Po miesiącu szczęścia w Siem Reap, znów ruszamy w drogę, w kierunku Chiang Mai
Część 1: Podróż
Część 2: Praktyczne wskazówki
Część 1: Podróż
Jak dostać się z Siem Reap do Chiang Mai?
Moglibyśmy wziąć 2 loty z międzylądowaniem w Bangkoku, ale niestety będzie to również oznaczało dwukrotne płacenie za bagaż rejestrowany (które z reguły są w opcji w tanich liniach lotniczych). Decydujemy się na autobus do Bangkoku, a następnie samolot do Chiang Mai z Bangkoku
Biuro podróży mówiło nam o 7h30, maksymalnie 8h podróży, ale rzeczywistość jest zupełnie inna. Z lekkim zdziwieniem dowiadujemy się więc od kierowcy autobusu, że do Bangkoku dotrzemy o 18:00, a nie o 16:00. A nasz samolot startuje o 20:20
Nadal jesteśmy spokojni, wiedząc, że nigdy w życiu nie spóźniliśmy się na samolot czy pociąg – choć mnie zdarzyło się to cztery-pięć razy – więc nie ma powodu, by miało się to zdarzyć teraz
Powodem, dla którego podróż trwa tak długo, jest fakt, że proces imigracyjny trwa wieczność. Aby wydostać się z Kambodży, trzeba czekać w kolejce. Niektórzy pasażerowie naszego autobusu byli proszeni o 4$ napiwku, bez żadnego uzasadnienia. Musieli więc negocjować, wywierać presję. Następnie idziemy 5 minut do tajskiego urzędu imigracyjnego. Jako Wietnamczyk przechodzę przed wszystkimi (hehehe, niech żyje ASEAN!), ale JB stoi w kolejce 45 minut z innymi
Ze względu na ruch na drodze do Bangkoku, wraz z innymi podróżnymi prosimy kierowcę o zatrzymanie się na przedmieściach, abyśmy mogli szybciej dojechać taksówką na lotnisko. Zatrzymuje się na środku autostrady, a my nie wiadomo jak, kilka taksówek już na nas czeka. JB prosi taksówkarza o założenie licznika, ale ten chce od nas 500 bahtów. Negocjujemy 400 bahtów, i nie wiedząc o tym, była to właściwa cena, bo licznik ostatecznie wskaże 250 bahtów + 150 bahtów opłaty drogowej
Na lotnisko Don Muang docieramy więc o 17:30 i mamy mnóstwo czasu, by coś przekąsić i kupić tajską kartę SIM
Koszt: 11$/osoba za autobus Siem Reap – Bangkok i 52$/osoba za samolot Bangkok – Chiang Mai, bagaż rejestrowany wliczony w cenę. 400 bahtów za taksówkę
Odkrywanie naszego kondominium
Przyjechaliśmy do Chiang Mai, wszystkie firmy taksówkarskie ogłaszają cenę 250 bahtów za dowiezienie nas do naszego mieszkania. Ruszamy! Po drodze taksówkarz mówi nam, że nasze kondominium (czyli rezydencja z usługami) to 5-gwiazdkowa rezydencja, niedawno wybudowana i znajdująca się obok ogromnego centrum handlowego o nazwie Central Festival. Cóż, jesteśmy bardzo daleko (około 20 minut skuterem od centrum miasta), ale zaletą jest to, że jesteśmy otoczeni przez Tajów i mamy wrażenie, że żyjemy jak miejscowi
Jestem tak szczęśliwa, że mogę odkryć nasze piękne mieszkanie, wynajęte na miesiąc na Airbnb (750€)



W budynku znajduje się nawet strefa fitness i wspólna przestrzeń do pracy, gdzie widziano, jak jedna z youtuberek filmuje samą siebie
Wifi jest wszędzie, nawet w częściach wspólnych. I światłowody w naszym mieszkaniu. Strażnicy są tam 24/7, i otwierają nam bramę za każdym razem stojąc na baczność, to takie z klasą! Są dostępne pralki (za 10 bahtów), ale widzę, że wielu moich sąsiadów bierze samochód, aby wyprać swoje ubrania w weekend. Więcej informacji o kondominiach tutaj
Najśmieszniejsze w Tajlandii jest to, że używają tylko tych elektrycznych pryszniców, jak w Ameryce Południowej. Na szczęście ten wydaje się być lepszy niż przeciętny i mam gorętszy niż zwykle prysznic ORAZ ciśnienie

To, co mnie jednak denerwuje, to obecność mrówek. W Tajlandii są one naprawdę wszędzie. Musisz odłożyć wszystko do lodówki i nie zostawić ani okruszka jedzenia leżącego w pobliżu. Ponieważ noszę ze sobą garnek z miodem przez kilka miesięcy, działa on jak wykrywacz mrówek (np. w Siem Reap nie było ich wcale)
Wypożycz skuter
Następnego dnia postanawiamy wypożyczyć skuter w Mango Bikes Rent. Wybieramy najdroższy rower (3200 bahtów/miesiąc lub 82€), ponieważ jest największy, a ponieważ musimy regularnie jeździć obwodnicą (nasze kondominium jest tuż obok), wydaje się bezpieczniejszy. Chłopaki są spoko, żądają tylko 1000 bahtów kaucji (a nie jak to zwykle bywa kaucji paszportowej)

Tłumaczą nam również, że ponieważ nie mamy prawa jazdy na motocykl, jeśli przekroczymy granicę policji, dostaniemy mandat w wysokości 500 bahtów, co pozwala nam kontynuować jazdę przez 3 dni z naruszeniem przepisów. Jeśli więc cały czas przekraczamy granicę z policją, możemy się spodziewać, że co 3 dni zapłacimy 500 bahtów. W rzeczywistości nie przekraczamy ich tak często
Teraz super dobrze wyposażone, bierzemy wycieczkę po mieście skuterem, aby odkryć, że
- Chiang Mai nie wygląda jak miasto z naszych wyobrażeń, czyli małe spokojne miasteczko oparte o góry. Są tam rzeczywiście góry, ale są daleko.
- Jednak złote świątynie są rzeczywiście wszędzie, jak podaje Lonely Planet
- Nawet w centrum miasta nie ma miejsca, które nadawałoby się do spacerów.
Ale tak naprawdę nie przejmujemy się tym, bo mamy nasz skuter, a słońce i tak jest zbyt gorące, żeby chodzić. I szybko zrozumieliśmy, że Chiang Mai to raczej przyjemny przystanek, z którego można zwiedzać okolicę
Kiedy spojrzysz na mapę centrum Chiang Mai, zobaczysz, że jest to idealny plac, otoczony murami i wodą. Takie słodkie! (małe serce źle narysowane, to tam jest nasze mieszkanie)

Przypomina mi to anegdotę, którą przeczytałem w Internecie: francuski turysta po raz pierwszy odwiedza Chiang Mai. Po zostawieniu swoich rzeczy w schronisku młodzieżowym, wsiada do tuk tuka, aby udać się do urzędu imigracyjnego w celu przedłużenia wizy. Kiedy jego wiza zostaje przedłużona, wysiada, wsiada do tuk tuka i jedzie do schroniska młodzieżowego. Tylko, że to nie jest ten sam kierowca tuk tuka. A ponieważ jeszcze tego samego dnia wybrał swój hostel, nie wie, gdzie położył swoje rzeczy. I tak oto wyruszamy na wielogodzinne poszukiwania w tuk tuku, w mieście o kształcie idealnego kwadratu. Ale historia kończy się dobrze, naprawdę znalazł swój hostel 😀
Spotkanie z François
Część popołudnia spędzamy z François, francuskim emigrantem, który jest w Chiang Mai od 6 miesięcy. Umawia nas na spotkanie w Dom Cafe, kawiarni „Instagram” (gdzie wszystko jest słodkie, aby ułatwić wrzucanie zdjęć na Instagram)

Znajdujemy się w ekskluzywnej części miasta, z kilkoma świetnymi restauracjami. Przed Dom Café znajduje się mini market z wysokiej klasy rękodziełem i ulicznym jedzeniem. O tym spotkaniu pisałam w tym artykule o ekspatriacji w Tajlandii

Tajlandzkie centra handlowe

Znajdujemy się tuż obok ogromnego centrum handlowego, więc a priori, to właśnie tam idziemy na lunch w dni, w które pracujemy. Azjatyckie centra handlowe to istne gastronomiczne raje. Znajdują się tu różnego rodzaju restauracje i food court, gdzie można zjeść street food za bezcen. Jest on tak ogromny, że odwiedzenie każdego sklepu zajmie mi kilka dni. Są dwie rzeczy, które kocham najbardziej na świecie: zakupy i jedzenie. A to centrum handlowe jest jak odpowiedź na moje modlitwy. Postaramy się też w końcu obejrzeć film w IMAX-ie
Spójrzcie na to, zapłaciliśmy za to wszystko 12€!

Nocny Targ Niedzielny
Jest to rzecz, której nie można przegapić w Chiang Mai. Ten nocny targ jest zupełnie inny od tych, które robiliśmy w Bangkoku. Po pierwsze, potrzeba kilku godzin, aby wszystko przejrzeć. Następnie, produkty są bardzo zróżnicowane, i wydaje się, że są wykonane w Tajlandii, a nie importowane z Chin. Niektórzy rzemieślnicy wytwarzają swoje produkty na naszych oczach. Jeśli więc coś Ci się spodoba, musisz to od razu kupić, szansa na spotkanie innego sprzedawcy z tym samym produktem jest bardzo mała
Przy okazji polecamy przyjazd Uberem/Grabem lub tuk-tukiem, ciężko jest zaparkować, a na dodatek powrót na parking z tymi wszystkimi ludźmi nie jest czymś, czego Wam życzę
Zobaczyliśmy kilka fajnych rzeczy, których nigdy wcześniej nie widzieliśmy. Przepraszamy za jakość zdjęć, były robione w mniej niż optymalnych warunkach
Ten człowiek rzeźbi mydła (białe u podstawy)

Albo ten człowiek, który ozdabia koszulki flamastrami

Jeśli chodzi o jedzenie, to jest tu mniej straganów z jedzeniem niż z pamiątkami, ale i tak odkryliśmy kilka nowości, poza Tom Yum, sałatką z papai i smażonym makaronem. Na przykład ten deser z ubitego białka jajka

lub grillowane omlety na blachach w kształcie łódek

i jakiś rodzaj kleistego ryżu do jedzenia z cukrem? (Nie próbowałem tego)

napoje z wodorostów i gotowe do spożycia kokosy (zdjęcie zrobione gdzie indziej, ale na nocnym targu też są)

Owoce morza nie są bardzo drogie

Duża słabość: jest dużo ludzi. Co około 200m stoiska z masażem są tam, aby ulżyć naszym małym stopom w ogniu (140 baht/h)

Ach tak, skoro mowa o masażach, to w ciągu 2 dni udało mi się przetestować 3 adresy 😀 W zasadzie masaże w Siem Reap są tak złe, że przynosi to więcej szkody niż pożytku
Przetestowałem Chai Massage 2 i zatwierdzam masaż tajski (300 bahtów/godz.), ale nie masaż olejowy, zbyt drogi (700 bahtów)

Przetestowałam masaż stóp w Time to Massage, który również zatwierdzam (260 bahtów/godz.)

Na koniec polecam facial w Dee Dee Beauty (link Google Maps), lokalnym instytucie urody , nieco gorszym niż w Wietnamie, ale przewyższającym facial praktykowany w centrach masażu. Ale o tym napiszę osobny artykuł

Część 2: Praktyczne wskazówki
Budżet
- Siem Reap => Chiang Mai
-
- Autobus Siem Reap => Bangkok : 11$/osoba
- Samolot Bangkok => Chiang Mai : 52$/osoba
- Taxi przedmieścia Bangkoku => lotnisko Don Muang : 400 bahtów
- Opłata bankowa za wypłatę 15.000 bahtów: 200 bahtów
- Wynajem mieszkania na jeden miesiąc: 750€ (przez Airbnb) w D Condo Nim
- Wynajem skutera na jeden miesiąc w Mango Bikes Wynajem: 3200 baht + 1000 baht depozyt
- Masaż: od 250 bahtów do 300 bahtów za godzinny masaż
- Zabieg na twarz: 500 bahtów
- Karta SIM + 1GB na jeden miesiąc: 260 bahtów w Truemove H
- Pościel: 40 bahtów/kg
- Żywność:
-
- 40-60 bahtów za pad thai
- 10 bahtów za małą butelkę wody
- 40-60 bahtów za zupę
- 20-25 bahtów za szaszłyk
- 10-15 bahtów za jedną porcję ryżu/ryżu glutinowego/vermicelli
- 30-35 bahtów za tajską mrożoną herbatę z mlekiem
Kilka wskazówek
- Uber i Grab są konkurentami i regularnie oferują zniżki. Pobierz obie aplikacje i porównaj stawki za każdy przejazd. Te samochody są tańsze niż tuk tuki
- Jeśli wolisz wypożyczyć skuter tak jak my, upewnij się, że nosisz kask przez cały czas i przede wszystkim JEDŹ PO LEWEJ STRONIE !!!!
- Truemove H oferuje najlepsze karty SIM dla turystów. Można je kupić na lotnisku lub w 7 Eleven.
- Za każdą wypłatę bank tajski pobiera opłatę w wysokości od 200 bahtów do 220 bahtów. Dużo wycofuj! Wypłaciłem np. 15000 bahtów za jednym zamachem.
- W Chiang Mai, banknoty 1000 baht nie są tak łatwe do sprzedania jak w Bangkoku, ludzie robią miny kiedy dajesz im banknot 1000 baht, staraj się je złamać tak szybko jak to możliwe (szczególnie w salonach masażu, eleganckich restauracjach)
- Jeśli lubisz nocne targi, naprzeciwko Hard Rock Café codziennie od 18:00 jest jeden. Jest znacznie mniejszy niż niedzielny nocny targ, ale to dobre, tanie jedzenie uliczne
- Food courts w centrach handlowych oferują również odpowiedniki street foodu na ostatnim piętrze i w piwnicach. Jeśli wolisz siedzieć w klimatyzowanym miejscu do jedzenia, to jest to miejsce dla Ciebie.
Do zobaczenia wkrótce po więcej podróży i przewodnik po Chiang Mai!