Mimo, że nie dbam szczególnie o swoje urządzenia, a zabiłem ich całkiem sporo (siadając na nich, lub upuszczając je regularnie…), nigdy nie miałem przypadku martwych pikseli lub poziomych czarnych linii na moich ekranach… aż do teraz – z moją Toshibą Kira-102 (to ta po lewej na zdjęciu)

Szczerze wierzę, że mój laptop ma, u podstaw, wadę fabryczną. Kupiłem go na Fnac w 2014 roku dla jego Core i7 zdolnego do czytania moich plików Excela na poziomie 60 000 wierszy – pozostawiając mój PEL: 1300€ w tamtym czasie. Po tygodniu klawisz „strzałka w prawo” sam wypadł z klawiatury. Mogłem zmienić komputer w tym czasie, ponieważ był on jeszcze na gwarancji. Wolałem jednak kupić nowy klucz niż przeinstalowywać całe oprogramowanie i na nowo konfigurować swoje preferencje. Pomyłka! Po 3 tygodniach nie mogłem już załadować komputera. Kierunek SAV z Fnac, który zwrócił komputer bez żadnych modyfikacji, mówiąc nam, że to było po prostu konieczne, aby poczekać kilka dni. A fakt, że ładowarka jest na stałe podłączona do gniazdka zajętego przez wszystkie zaawansowane technologicznie sprzęty w mieszkaniu – całkowicie wybił ładowarkę
A potem, w sierpniu zeszłego roku (2017), po moim locie Budapeszt – Bukareszt, zauważyłem około 10 poziomych czarnych linii na moim komputerze. Niektóre z nich pokrywały cały ekran, inne miały 2-3 cm długości i rozchodziły się w miarę upływu czasu. Wszelkie próby reinstalacji karty graficznej, dzikie wciskanie ekranu (wiem, jestem okrutny w stosunku do swoich urządzeń), restarty… kończyły się całkowitym niepowodzeniem
To był 2 raz, kiedy leciałem z moim komputerem. A ponieważ spał w (suchym i czystym) garażu przez rok, kiedy ja latałem po świecie, myślałem, że ten okres bezczynności go wykończył
Znalazłem stronę internetową sprzedającą płytki Toshiby, ale nie wiedziałem jak samemu je wymienić, a biorąc pod uwagę cenę (80€) nie byłem pewien czy są one kompatybilne z moim komputerem (który ma ekran dotykowy). JB i ja uzgodniliśmy, że kupimy inny komputer, jak tylko wrócimy do Francji we wrześniu – ponieważ moja Toshiba nie jest już na gwarancji
A potem wyjechaliśmy na 4 dni na weekend, oczywiście bez komputera. Kiedy wróciliśmy, większość pionowych linii zniknęła! Więc to nie były martwe piksele!
Jednak przy intensywnym użytkowaniu znów pojawiły się inne linie, a im więcej korzystałem z komputera w ciągu dnia, tym bardziej linie się rozciągały
We wrześniu 2017 roku lecieliśmy z powrotem do Francji i po locie mój ekran się pogorszył! Na ekranie pojawiły się czarne plamy i około 20 poziomych linii. Zdegustowany, powiedziałem sobie, że w tym stanie nie mógłbym go nawet sprzedać ponownie
Wyłączyłem go, a kilka godzin później, narzekając z dziewczyną, wyjąłem komputer ponownie, aby pokazać jej uszkodzenia: „widzisz, muszę go teraz wyrzucić i kupić nowy”, ale wszystkie linie zniknęły. Znalazłem mój ekran jak nowy! Mój przyjaciel się roześmiał i powiedział, że komputer pewnie bał się wyrzucić i sam się wyleczył 😀
Po namyśle zdałem sobie sprawę, że włożyłem go do zbyt dużej torby ochronnej – wypełniłem ją więc gazetami – co musiało spowodować zbyt duży nacisk na mój komputer. Po moim locie z Marsylii do Sewilli, usuwając te gazety, uszkodzenia były mniej istotne (3-4 małe linie, które zniknęły w ciągu 3 godzin)
Rozwiązanie
Myślę więc, że moja Toshiba Kira po prostu nie lubi samolotów, ani ciśnienia. Jeśli poziome linie pojawią się po locie lub zbyt dużym nacisku, zostaw komputer w spokoju na kilka dni, a linie znikną jak cud
Praktyczna rada: jaki komputer wybrać dla cyfrowego nomady?
- Nie bądź głupi jak ja, gdy jest podejrzenie wady fabrycznej (klawisz, który wychodzi po tygodniu), żądaj natychmiast wymiany komputera.
- Kup komputer co najmniej dwa miesiące przed wyjazdem w podróż dookoła świata, to czas na odkrycie ukrytych wad i wymianę na inny komputer.
- Szczerze wierzę, że kupując komputer z ekranem dotykowym, całkiem uzasadnione jest wykupienie dodatkowego ubezpieczenia przedłużającego okres gwarancji (upewnij się, że gwarancja jest międzynarodowa).
- Ultrabooki są dobre, ale kiedy jesteś pracownikiem nomadycznym, musisz wybrać ultra wytrzymałe modele. Nienawidzę Apple, ale muszę przyznać, że są naprawdę stworzeni do tego, a ich obsługa posprzedażowa jest dostępna wszędzie na świecie.
- Kupując komputer zwróciłem uwagę tylko na klawiaturę, ale okazało się później, że ekran był dla mnie ogromnym problemem, bo czytelność ekranu jest bardzo zła, gdy siedzę na dworze (wygląda jak lustro, okropne!). To samo dotyczy pracowników nomadów, którzy często muszą pracować z nogami na plaży/basenie, więc wybierz ekran dostosowany do swoich potrzeb.
p/s: nie tylko ja znęcam się nad swoim komputerem, mój kot też to robi
