Podróż z El Nido do Coron jest jedną z najpiękniejszych wycieczek łodzią, jakie kiedykolwiek odbyłem. Trwa to od 6 do 7 godzin, a przed oczami mijają nam wspaniałe krajobrazy, na horyzoncie zawsze pojawiają się 2 lub 3 wyspy, z plażą lub bez (Filipiny mają w sumie ponad 7000 wysp). Nigdy się nie nudzimy. Odkrywamy zalety powolności i żałujemy (prawie), że podróż jest tak krótka
Część 1: Podróż
Część 2: Praktyczne wskazówki
Część 1: Podróż
Wbrew temu co można przeczytać w internecie, przeprawa z El Nido na Coron i odwrotnie stała się bardzo bezpieczna dzięki użyciu dużych bangkas (a nie małych jak kilka lat temu, patrz zdjęcie), nawet jeśli nawigacja jest nadal trudna z powodu wielu ukrytych skał obecnych na archipelagu. Cena (1100 pesos/osoba) obejmuje nawet prosty, ale obfity lunch przyrządzony bezpośrednio na łodzi oraz butelkę wody


Jesteśmy tylko około dziesięciu do podróży, podczas gdy łódź może zawierać maksymalnie 80 (30 byłoby idealne), więc każdy wziął ławkę siedzenia każdy do… Do spania. Mimo nieznośnego hałasu silnika (przez 7 godzin). JB ma tę przewagę, że jest wyposażony w swoje redukujące hałas słuchawki Bose, ja muszę się zadowolić zatyczkami do uszu
Spójrzcie na te krajobrazy

Do Coron (a właściwie na wyspę Busuanga, bo Coron składa się z kilku wysp) docieramy około 15:00 i kierowcy tricykli już czekają na nas w porcie. Lubię, gdy nie ma takiego pośrednika, gdy kierowcy sami nas odbierają, a nie gdy odbiera nas facet, który „sprzeda” nas swojemu „bratu”… Przejażdżka kosztuje 50 pesos (z bagażem), ale jeśli weźmiesz trójkołowiec na krótki dystans i bez bagażu, to 10 pesos/osobę
Nasz hotel Apartelle de Gabrielle (który polecamy) znajduje się 15 minut spacerem od centrum miasta, co oszczędza nam nieustannego hałasu trycykli. Bardzo trudno było nam znaleźć dobry, tani hotel z prywatną łazienką, ponieważ wszystkie tutejsze tanie hotele oferują jedynie pokoje ze wspólną łazienką. Wcale nie pasuje do nadmorskiego kurortu: kiedy wracasz z długiego dnia na plaży, chcesz po prostu iść pod prysznic bez czekania
Przechodzimy kawałek do portu w centrum miasta (skąd odpływają łodzie wycieczkowe). Co 5 metrów znajdują się biura podróży i centra nurkowe. Obsesją trycyklistów wydaje się być gorące źródło 30mn od miasta. Za każdym razem, gdy mijamy trójkołowiec, mówi on „hot springs, sir?”. To chyba najbardziej opłacalny dla nich przejazd: 300 pesos w obie strony, w tym godzina czekania + 50 pesos/h dodatkowo. Może nie będziemy się długo opierać, bo bardzo lubię gorące źródła
Port w centrum miasta jest dobrze rozplanowany i bardzo czysty dla spacerowiczów. Podziwiam piękny zachód słońca, podczas gdy JB gra w koszykówkę z kierowcami tricykli. Koszykówka jest tu sportem narodowym, nawet w wioskach jest boisko do koszykówki. Poziom JB w koszykówce jest raczej opustoszały, ale jego duże gabaryty na pewno rozbawią jego partnerów
Zauważamy bui bui, które jest bardzo popularne wśród miejscowych. Dobrze jest zobaczyć prawdziwą lokalną scenę po kilku dniach w El Nido, gdzie znajdujemy więcej naleśników z Nutellą niż lokalnych ryb
Następnie posililiśmy się w filipińskiej restauracji Levine’s, która oferuje autentyczne i bardzo przystępne menu (średnio 150 pesos za danie, czyli 3€). W południe w tej restauracji sprzedaje się małe porcje za 50 pesos i ryż za 10 pesos. Warte odnotowania!
Wszędzie na ulicy unosi się przyjemny zapach grilla. Szaszłyki są sprzedawane wszędzie. Ponieważ jednak mięso jest drogie, szaszłyki te robi się raczej z organów niż z mięsa (lub z kawałków mięsa nie szlachetnego z dużą ilością tłuszczu). Kosztuje od 10 do 15 pesos. JB i ja mieliśmy ostatnio problemy z zatruciem pokarmowym w Wietnamie i Tajlandii, więc na razie się powstrzymamy, ale jest duża szansa, że apetyczny zapach w końcu pokona tę mądrość
Dzień 2: Wycieczka motocyklowa
Wynajmujemy motocykl na 5h (300 pesos), motor nas trochę niepokoi: brak lusterka, brak kasku, brak kierunkowskazów, jeden z hamulców, którego wynajmujący radzi nie używać, …. Mamy nawet problem z otwarciem bagażnika, więc niektóre z naszych rzeczy utkną w nim na całe popołudnie. Wybraliśmy trudniejszą ścieżkę (dzięki Google Maps), ponieważ w wypożyczalni rowerów powiedziano nam, że obie ścieżki są takie same (nie, to nie tak!). Podczas próby wydostania motocykla z małego rowu, JB wjechał prosto w kukurydzę. Ponadto, kiedy dotarliśmy na plażę, zorientowaliśmy się, że nie ma nic do jedzenia (żadnego sklepu, żadnej restauracji). Krótko mówiąc, wszystko było nie tak od początku do końca tej podróży, koncentrat „10 rzeczy, których nie należy robić przy wypożyczaniu motocykla”, ale na szczęście jesteśmy cali i zdrowi
Celem tej motocyklowej wyprawy było zobaczenie Cabo Beach, jednej z dwóch plaż po wschodniej stronie wyspy Busuanga. Widok jest niesamowity (patrz zdjęcie), jednak w wodzie jest trochę śmieci i dużo liści, co sprawia, że pływanie nie jest tak dobre jak na kolejnych wyspach. Zaletą jest jednak cisza, jesteśmy rzeczywiście tylko cztery na plaży, w tym nas dwóch

W okolicy jest 5 psów, które bardzo zainteresowały się moją paczką chipsów, więc dałem im trochę, z czego JB był bardzo niezadowolony, bo psy szły za nami. Krótko mówiąc, nie rób tego, co ja zrobiłem, w tamtym czasie uważałem, że pomysł jest bardzo dobry i byłem zadowolony, ale z perspektywy czasu, to rzeczywiście było trochę ryzykowne. Trudno się przy nich nie rozkleić

Następnie udaliśmy się do „Hot Springs”, gorącego źródła, o którym trycykle opowiadały nam od przyjazdu, ale pojechaliśmy tam wynajętym motocyklem. Miejsce to posiada 3 baseny zewnętrzne, wszystkie o tej samej temperaturze, ze wspaniałym widokiem na góry i ten mały bambusowy mostek. Woda musi mieć 40 stopni, dla mnie to idealnie, ale dla JB trochę za gorąco. Nie ma też prysznica (mimo 200 pesos opłaty za wstęp/osobę, którą musieliśmy zapłacić)… dlatego polecam to źródło tym, którzy, tak jak ja, lubią bardzo gorące kąpiele

Wracamy do miasta inną drogą, dużo ładniejszą, przez małe wioski i widzimy odjeżdżającą szkołę. Wszyscy uczniowie wracają do domu wspólnymi rowerami trójkołowymi lub idą pieszo. Tylko najbogatsi z nich wracają do domu na rowerach górskich (i wzbudzają zazdrość innych)
Poddajemy się smakowitemu zapachowi kebabów, ale każdy z nas bierze antybiotyk (zgodnie z zaleceniami naszego tajskiego lekarza, z którym konsultowaliśmy się w sprawie zatrucia pokarmowego w Krabi), aby uniknąć jakichkolwiek problemów. Lepiej się nie rozchorować, bo jutro jest wielki dzień!

Dzień 3: Nurkowanie na wrakach
Pojechaliśmy do Coron Divers, bardzo poważnego centrum nurkowego z francuskojęzycznymi Dive Masterami, którzy dbają o swoich klientów. Szczerze mówiąc, kiedy nie jesteś bardzo doświadczony, musisz być w stanie im zaufać, a z nimi wiesz, że jesteś pod opieką. Ponadto, dla JB, który nurkował tylko kilka dni, aby zdać PADI, ważne jest, aby mieć kogoś, kto prowadzi go po francusku, aby być w pełni spokojnym
Więc zajął się tym Maël, bardzo miły emigrant, cierpliwy i pedagogiczny, który zostawił wszystko, by osiedlić się na Filipinach i żyć ze swojej pasji (wzór do naśladowania!)
Ze względu na niski sezon, mamy łódź tylko dla siebie. Mamy więc kapitana, kucharza, żeglarza, który będzie z nami nurkował i Maëla… tylko dla nas! Towarzyszę JB, żeby zrobić trochę snorkelingu i przede wszystkim zjeść 😀 (jak zwykle mamy ucztę na łodzi, mówię Wam o tym czy nie filipińska ryba z grilla)?
Tak więc na pierwszym zdjęciu widać Lusong Gunboat, 25-metrową japońską łódź łowczą okrętów podwodnych. Najwyższa część ma tylko 3m głębokości, więc kiedy woda jest super przejrzysta, tak jak dzisiaj, możemy zobaczyć Gunboat z łodzi
Podczas gdy JB nurkuje, ja muszę zdecydować, czy będę snorkelować, czy nie. Jestem tchórzem, jeśli chodzi o wchodzenie do wody… ale kapitan jest tak miły, że zabrał mnie na snorkeling i upewnił się, że nie zrobię sobie krzywdy na koralowcach. Tak wiele życzliwości bardzo mnie wzrusza i dodaje odwagi, by potem samemu ponurkować. Przy okazji, to miejsce jest bardzo piękne, ponieważ rafa jest wspaniała i można zobaczyć wrak
Wszystkie zdjęcia i filmy zostały zrobione przez ekipę za pomocą naszego Go Pro, aby JB mógł skupić się tylko na swojej technice i cieszyć się bez martwienia się o robienie zdjęć (to naprawdę zbyt dobre centrum nurkowe, prawda?)
Na drugim zdjęciu JB wchodzi właśnie na pokład Morazana, 93-metrowego japońskiego frachtowca
JB wykonał trzecie nurkowanie na wrak Tangat, 127-metrowego statku towarowego, zdobytego i używanego przez Japończyków. Było tam wiele ryb w tym 1,5 metrowy tuńczyk (który wygląda jak rekin (argggghhhh) i rodzina Nemo (ohhhhhhhh!!!)
Te trzy okręty zostały zatopione we wrześniu 1944 roku przez samoloty US Navy
Dzień 4: Wycieczka B
Podobnie jak El Nido, Coron oferuje wycieczki łodzią na inne małe wysepki. Zostajemy na wyspie Busuanga (największej, na której jest lotnisko) i wybieramy się na wycieczkę łodzią, aby odwiedzić kolejną wyspę (Coron Island), bardzo znaną z koralowców, jezior i podwójnej laguny
Powiem Ci już teraz: trudno o lepszy dzień niż ten. Jest to zdecydowanie najlepsza wycieczka łodzią, jaką odbyliśmy na Filipinach. Program jest doskonały, uwielbiamy wszystkie przystanki, które zrobiliśmy
Przede wszystkim Twin Lagoon. Dwie laguny połączone są małym otworem pod wielką skałą. Jeśli jest odpływ, można przejść do drugiej laguny przez ten otwór, w przeciwnym razie należy zejść po schodach i ma się wspaniały widok, jak ten na drugą lagunę
Pierwsza laguna wypełniona jest wodą morską, a druga wodą słodką, zmieszaną w 30% z wodą morską. Kiedy pływa się w pobliżu wejścia do drugiej laguny, woda jest czasem ciepła (woda morska), czasem zimna (woda słodka). W pierwszej lagunie jest wiele ryb, ale w drugiej nie
Tu jest pierwsza laguna
Następnie odwiedzamy wrak Skeleton Wreck, gdzie jest mnóstwo ryb (pasiastych), są one bardzo towarzyskie i pływają wokół nas. Są bardzo ciekawskie i niewierne: jak tylko przypłynie nowa łódź, puszczają nas, żebyśmy popływali wokół innej łodzi i innych turystów. Podczas snorkelingu nadal możemy całkiem dobrze widzieć łódź, nawet jeśli najpłytszy odcinek ma 5 metrów. Oto JB snorkeling z jego przyjaciółmi rybami
Jeszcze jedno zdjęcie, aby pokazać jak blisko nas są ryby 
Zatrzymujemy się w Smith Beach na lunch. Deszcz pada akurat wtedy, gdy schroniliśmy się w jednej z wielu chat na plaży
Co widzimy w wodzie? Ogromna rozgwiazda. Pomimo zakazu dotykania ryb/korali i tym podobnych, chińscy turyści na naszej łodzi wyciągnęli z wody tę rozgwiazdę, aby zrobić sobie z nią selfie. OMG!
My snorkelujemy 2mn łodzią stamtąd, w Reef Garden, i widzimy dużego żółwia (patrz zdjęcie poniżej, u góry po prawej). Podążamy za nim przez kilka minut, aż zejdzie za nisko i stanie się niewidoczny. To jest magiczne! Koralowce są bardzo ładne i zachowują piękne kolory w przeciwieństwie do El Nido
Wycieczkę kończymy nad jeziorem Barracuda, jeziorem składającym się w 70% z wody słodkiej i w 30% z wody słonej. Jest bardzo głęboka i niewiele widać (są tam tylko małe rybki i muliste dno), ale przyjemnie jest popływać w ciepłej i świeżej wodzie. To tak, jakbyśmy pojechali do Hot Springs, ale o wiele większe. Ulubionym zajęciem jest tutaj nurkowanie. 
Dzień 5: Odpoczynek
Pada mocno i cały dzień spędzamy na odpoczynku przed jutrzejszym transportem do Puerto Galera. Lunch zjemy w Winnie’s Restaurant, a kolację w Levine’s
Uświadamiam sobie, że tylko 2 miesiące dzielą nas od naszej podróży do Ameryki Południowej i zaczynam wariować: nadal nie zrobiłam żadnych postępów w nauce hiszpańskiego. Korzystam z deszczu, żeby wrócić do tego i nabrać do tego ochoty
W tej chwili uczę się hiszpańskiego z
- Metoda Michela Thomasa 100% audio (13 płyt CD, które przed wyjazdem wypaliłam w MP3, 1h20 na płytę, odpowiadające poziomowi początkującemu i średnio zaawansowanemu). Uczysz się wirtualnie z nauczycielem i dwoma innymi studentami (aktorami), którzy celowo nie są zbyt dobrzy. Uczysz się najpierw hiszpańskiego z podobnymi słowami w języku francuskim, a następnie jednego lub dwóch nowych słów w każdej 5-minutowej lekcji. Nauczyciel w zasadzie zadaje pytania typu „Jak byś powiedział „jeśli to jest za drogie, to nie mogę tego kupić?””
- Hiszpański dla podróżników, który zawiera ważne zwroty przydatne podczas podróży do krajów latynoskich
- Mały przewodnik : Hiszpański: podstawy z gramatyką i słownictwem według tematów
Jak widać, nacisk kładziony jest na moją zdolność do komunikacji, a nie na koniugację czasowników i opanowanie gramatyki
Zrozumiałam, dlaczego nigdy nie mogłam skończyć nauki hiszpańskiego: nie miałam żadnego praktycznego celu. Późno zaczęłam uczyć się hiszpańskiego (w szkole biznesu) i w tym czasie moim celem było znalezienie dobrze płatnego stażu za granicą, aby poprawić swój angielski. Nie planowałam pracować w Hiszpanii, byłam tam tylko dwa razy i nie słucham hiszpańskich piosenek
To nie pierwszy raz, kiedy musiałem uczyć się języka w trybie ekspresowym. Za pierwszym razem był to mandaryński: 2 dni, aby nauczyć się targować, pytać o drogę. Bardzo dobrze mi poszło. Za drugim razem chodziło o angielski (w Wietnamie uczymy się tylko jednego języka obcego), więc kiedy przyjechałam na studia do Francji, konieczne było osiągnięcie poziomu 3 klasy w ciągu zaledwie 3 miesięcy. Udało mi się to dzięki moim 3 nauczycielom i 6 godzinom angielskiego dziennie, w tym ogromnemu tekstowi ze słynnego testu TOELF do tłumaczenia każdego dnia
Posiadanie praktycznego celu podróży do Ameryki Południowej naprawdę mnie motywuje i szczerze wierzę, że uda mi się osiągnąć mój cel (zrozumieć i być zrozumianym) w ciągu 2 miesięcy. Dodaj do tego 6 miesięcy praktyki i mój hiszpański będzie prawie płynny (podekscytowany tą perspektywą)
Część 2: Praktyczne wskazówki
Jak dojechać
Z Manili: Leć na lotnisko Busuanga
Z El Nido: 6-7h łódź, wypływa codziennie z wyjątkiem poniedziałku, o 8 rano. 1100 pesos/osoba
Z Mindoro: 5-6h łódź z San Jose
Budżet
- Jedzenie: mniej kosztowne niż w El Nido, bardzo dobrze radzimy sobie za 300 pesos/posiłek
- Szaszłyki: od 10 do 15 pesos za szaszłyk
- Ceny Coron Island Tours
- Nurkowanie, 3 zbiorniki: między 2800 pesos a 3300 pesos
- Wycieczki: od 750 pesos do 1500 pesos/osoba
- Wieża A: 750 pesos/osoba
- Tour B: 950 pesos/osoba
- Coron Island Ultimate Tour: 1500 pesos/osoba
- Wieża C: 1200 pesos/osoba
- Tour D: 1200 pesos/osoba
- Wieża E: 2400 pesos/osoba
- Wypożyczenie maski i fajki do nurkowania: 100 pesos w hotelu lub 150 pesos na łodzi
- Trójkołowiec: 10 pesos/osoba/przejażdżka, jeśli transportowany z bagażem z portu: 50 pesos/trójkołowiec
- Wypożyczenie skutera: od 300 pesos (< 5h) do 600 pesos (24h), z mniej więcej 80 pesos na paliwo. Jako gwarancja wymagany jest dowód osobisty lub paszport.
Porady
- Jeśli wybierasz się do Cabo Beach lub Hot Springs na własną rękę, wybierz ścieżkę wzdłuż oceanu, jest to o wiele bardziej wykonalne.
- Idź do gorących źródeł wcześnie rano lub po 16:00, w przeciwnym razie będzie zbyt gorąco. Weź ze sobą dużo wody (w razie potrzeby jest sklep), w przeciwnym razie możesz się odwodnić
- Na rejsy łodzią zawsze zabieraj drobne, aby wypożyczyć maski lub zapłacić za kokosa
- Pomyśl o zabraniu wodoodpornej torby, w której schowasz swoje rzeczy podczas rejsu łodzią
Nasze adresy
- Hotel: Apartelle de Gabrielle, pokój dwuosobowy z prywatną łazienką (rzadkość w tej cenie) za 20€/noc. Przyjazny personel, ceny pobierane przez hotel za wycieczki, pościel, wypożyczenie maski i masaż są tańsze niż gdzie indziej
- Centrum nurkowe: Coron Divers, super pro i bardzo pomocni, z francuskojęzycznymi przewodnikami w razie potrzeby









