Castel Sant’Angelo nie jest tak daleko od Watykanu, ale dotarcie tam zajęło nam całą wieczność.
Część 1: Dziennik podróży
Część 2: Porady praktyczne
Część 1: Podróż
Z naszego Airbnb wybieramy się na spacer do Castel Sant’Angelo, mając nadzieję na odkrycie odrobiny Rzymu. W końcu po prostu idziemy wzdłuż brzegów rzeki, które dziwnie przypominają Paryż. Zjedliśmy lunch w Ristorante Porta Castello, jest miło, niedrogo bez bycia gastronomicznym, to dobry wybór, jeśli chcesz uniknąć turystycznych restauracji w okolicy.
Nie zdajemy sobie z tego sprawy, ale jesteśmy naprawdę blisko Watykanu.
Bazylika św. Piotra widoczna jest w oddali, gdy idziesz w kierunku zamku.

Zamek St. Angelo

Zamek znajduje się na terenie dawnego mauzoleum Hadriana. Ponadto do dziś możemy zobaczyć wnętrze miejsca, w którym miał znajdować się grobowiec cesarza. Budynek bardzo szybko zostaje wykorzystany do celów wojskowych, potem przekształcony w więzienie polityczne, następnie w fortecę obrony Watykanu, tu i ówdzie znajdują się dawne apartamenty papieży. To sprawia, że struktura jest dość trudna do zrozumienia.

Nazwa zamku pochodzi od wizji papieża Grzegorza I, który przypisuje zakończenie wielkiej zarazy w 590 roku archaniołowi Michałowi. Most znajdujący się po drugiej stronie ulicy również nosi imię archanioła. Jest to najpiękniejszy most w Rzymie, tak mi się wydaje
Wstęp kosztuje 15€/osoba. Nikogo nie ma tak dużo, że nawet przy działaniach Covid, zawsze można kupić bilety na miejscu, podczas gdy w normalnym czasie lepiej jest rezerwować kilka dni wcześniej.

Na szczęście trasa jest oznakowana, bo to labirynt, architektura zmienia się zupełnie z miejsca na miejsce, łatwo się zgubić.

Wkrótce odnajdujemy marmurowy posąg Archanioła Michała, obecnie znajdujący się na dziedzińcu obok apartamentów dawnych papieży. Pomnik ten znajdował się na szczycie budynku, ale został zastąpiony innym, który zobaczymy później

Ponieważ Watykan znajduje się niedaleko, mamy bardzo zadowalające punkty widokowe na miasto, a w szczególności na Bazylikę św.


Wszędzie w Rzymie widzę te ogromne drzewa, bardzo mi się podobają!

To pomieszczenie to stara biblioteka, jeśli się nie mylę. Zawsze podziwiam te wysoko naładowane włoskie sufity i wysoko zdobione ściany.


W końcu docieramy na taras, z którego roztacza się widok na Rzym o temperaturze 270°C. Myślę, że sam budynek nie jest niczym nadzwyczajnym, ale ten widok!!! Widać stąd mur łączący zamek z Watykanem, wyznaczający granice „leońskiego miasta”.

Tutaj znajduje się brązowy posąg archanioła, który dominuje nad otoczeniem.



Następnie zwiedzamy dawne apartamenty papieskie. Trompe-l’oeil są nadal doskonałe, sufity również. Jest znacznie mniej ostentacyjny niż w Muzeach Watykańskich, ale odnajdujemy ten styl.




Wizyta kończy się w tym miejscu. Szczerze mówiąc, 15€ to za dużo jak na to, co zobaczyliśmy. Muzea Watykańskie, 10 razy bardziej rozległe, kosztują „tylko” 17€. Dla mnie to nie jest konieczna wizyta. Zwiedzanie z zewnątrz jest więcej niż wystarczające. Są też inne miejsca w Rzymie, gdzie można zobaczyć miasto z góry nie płacąc ani grosza (np. Belvedere del Gianicolo)
Wychodząc z zamku, wybieramy złą drogę i musimy pokonać cały zakręt, aby wyjść 🙂 niemniej jednak jesteśmy w starej twierdzy, więc nie było łatwo utorować sobie drogę, gdy jesteśmy otoczeni fosą. Więc przy wyjściu idź od razu w prawo 😀

Sąd Najwyższy
Idąc w kierunku naszego ulubionego lodowca La Romana, mijamy Corte Suprema di Cassazione (Sąd Najwyższy), niesamowicie piękny i imponujący budynek. Przejście przez nią zajmuje nam wiele minut.


Piwnica win i inne smakołyki
Tuż przed Sądem Najwyższym znajduje się niesamowita piwnica z winami. Drzwi są bardzo małe, ale w piwnicy znajduje się ogromna niespodziewana piwnica z winami z wszystkich regionów Włoch. Jest nawet francuski szampan, jeśli go potrzebujesz. Ta piwnica nazywa się Enoteca Costantini (dzięki Dominique za odkrycie)

Obok znajduje się moja ulubiona francuska restauracja Le Carré Français, zwykle chodzę tam raz w tygodniu na ich tatara wołowego w stylu francuskim z tłuczonymi ziemniakami.

Oczywiście, zawsze kończymy pysznymi lodami w La Romana ( o których JB opowiadał tutaj)
Idąc tą drogą, zrobisz sobie mały, sympatyczny spacerek
Reszta naszej przygody w Rzymie jest tutaj
Część 2: Praktyczne wskazówki
Budżet
- Wstęp: 15€/osoba do Castel Sant’Angelo (nie warto, lepiej po prostu popatrzeć na zewnątrz)
- Restauracja Le Carré Français: około 23€/osoba
- Piwnica z winami: od 15€ do 170€ za butelkę (bardzo różnie)
- Lody: od 2,5 EUR
Jeśli chodzi o wycieczki lub zwiedzanie Rzymu z przewodnikiem, sprawdź ofertę Civitatis lub Viator (firma Tripadvisor)Czy
podobał Ci się ten artykuł? Zobacz nasze dzienniki z podróży po Włoszechi Rzymie
Zalecany krótki spacer:
Adresy i miejsca wymienione w tym artykule znajdziecie na niestandardowych Mapach Google, które zrobiłam z moją siostrą dla Włoch tutaj.






