Nie kupowałam żadnych kosmetyków od czasów Japonii! Ale kiedy 2 miesiące temu przyjechaliśmy do Maroka, moja skóra wołała o pomoc. Moje kremy z Japonii nie były wystarczająco nawilżające. W Maroku jest zdecydowanie za sucho. Co za wstyd! Trzeba będzie wypróbować tutejsze kosmetyki 😀 Ja wypróbowałam ich całkiem sporo, więc pomyślałam, że może Cię to zainteresować.
W tym artykule podam Wam moje najlepsze adresy w Marrakeszu, a w szczególności w Essaouirze, gdzie spędziłam 2 miesiące.
Gdzie kupować kosmetyki?
Szczególnie nie na souku!
Mimo że Maroko jest producentem oleju arganowego, jego jakość sprzedawana na souku pozostawia wiele do życzenia. Istnieje wielu pozbawionych skrupułów sprzedawców, którzy sprzedają olej arganowy pocięty olejem słonecznikowym i oliwą z oliwek. Kto chciałby to nałożyć na twarz?
W Maroku istnieją tysiące spółdzielni , których celem jest tworzenie miejsc pracy na obszarach wiejskich, a w szczególności lepsza integracja kobiet. A kupowanie produktów bezpośrednio od spółdzielni umożliwia z reguły dostęp do produktów lepszej jakości, bez konieczności korzystania z pośredników.
Jeśli jednak nie masz samochodu, trudno jest się tam dostać. Niektóre spółdzielnie mają sklep w Marrakeszu, inne próbują sprzedawać swoje produkty poprzez fizyczne sklepy w Marrakeszu/Essaouirze.
Produkty spółdzielni można znaleźć również w hipermarketach! W Essaouirze jest Carrefour i zaletą kupowania tam jest to, że wszystkie produkty mają ładną listę składników, podczas gdy produkty sprzedawane gdzie indziej niekoniecznie.
Krótko mówiąc, kupujcie w sklepie, w Carrefourze, nie na chodniku i jeśli to możliwe daleko od souku.
W Marrakeszu zanotowałem tylko jeden adres:
- Naturelle d’Argan: ta marka była dystrybuowana we Francji około dziesięć lat temu, ale zatrzymał się z powodu problemów finansowych. Ich olej arganowy jest czysty i tej samej jakości co olej Melchior & Balthazar ( o którym pisałam tutaj), za mniejsze pieniądze. Kosztuje 10€ za 50ml, co jest bardzo drogie jak na Maroko, ale jest to cena, którą trzeba zapłacić za wyjątkowy olejek
W Essaouira, tutaj jest sklep, który sprzedaje produkty wysokiej jakości (dobrze, że przetestowałem 3 produkty i wszystkie były bardzo dobre):
- Cooperative Tawounte: wytwarzają produkty na bazie oleju arganowego. Ale również sprzedają produkty z innych spółdzielni. Nie testowałam u nich oleju arganowego (wolę polecić Naturelle d’Argan w Marrakeszu), ale bardzo polubiłam ich krem arganowy, olej z pestek opuncji figowej i szafran.
- Carrefour: jak już wspomniałam wcześniej, w Carrefour w Essaouira można znaleźć wiele marokańskich kosmetyków

Jakie kosmetyki kupić?
- Kamień ałunowy: istnieją wszystkie rozmiary. Mały kamień kosztuje w 5dh
- Rękawica do szorowania: od 10dh do 20dh
- Czarne mydło : 10dh za 1kg! Jeśli jest w słoiku, to będzie to 10dh za 150ml. Więc przyjdź z hermetycznym pudełkiem, jeśli planujesz kupić dużo 🙂

- Oliwa z oliwek: mój gospodarz dał mi butelkę oliwy z oliwek, z ostatnich zbiorów u nie wiem jakiego rolnika. Opakowanie jest trochę do kitu, ale było tak dobre, że można było po prostu maczać w nim chleb i tak jeść. Nie wiem, gdzie można kupić taki dobry => zapytaj w hotelu. Oliwa z oliwek może być również używana do usuwania makijażu, jeśli Twoja skóra jest w stanie sobie z tym poradzić.

- Olej z nasion opuncji figowej: ten przeciwstarzeniowy i przeciwzmarszczkowy olej kosztuje majątek, więc nawet w Maroku, kraju producenta, musiałam zapłacić 30€ za 25ml. Olej pozyskuje się z nasion, więc potrzeba dużo owoców i dużo pracy, aby uzyskać 1ml oleju, stąd taka cena. Plusem jest to, że na całą twarz wystarczą 3 krople, ponieważ olejek jest bardzo gęsty.

- Ghassoul: jest to glinka wulkaniczna, używana do pochłaniania zanieczyszczeń skóry. Może być stosowany jako maska. W Maroku sprzedawany jest w małych kawałkach, do rozcieńczenia w wodzie. Na 1kg należy liczyć 20dh w przybliżeniu. Oczywiście, kiedy jest sprzedawany w ładnych małych słoiczkach, staje się 35dh za duży słoik.
- Woda różana: zapłaciłam fortunę (15€) za 150ml tzw. niechemicznej, bezalkoholowej wody różanej w kelaat mgouna (dolina róż). Ale pachnie bosko. Następnie, widziałem w Carrefour za 30dh (3€), inną butelkę, która zawiera dużo alkoholu. Nie wiem, co o tym myśleć. Nie mam adresu, który mogłabym Ci podać, przepraszam 🙁 W każdym razie świetnie nadaje się do demakijażu. Używam go jako toniku, a mój mąż nie znosi tego upojnego zapachu, czuje go z daleka (podczas gdy ja uważam, że jest super czarujący)

- Woda z kwiatu pomarańczy: ditto, dużo alkoholu w nim, ale pachnie bosko.
- Miód tymiankowy: nie ma wielu, którzy go sprzedają, znalazłam go tylko podczas akcji handlowej w Carrefour w Essaouira. Policzcie sobie 15€ za słoik 200ml. Miód tymiankowy jest tak samo dobry, leczniczy i antyseptyczny jak miód manuka, za znacznie niższą cenę. Jest szansa, że jest to produkt organiczny (choć może nie być tak oznaczony). Miód tymiankowy może być stosowany jako maseczka, jest świetny dla skóry trądzikowej lub z wypryskami. Znalazłem pszczelarza niedaleko Agadiru, jego miód tymiankowy jest wspaniały.
- Olej arganowy: Przetestowałam oleje arganowe z kooperatyw. Widziałam nawet, jak kobiety ze spółdzielni łamały każdy orzech. Szczerze mówiąc uważam, że są dobre (lepsze niż te z souku), ale nadal mają silny zapach (orzech laskowy), co świadczy o tym, że nie są wystarczająco czyste. Natomiast te z Naturelle d’Argan są świetnej jakości i jest bardzo mały niewyczuwalny zapach. Szczerze mówiąc, zaopatrzcie się tam. W spółdzielniach kupujemy 50ml oleju za 25dh około. A w Naturelle d’Argan, 100dh za 50ml. Należy uważać, aby kupować kosmetyczny olej arganowy, a nie ten do gotowania (który jest prażony i traci swoje właściwości). We Francji można go kupić (za dużo większe pieniądze) w Melchior & Balthazar ( mam ich sztyft pod oczy i jest zabójczy!). Używam oleju arganowego jako dodatku do kremu nawilżającego, ponieważ powietrze jest tutaj zbyt suche, moja skóra twarzy potrzebuje odżywienia.

- Kremy do rąk/ciała na bazie oleju arganowego: kierując się zasadą, że nie powinno się smarować twarzy produktami, które nie mają listy składników, kupiłam w Essaouirze (spółdzielnia Tawounte) jedynie krem z różą arganową i jest boski! To jedyny, który koi moje odwodnione dłonie i moje krokodyle nogi.

- Szafran: wiem, wiem, jest więcej fałszywego szafranu niż prawdziwego. Kupiłam mały słoiczek (7€), zrobiłam kilka testów w domu (wzorując się na YouTube) i wydaje mi się, że znalazłam prawdziwy szafran w Essaouirze (pod adresem, który podałam na górze artykułu). Codziennie napełniam szklankę wodą, wrzucam do niej 2 nitki szafranu, a gdy woda zrobi się pomarańczowa (zajmuje to sporo czasu, gdy kupuje się prawdziwy szafran), wypijam całą szklankę (+ i zjadam dwie nitki). Od tego czasu lepiej sypiam. Ja również wsypuję 10 nitek szafranu do toniku i psikam twarz codziennie, to bardzo pomaga mieć piękną cerę. Kosztuje około 70dh za 1g, 1g zawiera około 100 nitek. Powodem, dla którego kosztuje tak dużo, jest fakt, że pochodzi on ze słupków kwiatu. Każdy kwiat ma tylko 3, trzeba je zbierać w odpowiednim czasie itp.


Na souku można znaleźć inne fajne środki i produkty, jak ta szminka na bazie maku, w kształcie terakoty (trzeba zmoczyć palce, a potem zeskrobać odrobinę produktu), kawałki piżma czy jaśminowych kulek do zapachu szafy itp. ale w rzeczywistości to naprawdę badziewie. Nic nie pachnie, kolor szminki nie jest trwały… Krótko mówiąc, idź w drugą stronę! I udanych zakupów!

Czy podobał Ci się ten artykuł? Znajdź wszystkie nasze artykuły o Maroku tutaj i nasz praktyczny przewodnik: 12 dni road trip w Maroku