Opuszczamy Akaroa bezpośrednio po wycieczce, aby zobaczyć delfiny
Ponieważ podróż do Mount Cook jest bardzo długa (ponad 400km), postanawiamy zatrzymać się na nocleg w Lake Tekapo, 1 godzinę drogi od Mount Cook
Lunch przy jeziorze widzianym po drodze. Jakieś kaczki i furgonetki dotrzymują nam towarzystwa. Nie jesteśmy zbyt wybredni w kwestii obiadów. Zwykle wystarczy kilka kromek chleba opiekanych na patelni i dobry omlet. Jeśli mamy trochę więcej czasu, przygotowuję również sałatkę. Brudne naczynia wkładane są do plastikowej torby, aby wieczorem umyć je na kempingu
Jezioro Tekapo jest bardzo duże i piękne. Najlepszy widok jest prawdopodobnie z centrum miasta, gdzie można zobaczyć ośnieżone szczyty w oddali
Tekapo Campsite
Po raz pierwszy decydujemy się na pobyt na kempingu bez prysznica, z suchymi toaletami (wyglądają jak normalne toalety, ale pod spodem jest wielka dziura), umywalką, do której wodę trzeba pompować ręcznie z jeziora. Wszystko to za 13$NZ/osobę, płatne w honesty box. Jak więc działa ta uczciwa płatność za kemping? Przy wejściu na kemping znajduje się metalowe pudełko z kopertami i długopisem. Wypełniasz wymagane informacje na kopercie (nazwisko, numer rejestracyjny, liczba osób) i wkładasz do środka pieniądze. Następnie wkłada się kopertę do metalowej tuby obok. To jest to! Jeśli śpisz tam bez płacenia, istnieje duże ryzyko, że strażnik przyjdzie, obudzi cię o 6 rano i da ci duży mandat. Słyszeliśmy, jak niektórzy Francuzi narzekali na pobudkę, nie zapłacili, uważając, że zwykła ziemia bez niczego powinna być za darmo. Bez komentarza..
Kemping ten należy do DOC (departamentu ochrony przyrody), który zarządza około setką drogich, często bardzo dobrze położonych kempingów. Ale większość z nich działa na zasadzie „kto pierwszy, ten lepszy” i najlepsze obozy (widok, lokalizacja) są szybko przejmowane w lecie
W pewnym momencie JB idzie do toalety, a kiedy wraca, około pięćdziesięciu owadów już zamieszkało w naszym vanie, wokół lampy sufitowej. Horror! To jak bycie w ” Ptakach ” Hitchcocka. Wyłącza światło, wietrzy furgonetkę, ale robaki nie odchodzą. Więc spędzamy 20 minut, zamknięci w samochodzie, zabijając ich, jednego po drugim. Prawdziwe ludobójstwo! Na szczęście dla nas, nie są to słynne muszki piaskowe, których ukąszenia są gorsze od ukąszeń komarów. Mamy tylko dwa rodzaje owadów, z których jeden wygląda jak komary (ale nie gryzie), a drugi jak ćmy
Następnego dnia wyglądamy przez okno i widzimy chmurę owadów przelatującą obok naszego samochodu. Od razu uciekamy do Mount John, 4km dalej (5$NZ za samochód). Niestety, pochmurna pogoda uniemożliwia nam podziwianie pięknego widoku na jezioro Tekapo. Ale obecność kilku królików nas zachwyca
Jezioro Pukaki

Wyjeżdżamy w kierunku Mount Cook, z dużym postojem nad jeziorem Pukaki, które zachwyca nas jeszcze bardziej niż jezioro Tekapo. Jest tak duży, że przejście z jednego końca na drugi zajmuje 30 minut. Co więcej, w biurze turystycznym nad jeziorem Pukaki, sprzedają sashimi z łososia (hodowlanego) w tak śmiesznej cenie, że kupiliśmy 500g! Z tego biura turystycznego mamy globalny widok na jezioro i Mount Cook, ale pada deszcz, więc turkusowy kolor jeziora (i Mount Cook) zobaczymy dopiero następnego dnia

W oczekiwaniu na poprawę pogody, spędzamy trochę czasu w Public Shelter w centrum wioski Mount Cook, biorąc gorący prysznic (za 2NZ) i delektując się zakupionym wcześniej sashimi

JB korzysta z okazji, by odbyć 30-minutową mini wędrówkę od schroniska publicznego

Jezioro Lodowiec Tasmana
Pogoda znów dopisuje, jedziemy drogą do Tasman Valley i robimy słynny spacer do Tasman Glacier Lake. 15 minut spaceru (łatwy) i jesteśmy przed ogromnym jeziorem (24km długości), po którym pływają ogromne lodowce (ale z daleka widać, że bardzo małe). Jezioro to jest zasilane przez lodowce, a z powodu globalnego ocieplenia zmniejsza się o około 50 centymetrów każdego roku


Ostatni spacer od naszego kempingu, słynny Halley Track (nie do przejścia!), który ma trwać 3h w obie strony, my zrobimy tylko 1 część, bo jest już późno, ale to co zobaczyliśmy zachęca do zrobienia pełnego trekkingu następnego dnia



Następnego dnia deszcz pada jak szalony, nie widać już nawet najbliższych szczytów. Tylko 1,5 km dalej, jest słonecznie. Cóż za kapryśna pogoda! Z żalem opuszczamy Mount Cook, kierunek Moeraki Boulders i Dunadin

