlock Origin zamiast bardziej znanego Adblocka?
Z jednej strony, uBlock Origin jest znany z mniejszego zużycia pamięci niż Adblock, Twoja przeglądarka będzie Ci dziękować.
Z drugiej strony, Adblock wyraźnie ma nieuczciwych metod, oferując wydawców witryn do zapłaty, aby wyłączyć ich blokowanie reklam. Tak, to brzmi jak rakieta.
Cięcie reklam na urządzeniach mobilnych z Pi-hole
Z ScriptSafe + uBlock Origin, jesteś dobrze off dla komputera surfowania. Zysk w zakresie komfortu wizualnego i szybkości jest bardzo odczuwalny.
Nie ma jednak jeszcze możliwości dodawania rozszerzeń do przeglądarki na urządzeniach mobilnych lub tabletach.
I pewnie już zauważyłeś, że niektóre strony czy aplikacje mobilne to prawdziwe choinki wypełnione reklamami.
Ostatnio odkryłem rozwiązanie: Pi-hole (dzięki Loïc za odkrycie)
Pi-hole nie jest oczywiście prostym rozwiązaniem do skonfigurowania, będzie to zarezerwowane dla najbardziej geekowskich wśród was.
Pi-hole jest serwerem DNS
Wszyscy używacie serwera DNS nie wiedząc o tym. Serwer DNS jest rodzajem katalogu, który przekształca nazwę domeny (na przykład tourdumonde5continents.com) w adres IP (w naszym przypadku 109.234.164.63), który jest identyfikatorem serwera, z którego należy pobrać zawartość.
W prostych słowach, kiedy wpiszesz „tourdumonde5continents.com” w przeglądarce, poprosi ona serwer DNS, na którym znajduje się strona, o przybycie i pobranie treści do wyświetlenia.
Tu właśnie Pi-hole jest złośliwy, gdy przeglądarka pyta go, gdzie znajduje się domena odpowiadająca serwisowi reklamowemu, odpowiada, że nie wie, gdzie ona się znajduje. Ahahaha.
Pi-hole musi być zainstalowany na serwerze. Wielu instaluje go na Raspberry (malutki komputerek, który kosztuje około 30 euro)
Aby nie musieć nosić ze sobą małego pudełka, zainstalowałem go na zewnętrznym serwerze i używam go przez VPN. Ma kilka wad, ale pozwala mi używać go z dowolnego miejsca, to jest świetne. Jest to wyraźnie geekowska rzecz, ale podążając za tą dokumentacją, jest to całkiem sporo zrobione.
I jest diabelnie skuteczny, po kilku dniach użytkowania zauważyłem, że mój Pi-Hole blokuje ponad 20% żądań, wiedząc, że ScriptSafe i uBlock Origin już wcześniej blokują sporo.

Alternatywa dla tego rozwiązania technicznego: Brave Browser to doskonała przeglądarka dostępna na tablety i telefony komórkowe, która natywnie integruje bloker reklam
Inną alternatywą odkrytą niedawno jest oprogramowanie Blokada, które działa jak VPN i blokuje reklamy.
Zarządzaj oprogramowaniem, które ma prawo do łączenia się z Internetem za pomocą TripMode
Pomiędzy synchronizacjami (Dropbox, Evernote, Drive, …), aktualizacjami systemu i różnymi plikami do pobrania, Twoje oprogramowanie zużywa dużo pasma internetowego, nie pytając Cię o zdanie.
Dzięki oprogramowaniu TripMode możesz odzyskać władzę nad tym wszystkim, szczegółowo opisałem to tutaj.

Wniosek
Zanim miałem wolne prędkości połączenia, używałem już uBlock Origin, który robi całkiem dobrą robotę
Po dodaniu ScriptSafe, Pi-Hole i TripMode, wciąż pozostaje duża luka do wypełnienia, która znacznie poprawi prędkość surfowania.
Z moralnego punktu widzenia nie powinieneś jednak zapominać, że w ten sposób pozbawiasz dochodów wydawców stron, które żyją z reklam. Więc nie wahaj się wyłączyć tych narzędzi dla stron, które lubisz i chcesz wspierać.