Carnets de voyage,  Europe,  TDM

[Dziennik podróży] Keukenhof 2023 i Pola Tulipanów (Holandia)

Po latach mówienia sobie „kiedyś tam pojedziemy”, w końcu udało nam się odwiedzić Holandię pod koniec kwietnia 2023, aby zobaczyć, jak wygląda słynne „święto tulipanów”. To nasz pierwszy pobyt w Holandii w ogóle i wykorzystaliśmy go maksymalnie.

Część 1: Dziennik podróży
Część 2: Praktyczne wskazówki

Część 1: Dziennik podróży

Bardzo wysokie ceny

Zakwaterowanie w okolicach Amsterdamu zawsze było niebotycznie drogie, a jest jeszcze droższe między połową kwietnia a połową maja, kiedy miliony ludzi przybywają, aby zobaczyć miliony kwitnących tulipanów. Dzięki naszym umiejętnościom podróżniczym zdobytym w ostatnich latach wiemy, że trzeba oddalić się od centrum miasta i wybrać raczej pobliskie miasto, dostępne komunikacją publiczną (lub pociągiem). Po namyśle wybraliśmy Hag, ibis Styles Haga (link do Bookingu), ze względu na jego historyczne walory i bliskość do Amsterdamu.

Ale dla tych, którzy zostają tam krócej niż my, macie inne opcje bliżej Lisse i Amsterdamu, o których wspominałam w tym praktycznym przewodniku, który dla Was napisałam.

Zakwaterowanie w Hadze

Wybraliśmy hotel ibis Styles Haga (link do Bookingu, 70€/noc), w przepięknym starym budynku, naprzeciwko pięknej katedry. Opowiem Wam o Hadze bardziej szczegółowo w innym artykule, ale wiedzcie, że bardzo polubiliśmy to miasto, którego centrum można zwiedzić w całości pieszo.

Tulipany & Holandia

Dlaczego Holandia jest największym eksporterem cebulek tulipanów? Aby się tego dowiedzieć, trzeba cofnąć się do XVI wieku.

Uprawa tulipanów miała rozpocząć się w Persji w X wieku, zanim stała się symbolem Imperium Osmańskiego. Tulipany zostały wprowadzone do zachodniego świata przez wiedeńskiego dyplomatę Augiera Ghislaina de Busbecqa, który zobaczył je w Edirne w Turcji w 1551 roku i wysłał ich nasiona do Austrii. Przybycie statku z cebulkami tulipanów do Antwerpii w 1562 roku zapoczątkowało przemysł ogrodniczy tulipanów w Europie. Francuski botanik Carolus Clusius był jednym z pierwszych, którzy uprawiali tulipany w Europie i przypisuje mu się wprowadzenie innych wiosennych cebulek, takich jak hiacynty i irysy. W latach 1633-1637 szaleństwo spekulacyjne na tulipanach w Holandii znane jest jako tulipomania.

Po rewolcie z 1581 roku przeciwko Hiszpanii, wielu kupców i rzemieślników z Antwerpii i Brukseli wyemigrowało do nowej Republiki Niderlandów, podczas gdy protestanccy imigranci z innych części Imperium Hiszpańskiego napływali na północ, szybko powiększając wiele holenderskich miast. Ci imigranci przywieźli ze sobą pieniądze do inwestowania. W tamtych czasach tulipany były jeszcze rzadkie i stały się symbolem bogactwa i prestiżu dla zamożnych Holendrów szukających sposobów na pokazanie swojego majątku. Spekulanci zaczęli kupować i sprzedawać cebulki tulipanów, a ceny gwałtownie rosły.

Szaleństwo tulipanowe osiągnęło szczyt pod koniec zimy 1637 roku, podczas aukcji w Alkmaar na rzecz sierot po byłym karczmarzu i spekulancie tulipanowym, Wouterze Bartelmieszu. Pojedyncza cebulka Semper Augustus, najcenniejszego tulipana wszech czasów, kosztowała więcej niż okazały dom nad wielkim kanałem w Amsterdamie. Średnia cena zapłacona za cebulkę w Alkmaar (która nie obejmowała najcenniejszych tulipanów tamtych czasów) mogłaby zatrudnić mistrza ciesielskiego na dwa lata, a te najrzadsze sprzedawano po znacznie wyższych cenach.

Jednak w lutym 1637 roku rynek załamał się, gdy sprzedający zaczęli przewyższać kupujących. Handel tulipanami został zawieszony, a nawet sądy odmawiały rozpatrywania spraw związanych z tulipanami.

Po kryzysie Holendrzy wiedzieli dwie rzeczy: byli dobrzy w uprawie tulipanów, a tulipomania przyciągnęła uwagę całego świata. Europejscy nabywcy, ciekawi widoków, które doprowadzały holenderskich kolekcjonerów i spekulantów do szaleństwa, stanowili podstawę pierwszego holenderskiego rynku eksportowego, ale handel eksportowy naprawdę ruszył, gdy turecki sułtan zakochał się w tulipanach na początku XVIII wieku. Holenderskie cebulki uzupełniały kwiaty o igiełkowatych płatkach, które Turcy uprawiali sami. Sułtan Ahmet III regularnie zamawiał tysiące cebulek u hodowców pod Haarlemem.

Z czasem uprawa tulipanów przeniosła się do innych regionów Holandii, a pomysł wykorzystania tulipanów jako elementu krajobrazu stał się popularny.

W Stanach Zjednoczonych i Europie Holendrzy nauczyli się sprzedawać swoje kwiaty za pomocą pięknych katalogów i przekazując duże próbki do parków publicznych. Z czasem wiele osób zaczęło kochać tulipany, a kwiaty, choć bardziej powszechne, stały się nieskończenie bardziej przystępne niż kiedykolwiek wcześniej.

Kiedy przyjechać, aby zobaczyć tulipany?

Istnieją tysiące gatunków tulipanów, ale można je podzielić na 15 grup. Grupy te kwitną w różnym czasie, ale zaleca się przyjazd pod koniec kwietnia, kiedy większość grup kwitnie oraz w okresie otwarcia parku Keukenhof. W 2023 roku park jest otwarty od 23 marca do 14 maja 2023.

Wybraliśmy bycie na miejscu w tym samym czasie co parada kwiatów (więcej informacji na dole), ale po tym, jak bardzo się na niej rozczarowaliśmy, szczerze uważamy, że nie należy planować daty przyjazdu na paradę.

Keukenhof, co to jest?

Keukenhof to Disneyland tulipanów. To park na ludzką skalę, w którym tulipany tworzą mniej lub bardziej zróżnicowane krajobrazy. To tam można zrobić słynne zdjęcie młyna z tulipanami, zdjęcie, które widzi się we wszystkich przewodnikach turystycznych.

Transport Haga – Keukenhof

Haga jest trochę daleko od Keukenhof, więc dojazd zajmuje nam godzinę od drzwi do drzwi. Najpierw z dworca centralnego do Leiden Centraal, a potem publicznym autobusem. Dla turystów, którzy nie mają biletów autobusowych, dostępny jest bilet łączony na oficjalna strona lub na Civitatis (link), z kilku miast (Leiden, Haarlem, Schipol lub Amsterdam), w cenie od 31€ do 36€ (autobus + wstęp do Keukenhof), biorąc pod uwagę, że sam bilet wstępu do Keukenhof kosztuje 19€ (oficjalna strona, link Civitatis). Jest określony harmonogram, ale w rzeczywistości możecie przyjść, kiedy chcecie, pokazując kod QR z biletu.

Pomimo dużej liczby turystów, uważam, że park jest wystarczająco dobrze zorganizowany i duży, aby każdy znalazł czas i przestrzeń na zdjęcia i cieszenie się kwiatami. Unikajcie robienia zdjęć wszystkiego przy wejściu i oddalcie się trochę od tłumu, tam jest znacznie mniej ludzi! Najbardziej negatywnym punktem jest konieczność stania w autobusie przez 45 minut, ale w drodze powrotnej udało nam się wejść pierwsi i usiąść – więc jest okej. Ponadto jest wiele straganów i food trucków dla tych, którzy nie przygotowali kanapek. Ceny są nieco niższe niż w Amsterdamie, ale wciąż wysokie w porównaniu z Francją (liczcie 5€ za gofra, 4€ za gorącą czekoladę).

Moja ulubiona kawiarnia znajduje się po drugiej stronie młyna, niedaleko pól… wygląda jak szklarnia z widokiem na wiejski ogród.

Tuż po wejściu wita nas las bardzo kolorowych tulipanów. Zobaczycie, że są miejsca, gdzie można podejść do tulipanów, i inne, gdzie rozciągnięty jest sznur, który nam to zabrania, więc można urozmaicić sobie spacery.

To bardzo przyjemne, bo nie ma tu tylko tulipanów. Są też kwitnące wiśnie (?!) i inne kwiaty cebulowe, jak hiacynty i narcyzy, w różnych kolorach. Nie wszystkie kwiaty są jeszcze w pełni rozwinięte, więc zostawiają niespodzianki turystom, którzy odwiedzą to miejsce po nas.

To miejsce bardzo mi się podoba. Widać tam posąg otoczony ogromnymi zdjęciami-obrazy tulipanów, które znajdują się w muzeum Mauritshuis w Hadze.

Ogrodnicy przykładają szczególną uwagę do różnorodności kolorów, gatunków i momentów kwitnienia. Dla laika takiego jak ja, wszystkie czerwone tulipany wyglądają tak samo, ale jestem pewna, że z tylu odmianami, jakie mają, prawdziwi koneserzy będą zachwyceni i wyjdą z kilkoma pomysłami. Spotkaliśmy kilku ogrodników, którzy ścinają zwiędłe kwiaty i wbijają metalowe druty, aby podtrzymać każdy hiacynt.

Widać, że ogrodnicy naprzemiennie sadzą kwiaty o różnych terminach kwitnienia.

i starają się tworzyć kolory, które do siebie pasują…

Najlepsze miejsce to to! Wygląda jak przytulny dywan, aż chce się na nim spać 😀

Przewidziano kilka ładnych miejsc, aby dać wam niezapomniane ujęcia, jak ta łódka, która donikąd nie płynie.

Albo młyn, który naprawdę się obraca, ale jest czarny od ludzi. Tak, to ten sam młyn, który widzicie w przewodnikach turystycznych, ten, przy którym myślicie, że jesteście wśród kwiatów. Nie, to tylko złudzenie optyczne. W rzeczywistości jest trochę rozczarowujący, ale cóż…

Kiedy wchodzimy na młyn, po drugiej stronie widać pola hiacyntów i tulipanów… niedostępne dla turystów. Niektórzy płacą 10€ za przejażdżkę łódką wśród pól, ale odradzam wam to, bo są inne sposoby, aby podejść do pól za darmo.

To naprawdę szkoda, że mimo milionów kwiatów pod nosem, nie ma żadnego zapachu. Industrializacja daje nam teraz piękne kwiaty, ale tracą one swoją esencję.

Cóż, wędrowaliśmy po parku, przechodząc z jednego krajobrazu do drugiego, ale w pewnym momencie robi się to monotonne. Na próżno szukamy czarnych tulipanów, ale jak się później dowiemy, najciemniejszy możliwy kolor to bardzo ciemny purpurowy.

Teraz udajemy się do punktów zainteresowania wskazanych na mapie, a mianowicie:

Juliana / Tulpomania : to tylko mały budynek, który wyjaśnia tulipomanię, i wszystko, co wam opisałam powyżej na temat tulipanów. Jest film pokazujący, jak sadzić tulipany w domu (przy okazji zachęca do zakupu cebulek sprzedawanych wszędzie w parku). Jest maszyna do wyszukiwania odmian tulipanów noszących wasze imię.

Oranje Nassau: wygląda jak u kwiaciarki. Są tam różne kwiaty, ale nie uważam tego budynku za szczególnie ładny.

Willem-Alexander: to mój ulubiony, jest tam mnóstwo odmian tulipanów, a tablice wskazują ich nazwy. Widać wiele bardzo rzadkich i pięknych tulipanów, które nie są posadzone na zewnątrz.

Beatrix : bardzo lubię też ten budynek, gdzie można oglądać tysiące storczyków, różnych odmian i kolorów

Zwiedzanie Keukenhof zajęło nam prawie cały dzień. Wracamy bardzo zmęczeni, ale bardzo zadowoleni, że mogliśmy zobaczyć tyle kwiatów. Dla tych, którzy mają jeszcze energię, wiedzcie, że można zwiedzać pola kwiatowe tuż obok Keukenhof pieszo lub wynajmując rower (wszystko w promieniu 2 km jest pełne kwiatów).

Parada kwiatów

Uczestniczymy również w paradzie kwiatów, która zajmuje cały dzień, aby przejechać przez miasta wokół Lisse. Zaplanowaliśmy nasze daty pobytu, aby móc uczestniczyć w tej paradzie, ale od razu was zaspoiluję: to będzie wielkie rozczarowanie. Zapłaciliśmy za miejsca na trybunach, ale całkiem możliwe jest oglądanie parady za darmo z chodnika, przybywając trochę wcześniej. Parada miała 45 minut opóźnienia i w niespodziewanym słońcu moje plamy ściemniały, a słońce zniknęło dokładnie wtedy, gdy było potrzebne: podczas parady. Nic nie szło po naszej myśli! Wrzucę kilka zdjęć, jest fajnie, ale nie zasługuje na waszą uwagę, za darmo czy nie. Przede wszystkim dlatego, że platformy są zrobione głównie z hiacyntów! a nie z tulipanów!!! a do tego między platformami przejeżdża 3-4 sponsorów ze swoimi brzydkimi samochodami. Tempo parady jest bardzo wolne. Krótko mówiąc, nie wrócę tam.

Pola tulipanów

JB próbuje wynająć samochód przez tradycyjnych wypożyczalni, ale poza lotniskiem w Amsterdamie nie ma możliwości zwrotu samochodu w niedzielę. Znajduje usługę podobną do autolib, z samochodami elektrycznymi lub benzynowymi, które można odblokować przez aplikację. Wyruszyliśmy w drogę w deszczu, ale pola mogliśmy podziwiać w słońcu. Co za szczęście!

W promieniu 2 kilometrów od Keukenhof znajdują się tysiące pól tulipanów, ciągnących się po horyzont. Masz trzy możliwości:

  1. Możesz wypożyczyć rowery w Lisse i/lub w Keukenhof
  2. Możesz wsiąść w pociąg i zwiedzać pola tuż obok stacji
  3. Możesz wypożyczyć samochód na godziny, tak jak my
  4. Możesz zarezerwować wycieczki z przewodnikiem po polach (link GetYourGuide od 42€)

Są dwa rodzaje pól:

1/ pola tuż przy drodze, gdzie można wejść z szacunkiem (to znaczy nie dotykasz kwiatów, nie chodzisz między rzędami, trzymasz się z dala od tulipanów). Te pola są bardzo imponujące. Niektórzy postawili barierki, inni nie.

Jestem bardzo zaskoczona widząc całkowicie rozwinięte kwiaty. Kto chciałby takie kwiaty u kwiaciarzy? Dowiedziałam się i oto odpowiedź:

  • Pola, które widzicie, są przeznaczone do produkcji cebulek tulipanów, które są sprzedawane drożej niż kwiaty i eksportowane na cały świat.
  • Gdy kwiat jest w pełni otwarty, rolnicy wiedzą, który kwiat jest chory, i mogą je wyeliminować, zostawiając tylko zdrowe
  • Maszyna przejeżdża i odcina główki kwiatów, tak, tylko główki 🙁 nie zbierają ich nawet, spadają na pole
  • Łodyga i liście zostają, a wszystkie składniki odżywcze służą teraz do odżywiania cebulek. Z głównej cebulki wyrosną 2-3 małe cebulki
  • Na koniec rolnik zbiera cebulki, sortuje je według rozmiaru i odsprzedaje, zarabiając więcej niż na sprzedaży kwiatów
  • Kwiaty cięte sprzedawane u kwiaciarni są uprawiane w szkółkach i wysyłane na cały świat, gdy są jeszcze zamknięte. Dzięki temu będą ładne, gdy do was dotrą, zamiast być zwiędnięte

Jeśli mamy teraz tak wiele odmian, to dlatego, że Holendrzy opanowali sztukę krzyżowania cebulek tulipanów, aby tworzyć nowe hybrydy i linie genetyczne. Wybierają „rodziców” pod kątem ich cech, takich jak kolor, tempo wzrostu, odporność na choroby, kształt kwiatu, wygląd pąka, wzrost cebulki i jakość cebulki. Kiedy powstaje nowa odmiana, nie można rozmnożyć jej z cebulek od razu w pierwszym roku. Trzeba polegać na ręcznym zapylaniu. Nasiona są zbierane w lipcu i selekcjonowane pod kątem jakości. Cebulki są zbierane po kilku latach selekcji i testów. Dopiero wtedy można produkować cebulki masowo. Najlepsze trafiają na rynek pod konkretną nazwą. Rolnicy muszą tworzyć nowe hybrydy, ponieważ trendy i wymagania klientów się zmieniają.

Wiedz, że wokół Lisse nie ma tylko pól tulipanów, zobaczysz pola hiacyntów i żonkili po horyzont. W przeciwieństwie do Keukenhof, pola hiacyntów cudownie pachną. Ale te kwiaty są jeszcze delikatniejsze niż tulipany, więc nie podchodź blisko kwiatów!

Jadąc pociągiem do Amsterdamu, widziałam pola tuż przy stacji kolejowej (Hillegom). Jeśli nie masz ochoty zwiedzać pól rowerem ani samochodem, przyjedź pociągiem. Jednak rolnik już ścina tulipany, możesz zobaczyć na polu ścięte płatki. Cebulki są teraz w trybie „produkcji innych cebulek”. Jak widać, w zależności od kilku dni, można mieć pole w 100% kwitnące… albo nie.

2/ drugi typ pól, to pola płatne gdzie możecie spacerować między kwiatami i robić tyle zdjęć, ile chcecie. Są trzy adresy, które przetestowałam:

  • Tulip Experience : 9,5€/osoba (zarezerwujcie przez ten link), a na dodatek wychodzicie z 5 tulipanami z upraw. To pole zawiera około 1 miliona tulipanów z ponad 500 odmian, nacisk położony jest na edukację, czyli dowiecie się wiele o przemyśle tulipanowym z tablic i wystaw
    • Jak dojechać do Tulip Experience? Wypożyczcie rower z Keukenhof (8 minut rowerem) lub wynajmijcie samochód
  • Tulip Barn : to mieszanka prawdziwych pól tulipanów i dekoracji do zdjęć na Instagramie. Nie ma żadnych informacji o tulipanach, ale jest 2 razy więcej tulipanów i dostępne pola hiacyntów, które cudownie pachną. Kosztuje 7,5€/osoba
    • Jak dojechać do Tulip Barn? Wypożyczcie rower z Keukenhof (11 minut rowerem) lub wynajmijcie samochód
  • Małe pole, gdzie możecie samodzielnie zerwać tulipany (współrzędne Google Maps), i płacisz 20 centów za tulipana. To adres znaleziony przypadkiem, nie ma go nawet w Google Maps. Są też żonkile do zerwania, jeśli masz ochotę. Jest mniejszy wybór odmian, ale fajnie jest wybierać własne tulipany, to jedno z moich najlepszych doświadczeń na miejscu. Bez gwarancji jednak: nie wiem, czy to była efemeryczna sprzedaż tulipanów, czy jest otwarte codziennie w sezonie turystycznym.
    • Jak się tam dostać? Wypożyczcie rower z Keukenhof (18 minut rowerem) lub wynajmijcie samochód

Tulip experience bardziej zależy na edukacji niż tylko na proponowaniu zdjęć na Instagram. Są schematy, filmy… które wyjaśniają wszystko, co napisałam w tym artykule. Odmian jest wiele, mniej niż w Keukenhof, ale wystarczająco, żeby zachwycać się tym czy innym kolorem. Tuż naprzeciwko masz pola hiacyntów, które cudownie pachną. Jest mini food truck na miejscu z przystępnymi cenami (kanapki) i mamy dostęp do tulipanów z hodowli (każdy wychodzi z 5 tulipanami). Jestem trochę rozczarowana, bo myślałam, że będę mogła zerwać własne tulipany, ale widzieliśmy, że aby były świeże, lepiej, żeby pochodziły z hodowli. Ale i tak myślę, że jeśli trzeba zapłacić za jedno pole, to właśnie to.

Tulip Barn jest znacznie większy i jest więcej rzeczy do sfotografowania. Parking jest bardzo duży. Nie ma żadnych informacji o tulipanach. Tuż obok masz pola hiacyntów, które cudownie pachną. Czuje się tu bardziej atmosferę producenta.

Moje ulubione pole: Tulipany do samodzielnego zrywania

Prawie pogrzebałam moje marzenie o polu do zrywania, gdy zobaczyłam małe, skromne pole, gdzie ludzie wyglądali na nienormalnie aktywnych. Przyglądając się uważnie, zdaję sobie sprawę, że to turyści, którzy zrywają własne tulipany !

Za 0,20€ mogę zerwać tulipana, którego chcę. Mamy już tulipany podarowane w Tulip Experience, ale chcę zerwać własne. Więc biegnę, żeby wziąć dostępne wiadro. Pani, która się tym zajmuje, jest bardzo miła i łagodnie pokazuje mi, jak zerwać tulipana: po prostu ciągnąc u nasady łodygi, usłyszy się małe „chrup”. Ma też piękne żonkile, więc zrywam kilkanaście kwiatów i nie mogę się nadziwić niskiej cenie mojego bukietu: 2€, a pani dodatkowo robi mi ładny bukiet!

Większość turystów wyrywa tulipany z cebulkami (musieli ciągnąć za mocno), ale wspomniana pani po prostu obcina cebulki i robi nam piękne bukiety, więc nie bójcie się. Ten adres nie pojawia się nigdzie, więc jeśli tam pójdziecie i będziecie się bawić tak dobrze jak ja, wyślijcie mi w myślach pozytywną myśl, to podniesie mój karma ahahah (oto współrzędne Google Maps), zaparkujcie po drugiej stronie rzeki i przejdźcie przez małą metalową bramkę.

Wybierając zamknięte kwiaty, odkrywam, że wystarczy godzina w samochodzie, aby te najbardziej zamknięte z nich rozwinęły się tego samego wieczoru. Więc jeśli macie ochotę przywieźć tulipany, poczekajcie do ostatniego dnia, aby kupić kwiaty. Nie mając wazonu w hotelu, wybrałam plastikowe opakowanie i moje kwiaty przetrwały kilka dni. Jeden pachnie bosko i wystarczy, aby wypełnić cały mój pokój. Jestem przeszczęśliwa! Tulipany to kwiaty, na które nie mogłam sobie pozwolić. W Wietnamie są bardzo drogie, tak drogie, że ludzie decydują się na zakup tylko jednego tulipana naraz. A tu mam piękny bukiet, w tym 10 zerwanych własnoręcznie, może to dla was mała, nieistotna przyjemność, ale dla mnie to spełnione marzenie, czułam się tak bardzo żywa na tym małym polu.

Jeśli zgłodniejecie, wiedzcie, że bardzo bardzo nam smakowało w Como & Co (współrzędne Google Maps) tuż naprzeciwko jeziora. Liczcie około 15€/osobę. Są miejsca w środku, ale szybko są zajmowane.

No cóż, mam nadzieję, że spodobało wam się to tak bardzo jak mnie. Na zdjęciach wygląda to gorzej, a w rzeczywistości robi większe wrażenie, ale gorąco polecam, jeśli macie czas, udać się tam przynajmniej raz.

Część 2: Praktyczne wskazówki

Po praktyczne i szczegółowe wskazówki zapraszam na mój inny artykuł GUIDE PRATIQUE Keukenhof & champs de tulipes. Wszystko, co zrobiłam, można zmieścić w jeden dzień (biegnąc) lub dwa dni (i nawet zostanie wam czas na zwiedzenie Hagi).

Budżet

  • Nocleg: ibis Styles Haga (link do Bookingu) : 70€/noc za dwie osoby, bez śniadania
  • Transport:
    • Den Haag Centraal – Leiden Centraal : 4,1€/przejazd (2,46€ poza szczytem)
    • Bus Leiden Centraal – Keukenhof (w obie strony) + wstęp do Keukenhof : 36€/osobę, do rezerwacji na oficjalna strona lub na Civitatis (link),
  • Tulip experience : 9,5€/osobę (zarezerwujcie przez ten link)
  • Tulip Barn : 7,5€/osobę
  • Parada tulipanów (miejsce siedzące) w Voorhout:
    • Miejsce siedzące : 19,5€/osobę
    • Transport : Den Haag Centraal – Voorhout : 5,7€/przejazd (3,42€ poza szczytem)
  • Wypożyczenie samochodu na godziny :
    • 3,25 € / godzinę i 37 centów za kilometr (60,34€ łącznie dla nas)
    • Aby otrzymać kod rabatowy 25 € na usługę MyWheels, przyjmij moje zaproszenie, klikając tutaj.

Spodobał Ci się ten artykuł? Sprawdź nasze inne artykuły o Holandii tutaj

Planujesz podróż do Holandii? Nasz partner Get Your Guide oferuje bilety wstępu i wycieczki z przewodnikiem francuskojęzycznym w bardzo rozsądnych cenach. Kliknij tutaj, aby zobaczyć ich ofertę i zarezerwować online.

Możliwość komentowania [Dziennik podróży] Keukenhof 2023 i Pola Tulipanów (Holandia) została wyłączona