Aby zwiedzić Andaluzję, decydujemy się na wynajęcie samochodu z Goldcar i spędzenie 4 dni w drodze
Podobnie jak podczas naszego pierwszego wyjazdu w świat, decyzję o znalezieniu hotelu podejmujemy w ostatniej chwili, w zależności od pogody i naszego samopoczucia. W trybie freestyle
Część 1: Podróż
Część 2: Praktyczne wskazówki
Część 1: Podróż
Antytrybunał włoski (Antiteatro de Italica)
Naszą małą wycieczkę zaczynamy od tych rzymskich ruin, położonych 11 km od Sewilli. Dostęp do strony jest bezpłatny dla Europejczyków
Na miejscu znajduje się duży amfiteatr (mogący pomieścić do 25 000 osób), ale także ruiny domów mieszkalnych ozdobionych mozaikami na podłodze i wspólne łaźnie




Radzę się tam wybrać, jeśli macie samochód, ale jeśli musicie wziąć 48mn autobus, aby dostać się tutaj z Sewilli, to nie warto
Jerez de la frontera
To właśnie to miasto wybraliśmy na lunch. W godzinach lunchu znalezienie miejsca parkingowego jest bardzo łatwe. Nawet parkometr ucina sobie drzemkę między 13:30 a 17:00

Zdjęcie miejsca w Jerez

My wybieramy Tabanco el pasaje, tapas bar z bardzo lokalnym/indaluzyjskim klimatem – z pokazem flamenco i/lub muzyką flamenco. Kelner zapisuje zamówienie kredą na ladzie i podaje wszystkie rodzaje sherry– lokalnego wina (preferuje sherry fino ). Jest tam bardzo dużo alkoholu, więc uważaj, jeśli prowadzisz samochód

Tapas podawane są na kartce papieru z mini chlebkami, które niezbyt nam smakują

Następnie mijamy Alcazar de Jerez (pałac w Jerez), gdzie, jak wszędzie w Andaluzji, jest mnóstwo drzew pomarańczowych
Kiedy przyjeżdżasz do Jerez, musisz zrobić degustację wina w bodegas. Ale nie zrobiliśmy tego, bo ja nie piję, a JB musi prowadzić po wszystkim

… przed zwiedzaniem katedry w Jerez z jej imponującą fasadą


Trzeba spojrzeć w górę, jest pięknie!

Kadyks
Obowiązkowym punktem zwiedzania w Kadyksie jest ta piękna katedra

Jeśli wnętrze nie jest zbyt ładne, można wejść na górę i podziwiać widok na ocean i miasto. Uważajcie, jeden z dzwonów dzwoni co 15 minut!

Zauważymy jednak, że miasto jest nieco industrialne, a niedaleko od centrum budowane są statki wycieczkowe
Następnie idziemy długą drogą prowadzącą nas nad otwarte morze, do zamku(Castillo de San Sebastian), obecnie zamkniętego dla prac. Widzimy wielu wędkarzy, ptaki… ale również bardzo cierpimy z powodu wiatru

Wieczorem wracamy do Jerez, doJerez Hotel & Spa i tam jemy kolację
Pueblos blancos: Arcos de la Frontera
Następnego dnia podążamy szlakiem białych wiosek (pueblos blancos). Równie dobrze mogę od razu powiedzieć: jeśli masz dużo czasu, jedź samochodem – ale jeśli nie masz zbyt wiele czasu, po prostu odwiedź Arcos de la Frontera
Chcieliśmy pokonać to wzgórze, ale po gorzkiej porażce (nie jesteśmy przyzwyczajeni do wspinania się w tak wąskich uliczkach), cudem znajdujemy dobrze ukryty parking obok niego i wspinamy się na piechotę. Całe szczęście, że się udało, bo później zobaczymy miejscowych wychodzących z bardzo małych uliczek, z 5 cm marginesem po obu stronach

Czas na lunch, JB ma ochotę na wielką sangrię (po lewej na zdjęciu)

Oszczędzę Wam reszty trasy po pueblos blancos, którą uważam za dość nudną, bo wszystkie są takie same

Wieczorem zatrzymujemy się w B bou Hotel Molino del Arco, który jest starą fabryką oliwy z oliwek, 20 km od miasta Ronda. Hotelowa restauracja serwuje menu w cenie 24€/osoba. Trochę drogo jak na Hiszpanię, ale jakość jest taka sobie, a poza tym pada deszcz – więc nie mam ochoty wracać do samochodu i szukać innej restauracji

Pierwszy raz widzę oliwki… na drzewie oliwnym

Ronda
Następnego dnia, w strugach ulewnego deszczu, odkrywamy miasto Ronda. Konieczne jest znalezienie podziemnego parkingu zaraz po przyjeździe do centrum miasta, ponieważ znalezienie miejsca na ulicy jest niemożliwe
Aby zobaczyć piękne mosty, z których słynie Ronda, przechodzimy przez długi deptak pełen sklepów, jak ten

To właśnie na tej ulicy po raz pierwszy skosztujemy andaluzyjskiego śniadania. Przepyszne!
Następnie dochodzimy do tego wspaniałego punktu widokowego

przed odkryciem niesamowitego krajobrazu z Puente Nuevo (nowy most)

Musisz zejść ze wzgórza małymi uliczkami (zatrzymując się przy Casa Del Rey Moroet, jeśli chcesz), a następnie przejść przez Puente Viejo (Stary Most)..

… aby mieć wgląd w Puente Nuevo. Będziemy mieli dobry widok na to!

To jak bycie w Grze o Tron, Władcy Pierścieni czy czymś podobnym. Most ten łączy nowoczesną część miasta ze starym miastem. Ma ponad 100 m wysokości, można nawet zwiedzić jej wnętrze (część była wykorzystywana jako więzienie)
Malaga
Po tylu emocjach ruszamy w drogę do Malagi. Miasto jest bardzo duże, port wydaje nam się bardzo przemysłowy. W Maladze jest za dużo zajęć, co nam się nie podoba. Śpieszymy się, aby wejść do Mirador de Gibralfaro. Wszystko to dla tego zdjęcia! Krótko mówiąc, długi objazd po nic

Torremolinos
Znaleźliśmy na Booking fajny i tani hotel w Torremolinos, nadmorskiej miejscowości 1h od Malagi. Hotel Smartline Los Jazmines kosztował nas 45€, jest to coś w rodzaju Club Med, ale tańsze, z basenem i barem na dachu – ale latem musi być bardzo głośno i gorąco, bo słyszymy sąsiadów, a pokój nie jest zbyt dobrze wentylowany

Z drugiej strony, bardzo podoba nam się front morski. Można wypożyczyć leżaki lub zjeść śniadanie za 2€/osobę

Vejer de la Frontera
Następnie udajemy się do Vejer de la Frontera, miasteczka z małymi uliczkami, które wymaga sporego wysiłku fizycznego – po prostu pnie się w górę. Zastanawiamy się, jak miejscowi radzą sobie z przeprowadzką tutaj

Siedzimy sobie spokojnie na Plaza de Espana, delektujemy się tapas i patrzymy jak psy szczekają na siebie. Tutaj spotykają się wszyscy mieszkańcy wioski

Wracamy samochodem do Sewilli
Część 2: Praktyczne wskazówki
Budżet
RAZEM: 573,9€ za dwie osoby, 4 dni, 3 noce
- Transport: od 151€ do 216€ za 4 dni
- Wypożyczenie w Goldcar: 13€/dzień (z nadmiarem) lub 32€/dzień (bez nadmiaru)
- Opłata za przejazd: 35€
- Parking: 4€
- Benzyna: 60€
- Hotel: 171,9€ za 3 noce, pokój dwuosobowy
- Hotel Jerez & Spa: 55,8€/noc pokój dwuosobowy
- Hotel Molino del Arco: 71,1 €/noc pokój dwuosobowy
- Hotel Smarline Los Jazmines: 45€/noc pokój dwuosobowy
- Restauracje: 156€ w sumie, czyli średnio 22€ za posiłek dla dwojga
- Zwiedzanie: 20€ za dwie osoby
- Katedra w Jerez: 5€/osoba
- Katedra w Kadyksie: 5€/osoba
Praktyczne porady
- Aby podróżować taniej, radzę wziąć pociąg, i skupić się na : Jerez de la Frontera, Ronda, Cadiz, Cordoba i Granada
- Nie uwzględniliśmy Kordoby i Granady z powodu ograniczeń czasowych, ale odwiedzimy je pociągiem w późniejszym terminie (stay tuned!)
- Wśród pueblos blancos, które odwiedziliśmy, wyróżniają się tylko dwa: Arcos de la Frontera i Vejer de la Frontera
- Nawet jeśli te miasta są turystyczne, to w mniejszym stopniu niż Sewilla, więc trzeba uważać, aby przestrzegać hiszpańskiego rytmu, czyli nie jeść obiadu przed 13:00. Dobre restauracje są otwarte o godzinie hiszpańskiej, tj. 13.30. I żadnej kolacji przed 20.00 – 21.00
- Parking na ulicy jest tani, ale znalezienie miejsca może być prawdziwym bólem głowy. Parking podziemny jest droższy, ale zawsze znajdzie się miejsce.