14 najpopularniejszych oszustw na Kubie


Kuba jest jednym z 5 naszych ulubionych krajów podczas zwiedzania świata. Jednak w obliczu trudności gospodarczych związanych z amerykańskim embargiem, miejscowi widzą w turystach żyłę złota. We wszystkich krajach, które odwiedziliśmy, chętnie płaciliśmy „cenę turystyczną”. Ale tam, gdzie my płacimy zwykle 1,5, 2 lub 3 razy więcej, na Kubie nierzadko trzeba zapłacić 10 lub 20 razy więcej niż wynosi lokalna stawka. Nawet dla „bogatych Europejczyków” są to duże pieniądze. Na szczęście Kuba ma też inne uroki, które rekompensują te wady

Wymienię tutaj najbardziej popularne „przekręty” na Kubie (niektóre z nich nie są tak naprawdę „przekrętami”, ale rzeczami, na które należy uważać). Byliśmy „ofiarami” około połowy z nich podczas naszego pobytu na Kubie w kwietniu 2017 roku, bo niestety niektórych nie da się uniknąć. Jesteśmy chodzącymi bankomatami!

  1. Na Kubie obowiązują dwie waluty: CUC (wymienialna) i CUP (moneda nacional). 1 CUC jest wart 1$, więc trochę mniej niż 1€, a 1 CUC = 25 CUP. Obieg tych dwóch walut jest źródłem wielu oszustw, których ofiarami padają naiwni turyści nieprzyzwyczajeni do monet i banknotów. Jeśli na przykład wrócisz późno taksówką, kierowca może wykorzystać ciemność i wydać Ci resztę w CUP, zamiast w CUC (czyli 25 razy mniej niż jest Ci winien). Przyjrzyj się uważnie banknotom, na banknotach CUC znajduje się napis „convertible”. Niestety, nie ma łatwego sposobu na rozróżnienie tych monet.
  2. Istnieją stawki lokalne/turystyczne. Zawsze pytaj o cenę, za wszystko. Możesz zobaczyć miejscowego, który wręcza Ci banknot 20 CUP (moneda nacional) (0,75€) za pizzę, ale ponieważ to Ty, sprzedawca poprosi Cię o 2,5 CUC (2,5€). Najgorsze jest to, że nawet gdy cena jest wyraźnie podana w CUP, sprzedawca nie będzie miał problemu, aby spojrzeć Ci prosto w oczy i podać cenę 10 razy wyższą. Tego typu oszustwa nie przekraczają zwykle 3€. Nic nie możesz zrobić, tak po prostu jest, to do Ciebie należy decyzja czy chcesz pizzę czy nie.
  3. Taryfa wynegocjowana z taksówką nie jest ostateczna. Oficjalne lub nieoficjalne taksówki nigdy nie stawiają licznika. Tak więc po wynegocjowaniu opłaty za przejazd, kierowca może jeszcze znaleźć coś do wynegocjowania, podczas gdy samochód właśnie rusza z turystami w środku: „podrzucę was przy wjeździe do miasta, przed casa to 5CUC więcej”, „jeśli się nie mylę, wasza casa jest na południowym krańcu miasta, to 5CUC więcej”. W takim przypadku należy być stanowczym i przypomnieć mu o wynegocjowanej stawce. Nie dawajcie mu ani centa więcej. Wiedz, że już płacisz 10 razy więcej niż miejscowy, to nie jest normalne, że on negocjuje 5CUC więcej.
  4. W większości przypadków taksówka colectivo (wspólna taksówka) łącząca duże miasta jest niezawodna. Wynegocjowana taryfa będzie respektowana. Jest jednak wyjątek dotyczący trasy Vinales -> Cienfuegos lub Vianales -> Trinidad. Ta taksówka jedzie przez Hawanę. Kiedy zbliży się do Hawany, zatrzyma się w środku pustkowia i skieruje inną taksówkę do Cienfuegos/Trinidadu, dając Ci wygórowaną cenę (np. 150€ za dwie osoby) – mimo że zapłaciłeś już pełną kwotę pierwszej taksówce. Dlatego nigdy nie płaćcie od początku za taxi colectivo, w najgorszym wypadku zapłaćcie 50% i pytajcie o szczegóły „czy samochód podrzuci mnie do casa w Cienfuegos?” „czy cena jest za dwie osoby z bagażem? „itd
    Jak tylko wysiądziesz z autobusu Viazul, otoczy Cię tuzin ludzi: taksówkarze, właściciele domków… ale czy to naprawdę właściciele domków, czy tylko opłaceni naganiacze, którzy zabiorą Cię do domku? Niektórzy z nich nawet uprzejmie oferują, że zawiozą Cię na piechotę do zarezerwowanej casy, tylko po to, by zostawić Cię w innym miejscu, gdzie dostaną prowizję -> nie podążają za nikim do terminalu Viazul.
  5. Nigdy nie podążaj za kimś, kto mówi Ci, że zna bardzo dobrą restaurację. Możesz trafić do restauracji, w której danie kosztuje 17€.
  6. Nie kupuj cygar na ulicy. Będziesz zadowolony z pomysłu zrobienia dobrego interesu, ale ZAWSZE skończysz z fałszywymi cygarami, zwykle z liśćmi bananowca zamiast liści tytoniu..
  7. Przed Real Fabrica de Tabacos Partagas stoją jiniteros (zawodowi kubańscy naciągacze). Kiedy weszliśmy tam około 17.00, jeden z nich od razu zawołał do nas, mówiąc „zamknięte, ale jak chcecie kupić cygara to tutaj”. Lonely Planet mówi mi, że sklep jest otwarty do 19:00, więc pcham drzwi, aby przekonać się, że sklep jest nadal otwarty. Nie daj się zwieść naciągaczom! Jest miejsce oznaczone jako „Czarny Rynek Cygar” tuż za La Real Fabrica de Tabacos Partagas, ale można tam kupić co najwyżej uszkodzone cygara, a w najgorszym wypadku nietrafione. Uważaj, bo celnicy mogą Cię tym niepokoić! (prosząc o fakturę i numer uwierzytelniający na pudełkach cygar)
  8. Nie wymieniajcie pieniędzy na ulicy, bo skończycie z fałszywymi pieniędzmi albo z moneda nacional zamiast convertibles, które są 25 razy mniejszym pieniądzem
  9. Gospodynie zawsze zapytają Was w naturalny sposób: „O której godzinie chcecie zjeść śniadanie? „tak jakby to było wliczone w cenę. Śniadanie NIGDY nie jest wliczone w cenę casas (podobnie jak kolacja). Zawsze należy zapytać o cenę (która zazwyczaj wynosi 5CUC/osobę).
  10. W casas zadają też pytanie „czego się napijesz?” przy kolacji, tak jakby napój był wliczony w cenę kolacji. Kolacja w casa NEVER zawiera napój. Zawsze trzeba pytać o cenę (to ból w tym kraju, trzeba być cały czas w trybie „uwaga! zdzierają ze mnie” :D)
  11. Ktoś z Tobą rozmawia, mówi po angielsku (lub nie) i wydaje się być zbyt miły, aby było to naturalne. Wkrótce zaproponują Ci zakup cygar/konopi, poproszą o pieniądze, polecą restaurację, koncert, zaproponują taksówkę itp. Nie jest tak z każdym, kto się do Ciebie zbliża, więc bądź otwarty na dyskusję, ale bądź przygotowany na rozczarowanie przez większość czasu.
  12. Rachunek z restauracji jest przedstawiony. Z 10% spadającymi z nieba (najwyraźniej opłata za obsługę). Jest to narzucony napiwek, ale i tak wszyscy turyści dodają 10% napiwku. Francuzi będą tym urażeni, ale przyzwyczajajcie się do tego! Tak samo zawsze sprawdzaj rachunek: ceny mogą się nieznacznie różnić od tych w menu, albo lista zamówionych dań nie ma nic wspólnego z tym, co masz na stole. Sprawdź również, czy zmiana, którą otrzymujesz, jest wymienialna i czy niczego nie brakuje.
  13. Na Kubie wiele rzeczy nie jest za darmo dla turystów, nawet sikanie! Przed toaletami (w restauracjach, barach, na dworcach autobusowych, …), zawsze znajdziesz małe pudełko na napiwki. Jak na razie nic nienormalnego. Jednak zawsze będziesz miał przed toaletą sprzątaczkę, która będzie się na ciebie gapić i wywierać na ciebie presję. Czy napiwki są obowiązkowe? Nie mam pojęcia, ale nie jest podany żaden kurs (generalnie daję 1 do 5 CUP – moneda nacional lub 0,04€ do 0,20€). Tak więc, jeśli nie masz moneda nacional lub drobnych monet, będzie Cię to kosztować co najmniej 1€ (a oni zawsze będą udawać, że nie mają żadnej wymiany). W takim przypadku powiedz im „lo siento, no tengo cambio”, miej nadzieję, że to minie i wyjmij swój własny papier toaletowy.
, , , ,

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *