Wskazówki: Jak zmniejszyć obciążenie psychiczne w domu dzięki delegowaniu zadań
Obciążenie psychiczne jest dziś na ustach wszystkich. Gdy przyjęłam moją siostrzenicę na kilka dni do siebie, zdałam sobie sprawę, jak bardzo codzienne obowiązki (przygotowywanie posiłków, jedzenie, drzemka) dosłownie pochłaniały cały dzień, gdy ma się dziecko. Nie zostawało prawie czasu na zabawę i relaks razem. To doświadczenie skłoniło mnie do refleksji: jak rodzice pracujący cały tydzień mogą naprawdę cieszyć się dziećmi w weekend, ugrzęźnięci między zakupami, sprzątaniem a przygotowywaniem posiłków?
Uwaga: ten artykuł nie jest DO sponsorowany, to wskazówki, które opublikowałam na Instagramie i dostałam pytania, więc robię artykuł, aby lepiej wszystko wyjaśnić
Aby zyskać czas z moją siostrzenicą, podjęłam prostą decyzję: poprosiłam moją panią sprzątającą o przygotowanie z wyprzedzeniem dużego tagine na kilka posiłków (moja siostrzenica uwielbia to danie) i sięgałam po dania gotowe Seazon kiedy byłam zbyt zmęczona lub przytłoczona, aby gotować. Efekt był spektakularny: nagle poczułam, że mam godziny na zabawę z siostrzenicą.
Sekret tkwił w trzech słowach: delegować maksymalnie.
Badania wykazały, że żonaci mężczyźni, niezależnie od wieku, otrzymują wyższe pensje niż mężczyźni samotni. Jedyna zauważalna różnica? Obciążenie psychiczne, najprawdopodobniej, przejmowane przez ich żony. My, kobiety, równie bardzo potrzebujemy tej „niewidzialnej żony” (innymi słowy, zewnętrznej pomocy), jeśli chcemy odnosić sukcesy zawodowo i prowadzić nasze najlepsze życie, dokładnie tak jak żonaci mężczyźni.
To odkrycie nabrało jeszcze większego sensu kilka tygodni później, gdy moja przyjaciółka C., która mieszka na prowincji, podzieliła się ze mną, jak zatrudnienie prywatnego szefa kuchni odmieniło jej codzienność. Znalazła kucharza, który przychodzi gotować, co dwa tygodnie. Przyjeżdża z wszystkimi zakupami i spędza 4-5 godzin w jej kuchni, przygotowując wszystko. Kilka potraw trzyma w lodówce, a resztę mrozi na kolejne tygodnie. Wisienką na torcie jest to, że dokładnie sprząta kuchnię przed wyjściem. Za 60-80 € tygodniowo (pokrywając dwa posiłki dziennie dla jednej osoby, w tym zakupy) je zdrowo, porcje są obfite i nie ma nawet ochoty na podjadanie między posiłkami.
Dlaczego taki stosunek jakości do ceny? Odpowiedź kryje się w wiedzy szefa kuchni. Jako profesjonalista dokładnie wie, jak zoptymalizować zakupy, wybierając wszechstronne składniki, które posłużą do kilku przygotowań. Jego umiejętności pozwalają mu również gotować szybciej i czyściej niż amatorowi. Efekt: moja przyjaciółka je lepiej, wydając mniej. Teraz rozumie, dlaczego celebryci zatrudniają prywatnych szefów kuchni: korzystają ze smacznego jedzenia, jednocześnie zachowując sylwetkę.
Ale prawdziwym atutem według niej jest to, że szef kuchni zajmuje się również zakupami. Podkreśla tę różnicę: szef kuchni, który tylko gotuje, kontra szef, który przyjeżdża z wszystkim, co potrzebne, to przepaść. Poza tym C. mieszka daleko od dużych miast, więc zakupy dla niej oznaczają jazdę samochodem. Horr! To jest prawdziwa zaleta profesjonalistów: nie tylko robią za ciebie, ale też myślą za ciebie. Nie musisz już planować, przewidywać, pamiętać. Obciążenie psychiczne znika wraz z obowiązkiem.
Jeśli batch cooking specjalnie cię nie przekonuje, możesz przyjąć moją osobistą strategię: deleguję wyłącznie zakupy.Wiem, że wielu korzysta z usług Drive, ale uważam, że produkty są słabej jakości. U rzeźnika już wiem, czego chcę, więc sprawa załatwiona w 5 minut za 40-80 € tygodniowo dla dwóch osób. To u warzywniaka spędzałam najwięcej czasu, więc postanowiłam jemu zlecić to zadanie. Każdego tygodnia proszę go o skomponowanie koszyka za 35 € z różnorodnym wyborem warzyw i owoców. Tutaj też jego wiedza robi różnicę: jako profesjonalista doskonale zna sezonowe produkty, które są nie tylko tańsze, ale i o wiele smaczniejsze. Myśli strategicznie o warzywach, które się uzupełniają, aby stworzyć kilka dań. Niektóre przepisy mogą nawet łączyć warzywa i owoce z koszyka. Teraz zamiast spędzać 45 minut na zakupach, wybierając wciąż te same warzywa i ważąc każdy produkt, poświęcam na to maksymalnie 10 minut, a te 10 minut obejmuje jego cenne wskazówki dotyczące zawartości koszyka i towarzyszących mu przepisów. Dzięki tej organizacji jem teraz znacznie więcej różnych warzyw i stopniowo ograniczam spożycie mięsa. W sumie moje tygodniowe zakupy zajmują mi 15 minut z zegarkiem w ręku. I nawet nie zastanawiam się już „co jemy?”, bo przepisy są już przemyślane przez mojego warzywniaka.

Naprawdę zrozumiałam wartość profesjonalnej wiedzy w dniu, w którym zatrudniłam panią sprzątającą. Mieszkanie nigdy nie było tak nieskazitelne w 2 godziny, jak wtedy, gdy ja i JB zabieraliśmy się do tego we dwoje przez 3 godziny… kłócąc się przy tym. Kolejna zaleta: jej wszechstronność. Zajmuje się praniem (zazwyczaj włączam pralkę przed jej przyjściem, a ona rozwiesza ubrania na balkonie), zajmuje się prasowaniem, a czasem nawet gotowaniem. Sprzątaczki używają produktów, o których bym nie pomyślała. Efekt: kuchnia i łazienka są nieskazitelne, bez śladu kamienia, mimo że woda w Lille jest bardzo twarda. Znajdują też najskuteczniejsze rozwiązania na każdy problem: na przykład, gdy na ścianie były uporczywe plamy, moja była sprzątaczka w Paryżu dokładnie wiedziała, że istnieje specjalny produkt sprzedawany tylko w Leclercu, i faktycznie plama zniknęła w 10 sekund. My nie mamy żadnego przeszkolenia w sprzątaniu i traktujemy to jak przykry obowiązek, podczas gdy dla tych profesjonalistek to płynne i szybkie zadanie – znają ruchy, znają odpowiednie produkty.
Na sprzątanie wydaję 88€ miesięcznie za 2 godziny tygodniowo. Kiedy dzielę się tymi liczbami na Instagramie, ludzie są zawsze zaskoczeni. To dzięki natychmiastowej zaliczce na poczet ulgi podatkowej. W rzeczywistości sprzątanie kosztuje 22€ za godzinę (a moja sprzątaczka zarabia około 18€ netto), ale dzięki natychmiastowej zaliczce na poczet ulgi podatkowej płacę finalnie tylko 11€ za godzinę. Niewiele organizacji oferuje tę natychmiastową ulgę podatkową. Jestem w clubtidy.fr(możecie zresztą użyć mojego kodu polecającego DEUEVU367). Proces jest prosty: tworzycie konto, a następnie w sekcji „Profil” przechodzicie do „Natychmiastowa zaliczka (AICI)”, gdzie znajdziecie link do utworzenia konta URSSAF. Utwórzcie to konto URSSAF, a następnie połączcie je ze swoim kontem Club Tidy. Zaznaczam, że nie jestem przez nikogo sponsorowana – jestem po prostu ich klientką.

Macie również możliwość przetestowania kilku sprzątaczek, zanim znajdziecie tę, która najlepiej wam odpowiada.
Często pytają mnie, ile czasu tygodniowo przeznaczyć na sprzątanie. W większości mieszkań 1,5 godziny w zupełności wystarczy. Pamiętajcie jednak, aby uwzględnić czas dojazdu waszej sprzątaczki: czasami spędza nawet 1,5 godziny w drodze tam i z powrotem, a przejazd nie jest płatny. Odliczanie jej kilku euro, aby zaoszczędzić 30 minut, nie wydaje mi się zbyt sprawiedliwe. Płacę za 2 godziny, co jest w zupełności wystarczające, zwłaszcza że mam robota sprzątającego (link Amazon) który eliminuje kurz przed jej przyjściem (robota można zaprogramować, aby odkurzał o określonej godzinie – kolejna rzecz mniej do zapamiętania). Zostaje jej zawsze około piętnastu minut, które wykorzystuję albo na prasowanie, albo na dokładniejsze czyszczenie konkretnego miejsca… albo po prostu mówię jej, żeby wyszła wcześniej.
Więc mój przepis na maksymalne ograniczenie obowiązków domowych i obciążenia psychicznego:
- Sprzątaczka: 2 godziny tygodniowo, 88€/mies.
- Chef batch-cooking robiący zakupy: szacuję między 620€ a 800€/mies. za dwie osoby na prowincji
- lub koszyk u warzywnika & koszyk u rzeźnika raz w tygodniu
- Programowalny robot sprzątający (link Amazon) za 250€
- Niewielki budżet na pralnię chemiczną na delikatne rzeczy (jedwab, wełna) lub obszerne (płaszcze, kurtki)
Normalnie, dzięki temu, kiedy wracacie do domu, praktycznie nie będzie już żadnych obowiązków.
Delegowanie to nie luksus zarezerwowany dla gwiazd, to inwestycja w jakość waszego życia. Jeśli wciąż się wahacie, zacznijcie od małych kroków: przetestujcie sprzątaczkę raz, poproście warzywnika o skomponowanie koszyka. Szybko zauważycie różnicę. Bo w gruncie rzeczy nasz czas i nasza energia psychiczna są warte znacznie więcej niż pieniądze zaoszczędzone na zadaniach, które nas wyczerpują.
