Nasz pobyt w Stambule w 2022 roku (Turcja)
Zaraz po Dubaju, między listopadem 2021 a marcem 2022 przeplataliśmy pobyt w Stambule i we Francji. Wykorzystaliśmy okazję, aby odwiedzić naszego ulubionego poliglotycznego dentystę w Stambule i zobaczyć kilka miejsc, których nie odwiedziliśmy ostatnim razem. Turecka waluta gwałtownie traci na wartości, więc możemy cieszyć się podwójnie.
Tym razem korzystamy z covidowych cen i mieszkamy w samym centrum dzielnicy Karakoy, 100 metrów od wieży Galata (Galateia Residence, link do Bookingu) i 10 metrów od stacji metra. To bardzo tętniąca życiem dzielnica z mnóstwem restauracji. Nasze mieszkanie ma dwa biurka, jest bardzo dobrze ogrzane i bardzo ciche, co jest miłe, bo zima w Turcji potrafi być ciężka. Kilka tygodni przed naszym przyjazdem była śnieżyca i cały Stambuł obudził się z 2 metrami śniegu i problemami komunikacyjnymi (oczywiście). Z tego, co pamiętam, zapłaciliśmy 52€/noc. To idealne mieszkanie dla pary cyfrowych nomadów, uwielbiamy je <3
Spędziliśmy też kilka dni w hotelu The Artisans (link do Bookingu), nieco na uboczu, ale jego komfort i infrastruktura idealnie odpowiadają naszemu nomadycznemu stylowi życia: długi bar, restauracja z panoramicznym widokiem, szybki internet, bardzo mi się podoba. Na krótką podróż służbową polecam!



Nadal chodzę do tureckiego łaźni (najlepszej na świecie). Moja ulubiona łaźnia Kılıc Ali Pasa Hamam, jest cała z marmuru. Nadal trzyma ceny w TL (podczas gdy wiele miejsc dla turystów ustala ceny w euro lub dolarach, aby nie odczuć spadku liry tureckiej). Więc z moimi dochodami w euro czuję się strasznie bogaty lol (570TL za łaźnię i 590TL za godzinny masaż, wiedząc, że podczas naszego pobytu TL mocno waha się, 1€ = 15TL albo 20TL).
Wieża Galata
To nasz trzeci raz w Stambule, ale zwiedzamy ją po raz pierwszy. Bilety trzeba kupić przy starym tramwaju (około 10€/osobę). Lepiej zwiedzać w tygodniu, bo w weekend jest mnóstwo (tureckich) turystów. Wjeżdża się windą, a schodzi schodami (łatwe).
Uważana za jedną z najstarszych wież na świecie i jeden z symboli Stambułu, wieża Galata została wpisana na listę tymczasową światowego dziedzictwa UNESCO w 2013 roku. Używana jako wieża strażnicza przeciwpożarowa, nazywana była również Galata Fire Tower. Wieża Galata została zbudowana po raz pierwszy przez bizantyjskiego cesarza Justyniana w latach 507-508 n.e. Genueńczycy odbudowali obecną wieżę w latach 1348-49. Została uszkodzona przez trzęsienie ziemi w latach 1500. Po naprawie dodano przeszklony wykusz na najwyższym piętrze. W 1831 roku wieża ucierpiała w kolejnym pożarze, dodano dwa dodatkowe piętra i zwieńczono ją słynnym stożkowym dachem. Budynek został ostatnio odnowiony w 1967 roku.
Ci, którzy mają lęk wysokości (jak ja), mogą mimo to cieszyć się widokiem, pozostając w środku. Widok 360 stopni jest bardzo satysfakcjonujący i wart każdego centa.





W Stambule zwierzęta bezdomne są zawsze traktowane z wielkim szacunkiem. Handlarze i mieszkańcy karmią je i opiekują się nimi. Widać dużo kotów i psów śpiących na krzesłach przeznaczonych dla klientów. Ten mały, dobrze odżywiony kotek jest moim ulubionym. Jest bardzo czuły, ale podczas pieszczot koniecznie chce siedzieć przy tych metalowych drzwiach 😀 nie wiem dlaczego.


Hagia Sophia
Wróciliśmy, aby zobaczyć Hagię Sophię zamienioną na meczet. Podczas modlitwy chrześcijańskie wizerunki są zakrywane zasłonami, a dostęp na górne piętro jest zablokowany. Nie zostaliśmy wystarczająco długo, aby sprawdzić, czy po modlitwie dostęp jest możliwy. W każdym razie widzieliśmy, że duża frekwencja zniszczyła budynek, w przeciwieństwie do tego, co widzieliśmy ostatnim razem. Jedyną dobrą wiadomością jest to, że wstęp jest teraz bezpłatny.


Meczet Çamlıca

To była wizyta, którą chcieliśmy odbyć od dawna, ale dopiero w słoneczny dzień zmobilizowaliśmy się, aby wziąć taksówkę do meczetu Çamlıca. Położony na azjatyckim brzegu, ten meczet otwarty w 2019 roku jest największym w Turcji i góruje nad okolicą. Gdy tylko mamy dostęp do tarasu lub czegoś podobnego, widzimy go w oddali.
Już od wejścia zachwycają nas drzwi i wiele złotych arabskich kaligrafii. Wygląda na to, że kaligrafia została stworzona dla tego języka, jest taka piękna. Zapytaliśmy naszego przyjaciela francusko-tureckiego, kiedy najlepiej zwiedzać meczety. Sprawdził godziny modlitw i poradził nam iść wcześnie rano bo w tym okresie godziny modlitw są bardzo blisko siebie po południu.


To naprawdę dobrze, że można zwiedzać tak piękny meczet bez rusztowań, hałasu… bo piękne stare meczety są często w remoncie i trudno podziwiać pełną architekturę z powodu rusztowań.


Wyjdźcie małymi drzwiami i obejdźcie meczet, aż dojdziecie do miejsca, gdzie zostawiacie buty w szafkach.
Wnętrze jest ogromne i ma kilka poziomów. Poświęćcie czas na zwiedzenie wszystkiego, można podejść blisko kaligrafii i zobaczyć meczet z lotu ptaka.






Jak wszędzie, strefa modlitwy jest dostępna tylko dla mężczyzn; kobiety modlą się gdzie indziej, z dala od wzroku.
Panuje tu wyjątkowa atmosfera, naprawdę dobrze się tu czuję. Bardzo, bardzo mi się podoba!

Korzystamy z tego, że jesteśmy na kontynencie azjatyckim, i wybieramy się do restauracji, menemen, która naszemu przyjacielowi bardzo smakowała. Jedziemy tam taksówką i zostajemy wysadzeni w pobliżu. Zauważam długą kolejkę przed food truckiem. Zaciekawiona, również ustawiam się w kolejce. Kiedy wyciągam banknot 50TL, dają mi znak, że to za darmo. Godzinę później camion zniknął. Nie do końca zrozumieliśmy, dlaczego rozdawali jedzenie za darmo. Może to związane z zasadą, że muzułmanie powinni oddawać biednym część swoich dochodów. Ogarnia nas lekkie poczucie wstydu, bo nie jesteśmy biedni lol. W każdym razie ci, którzy stoją w kolejce, też nie wyglądają na biednych. Trudno, złożymy datki w inny sposób, żeby odpłacić za ten gest dobroci.


W każdym razie atmosfera na azjatyckim brzegu jest niezwykła. Jest mnóstwo ludzi, sklepów, jubilerów… nie wiadomo, na co patrzeć.


Prom
Powoli kierujemy się na prom, żeby wrócić na europejską stronę. Tym razem turyści na górnym pokładzie karmią mewy chlebem, rzucając im go, i przez całą dwudziestominutową podróż towarzyszy nam setka ptaków – to był niezapomniany widok!


Bilet na prom można opłacić kartą transportową używaną w metrze i tramwaju. Trzeba wiedzieć, że zakup karty i doładowanie nie są intuicyjne w automatach. Gorąco polecamy kupić kartę bezpośrednio w kiosku z gazetami. Nie pobierają prowizji.
Zaraz po wyjściu z promu przyciąga nas nieodparty zapach ryby z grilla… a potem odkrywamy targ rybny, jakiego jeszcze nie widzieliśmy. No proszę! Rybki pochodzą prosto od setek rybaków na moście tuż obok.



I oczywiście stragany z nadziewanymi małżami aż kipią w stolicy. Teraz obowiązują ceny według rozmiaru: 2TL za najmniejsze i 3TL za duże. JB śni o nich po nocach i to jego mały „deser” wieczorem, nawet jeśli jest słony.

Zakupy
Jeśli chodzi o mnie, narobiłam masę zakupów. Nie dla siebie, ale dla moich przyjaciółek.
Wspominałam wam między innymi o pierścionku robionym na zamówienie na moich oczach, gdy patrzyłam z zachwytem – przez tureckiego jubilera. Gorąco polecam to doświadczenie, zwłaszcza jeśli szukacie pierścionków zaręczynowych lub ślubnych.


Po odkryciu sklepu z perłami i biżuterią z kamieni naturalnych za grosze, dostałam zamówienia od moich przyjaciółek i przywiozłam to wszystko do Francji ahaha 😀


Sklep nazywa się Taş Sandığı i jest taki niedaleko Taksim, właśnie tam poszłam. Niestety nie jest oznaczony w Google Maps, więc idźcie tutaj (google maps), po lewej zobaczycie sklep Taş Sandığı.
Naszyjniki z pereł (prawdziwych hodowlanych) kosztują około 10€, a bransoletki 2-3€ w zależności od kamieni. Kupiłam je dla koleżanki, która zna się na kamieniach naturalnych, i powiedziała mi, że niektóre kamienie, które wybrałam przypadkiem, są dość rzadkie i lepszej jakości niż te, które można znaleźć w Europie. Akceptują płatność kartą. Unikajcie weekendów, bo wszyscy walczą o to, żeby napełnić swój koszyk 😀 Znajdziecie tam też roll-ony, guasha… to istne szaleństwo! Dobrze, że nie jestem podatna na kamienie, bo inaczej nie mogłabym się oprzeć tym szalonym cenom!



Restauracje
Oto kilka nowych adresów, które odkryliśmy. Nie podaję cen, bo z powodu inflacji w Turcji ceny będą ogromnie się zmieniać w nadchodzących dniach i miesiącach. W przeliczeniu na euro można zjeść bardzo dobrze za 5-10€/osobę.
Bilice Kebap
Ten ogromny talerz kosztuje niewiele, a my się nim zajadamy. Byliśmy tam kilka razy, tak bardzo uwielbiam ich skrzydełka z kurczaka menemen, i jagnięce szaszłyki.


Restauracja Mabou
Ta restauracja to nasza stołówka. Jest menu z 3 lub 4 daniami, które zmienia się codziennie. Wszystko robione domowo, z miłością. Kuchnia jest fusion, jada się dobrze i odkrywa mnóstwo nowych smaków. Restauracja jest bardzo mała, więc przychodźcie wcześnie. Małe rozczarowanie jeśli chodzi o desery.
Barnathan Cafe & Brasserie
Ta kawiarnia/restauracja to nasze ulubione miejsce na niedzielny brunch. Szwedzki stół na tarasie nie jest rewelacyjny (w ogóle), ale raz można spróbować ze względu na piękny widok na wieżę Galata. My wolimy zamawiać z karty na parterze. Uwielbiam ich menemen, (omlet z pomidorami), gorącą czekoladę, a JB uwielbia ich sałatkę z łososiem.
Zawsze można pójść na górę robić zdjęcia po dobrym posiłku na parterze.


Café Didar
Niedaleko gabinetu mojej dentystki, to miejsce, gdzie się pocieszam po długiej wizycie. Jest menemen, jakiś taki pyszny.

Develi Nisantasi
Niedaleko ekskluzywnych sklepów i hoteli znajduje się ta bardzo popularna, ale ładnie urządzona restauracja, gdzie można spróbować wielu tureckich potraw. Byliśmy tam z naszym francusko-tureckim przyjacielem, który zamówił za nas. Nie znam nazw potraw, których udało nam się spróbować, ale wszystko było pyszne. Myślę, że możecie tam pójść i zamówić na chybił trafił.





Libański brunch w Arada Cafe
JB uważa, że jest super, super dobry. Mnie smakuje trochę mniej (jestem wybredna), ale ilość wystarczy, żeby nakarmić całą rodzinę.
Ismiz Gucumu Menemen
Na azjatyckim kontynencie można zjeść menemeny z różnorodnymi składnikami. Jeszcze nigdy nie widziałam menu z takim wyborem menemenów. Nie wahajcie się wybierać losowo, i tak wszystko jest dobre.


Cecconi’s Istanbul
To nie jest tureckie, ale bardzo nam się podobała otwarta kuchnia i dania tutaj.


Nobu Istanbul
To sieciówka, ale Nobu w innych miastach świata są tak drogie, że woleliśmy odkryć ten w Turcji. Położona w hotelu Ritz-Carlton, dekoracja jest przepiękna, a my mamy nawet ładny widok na stadion obok. Polecam opcję „niespodzianka” w południe za 38€


Mam nadzieję, że spodobał się wam ten dziennik podróży i że zachęci was do odwiedzenia Turcji.
Aby zobaczyć nasze artykuły o Stambule i Turcji, kliknijcie tutaj.
Planujecie podróż do Turcji? Nasz partner Nasz partner Get Your Guide proponuje bilety wstępu i wycieczki z francuskojęzycznym przewodnikiem w bardzo przystępnych cenach. Kliknijcie tutaj, aby zobaczyć, co oferują, i zarezerwować online.
