Naszą mini wycieczkę po Rouen kończymy w Gerberoy, kolejnej miejscowości sklasyfikowanej jako „Najpiękniejsze wioski Francji”. Ta wioska jest tylko 2 godziny drogi od Paryża, ale ponieważ nie mieliśmy samochodu, kiedy byliśmy jeszcze w Paryżu, nigdy nie próbowaliśmy tu przyjechać. Jaka szkoda!
Część 1: Dziennik podróży
Część 2: Porady praktyczne
Część 1: Podróż
Gerberoy nie zawsze było spokojną wioską, którą jest dzisiaj. Wioska położona była na wzgórzu na granicy między dawnymi królestwami Francji i Anglii i była świadkiem kilku konfliktów. Dzięki malarzowi Henri le Sidaner, wioska odzyskała swoją świetność. Gerberoy jest dla le Sidanera tym, czym Giverny dla Moneta. To właśnie Rodin zasugerował malarzowi, aby się tu osiedlił. Najpierw pomalował wieś. Następnie, po stworzeniu wspaniałych włoskich ogrodów na ruinach zamku, zachęcał wszystkich mieszkańców do sadzenia kwiatów przed domami. W 1928 roku stworzył nawet festiwal róż dla wioski. Od tego czasu Gerberoy stało się „wioską 1000 róż”. Następny festiwal odbędzie się w niedzielę, 13 września 2020 roku, bądźcie tam.
Ulice w wiosce są bardzo małe. Samochody omijają się z wielkim trudem. W związku z tym w miejscowości nie wolno parkować, ale przy wjeździe do miejscowości znajdują się dwa bezpłatne parkingi. Zdecydowaliśmy się zaparkować na parkingu niedaleko ratusza. Zaleta: tuż obok znajdują się publiczne toalety ahaha. Są jedynymi, które zauważyliśmy w tej wiosce lol. Wszystko jest jeszcze zamknięte, odwiedzamy tę wioskę na pewno zatłoczoną w lecie, z zaledwie garstką turystów. To jest super przyjemne!

Ratusz z pewnością musi również dbać o pielęgnację tysięcy starych krzewów róż, ponieważ przez cały dzień widzieliśmy ratuszowych ogrodników przy pracy. Krzewy różane są w rozkwicie, pachnie bosko. Wiatr jest pełen słodkiego zapachu róż, których nie można już znaleźć w sklepach, a jedynie w ogrodzie pasjonata.

Róże są bardzo różnorodne, nie znam nazwy każdego rodzaju róży, ale zrobiłam zdjęcia kilkudziesięciu róż, aby wykorzystać je jako modele do moich papierowych kwiatów. Są one w większości przypadków ogromne i z pewnością nie nadają się do sprzedaży jako kwiaty cięte, ponieważ łodygi są bardzo cienkie, a na jednej łodydze rosną 3-4 róże.

Restauracja Le Vieux LogisRestauracja, wpisana do starych przewodników Michelin, proponuje średniowiecznego grilla, który wygląda na super mocny. Gdybyśmy nie zjedli wcześniej obiadu, pewnie byśmy się skusili.


To właśnie wchodząc do kościoła mamy bardzo piękny widok na całą wieś.


Niestety, ogrody, z których wioska jest tak dumna, nie były otwarte dla publiczności w czasie naszej wizyty, ale na pewno wrócimy, aby je odwiedzić:
- Ogrody Henri Le Sidanera Wstęp: 6 EUR
- Ogród cisowy: otwarty od 10 czerwca do 30 września, w godzinach 11-12 i 14.30-18. Wstęp: 5€. Ten stary ogród jest uzupełniony przez pół-permakulturowy ogród warzywny, w którym uprawia się na podwyższonych kopcach zwanych „lasagne”. Trzecia część poświęcona jest „ogrodowi bukieciarskiemu” z ponad pięćdziesięcioma odmianami róż starych, współczesnych i botanicznych.
Ta wioska jest naszą ulubioną z tych, które do tej pory odwiedziliśmy we Francji.
W następny weekend pojechaliśmy odwiedzić niektóre z charakterystycznych miasteczek
Część 2: Praktyczne wskazówki
- Miejscowość ta jest jednym z ponad 800 miejsc turystycznych we Francji, które polecamy. Aby uzyskać dostęp do bezpłatnych map Google z 800 miejscami, o których mowa, kliknij tutaj
- Wynajem samochodów: porównaliśmy oferty i w tym dniu najtaniej było 24€/dzień w Enterprise. Aby porównać oferty wynajmu, można zajrzeć na stronę Lastminute(link)
- W samym Gerberoy nie ma hotelu, ale w odległości 6 km znajduje się B&B ze spa (i w razie potrzeby table d’hôte) (link Booking)





