Część 1 i praktyczne porady dotyczące Singapuru tutaj.
Jak tylko wróciliśmy z Batam do Singapuru, udaliśmy się do Ogrodu Botanicznego. Emilie czeka tam na nas. Ona jest w podróży służbowej w Singapurze, a my uważamy, że to naprawdę zabawne, że jesteśmy po drugiej stronie świata
Spędziliśmy sporo czasu w OgrodzieOrchidei na terenie Ogrodu Botanicznego. O ile ogród jest darmowy i idealny do joggingu, to część Orchid Garden jest płatna i za 5$SG dostaje się to, za co się płaci. Są tu storczyki we wszystkich kolorach, kąciki fotograficzne dla miłośników selfie, chłodnie z klimatyzacją do hodowli storczyków wymagających chłodu, a także strefa uprawy, gdzie małe rośliny są pod troskliwą opieką. Istnieją nawet nowe rodzaje orchidei stworzone sztucznie poprzez krzyżowanie, w tym jeden o słodkim imieniu Angela Merkel ahaha
Skorzystaliśmy z okazji i poprosiliśmy Emilie, która mieszkała w Singapurze przez 2 lata, o radę, jak zwiedzać. Po tym jakże miłym spotkaniu udajemy się, dzięki jej radom, do Gardens by the Bay (po wcześniejszym złamaniu skorupy w foodcourcie w Marina Bay Sands). Ogrody nad Zatoką są bardzo znane ze swoich sztucznych metalowych drzew używanych jako ściany roślinne. Jej dwie szklarnie (za opłatą) nie są najwyraźniej tego warte
Spędziwszy zbyt dużo czasu na jedzeniu, docieramy późno i musimy oglądać z daleka pokaz dźwięków i świateł (darmowy) o 19:45. Podchodząc do metalowych drzew i stwierdzając, że są zbyt piękne, postanawiamy tam zostać, aby obejrzeć drugi pokaz godzinę później, siedząc na trawie, z deserem w ręku. Jest to bardzo dobrze zrobione, drzewa podświetlają się zgodnie z muzyką, można by pomyśleć, że śpiewają. Słuchanie „I dreamed a dream” w tym kontekście bardzo mnie poruszyło. Oto jesteśmy na światowej trasie koncertowej, realizując marzenie, o którym nie myśleliśmy, że jest możliwe
Nasze Airbnb nie było już dostępne, więc zamiast tego zarezerwowaliśmy kapsułowy Cube Hotel – w samym środku Chinatown, z podwójnymi łóżkami. Jest bardzo wygodna i dobrze wykonana (mamy dwa rozkładane stoły), choć wysokość sufitu nie jest dla klaustrofobików. Jest dużo mniej hałasu niż w schronisku młodzieżowym. Klimatyzacja jest bardzo zimna, tak zimna, że następnego dnia, gdy się obudziłem, myślałem, że jestem w Europie
Spędzamy cały ranek na rezerwacji samochodu, lotów… na nasz pobyt w Kuala Lumpur (1 dzień później) i pierwsze dni w Nowej Zelandii (3 dni później). Równie dobrze mogę Wam powiedzieć, że jesteśmy na fali 🙂 Kiedyś byłam typem, który planował każdą minutę, ale to było wcześniej. Podróż dookoła świata zmieniła mnie na lepsze!
Pooja potwierdza również, że jestem o wiele bardziej zrelaksowana niż ostatnio, gdy widziała mnie w Paryżu. To było w maju zeszłego roku, Pooja wysłała mi maila na Couchsurfingu, żebyśmy napili się razem kawy, a ja zabrałam ją do Musée de la Vie Romantique, wypiłyśmy herbatę w pięknym ogrodzie muzeum. Została przyjaciółką. Jest z pochodzenia Hinduską, urodziła się w Hong Kongu, a od 2 lat mieszka w Singapurze
To magiczne znaleźć ją tutaj. Zabiera nas do centrum hawkersów (rodzaj zadaszonego food court) naEsplanadzie, gdzie odkrywa przed nami lokalne specjały (ryba płaszczka, satay, sok calamansi ze śliwką). Singapurczycy spędzają również dużo czasu w centrach hawkerów
Ryż z kurczaka: nawet jeśli nie wygląda apetycznie, to jest naprawdę dobre, ponieważ ryż jest gotowany w bulionie z kurczaka
Trafiamy do Toast Box, bardzo znanego z tostów (oczywiście) i kreatywnych drinków (np. mieszanka herbaty i kawy). Moje skryte marzenie o osiedleniu się tutaj zostaje zniweczone, kiedy mówi nam, że trzeba ukończyć jeden z ponad 50 uniwersytetów z rządowej listy autoryzowanych, aby dostać pozwolenie na pracę tutaj. I wbrew złotemu wizerunkowi, jaki mamy o Singapurczykach, są oni raczej nieszczęśliwi i mało ambitni, jak Katarczycy, którzy nie muszą być dobrzy w swojej pracy, czy Norwegowie, którzy w jednym z najbardziej rozwiniętych krajów świata pogrążają się w alkoholu. Jak widać, obfitość niekoniecznie jest dla ciebie dobra. Zajęło mi to również wiele zimnych pryszniców, aby w końcu docenić każdy gorący prysznic, który dostaję w podróży. Nie chcę dawać lekcji, jeśli piszę to wszystko tutaj, to głównie dla mnie, dla nas. Abyśmy nie zapomnieli lekcji, które wynieśliśmy z naszej podróży. Aby refleksje o nas, o naszym życiu, nie zostały utracone
Swoją drogą, wizyta w Muzeum Narodowym Singapuru, nawet jeśli nie lubię muzeów, jest bardzo interesująca. Wyjaśnia jak udało się odrodzić Singapur po II wojnie światowej, jego niepodległość wobec Brytyjczyków, a następnie Malezyjczyków. Krótko mówiąc, gorąco polecamy
Jutro wylot do Kuala Lumpur.







