Już po raz drugi odwiedzamy jezioro Titicaca (zobacz nasz artykuł o stronie boliwijskiej tutaj), ale tym razem interesuje nas jego peruwiańska strona.
Część 1: Podróż
Część 2: Praktyczne wskazówki
Część 1: Podróż
Trasa Cusco – Puno
Bilety na autobus do Puno kupiliśmy dzień wcześniej w biurze podróży. Agencja poinformowała nas, że bilety otrzymamy o godzinie 19.00. Musieliśmy czekać do 8pm i groził anulować naszą rezerwację tak, że będą one dostarczyć je na 8pm. Niespodzianka: autobus nie odjeżdża o 22:30, jak nam powiedziano, ale o 22:00.
Lekcja dnia: w Ameryce Południowej lepiej kupować bilety bezpośrednio na terminalu autobusowym 😀
Od razu bierzemy taksówkę do terminalu (5 soles). Biorąc pod uwagę późną porę, upewniamy się, że bierzemy prawdziwą taksówkę (tzn. z radiem i numerem telefonu na dachu). Krótki postój na „pollo a la brasa” tuż przed terminalem i jesteśmy gotowi na nocną podróż do Puno.
Musimy wziąć Tour Peru, ponieważ nasza ulubiona firma Peru Hop ma „przerwę” w porze deszczowej. Tour Peru ma wiele negatywnych opinii, ale na szczęście, poza agresywną jazdą kierowcy (ostre hamowanie), nie mamy innych zastrzeżeń.
Puno
Do Puno dojeżdżamy o 5:30 (nastawiam budzik na 5:15, żeby nie przegapić przystanku). To jest trudne! JB nie śpi całą noc, bo nie może rozprostować nóg mimo zakupu foteli w 1 klasie (w cama). Jak zwykle miałem dobrą noc, po tym jak po 8 miesiącach podróży rozwinąłem umiejętność spania gdziekolwiek i kiedykolwiek. Na szczęście hotel, który wybraliśmy(Posada de Percybal Lago Inn, link Booking, link Agoda) znajduje się zaledwie 3mn spacerem od terminala. I dostaliśmy pokój od razu, mimo wczesnego przyjazdu.
O 8 rano budzi nas ogromny hałas na brzegu jeziora. Jest to próba przed przyjęciem z okazji Święta Trzech Króli, które odbędzie się następnego dnia.

Cały dzień poświęcamy na zwiedzanie tego brzydkiego miasta. Nawet lokalny targ nie zdołał nas uwieść, jedzenie jest okropne, ale za to tańsze niż w Cusco.
Uwaga: to jedyne peruwiańskie miasto, w którym źle jedliśmy, ale uwielbiamy targi w Cusco, Aqua Calientes..

Na głównym placu natrafiamy na lokalny festiwal (za dużo szczęścia!), mieszkańcy okolic Puno zakładają swoje 31 i paradują na główny plac. Atmosfera jest wspaniała! Powiedziano nam, że następnego dnia impreza będzie jeszcze większa.

JB korzysta z okazji, aby się ogolić (7 soles) i ostrzyc (10 soles). Fryzjer jest tak skrupulatny, że nie tylko dezynfekuje swój sprzęt alkoholem i ogniem, ale także dwukrotnie wymienia ostrza.
Idziemy do portu (3mn pieszo od naszego hotelu), aby kupić bilety na łódź na następny dzień.
JB uważa, że jezioro Titicaca po peruwiańskiej stronie jest piękniejsze.


Ja wolę stronę boliwijską. Uważam, że jezioro jest mniej czyste po stronie peruwiańskiej.
Na pływające wyspy Uros kursują regularne łodzie, za 10 soles.

Wieczorem, nie będąc zbyt głodnym, zostaję w hotelu, podczas gdy JB idzie po coś do jedzenia. Wraca ledwie 5 minut później, ugryziony w łydkę przez psa… Na szczęście spodnie go uratowały i ma tylko małe zadrapanie (bez krwi). Nasz przyjaciel lekarz i matka JB mają telefon alarmowy o 2 nad ranem czasu francuskiego (zawsze miej trochę kredytów na Skype, aby dzwonić na telefony stacjonarne lub komórkowe, to bardzo praktyczne). W końcu poradzili nam, żebyśmy po prostu zdezynfekowali ranę, a ponieważ JB był również zaszczepiony przeciwko tężcowi, nie martwili się już więcej.
Uwaga: nie dostaliśmy szczepionki na wściekliznę przed podróżą po świecie, zgodnie z radą naszych lekarzy, ponieważ zawsze mamy szpital w pobliżu podczas naszej podróży (i najwyraźniej pomimo szczepionki, nadal musimy dostać więcej strzałów, szczepionka daje nam tylko 24 godziny więcej). Przed podróżą należy jednak zasięgnąć porady lekarza.
JB myśli, że to pies stróżujący sąsiada. I opracowujemy strategię, jak następnego dnia wyjść z hotelu, nie wchodząc psu w drogę (czyli od razu przechodząc przez ulicę).
Uros & Taquile
Decydujemy się na jednodniową wycieczkę, aby odwiedzić Uros przez 1h i wyspę Taquile przez 3h, za 25 soles/osoba + 5 soles opłata za wstęp na wyspy Uros. Moglibyśmy pojechać na wyspę Amantani, ale ta wyspa już otrzymuje dużo pieniędzy od turystów spędzających na niej noc, więc chcemy pomóc wyspie Taquile, która otrzymuje mniej pieniędzy.
Łódź ma odpłynąć o 7:30, ale miejscowi płyną tą samą łodzią co my i spędzają dużo czasu na ładowaniu towaru. W końcu wyjeżdżamy dopiero o 8 rano. Łódź jest o wiele wygodniejsza niż ta w Boliwii, z rozkładanymi siedzeniami, jakbyśmy byli w autobusie. Dziś rano woda jest wyjątkowo spokojna. W oddali widzimy totory (rośliny przypominające trzcinę), po boliwijskiej stronie ich nie ma, ale tutaj jest ich mnóstwo.


30 minut później docieramy na jedną z wysp Uros, zbudowaną w całości z totorów (rodzaj trzciny) i drewna eukaliptusowego

W przeciwieństwie do fałszywych pływających wysp w Boliwii, te są autentyczne i o wiele bardziej stabilne. Otrzymujemy długie wyjaśnienie na temat budowy wyspy: podstawa z korzeni totora, pływająca, następnie pokryta grubymi warstwami świeżych totorów. Aby zapobiec dryfowaniu wyspy, duże kawałki drewna eukaliptusowego o długości 10 metrów są posadzone na dnie jeziora i przymocowane do części pływającej. W przeciwnym razie, jak powiedział mężczyzna, ryzykujemy dryfowanie do Boliwii hehe. Wszystko jest wytłumaczone po hiszpańsku, ale mowa jest sprawdzona, zrobiono miniatury ilustrujące temat, więc każdy zrozumiał.
Pływające wyspy zostały zbudowane przez Urosów, aby uciec przed Inkami. Teraz nie ma już Uros, ale są Aymaras, którzy mówią nam, że nadal tam mieszkają.

Podczas prezentacji pan opowiadał o tradycyjnej łodzi, na której można się przejechać za 10 soles/osobę. Wszyscy pamiętali pomysł z łodzią. Ale o zapłacie 10 soles nikt nie pamiętał. Po małej przejażdżce (bez zainteresowania, bo tylko pływamy po jeziorze, bez sprecyzowanego celu), turyści krzyczeli na aferzystę, myśląc, że jest za darmo.
Ale z drugiej strony, można by pomyśleć, że tak będzie! Zwłaszcza, że cena była podawana wielokrotnie, ale nikt tak naprawdę nie rozumiał hiszpańskiego. Dla nas to żaden problem, bo wiedzieliśmy o tym, ale stosunek jakości do ceny tej małej przejażdżki jest dość skandaliczny.

Ta mała wycieczka pokazała nam, że bardzo trudno jest nawigować taką łodzią. Lepiej rozumiem, dlaczego zamiast tego widzę miejscowych łowiących ryby i zbierających trzciny motorówkami.
3 godziny później docieramy na wyspę Taquile. Uprzedzeni dzień wcześniej przez sprzedawcę biletów, podążamy za kapitanem łodzi, ponieważ musimy wejść na szczyt wyspy, aby zabrać łódź z powrotem z innego portu. Bułgarscy turyści wydają się być kompletnie zagubieni, muszę być ich tłumaczem.
Idzie w górę bezpośrednio, mocno, mocno!



Kiedy docieramy na szczyt, wszyscy rozsiadamy się w restauracji z panoramicznym widokiem. Na głównym placu mieszkańcy wioski w tradycyjnych strojach tańczą i śpiewają, nie wiem czy to na Candlemas, czy dla turystów. W każdym razie jest bardzo ładny!

Bułgarzy opowiadają nam o swoich perypetiach z wynajęciem samochodu z Limy i najkrótszą drogą do Machu Picchu według Google Maps. Musieli przejechać przez mini-rzeki, prawie wylądowali na dnie klifu i musieli zapłacić traktorowi za wyciągnięcie ich z błota. Tak więc jednodniowy plan podróży zamienił się w 3 dni. Pokazali nam też swojego małego drona, kupionego na tę okazję. Dron przyciąga uwagę wszystkich, a szczególnie dzieci.
Ta wioska z pewnością nie ma elektryczności (nawet jeśli widzieliśmy panele słoneczne), ale udaje im się zrobić nam wspaniałego pstrąga z grilla. Wszystko to za 20 soles, z herbatą w cenie.

Ostatecznie na wyspie spędziliśmy 3 godziny. Szczerze mówiąc, nie ma tam zbyt wiele do zobaczenia, w przeciwieństwie do Isla del Sol, gdzie jest kilka ruin do zwiedzenia.
Krajobrazy są nadal piękne, ale JB i ja naprawdę nie chcemy spędzić nocy na wyspie bez prądu, bez bieżącej wody. Jesteśmy obecnie trochę zmęczeni (i zmarznięci).
Spędziwszy 2 noce na Isla del Sol w Boliwii, nie widzimy potrzeby spędzania nocy na peruwiańskiej wyspie.

W drodze powrotnej jezioro jest nieco wzburzone. Wkrótce spadnie deszcz.

Nadal mamy ładny zachód słońca.

Uwielbialiśmy ten dzień, nawet jeśli transport (6h w obie strony) zajmuje więcej czasu niż zwiedzanie i sprawia, że dzień jest naprawdę długi. Polecam spanie na miejscu, żeby się tym cieszyć.
Zawsze wolałam Isla del Sol w Boliwii, która wydaje mi się mniej turystyczna w porównaniu z peruwiańskimi wyspami.
Spieszymy się na terminal autobusowy, aby kupić bilety do Copacabany następnego dnia. Kolację jemy w restauracji tuż przy terminalu. To jest okropne! Nie możemy się doczekać, kiedy wrócimy do Boliwii!
Część 2: Praktyczne wskazówki
Jak cieszyć się peruwiańskimi wyspami na jeziorze Titicaca
- Radzę spędzić w Puno jak najmniej czasu i udać się bezpośrednio na wyspy (o ile pozwala na to plan dnia).
- Uważaj, wyspy Taquile i Amantani są prawdziwymi wyspami, jak Isla del Sol. Tylko wyspy Uros są wyspami pływającymi.
- Udaj się do portu, aby kupić bilety na statek. Istnieje kilka ofert:
- Wycieczka w obie strony na Wyspy Uros 10 soles, 2 godziny łącznie, regularne odjazdy
- 1 dzień : Uros -> Taquile -> Puno : 25 soles + 5 soles opłata za wstęp do Uros + obiad 20 soles
- 2 dni: Uros -> Taquile. Jedna noc w Taquile (poproś kapitana o pomoc w znalezieniu rodziny, która mogłaby Cię zakwaterować). Powrót do Puno następnego dnia, z innego portu, po drugiej stronie wyspy, o 17:00.
- 2 dni: Uros -> Amantani. Jedna noc w Amantani (poproś kapitana o pomoc w znalezieniu rodziny, która mogłaby Cię zakwaterować). Wyjazd i lunch w Taquile następnego dnia. Powrót do Puno o 17:00.
- Lonely Planet radzi spędzić noc w Amantani ze względu na jego autentyczność, ale wieczorem „przebierzecie się” za miejscowych i odbędą się tradycyjne tańce. To raczej turystyczne miejsce, prawda? Spędzenie nocy w Taquile jest być może bardziej autentyczne, ponieważ agencje nie proponują już noclegu w Taquile.
- Wszystkie agencje oferują jednodniowe wycieczki do Taquile lub dwudniowe z noclegiem w Amantani. Jednak pobierają oni prowizję, dlatego lepiej kupić bilet na łódź w porcie i poprosić kapitana o adres mieszkańców wioski, którzy są gotowi Cię powitać. W ten sposób zapłacisz bezpośrednio za zakwaterowanie mieszkańcom wioski. Jeśli zostaniesz z nimi, przynieś im trochę owoców lub ryżu. Ponieważ są odcięci od świata, brakuje im wszystkiego
- Jest sposób, aby spać na pływającej wyspie Uros, to jest przez Cristina. Od 50€-90€/osoba, tradycyjna łódź przypłynie po Ciebie, zostaniesz na jedną noc na pływającej wyspie i pójdziesz szukać totory i łowić ryby z jej mężem. 951-69-5121, 941-47-2355, [email protected]. Dziennik podróży Cristiny + informacje kontaktowe są dostępne na tym blogu
- Można też zarezerwować nocleg u Felixa: 70 dolarów za dwie osoby w Uros Amaru Marka Lodge (link do rezerwacji). Cena zawiera transport z Puno i wyżywienie (kolacja + śniadanie)
- Jedna z czytelniczek opowiedziała nam o swoim pobycie w Uros titicaca lodge, prowadzonym przez Ivana. Umieściłem jej komentarz tutaj:
- „Właśnie wróciłem z pobytu tam i bardzo mi się podobało, więc chciałem przekazać Ci kilka informacji, które mogą pomóc Twoim czytelnikom:
– osobiście nie zdecydowałam się na spędzenie nocy w brzydkim Puno, poszłam spać bezpośrednio do titicaca lodge na wyspach Uros. są tam tylko 4 kwatery, atrakcje i jedzenie są wliczone w cenę. pokoje mają panoramiczne okna na jezioro, to magia!
– zgadzam się z tobą co do poziomu brudu po tej stronie
-na naszej pływającej wyspie była elektryczność, ale woda była lodowata pomimo słonecznego podgrzewacza wody
-mogłam pojechać i spotkać się z miejscowymi, którzy faktycznie mieszkają na wyspach i uczestniczyć w poranku z dziećmi ze żłobka, to było wspaniałe!”
- „Właśnie wróciłem z pobytu tam i bardzo mi się podobało, więc chciałem przekazać Ci kilka informacji, które mogą pomóc Twoim czytelnikom:
Budżet
- Transport : Cusco – Puno : 35 soles w semi-cama lub 60 soles w cama z Tour Peru
- Zakwaterowanie: Posada de Percybal Lago Inn (link Booking, link Agoda) 14€/noc pokój dwuosobowy z łazienką i gorącym prysznicem. Należy uważać na psa sąsiada (po lewej stronie, gdy wychodzi się z hotelu).
- Jedzenie: 5 soles na lokalnym targu (beurrrk). W pobliżu portu są stragany, może będą lepsze?
- Wycieczka 1 dzień : Uros -> Taquile -> Puno : 25 soles + 5 soles opłata za wstęp + 10 soles za tradycyjną łódź + 20 soles lunch = 60 soles/osoba
Do zabrania z sobą
- Małe banknoty + pieniądze (nie ma bankomatu, ciężko dostać banknoty 100 soles)
- Woda
- Kapelusz + krem do opalania
- Jeśli śpisz na wyspach, przygotuj się na to, że nie będziesz mógł wziąć prysznica (lub bardzo zimny prysznic)
- Przekąska: dzień jest bardzo długi
- Muzyka + dodatkowy akumulator: podróż jest bardzo długa
Po Puno?
- Jeśli wybierasz się do innego peruwiańskiego miasta, będziesz miał spory wybór. Wybierz firmę, którą chcesz. Przetestowaliśmy usługi Tour Peru i polecamy je, przynajmniej na trasie Cusco – Puno.
- Jeśli wybierasz się do Boliwii, są 2 firmy obsługujące Copacabanę: Tour Peru i Titicaca bus. Autobus Titicaca odjeżdża codziennie o 6 rano, 7:30 lub 10 rano. O naszym pobycie na Isla del Sol (Jezioro Titicaca) po stronie boliwijskiej opowiadamy tutaj.
- Lepiej jest pojechać do Copacabany, a następnie wybrać inny autobus do La Paz. W Copacabanie jest obowiązkowa przesiadka na autobus, być może zostaniecie upchnięci w minivanie do La Paz. Lepiej więc wybrać sobie autobus, który nam odpowiada w Copacabana (odjazd z Copacabana do La Paz o 13:30).