Przetestowałem narciarstwo w Dubaju: Moje doświadczenia i opinia o Ski Dubai
Chociaż nie jeździłem na nartach od 15 lat, to w 2021 roku, w środku światowej pandemii, pojeździłem w dwóch miejscach! Podczas dwóch tygodni wymarzonego urlopu w Czarnogórze, a potem przez dobrą godzinę w centrum handlowym… w samym środku pustyni!
Nic już nie powinno nas dziwić w obliczu wielkościowych szaleństw Dubaju, ale jednak… stok narciarski! Został otwarty w 2005 roku w sercu Mall of The Emirates, jednego z gigantycznych centrów handlowych, jakimi słynie Dubaj. Kosztował 250 milionów dolarów. Kopuła, w której znajduje się ośrodek, ma 80 metrów wysokości, 80 metrów szerokości i 400 metrów długości. Temperatura wewnątrz nigdy nie przekracza -2°C. Ciekawostka: przy uruchamianiu zajęło cały miesiąc obniżenie temperatury z 40°C do -2°C. Ekologiczny nonsens, myślicie? Macie całkowitą rację!
Patrząc na stoki z centrum handlowego, w bermudach i sandałach, mimo wszystko robi się ochota, więc dałem się skusić!
Ośrodek jest otwarty codziennie, a więc przez cały rok (nie trzeba czekać, aż śnieg zechce spaść!). Godziny otwarcia to 10:00-22:00. Z wyjątkiem czwartku, piątku i soboty (które odpowiadają weekendom), kiedy ośrodek jest otwarty do północy.
Narciarstwo w Dubaju: ile to kosztuje?
Co zaskakujące, jest stosunkowo tanio. Podczas gdy większość atrakcji jest zwykle bardzo droga, uznałem to za stosunkowo przystępne.
Zabawny jest fakt, że większość odwiedzających ośrodek nie przyjeżdża tu, aby jeździć na nartach. Lokalni mieszkańcy zazwyczaj nie umieją jeździć na nartach, a wielu z nich nigdy nawet nie widziało śniegu. W Dubaju nigdy nie pada, do tego stopnia, że mają projekty sztucznego deszczu, więc co dopiero opady śniegu… Wielu odwiedzających przyjeżdża więc, aby odkryć, czym jest śnieg, skorzystać z wyciągów, bez jeżdżenia na nartach…
Pakiety oferowane przez ośrodek narciarski nie obejmują więc domyślnie możliwości jazdy na nartach, więc uważajcie na to, co kupujecie.
Wyróżnione są 3 pakiety:
- Snow Park kosztuje 175 AED
- Snow Daycation Pass: 275 AED
- Snow Premium: 490 AED

Pakiety pozwalają wybrać spośród różnych opcji (możecie nawet spotkać pingwiny!).
Ale jeśli tak jak ja interesuje Was tylko narciarstwo, najciekawszą opcją jest „2-hour Slope Pass”, który kosztuje 220 AED (około 55 €). Za tę cenę możecie jeździć na nartach przez 2 godziny; cena obejmuje szafkę na rzeczy, dostęp do kopuły, wyciągi, wypożyczenie sprzętu (narty, buty, skarpetki, kombinezon, ale NIE rękawice).
Za 320 AED możecie jeździć na nartach cały dzień („Full Day Slope”) i rękawice będą zapewnione, ale szczerze mówiąc, choć to imponujące, to nie jesteście w Courchevel, 2 godziny wydają mi się w zupełności wystarczające.

Jak to wygląda?

Wybierając się w dzień powszedni (środę) około 19:00, myślałem, że będzie spokojnie. Tak było, gdy przechodziliśmy tam kilka dni wcześniej. Niespodzianka: było spore oblężenie i musieliśmy trochę postać w kolejce. To prawdopodobnie przez święto następnego dnia (święto narodowe Zjednoczonych Emiratów Arabskich).
Proces nie jest zbyt płynny, trudno było nam wytłumaczyć, że chcę jeździć na nartach (jesteśmy w ośrodku narciarskim, prawda?), ale to uświadomiło mi to, co opisałem powyżej: w Dubaju większość ludzi nie przychodzi do ośrodka narciarskiego, aby jeździć na nartach 😀
Chęć jazdy na nartach dodaje trochę formalności: musiałem zeskanować kod QR, aby wypełnić oświadczenie i zrobić zdjęcie dokumentu tożsamości. Ważny szczegół: musicie przyjść z dokumentem tożsamości (miałem przy sobie francuski dowód osobisty, co wystarczyło). Musicie także mieć dostęp do internetu (przeczytajcie mój artykuł o kartach SIM w Dubaju), dostęp do Wi-Fi jest szczególnie utrudniony w tym centrum handlowym, w przeciwieństwie do większości miejsc w Dubaju.
Gdy już macie bilet, wchodzicie do samego ośrodka i idziecie odebrać swój sprzęt.
W zależności od pakietu, który kupiliście, są różne strefy, więc udajcie się do strefy „Slope”, jeśli tylko jeździcie na nartach.

Wszystko dzieje się dość szybko, pracownik daje ci jednorazowe skarpetki, spodnie, kurtkę, buty w twoim rozmiarze, dopasowuje je do nart (możesz wybrać między zwykłymi nartami, krótkimi nartami a snowboardem) i ruszasz.
Nie będąc specjalistą, buty i narty wydały mi się w dobrym stanie, nie mam zastrzeżeń.
Jeśli chodzi o resztę sprzętu, to dobrze, że w ogóle jest i pozwala ci znaleźć się na wyciągu krzesełkowym 15 minut po wejściu do centrum handlowego w klapkach i topie, ale jednak jest trochę słabo.
Skarpetki są bardzo cienkie i krótkie (przyjdźcie we własnych skarpetkach, nawet jeśli to nie są skarpetki narciarskie, będzie lepiej). Założyłem spodnie na moje własne, dało się. Z kolei kurtka jest wyraźnie niewystarczająca: nie ma zamka błyskawicznego i zapina się na zwykły rzep. Miałem na sobie zwykłą koszulkę z długim rękawem (minimalnie się przygotowałem), zamarzłem. Ponieważ rękawiczki nie są zapewnione, wziąłem mitenki, które były w mojej walizce, to też było niewystarczające. Choć jesteśmy w środku pustyni, to wkraczasz do prawdziwego ośrodka narciarskiego 😀
Możesz zostawić rzeczy w szafce. Kiedy jesteś gotowy, wchodzisz na schody ruchome, wybierasz kije w swoim rozmiarze i wchodzisz do kopuły. Centra handlowe w Dubaju mają tę wadę, że są mocno klimatyzowane, można w nich zmarznąć, ale tutaj przechodzisz od razu do -2°C, to szok.
Jak to wygląda?
Będę trywialny, ale to wygląda… jak prawdziwy ośrodek narciarski. Oczywiście mały ośrodek, zwłaszcza jeśli jesteś przyzwyczajony do francuskich tras, ale mimo wszystko prawdziwy.
Pierwszą rzeczą, która mnie zaskoczyła, była jakość śniegu. Zastanawiałem się, jak będzie wyglądał sztuczny śnieg, a on wygląda jak prawdziwy śnieg, nie zauważyłem żadnej różnicy.
Ośrodek jest dobrze wyposażony: jest orczyk, wyciąg krzesełkowy (który pozwala zjechać na środkową część trasy lub na sam szczyt), ratrak, tor saneczkowy, zipline, skocznie narciarskie, a nawet restauracja na wysokości („Avalanche Cafe”).

Wyciąg jest dość wolny, bo ludzie nie są przyzwyczajeni: jest ustawiony na mniejszą prędkość niż zwykle i regularnie zatrzymuje się na kilka sekund, aby pomóc ludziom wsiąść lub wysiąść. Licząc około 5 minut na dotarcie na szczyt, a naprawdę spokojnie zjeżdżając, jesteś na dole w 2 minuty.
Ośrodek ma dwie trasy, nie ma kolorów oznaczających trudność, ale wyraźnie przypominają one trasy zielone. Z wyjątkiem sekcji „tylko dla ekspertów”, która musi odpowiadać francuskiej trasie niebieskiej.


Moja opinia
Potrzebowałem kilku minut, żeby poczuć się komfortowo, przejście tak szybko z centrum handlowego na szczyt trasy narciarskiej trochę zawiesiło mój mózg. Miałem pewne obawy, bo jestem daleki od bycia znakomitym narciarzem i nie wyobrażałem sobie, że dzwonię do ubezpieczyciela, żeby wytłumaczyć, że złamałem nogę jeżdżąc na nartach w Dubaju… Dlatego pierwsze zjazdy wykonałem w tempie senatorskim, zanim poczułem się pewniej i dodałem trochę szybkości.
Tak czy inaczej bądź ostrożny. Podczas gdy we Francji liczba tras pozwala uniknąć całkowitego wymieszania osób o różnym poziomie, tutaj wszyscy są na tej samej trasie: byli wprawni narciarze, którzy zjeżdżali pełną prędkością robiąc 360-tki, i inni, którzy pierwszy raz mieli narty na nogach i zachowywali się nieprzewidywalnie.
Jeśli po kilku zjazdach odnosi się wrażenie, że widziałeś wszystko, to uczucie ślizgania jest jak najbardziej obecne, jakkolwiek niewiarygodne to jest, naprawdę jeździsz na nartach na środku pustyni. Mimo że miałem 2 godziny jazdy (ale trudno mi powiedzieć, jak to kontrolują, nie trzeba skanować biletu, żeby korzystać z wyciągów, a sprzęt oddajesz na półki), wystarczyła mi 1 godzina 15. Trzeba przyznać, że było mi naprawdę zimno; jeśli możesz, zabierz ze sobą bardziej odpowiedni sprzęt.
Wideo: od ośrodka do centrum handlowego
Wideo: wyciąg krzesełkowy
Spodobał Ci się ten artykuł? Zobacz wszystkie nasze przewodniki i relacje z podróży na Dubaj, Abu Zabi & ZEA tutaj
Na wycieczki z francuskojęzycznym przewodnikiem w Dubaju, Abu Zabi i ZEA, sprawdź oferty u naszego partnera Civitatis